Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
I to jest gigantyczna, niepodważalna zasługa Brzęczka.
A tu kolejny raz organizacja na naprawdę dobrym poziomie. I to przeciwko rywalowi, który grał interesująco i niebezpiecznie do przodu.
Italia przetrzebiona covidem (z niektórych klubów zakaz wyjazdu na kadrę kogokolwiek z powodu liczby przypadków), jest niemała szansa.
Więc tak, sercem za Ulsterem, bo widać, że chłopakom się chce, a grają futbol, który dziś już mało kto gra, czyli starą angielską szkołę. Ale rozumem za Słowacją - będzie dla nas łatwiejszym rywalem, zwłaszcza jeśli 1. mecz zgodnie z planem będzie w Dublinie.
Dziwię się, że Australijczycy nie zaprosili kilkukrotnie różnych Samoańców na takie mecze mocno towarzyskie, aby sobie tak podkręcić statystyki.
Plusem przy takiej grze Polski jest przegrana Bośni, bo niezależnie od dalszego 1,5 meczu i tak nie spadniemy niżej. Gdybyśmy grali dobrze, to przegrana Bośni komplikowałaby nam sytuację, gdyż teraz do wygrania grupy potrzebujemy w meczach z Włochami i Holandią co najmniej remisu i zwycięstwa.
A Włosi budują zespół na wygranie MŚ, nie chodzi tylko o Euro. Znakomici są.
A co wiemy o naszej kadrze po ponad 2 latach Brzęczka? Z rywalami niżej w rankingu na 10 meczów o punkty przegraliśmy 1 i zremisowaliśmy 1, 8 wygraliśmy. Z drużynami lepszymi w rankingu na 7 meczów były 3 remisy i 4 porażki.
Czyli możemy klepać słabszych, dzięki czemu imprezy stoją przed nami otworem, możemy grać w lidze A i uczyć się od najlepszych. Dobra podstawa, żeby coś budować, ale ćwierćfinał jakiejś imprezy czy tym bardziej strefa medalowa - to na razie tylko na dużym fuksie.
Na mistrzostwach zagramy z Hiszpanią (wyżej od nas), Słowacją (niżej) i Szwecją (niżej o 1 pozycję, to się może zmienić). Statystycznie to powinno być 4 punkty i awans z 2/3 miejsca, trudny rywal w 1/8 i tyle. Nic wielkiego, ale też bez blamażu. Tyle statystyka na dziś, w realu może być różnie, jakby nie mogło być, to bym nie oglądał piłki
Krychowiak tragiczny był właśnie. Tu potrzebna była szybka akcja, a on zawsze poprawia sobie piłkę i tylko prawa noga. Ale Włosi ustawiali się genialnie. W żadnej akcji nie mogliśmy użyć szybkich boków (Jóźwiak, Grosicki, Bereszyński). Nic. ZA-BLO-KO-WA-LI.
Po tym meczu wiemy więcej - np to że na silnego rywala stara gwardia plus taki Góralski. Młodzież lepiej się sprawdza z rywalem ze średniej/niskiej półki. Dokładnie. To było chyba niezłe przetarcie przed Hiszpanią, tak na marginesie.
Czy wygrają trudno powiedzieć bo milion czynników, ale powinni być w pierwszej czwórce, a kto wie może w finale - jeśli się jakaś katastrofa nie wydarzy po drodze.
Nic wielkiego?
Przez ostatnie 34 lata wyszyliśmy z grupy raz. Poza kadrą Nawałki na Euro, ostatnio zrobił to Piechniczek z Bońkiem w składzie.
Dla nas wyjście z grupy to właśnie coś wielkiego. Tylko chyba to do nas nie dociera.
Może to złudzenie.
Z Włochami w mocno eksperymentalnym składzie nie tak to powinno wyglądać.
A wyniki takie, że z topowymi drużynami mamy dwie porażki: 1:0 i 2:0, obie na wyjeździe. Normalnie dramat, katastrofa, wstyd, żenada aborcja i eutanazja.
http://www.hppn.pl/reprezentacja/bilans-miedzypanstwowy/33,Szwecja
Ostatni mecz wygraliśmy z nimi w 1977 r., czyli 43 lata temu, w piłce to jest kilka pokoleń wstecz. Na plus, że ostatni mecz w ogóle zagraliśmy z nimi 16 lat temu, czyli też dawno. Obecnie Szwecja to już nie jest drużyna na medal jak w 1992 r. czy w 1994 r., ale ciągle solidna. Może nie wyjść z grupy (w 2016 r.), jak i zagrać w ćwierćfinale mundialu (2018 r.). Jak oceniać potencjały z Polską, to jest na remis.
@Tecum,
Wyjście z grupy wyjściu z grupy nierówne.
Od 2016 r. w fazie grupowej euro jest 16 drużyn, tyle co w latach 1996-2012 było na euro w ogóle. Czyli dziś 1/8 to taka pozycja, jak kiedyś kwalifikacja na euro. Dziś sama kwalifikacja na turniej jest łatwiejsza, gra 24 zespoły, czyli nie licząc jakichś drużyn półamatorskich, gra praktycznie co druga reprezentacja.
Co innego wyjście z grupy na mundialu. Po pierwsze, na mundialu z Europy gra 13-15 drużyn, czyli już mniej niż w 1/8 euro, po drugie, w 1/8 gra 16 drużyn, ale z całego świata. Prawie zawsze Brazylia, Argentyna i ktoś jeszcze z Ameryki Południowej (a bywa chyba i cała piątka, choć głowy nie dam), USA i Meksyk też często, czasem ktoś z Afryki lub Azji, na Europę dużo nie zostaje. 1/8 mundialu to jak ćwierćfinał euro.
Swoją drogą polecam porównać sobie, kadra Górskiego, w obiegowej opinii najlepsza w historii Polski:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Mistrzostwa_Europy_w_Piłce_Nożnej_1976_(eliminacje)#Grupa_5
Zamiast Finlandii dajmy Bośnię i mamy skład naszej grupy z LN - czy wyniki aż tak bardzo odbiegają? Podkreślam, zaraz po mundialu w 1974 r. (Górski, 3. miejsce) i przed mundialem w 1978 r. (Gmoch, 5. miejsce).
Generalnie atmosfera chyba jest ciężka i taka będzie. Dziennikarze i zawodnicy nie mogą zwalniać trenerów. Jeżeli Boniek się ugnie to będzie musiał zareagować jakimś wielkim zagranicznym autorytetem, albo ... Michałem Probierzem. On jak będzie taka potrzeba to i Lewego na trybuny wyśle.