Rafał Trzaskowski wygrał, Andrzej Duda przegrał
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Chyba że Koledzy i Koleżanki byli antypisem. Ja nie. W 2005 głosowałem na PiS i Kaczyńskiego, w 2007 w ogóle. Co jest oznaką głupoty, ale nie antypisu. Zresztą krótko później zmądrzałem.
Znajoma wczoraj na treningu biegowym gdakała o tym jak to zrobiła sobie naszywki z ośmioma swiezdami. Bez kontekstu od czapy zagajając niepodjęty przez nikogo temat.
Dlaczego?
A bo teraz niech się ONI żołądkują, zgrzytają zębami itp. Ja sobie chętnie posłucham, popieszczę uszy, pouśmiecham się litościwe i będę się napawał ich wściekłością i bezsilnością
Tak, wiem, jestem złym człowiekiem.
I też wiem to samo.
:-??
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
Zdarza mi się niestety ostatnio stykać ze starymi komuchami (niektórzy 70+, ale "na chodzie") plującymi na prawicę i ktoś powiedział coś w stylu "daj spokój, to stary człowiek".
Mam dylemat, ale...szmacić się przez lata bezkarnie to mogli, a teraz się starością zasłaniają?
Czy zawsze tak było? Zapewne Ignatz (na prezydenta) to wie...
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
To znaczy, to „wrzucanie” oczywiście powinno być spersonalizowane, urbanoida można potraktować inaczej niż starego hipisa.
Autor pisze, że człowiek odkładający nawrócenie na ostatnią chwilę przypomina kogoś, kto skacze do studni z myślą "a może nic się mi nie stanie?" Prowadząc złą moralnie egzystencję przez wiele lat bardzo trudno się przed śmiercią nawrócić, bo "umierające drzewo upada zwykle w tym kierunku w jakim skłaniało się przez całe życie". Tak więc chyba "wrzucać" warto...
'Ku Bogu' - raz w tygodniu coś pilnie odsłucham!
Jeśli delikwent rokuje, to nie.
Jeśli to bliska rodzina, współpracownik, klient, itp - to można sobie zupełnie niepotrzebnie (i bez żadnej korzyści dla państwa i narodu) spieprzyć poprawne relacje. I zablokować ewentualne rokowania na przyszłość.
Ale jeśli to bliscy znajomi, gdzie ryzyko zerwania kontaktów jest niskie, osoby z pewnym jednak dystansem, albo rokujący szanse na myślenie - to pewnie że tak! Wskazane, szpileczka, kijek w mrowisko czy tam psztyczek w nos - bardzo ok.
Kiedyś Ziemniak pisał, jak ktoś rzucił za nim tekstem "pisior" czy coś w ten deseń, na co on odpalił "pozdrawiam wyborcę Giertycha". Na co tamtem oczywiście dostał apopleksji - i o to chodzi.
W ogóle obecna wojna ideologiczna, zwłaszcza w necie, opiera się w dużej mierze na tym kto z kogo większą bekę zrobi. Stąd każda szpila na wakę złota:)
A tu przykład:
Komuchami byli, plują nadal na prawicę (czyli zero refleksji) - jazda z nimi.
Żyjemy w świecie, w którym każda informacja jest do sprawdzenia na wyciągnięcie palucha do smartfona, więc określony zestaw zapatrywań jest kwestią wyboru, ewentualne niedoinformowanie w zasadzie też. To są okoliczności pozwalające dobrze jak nigdy stosować wielki dar wolnej woli.
Sytuacja - wiadomo - nie jest nigdy modelowa, więc w całość wpisuje się nieprzypadkowo pierwszy grzech główny, który kieruje sporo ludzkiego wysiłku w ornamentykę poprawiającą image. Jeśli więc ktoś kupuje zestaw plugawych przekonań, to zawsze w trosce o jakieś dobro, zawsze w związku z pięknymi ideałami, lub jeśli sprawa jest nie do obrony zostają koła ratunkowe: oszukali mnie, ew. byłem niedoinformowany, ew. zasięgi ze słusznej bańki informacyjnej nie dotarły.
A guzik tam.
Blisko, ale jednak osobno stoi sprawa rozmowy osoby zażywającej regularnie medium tvn + niemieckie portale + media społecznościowe z osobą niezażywającą.
Ta druga raz dwa orientuje się, że dialog z obłędem nie jest możliwy.
Wielki postęp technologiczny dokonał się w tym względzie w ostatnich latach.
To też trochę apropos porównywania wojowania w internetach teraz a kilka lat wcześniej. Nie są to już te same media, ciężko jest je porównywać.
Lepiej tego ująć nie można bo jagżeż tu odpowiedzieć na propozycję typu "zamówiłam naszywki z V I I I gwiazdkami chesz?"
Jeśli w nich z jakiegoś powodu zwycięży opcja lewacka/antychrześcijańska/antypolska i zacznie się cenzurowanie, to łatwo sobie wyobrazić konsekwencje, a właściwie to już nie trzeba sobie wyobrażać...
To ich wykańcza
Czasem udawało się kogoś w ten sposób zawstydzić, ale to trzeba lubić i traktować jako zabawę, bo jako forma dyskusji czy apostolstwa nie ma sensu.
Nie w tym leży problem, to są wymówki.
Jeśli ktoś ma wolę łykać syf i truciznę to nic się z tym nie da zrobić.
No chyba, że centralnie zakazać i skutecznie tego pilnować. Ale to się ociera o papierową proklamację raju na ziemi.
Główne media przesuwają się w widoczny sposób "na lewo", wiodące korporacje obwieszają się od dawna tęczowymi flagami, zwalniają pracowników za poglądy i jakoś obroty im nie lecą na pysk i klikalność nie spada.