Fundusz Odbudowy - potrzeba referendum
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Przy okazji; kiedy wreszcie polski tradycjonalizm oraz ruch narodowy oczyści się z zatruwających go złogów pokorwinowskich?
Zdecydowanie pejoratywnie wyraziłem się natomiast o jednym z portali, z którym są związani niektórzy redaktorzy.
1. obecny skład senatu wygląda odrobinę inaczej, był transfer z PO do Hołowni
2. Staroń de facto popiera PiS
3. musiałbym poszukać w regulaminie, ale Grodzki jako marszałek sporo może, chyba nie musi mieć każdorazowej większości do decyzji co kiedy przedłoży do głosowania - a czas jest i tak jedynym, co można ugrać w senacie
- jeżeli opis przebiegu negocjacji (Lewica-PiS) jest prawdziwy, to oznacza że:
1. Stare komuchy mają się dobrze, bo Lewica twardo negocjowała nie o 'wszystko', a o politykę realną (polecam wzburzenie wnuka Mordki, obecnie Morozowski, że podczas sporu o pieniądze, nie dodano 'wszyskiego')
2. Część opozycji zaczyna rozumieć, że poza medialną watą jest świat realny, a kolejne fale COVID-19 nie zmyły rządu, więc wracamy z pozycji polityki moralnej słuszności, na grunt polityki realnej.
3. Część opozycji pogodziła się z tym, że zmiany wprowadzone przez PiS są dość trwałym elementem i do ich zmian potrzeba czegoś więcej niż 'poczucia moralnej słuszności'.
A niedawno któraś liderka totalnej gromiła Komisję Europejską za brak skutecznej interwencji w Polsce przeciw pisoskiemu reżimowi.
https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=3792215494180060&id=1684219244979706&ref=m_notif¬if_t=feedback_reaction_generic
Natomiast Lisowi, Morozowskiemu, Pacewiczowi (personifikacje) cały czas marzy się czas, gdy podczas śniadanek jedzonych 'Na Rozdrożu' ustalali ład medialny na dany dzień.
Aże się szybko i instant podszkoliłem z augustynowej myśli o państwie (abstract):
Bo dlaczego dziesiejsza częściowa niesuwerenność (na rzecz Unii) jest lepsza lub dobra od tej po KPO.
Mamy - dziś inaczej widzimy Okrągły Stół - tylko różne transformacje, wszystkie wymagające i pieniądza i układów międzypaństwowych, w których ograniczaliśmy ("dostosowywaliśmy"!) nasze prawo (nawet Konstytucję: przecież spółki Miller-Kwaśniewski).
?
Jeżeli przyjąć wizję państwa św. Augustyna, to nie ma znaczenia nazwa Państwa i czy będzie Polska jako Polska-dzisiejsza (patrz wątek: podziękujmy Stalinowi), czy jako część USE z wieloma narodami z własnymi tożsamościami.
A przecież czymś podobnym była Rzeczpospolita Obojga Narodów z wieloma narodami, dwoma państwami (z prawie trzema, nie wyszło), kilkoma religiami itp.
A myślę mocno po mocnym "tak" ze strony Lewicy, ZSL i po-PO (Hołownia).
Dzień, w którym zakończyła się "opozycja totalna".
https://twitter.com/BlackMcSnow/status/1390012026395705347?s=19
A na innym profilu: "Morozowski zaorał totalnie posłankę Lewicy" ;-)
jesteśmy biedniejsi niż moglibyśmy być, bo nie jesteśmy niepodlegli
- niepodległość to kwestia woli a wybór pieniędzy nad niepodległość to nonsens, podległość to taka czy inna forma trybutów i eksploatacji, to jest wybór biedy właśnie
- potrzeba ogłaszać, że politykierskie ambicje jednej osoby, nawet jak jest marszałkiem Senatu, nie mogą wstrzymywać procesu odbudowy Europy po Pandemii, wleczemy się w ogonie UE, bo już 19 państw to ratyfikowało!
Takie przygotowanie artyleryjskie.