PiS rozpieprza polską gospodarkę
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
____________________
Inaczej - mają wystarczyć. Ma iść przekaz, że "PiS daje swoim". A może jest np. tak, że PiS daje wg jakiegoś obiektywnego kryterium i więcej dostają gminy, które więcej zawnioskowały, mniejsze czy cokolwiek.
Bez dokładnych wyliczeń to jest nie do weryfikacji.
Jasny sygnał
Zapisujcie się do nas
W tzw "kulturze" daje tamtym. Co oczywiście nie zmienia ich nienawiści ani na jotę.
Andrzej Sośnierz (senior) w Dzenniku Zachodnim, wt. 23.03.2021,
zmienił zdanie co do "lockdownu" - teraz jest OK. Potem o tym, że już rok temu POWINNO się wprowadzić stan klęski żywiołowej. A najlepiej obostrzenia jak w Chinach.
https://scontent-vie1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/163528911_3025906814293472_5547678047102112836_o.jpg?_nc_cat=106&ccb=1-3&_nc_sid=973b4a&_nc_ohc=DokOXDVR5OUAX8FxZUl&_nc_ht=scontent-vie1-1.xx&oh=e9d26a0d9c40df6dffb47bd30d3715a0&oe=60822AF8
Polecam! ------------------> https://nowyobywatel.pl/2019/03/16/pozegnanie-grzegorza-ilki-zwiazki-dobre-i-zle-rozmowa-z-roku-2007/
jak pisała DoDa
Obajtek jest tylko jeden
sprzedaż TPSA uważam za bląd mega kalibru
Kulczyk I Telleyrand
mini poczto-maty odbiorczo-nadawcze.
Dlaczego się nie udało? Bo... państwówka?
Przecież taki blok-moloch to niegdyś cała wioska. Sam przez rok prawie mieszkałem w "Gwiazdach" na 22. piętrze - kwadrans, by wyjść z bloku! (529 mieszkań, 8 na piętrze, partery hanldowe;. a osiedle z siedmiu bloków)
24 kondygnacje x 8 mieszkań x 7 "gwiazd" = 1.344 mieszkań
x 3 osobo-mieszkańca => 4.000 mieszkańców
Tak wogle to listomat stoi w przedsionku poczty otwartym całą dobę więc przesiadują tam bezdomni.
Dobrze pamietam jak slabiutki inpost wygryal za PO "przetargi" na obsluge urzedow panstwowych. Nagle na moją prowincję listy przestaly dochodzic (przedtem tereny byly dobrze obsugiwane przez Poczte Polska, na ktora w dobrym tonie u Polakow jest stale psioczyć). Zaś za Inpostu urzedowe pisma z terminami administracyjnymi nie docieraly na czas, albo w ogole. Inpost nie mial kim i czym realizowac zadan.
Nie byl przygotowany do realizacji takch zamowien.
Kasa z budzetu panstwa za zle uslugi do inpostu jednak byla transferowana i pozwolila mu sie odbic na wyzszy poziom.
W tym czasie rzadzaca PO zwijala Poczte Polska, likwidowala jej oddzialy. Tak jak holowała samoloty OLT i niszczyla PPL Lot.
Trzeba pamietac, ze PP miala oddzialy w kazdym malym miasteczku. To był kapitał - na bazie tej infrastruktury i ludzi mial sie opierac Bank Pocztowy. Mozliwosci rozwoju Poczty PANSTWOWEJ zostaly wiec roztrwonione i zablokowane a za panstwowe pieniadze wyhodowana dla PP prywatna konkurencja. To jako zywo nie jest zadanie urzednikow panstwowych.
Przydalby sie osobny watek o blyskotliwym rozwoju inpostu, bo nie jest to m.zd. prosta czysta historia jak dojsc z Nedzy do pieniedzy.
Do tego dochodzi sprawa notorycznego lamania praw pracowniczych w inposcie, po dzis dzien.
Chiny testują cyfrowego juana, trwają badania nad cyfrowym euro, a po wybuchu pandemii eksperci apelowali, by unikać płatności banknotami i monetami. Tymczasem bank centralny chce, żeby Polacy pokochali gotówkę. I mówi o tym już od kilku miesięcy.
– Narodowy Bank Polski jako emitent narodowej waluty zawsze będzie obrońcą gotówki, polskich banknotów i monet - zapewniał w listopadzie 2020 roku prezes NBP Adam Glapiński. Wyjaśniał wtedy, że chodzi o bezpieczeństwo oraz... o zamiłowanie Polaków do wolności.
– My jako Polacy zawsze staliśmy na straży wolności i jesteśmy wyczuleni na każdą próbę jej ograniczania - powiedział Glapiński. Dodał, że eliminacja gotówki generuje ryzyko dla bezpieczeństwa i suwerenności państw oraz dla wolności poszczególnych obywateli.
Po wybuchu pandemii Polacy rzucili się na gotówkę. Adam Glapiński wcale nie zniechęcał do trzymania oszczędności w materacach. Wręcz przeciwnie - zapowiedział nawet wprowadzenie banknotu z nominałem 1000 zł, który m.in. ułatwiłby przechowywanie pieniędzy.
W ubiegłym tygodniu NBP poszedł o krok dalej. Żaden punkt sprzedaży nie będzie mógł odmówić płatności gotówką – taką zmianę prawa zaproponował w ostatni piątek bank centralny. Chociaż dodał, że przewiduje wyjątki: np. w Internecie czy w punktach sprzedaży bez personelu.
Co ciekawe, inne zdanie na temat gotówki ma minister finansów Tadeusz Kościński, który podkreśla, że banknoty i monety są kosztem dla gospodarki. Chodzi o produkcję, ich liczenie, przewożenie, przechowywanie. Już w 2017 roku Kościński, jako wiceminister rozwoju, zwracał uwagę, że gotówka generuje bardzo wysokie koszty dla gospodarki, które w ocenie Banku Światowego czy OECD dla Polski wynoszą ok. 1 proc. PKB. To aż 17 mld zł!
Poza tym, to się tak mówi "koszty dla gospodarki". Te koszty są dla Solidu przychodami, on się tym dzieli z pracownikami itd. A prowizje kartowe idą, a przynajmniej od nas szły, prosto na Wschodnie Wybrzeże.
Skoro też o Poczcie Polskiej jest mowa, to i ona ma usługę wożenia gotowizny. Jako pisman uparłem się, żeby zlecić naszą gotówkę PP, na co kolega ripostował ze sceptycyzmem, że tam bordello a kradną. Ostatecznie olali nasz biznes, więc nie mogłem się przekonać.
A nie czekaj...a nie chcą może banksterzy zrobić sobie oplat za czymanie hasju u nich? To chyba juz lepiej tracić te 40zł.
.........Aaaaa noji co zrobimy wtedy jak padnie prund? Barter?