Stowarzyszenie Ostatnich Dzwonków
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
zresztą mający swój autentyczny pierwowzór
Natomiast absolutne kultowa była dla nas "Lawa- rzecz o "Dziadach" Adama Mickiewicza" w reż.Konwickiego. Byliśmy chyba z kilka razy, nawet śpiewaliśmy gromko na przerwach tę szatańską pieśń "Zemsta na wroga!" Choć "mimo Boga" omijałem bo jakoś nie chciało przejść przez gardło...
Ale tam też była goła baba, chyba nawet trzy...
Wtedy zresztą była chyba odgórna wytyczna bo prawdopodobnie Partia chciała żebyśmy myśleli raczej o dupie Maryni niźli o polityce. Był taki wylew erotyki, promowanie nudyzmu ale i np. słuchowiska radiowe- czytanie "Zwrotnika Raka" Millera i tym podobnych wypocin.
Nawet w ekranizacji "Nad Niemnem" Justyna pokazała się całkiem na golasa żeby uczniowie mieli co komentować.
I dni temu małowiela wyświetliła mi się lekrama filmu pt. Czyściec (pytałem wasz nawet czy coś o nim wiecie). Film opowiada o życiu lub jego fragmencie Stefanii Horak (której fragment książki wkleiłem w innym wątku).
W roli głównej gra w tym obrazie Kożuchowska Małgorzata - o której mówi (czy mówiło?) się, że jest po naszej stronie. Ja nie oglądam seriali, pomponików nie czytam, nazwiska cwelebrytów niewiele mi mówią, toteż nie wiem, na wiele słuszna była to opinia, ale taka do mnie dotarła. Take miałem wrażenie.
I otóż dziś, dana Kożuchowska wypedziała się na łamach tabloidu czy tam innego mediuma:
„Kiedy byłam w ciąży tak długo oczekiwanej, każdego dnia drżałam o zdrowie swojego dziecka. Aż do pierwszego badania mającego stwierdzić ewentualne wady. Trudno je było przeprowadzić, bo dziecko na skutek mojego stresu było bardzo ruchliwe. Przed badaniem rozmawialiśmy z mężem, że nawet gdyby coś było nie tak, to dziecko urodzę. Taka była nasza wspólna decyzja. I pamiętam jak dziś tę wielką ulgę, że dziecko jest zdrowe! Miałam szczęście? Tak! Miałam wielkie szczęście! Po co o tym opowiadam? Bo przecież każda mama i tata chcą mieć zdrowe dziecko, dla każdego aborcja to ostateczność (wierzę, że tak jest) pozostawia wyrzuty sumienia na całe życie. Ale Bóg dał człowiekowi wolną wolę. I człowiek z tej wolnej woli ma prawo korzystać, ponosząc wszelkie często bardzo bolesne konsekwencje swoich wyborów.
Prawo, które odbiera człowiekowi tę wolność (nawet to ustanowione z dobrych intencji), nie rozwiąże problemu. Zawsze człowiek wyboru musi dokonać sam”.
I teraz są dwie ewentualności:
albo ona przeprowadza taki wywód logiczny dlatego, że jest kobietą, do tego blondynką.
albo dlatego, że jest aktorką.
Wg mnie istnieje poważna ewentualność, że druga odpowiedź jest prawdziwa. I teraz bardziej zrozumiała staje się postawa ojca jednego z bohaterów SUP, tego, co finalnie strzelił samobója, który nie chciał się zgodzić, by ukochany syn dołączył do grona aktorów.
PS: Co to jest SUP? Co za samobój? Samobójstwo? O co się rozchodzi?
Samobójstwo. Jest elitarna szkoła mająca kształcić młodych Amerykanów do dobrze płatnych zawodów, jak papuga czy łapiduch. Jeden z uczniów chce jednak konecznie zostać komediantem. Ojciec jego się nie zgadza. Chłopak się obwiesza.
Jeszcze ciekawsze było zestawienie na pewnym portalu filmowym filmu Jacka Bromskiego "Zabij mnie glino" z Lindą w roli głównej z "Gorączką" Manna z Pacinem i De Niro w rolach głównych. Autor wyliczał po kolei podobieństwa fabuł. Co ciekawsze, polski film był wcześniejszy! (1987 r. - 1995 r.).
GW, pt. 11.06.2021
KULTURA, Nowa lista lektu
Redaktor płacze, że z listy lektur szkolnych znika "Stowarzyszenie ..." .
A Jan Paweł II wchodzi za Kołakowskiego (tak napisał!). Bajka "Kto z was chciałby rozweselić nosorożca?" z 1966. Wchodzą książki Kossak-Szczuckiej i życiorys & dzieła św. JPII m.in. "Pamięć i tożsamość", "Fides & ratio", "Tryptyk rzymski" oraz "Przed sklepem jubilera".
Mają trafić "Zapiski więzienne" abp kard. Stefana i jego biografia (Paweł Zuchniewicz).
Ale znika również "Winnetou" Karola Maya
Sorry, Winetu.
Okładka gazwybu:
Polska szkoła katolicka i fotka ministra Czarnka.
wasz prassówkarz