Kościół w czasach Zarazy - wątek eschatologiczno - apokaliptyczny
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Jeśli nie ma pouczać Papież, to kto? Dzielnicowy?
Co do kwestii tradsowskiej na 4Forum - tradsów wprawdzie ponoć tylko killku, ale neonów to już zupełnie zniknęło. W realu też jako o nich od dawna nie słyszałem.
Na przykład, dlaczego jego zdaniem reformy Franciszka napotykają na opory i krytykę części Kościoła. Według kard. Scoli, zjawisko to jest nieuniknione. "Papież reprezentujący ten styl był uzdrawiającym ciosem dla historii, jaki wymierzył nam Duch Święty, ażeby nas obudzić. Ze strony Franciszka mamy do czynienia z prowokacją w pełnym etymologicznym znaczeniu tego słowa. Stawia on nas w obliczu chrześcijańskiego powołania bez taryfy ulgowej. Wychodzi zawsze od gestów, od przykładów, od kultury ludu karmiącej się określoną teologią. Stąd bierze początek jego nauczanie. Na te elementy należy patrzeć jak na całość, w przeciwnym razie grozi nam, że jego propozycje odczytywać będziemy w sposób ideologiczny"
rcybiskup Mediolanu przekonany jest, że "papież potrafi dostrzec głębokie intencje towarzyszące tym, którzy wysuwają uzasadnione zastrzeżenia i unika przekształcania trudności w jałową dialektykę konfliktu"
o Scoli
Jan Pawła II, powiedział gdy mianował go Patriarchą Wenecji: "Dam ci jedną tylko radę: bądź sobą".
https://www.wprost.pl/prime-time/telewizja/391784/bp-pieronek-scola-bylby-dobrym-papiezem.html
We Franciszku pokładano wielkie nadzieje i oczekiwania. Tyle, że najczęściej bardzo sprzeczne - w zależności od tego na którą grupę się spojrzy.
Żadnej nie spełnił. Żadnej grupy nie zadowolił. Czy to spośród wiernych, czy spoza ich grona, czy wśród kleru, czy hierarchii kościelnej. No - dramat.
Przyszedł normalny człowiek, popełniający różne błędy czy lapsusy, z zupełnie innego kręgu kulturowego - trafił w żarłoczną mafię i dzicz, bo takie jest obecnie otoczenie cywilizacyjne w Europie ... To z jednej strony. A z drugiej - w przyzwyczajone do intelektualnej dysputy środowiska katolickie, dzielące włos na czworo i nie przepuszczające żadnego błędu w zachowaniu czy słowie. Koszmar
Tak to z grubsza, może bardziej niż z grubsza, widzę.
Nie mam najmniejszego zamiaru oceniać Franciszka (pontyfikat trwa), choć przyznaję, że bardzo się bałam podsumowania synodu "amazońskiego".
Póki co, bardzo serio traktuję wezwanie podczas każdej mszy św. coby się za papieża modlić i staram się naśladować kardynała Saraha, który lojalnie przy Franciszku stojąc, nigdy przeciwko niemu słowa nie powiedział. O ile wiem, nawet podczas koszmarnej "ekumenicznej" wpadki z tą szamańską kukłą, której nazwy szczęśliwie nie pamiętam i proszę mi tej nazwy nie przypominać.
Kardynał Sarah zdecydowanie moim autorytetem jest.
Może jeszcze dorzucę, że wizję przyszłości mam taką, że z tęsknotą będziemy wspominać Franciszka, jako ostatniego, normalnego papieża. Kościół miał już swoje bardzo ciemne lata. obawiam się, że kolejne nadchodzą.
Obaj zajmowali sie nierozerwalnością małżenstwa, zresztą kardynał ma jasne, i sprecyzowane poglądy hehe
https://ekai.pl/kard-scola-o-milosci-i-malzenstwie-w-nauczaniu-jana-pawla-ii/
https://www.gosc.pl/doc/5015802.Kard-Scola-o-Komunii-dla-rozwodnikow
Angelo Scola uważany jest za ucznia i przyjaciela biskupa i kardynała Ratzingera.( wystarczajaca rekomendacja ?)
Okruchy wiedzy na ten temat
http://wiez.com.pl/2019/03/01/nieswieta-swietosc-kosciola-teologia-josepha-ratzingera/
W kwestii Papieża , danego nam przez Ducha Świetego , kluczowe jest słowo prowokacja ,w niepejoratywnym znaczeniu tego słowa.
Była tu mała dyskusja o wychowywaniu dzieci, przy okazji romecka wyznania o synu.
Otóż od wieków Kosciól podejmuje proces wychowawczy w stosunku do swych dzieci, krnąbrnych i oddalonych , ba całkiem obojetnych.
Idzie takze droga pewnych prowokacji , bo obszar w którym sie porusza - Ewangelia - jest określony scisle.
Dzieje się to na pewno w dziedzinie studiów biblijnych, odczytania słów Pisma Świetego w kontekście czasow , w których zostały napisane, drobiazgowego tłumaczenia fraz i poszczególnych zwrotów.
Ks profesor Witczyk ogromnie docenia stanowisko i przychylność papieża Franciszka dla pracy Papieskiej Komisji Biblijnej.
Tak zupełnie na skróty, i zeby napisać szybko- grzeczne i dobre dzieci muszą sie pogodzić, ze Ojciec zajmuje sie tym nieznośnym , na manowce zbieglym bratem.
Kościół jest dla grzeszników, bo zdrowi nie potrzebują lekarza.
Ale media zawsze spekulują na ten temat.
podgrzewając kociołek i dzieląc po swojemu
Lato 1974. Przez opustoszałe ulice Monachium idzie ks. prof. Józef Ratzinger. Rozgląda się zadziwiony, miasto wymarłe, w zasięgu wzroku żywej duszy. Na horyzoncie majaczy jakaś sylwetka. Idzie w jej stronę, przygląda się, a to -- Hans Kung! Podchodzi bliżej i pyta:
-- Hansie, co tu się stało?
-- Ach Józefie, finały Weltmajsterszaftu w futbolu!
-- Aha.
A teraz koniez blogiego farnienta , obowiazki wzywajowują , acz milo by bylo, by kulezeństwo z równą toska pochyliło swe rozumne głowy nie tylko nad kardynałem S, co na treścia jego wynurzenia :0
Za złamanie obostrzeń epidemiologicznych.
Barcelona, bazylika Sagrada Familia, abp Juan Jose Omelli i kataloński (Hiszpania) premier Quim Torra.
Ci co tam wchodzą to wolontarjusze
Wolni murarze
a tam pokazują mi się wieści ze świata, czyli wp .pl
"Polacy chcą opodatkować Kościół i księży."
rozumiem - sezon ogórkowo-koronawirusowy....
Trąd
-dużo więcej wolnych ławek obecnie niż rok temu,
-ksiądz w trakcie kazania zwrocił na to uwagę, że z okazji pandemii część osób do chodzenia do kościoła już nie wróciła po przerwie "lock-down'owej"
Osobiście nie mam w rodzinie lub wśród bliskich znajomych takich osób które by w ciągu ostatniego roku zrezygnowały z chodzenia do kościoła, ale być może wśród takich któży byli na granicy to się właśnie tak potoczyło? Macie jakieś przykłady/dane z własnych obserwacji?
TP: Skąd się bierze opór przed komunią na rękę?
JP: Z głupoty księży.
JP, o. Józef Puciłowski, dominikanin krakowski, jego klasztor jest w tej chwili zamknięty z powodu kwaranntanny.
JP: Nie wiemy, czy to przez rozdawanie do ust, ale nie można tego wykluczyć.
=
Dla wyjaśnienia: nie jestem przeciwnikiem przyjmowania na rękę w czas zarazy, jednak jednocześnie dostrzegam pacyfikację wiernych (i kapłanów!), którzy chcą na usta, a po to - tak uważam - aby już po zarazie łatwiej przestawić wiernych na powszechne przyjmowanie na rękę.
oraz
Spotkałem się z opinią i nie wiem na ile jest poprawna teologicznie, że wierny przyjmując Ciało Chrystusa na rękę, de facto staje się nadzwyczajnym szafarzem, gdyż sam sobie udziela Komunii (przyjęcie komunii = spożycie Ofiary/Hostii).