100 dni PAD i następne wybory
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
@uhr
co do górników i głosów to tylko spośród rodziny i znajomych
i na "sinus-cosinus-alfa' Rozuma zawsze można liczyć
ale trzeba pamiętać, że wokół kopalni - podobnie jak w automotive - jest cały łańcuch zatrudnień okołokopalnianych,
oraz że górnicy dowożeni są do pracy, jak ci z Piekar Śl. (gdzie kopalnię zamknięto, ale bez zeolnień)
Zadziwiające, jak łatwo nam (mnie też dotyczy) przychodzą uogólnienia, do których w ogóle nie mamy prawa. Te wszystkie okrągłe zdanka typu
"górnicy są przeciwko..."
"zagranica zagłosuje tak, albo siak..."
itp.
Tymczasem przywołanie rzeczywistych wyników sprzed pięciu lub czterech lat może taki obrazek dokładnie wywrócić na opak
Rzecz jasna sytuacja przez ten czas mogła ulec zmianie. I uległa. Dosyć istotnej, bym rzekła.
A jedyne hasło programowe Czaskowkiego, które ja wyłapałam brzmi jakoś tak:
"Żelazem wypalę do żywego wszystkie zmiany, które PiS wprowadził."
Niewątpliwym odbiorcą tej sympatycznej zapowiedzi widzi mi się grupa bywszych ubeków. Chociaż oni chyba zdążyli już poumierać, nie przeżywszy za te marne 2 tysiące.
Chamskiej hołoty* i debili wszelkiej maści i wyznań nie zamierzam szacować - szkoda mi czasu, a żadnym sondażom nie ufam.
I tyle.
*genialne określenie - tym razem jakoś nie widać żadnych kretynów z tabliczkami "jestem chamską hołotą"
Prof. Legutko napisał kiedyś książkę „Antykaczyzm”. Chyba muszę ją przejrzeć.
Trochę Kolega mnie uspokoił. Skala zrycia indywidualnego nie jest istotna w wyborach. Istotny jest zasięg. Głęboko zrytym współczuję. Prawdę pisząc czuje się podle bo okazało się że mam bardzo blisko siebie, wśród rodziny i przyjaciół, takich głęboko zrytych. Nie spodziewałem się że aż tak głęboko. Wydaje się że nieodwracalnie. To już sprawa boska i tylko modlitwa może pomóc, no i post.
To jest odpowiedź na największe uderzenie propagandowe w historii ludzkości. Umiarkowanie udane ale trudno, by było zupełnie nieudane.
Proszę ten tekst przeczytać dosłownie. Największe znaczy największe a ludzkości znaczy ludzkości.
A Antykaczyzm przeczytać warto.
Wua La.!
Krakowska policja zatrzymała wandala, który sprayem namalował na elewacji Sukiennic napis "Duda 2020". Okazało się, że to nie jedyne miejsce w stolicy województwa, które zostało zdewastowane. Zatrzymany mężczyzna jest "podejrzany o zniszczenie zabytku".
Jak informuje lokalny portal lovekrakow.pl, podejrzany o zdewastowanie historycznego obiektu w centrum Krakowa jest 82-latek. Starszy mężczyzna (zwolennik kandydatury Andrzeja Dudy) zeznał, że w ten sposób chciał wyrazić poparcie dla urzędującego prezydenta. Oprócz pomazania elewacji Sukiennic, zniszczył także frontową ścianę kamienic przy ulicy Sławkowskiej oraz jeden z domów na Kazimierzu.
Mikke, według mojej analizy popartej 20 letnim studiowaniem tematu agentury rozmaitej maści, nie jest agentem wpływu lecz gawnojedem. Zresztą jego charakter, arogancja i buta bardzo temu sprzyja.
Ale skoro jest gawnojedem, mówi od siebie a nie po linii partii. Co ma zresztą sporo plusów, np go bardzo uwiarygadnia. Przeto w 2010 proponował głosować na JarKacza ("bo za nim stoi mniejsza banda"), teraz nie proponuje na nikogo, ale na pytanie dziennikarki co sądzi o słowach JarKacza o hołocie, zupełnie nieoczekiwanie powiedział, że się zgadza. Nie w tych słowach, no ale:
(kurde, wklejam z czasem a tu zaczyna od początku. @polmisiek, @romeck, co robię źle?
wypowiedź od 14minuty i 58 sekundy)
Wyobraźmy sobie że w katastrofie z podejrzeniem zamachu ginie Tusk jako urzędujący premier, albo Komorowski, urzędujący prezydent - i co, wszyscy jesteśmy PeOwcami? Ja nie - i sorry, ale zdania nie zmienię.
Mogę wtedy powiedzieć, że jestem Polakiem i jako że zginął premier czy prezydent mojego kraju, cierpię z tego powodu. Współczuję też rodzinom, itp. No ale PeOwcem nie zostanę ani na chwilę.
Skalę antykaczyzmu obrazuje zbydlęcony, sikający na znicze, motłoch pod pałacem niedługo po katastrofie. Skalę pokazuje zacietrzewienie widoczne na forach, SMach, czy na żywo, gdzie ludzie albo w formie żartu, albo na poważnie, życzą JarKaczowi śmierci.
Dziś wystarczy spreparować obrazek w necie, że jakiś "zwolennik" modli się do Dudy o zbawienie Polski. Myślisz że nie chwyci?
Wczoraj zadzwonilem imieninowo do swojej serdecznej koleżanki z liceum i podzieliła się ona poczuciem ogromnego osamotnienia w otoczeniu galopującej trzaskozy wśród krewnych i znajomych (nie dotyczy to jej małżonka na szczęście).
Sądzę że nasi po prostu milczą nienawistnie. Do pewnego stopnia można to zrozumieć - dyskutowanie z hołotą nie należy to przyjemności. A hołotą może być każdy z pozoru normalnie wyglądający człowiek.
moi sąsiedzi są serdeczni, mili, uśmiechnięci..