Dawno nie było forumowej ankiety
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Co weźmiesz to i tak potem filtrujesz przez swoje sumienie i rozum.
Po pierwsze - lejek jestem w tomacie bo Wiedźmaka nie czytałem, ani Lodu i Ognia, jedynie filmy oglądałem, przy czym Grę o Tron niecałą. Także z fantasy mi jakoś nie po drodze.
No więc z tego co obejrzałem, to nie ma żadnego porównania.
Wiedźmin po pierwsze to sieczka. Jak ktoś nie czytał książki to przez pierwsze cztery odcinki nie wie o co chodzi. Chronologia nie jest zachowana i nie ma żadnej podpowiedzi co dzieje się wcześniej (np postacie mogłyby byc widocznie starsze, mieć jakieś blizny, szramy, obcięte głowy itp.). W GoT sceny retrospektywne to albo komuś się śnią, albo o nich opowiada, albo coś takiego.
Dialogi. W Wiedźminie dramat. To nawet nie są dialogi, tylko jakieś zdania rzucane w przestrzeń. Na jutupce są kompilacje dialogów z GoT, np. najlepsze rozmowy Arii i Hounda, Brona i Tyriona, 20 najzjadliwszych kwestii Olenny Tyrell, itd. Spróbujcie zrobić to z W.
Słownictwo. Jak oglądam W to bolą mnie zęby. Pomieszanie terminologii stylizowanej na starą z nowoczesną. Ktoś płynie korabiem (chędożonym korabiem), by potem opowiadać o mutantach (mutant wiąże się chyba z pojęciem mutacji genów, cnie ?). Geralt opowiada coś o podgatunkach mantykory (powiedziałbym, że Linneusz się cieszy, ale preegzystencja dusz jest chyba herezją). Czarodziejka z MILFgardu :-D chwali się, że w jej kraju "poprawiają gospodarkę i finansują liczne badania", no kuźwa czekałem tylko jak doda, że obniżyli VAT.
Muzyka. Tę z GoT można słuchać dla samej przyjemności słuchania dobrej muzyki. Ta z W nie istnieje. Po prostu. Nie ma jej. Zabrakło pieniędzy ... ?
I na koniec: Moja nieletnia córka przymusiła mnie ostatnio do obejrzenia Harrego Pottera. Pierwszych dwóch odcinków. Świat wymyślony przez p. Rowling wydał mi się o wiele bardziej skomplikowany, zróżnicowany i ... ciekawszy niż uniwersum Wiedźmina.
w przypadku fimów to należałoby (chyba) mówić o podwójnym autorstwie:
autor książki + autor scenopisu (nie wiem jak nazwać: scenariusz ioraz/lub dialogi)
bo np. w przypadku filmów "Harry Potter" podaje się tak: a w pełni to w zasadzie tak:
a to link do oryginalnego skryptu Szczepana Klovesa "Harry Potter" .pdf 134 strony
więcej skryptów na scriptslug.com lub scripts-onscreen.com
pierwszy tom przeczytała siedem razy ...
Pan Łojda zfilmował Pana Tadełusza w ten sposób
otrąbiono sukces ...
Ciekawe czy data ma jakieś znaczenie.
"Pierwsze informacje o grze oraz podstawowe jej koncepcje ujawniono w 2012 roku[12]. Twórcy gry poinformowali, że rozgrywka ma się toczyć w otwartym świecie, zawierać rozbudowany edytor postaci (z wywiadu przeprowadzonego 7 lat później potwierdzono także, że edytor zapewni opcję tworzenia postaci transseksualnej[13]), czy prowadzić nieliniową fabułę z moralnymi wyborami[14]. "
aha
Nie podoba mi się zbytnio. Ta piosenka napisana jest dla pieniędzy. Obejrzę i będę oglądał dalej, ale nie dajmy kręcić neodzikusom naszych topowych dzieł.
Czy ta "akademia magów" też występowała w takiej dziecinnej formie w książkach (miałem skojarzenia z Hogwartem, jestem akurat na czasie) ?
Zwróćcie też uwagę, że w tej akademii dyrektorka zamienia jakieś uczennice w węgorze, potem widać te uczennice na balu (chyba, że to później dzieje się wcześniej), a w ostatnim odcinku Y. o tych węgorzach wspomina. Ktoś rozumie po co ten wątek ?
"Ostatnie życzenie": Elfy Sapkowskiego (zapewne celowo) są inne niż u Tolkiena. Zwłaszcza gdy toczą walkę partyzancką z ludźmi - pamiętam opisy brudnych, zawszonych "Wiewiórek".
Z "Panem Lodowego Ogrodu" dobra uwaga, Vukko Drakkainen żarłby bardzo dobrze widownię mniej chętną fantasy.