Kościół w czasach Zarazy - wątek eschatologiczno - apokaliptyczny
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Lecz wczoraj szpalta ks. Guza (antykowidowiec, antynaukowiec (Chleba/Ciała Pańskiego nie imają się zarazy)), dziś 2,5 szpalty! Szpalta posłanki PiS, że rozporządzenia są... nielegalne (a to lekarstwo (obostrzenia) jest gorsze od choroby) oraz dziennikowy z cytatami ekspertów, że zacytuję: A za tym wszystkim (restrykcje, lokdałwny, a zwłaszcza restrykcje wobec Kościoła:
Pamietam jak w latach 2003/4 na frondzie TT był postacią lekko podejrzaną, działał on wtedy na portaliku kosciol.pl i choć szczegółów nie kojarzę, to odnosiło się wrażenie, że jest raczej "postępowy" w swych poglądach. a potem, nie wiadomo jak, ale powolutko zaczął się pozycjonować na pozycje radykała. Teraz, nie wchodząc w meritum okołocovidowe, TT wraca na te pierwotne pozycje.
Ale to zależy od kościoła. Np. przy bazylice piekarskiej jest ogrodzony plac z krużgankami z powieszoną Drogą Krzyżową, trzema rzeźbami, coś jakby krużganek samej świątyni. Sporo ludzi tam słucha mszy (jest głośnik).
Jeśli chodzi o nas, to mojemu sześciolatkowi, i innym dzieciom, to odpowiada.
oraz pozostałe 18 zdjęć
o!
PMM na placu rajskim! (nie mogłem się powstrzymać
Msza Wieczerzy Pańskiej, Liturgia Wielkiego Piątku i Wigilia Paschalna transmitowana w internecie a przez godzinę po zakończeniu liturgii możliwość przyjęcia Komunii św.
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
Nie mogę nie napisać do Was tych kilku słów na nadchodzące najważniejsze w roku trzy dni Świąt Paschalnych.
Pamiętacie uczniów idących do Emaus???
„A myśmy się spodziewali…” - mówią Jezusowi, rozczarowani tym, jak przebiegły owe dni. Myśleli, że wszystko będzie inaczej: Szli do Jerozolimy na wielkie Święto Paschy: Święto radości i wolności, na wielkie zgromadzenie i Święto ich najgłębszej tożsamości osobistej i wspólnej - narodowej. A doznali strachu, klęski, rozproszenia i rozpaczy.
„A myśmy się spodziewali…” - MY TEŻ - wszyscy mieliśmy nadzieję, że w tym roku Święte Triduum przebiegnie inaczej niż rok temu. Marzyła nam się wygaszona pandemia, dostępne bez ograniczeń świątynie, piękna i uroczysta Liturgia niosąca ze sobą intensywne spotkanie z żyjącym Panem, przeżyte w dużej i radosnej wspólnocie wiary - tak oczekiwane po przetrącających miesiącach samotności.
„A myśmy się spodziewali…” - to zdanie równie zrozumiałe, co niebezpieczne. Dla dwójki uczniów stało się ono uzasadnieniem dla ucieczki: ucieczki z Jerozolimy - ucieczki od Krzyża - ostatecznie, ucieczki od Chrystusa.
Proszę Was, nie poddajmy się tej pokusie! Nie uciekajmy! Bądźmy przy Jezusie w takim czasie, jaki mamy, i na sposób, jaki jest możliwy.
Nie uciekajmy przed krzyżem! A takich możliwych dezercji od krzyża jest wiele: można np. odwracać wzrok od krzyża; udawać, że w ogóle nie ma krzyża, jakim jest pandemia; podczas gdy tylko w ciągu ostatnich trzech dni w Polsce chorobę zdiagnozowano u stu tysięcy osób (a półtora tysiąca naszych sióstr i braci zmarło na COVID);
Można uciekać od krzyża wszystkich ograniczeń: zachowywania dystansu, dezynfekcji rąk, zasłaniania ust i nosa, Komunii św. na rękę, przestrzegania limitów osób w kościele; można odrzucić krzyż uczestnictwa w Liturgii przez media (bo trudniej się zaangażować, bo na odległość, bo znów w samotności, bo bez entuzjazmu);
Można uciekać od krzyża odpowiedzialności za innych - trudnej odpowiedzialności, dyscyplinującej liczbę i bezpośredniość spotkań, rezygnującej z nich - jeśli trzeba.
Można!
Ale powiedzcie sami: czy wolno? Czy wolno uciekać od Chrystusa, który w tym czasie właśnie wybiera krzyż, i nie inaczej, jak tylko przez krzyż idzie ku życiu i radości?
I uciekać w co?
W niekończące się głośne pretensje i osądy? W zniechęcenie czy wewnętrzny bunt, że „chcielibyśmy inaczej”?
Czy nie usłyszymy wtedy od Jezusa - tak, jak Łukasz i Kleofas, w wieczór Niedzieli Zmartwychwstania - „O bezmyślni i nieczułego serca… Przecież Mesjasz musiał to wycierpieć, by wejść do swojej chwały!”
Proszę Was więc, wejdźmy z Chrystusem na drogę krzyża ku Zmartwychwstaniu. Każde z nałożonych na nas ograniczeń i trudności przemieńmy w szansę! Szansę wyrażenia czynem swej miłości do Pana i do bliźnich. Proszę o odpowiedzialne, to znaczy respektujące wszystkie zasady uczestnictwo w nabożeństwach. Korzystajmy z transmisji internetowych i telewizyjnych. Liturgię Wielkiego Czwartku, Wielkiego Piątku i Wigilię Paschalną będzie transmitować z naszej Katedry m.in. Łódzki Oddział Telewizji Polskiej. Pamiętajcie: sama Uroczystość Wielkanocy trwa OKTAWĘ! Można więc swoje fizyczne uczestnictwo w liturgii zaplanować na jeden z ośmiu dni; nie tylko pierwsze dwa. Więcej módlmy się w domach; sięgnijmy obficiej po Biblię; wybierzmy się do kościoła poza czasem liturgii - na chwilę adoracji czy do spowiedzi, poprośmy indywidualnie o Komunię św.
To będzie krzyż. Tak. Lecz „w tym krzyżu ŻYCIE tryska!”
I módlmy się! Wzajemnie za siebie. Za chorych i za tych, którzy te Święta spędzą, zmagając się w heroicznym trudzie o zdrowie i życie chorych. Za tych, którzy opłakują swoich zmarłych. I za tych, którzy nie mają przy sobie nikogo bliskiego. Także w tej modlitwie spotkajmy Jezusa - Ukrzyżowanego i Zmartwychwstałego
Serdecznie Wam błogosławię, i życzę prawdziwie PASCHALNEGO doświadczenia Pana
Wasz
Abp Grzegorz
Najważniejsze Święto - i jedyne po prawdzie, wszystkie inne albo z tego się wywodzą, albo do niego zmierzają - to WIELKA NOC.
Wielkie Czwartki, Piątki i Soboty nawet nie są świętami nakazanymi!
(Liturgia rozpoczynająca się od rozpalenia ogniska, a kończona procesją (rezurekcyjną) przynależy do niedzieli, zwanej właśnie Wielką Nocą.)
Bo z apelu arcypasterza wynika, że po triduum to... zwykła niedziela jest. Tylko bardziej uroczysta.
Poza tym: I dobrze mówi: Wielka Noc trwa osiem dni!
Dobrze, że zrezygnował z pierwszego piątku
Wielkoczwartkowa msza krzyżma odwołana (1. kwietnia 2021, lecz raczej nie prima aprilis)
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
Do kowidkowych negacjonistów mi generalnie daleko, ale ci w rządzie/sejmie mieli prawie cały rok na napisanie nowelizacji ustawy, a zamiast tego bawili się w norki i podchody miedzy koalicjantami.
Dobra, ten wątek nie o tym. Dodam jeszcze ciekawą obserwację: limity w Kościołach i ładna pogoda przyczyniają się do wyjścia Kościoła do ludzi. Dosłownie. Wczoraj np. stałem przed jak i kilkadziesiąt innych osób. Opatrzność zesłała nam prosty i bezbolesny sposób na dawanie świadectwa innym :-)
np. Kościół nie posiada własnych wodociągów, elektrowni itp
a i zaraza jest taka sama zewnątrz i wewnątrz świątyń
Kościól nie posiada również własnych dróg, jak idzie pogrzeb/ pielgrzymka MUSI dostosować się do PAŃSTWOWYCH przepisów ruchu drogowego...