Turek Turka w dupe szturka - wątek o naszym byłym sąsiedzie
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Warunek absolutnie konieczny uczestnictwa w jakiejkolwiek dyskusji politycznej to podanie nazwy ugrupowania, które się popiera.
Kto odmawia uczynienia powyższego jest:
a) całkowitym dyletantem w temacie
b) trolem
Dlaczego więc od dawna tolerujemy ? Bo mamy o sobie wysokie mniemanie, chcemy być postrzegani jako ci którzy przestrzegają zasad, przyzwoitości, są otwarci na inne opinie itd. Stajemy się zakładnikami swoich wyobrażeń i konsekwencji.
Szkoda życia ...
do jaja
czyli adremu
to turecka Częstochowa, roztańczona
Zebranie padło ze śmiechu. Szanowny się obraził.
Warunek absolutnie konieczny uczestnictwa w jakiejkolwiek dyskusji politycznej to podanie nazwy ugrupowania, które się popiera.
Kto odmawia uczynienia powyższego jest:
a) całkowitym dyletantem w temacie
b) trolem
Chciałbym powiedzieć, że się przejmuję opinią kolegi, ale by skłamał - nie widzę potrzeby deklarowania się bo ktos tego oczekuje. Nie da się jednak ukryć, że etap poparcia PiS mam już za sobą a było to dość dawno bo w latach 2010-2016. Wtedy wydawało się mieć to jakiś sens - nowa jakość zamiast bylejakości. Honor. No, ale PiS skutecznie mnie przekonał, że się w ocenie tej partii myliłem. Może to cynizm a może po prostu wiek - z licznymi krzyżykami. Oczywiście nadal szanuję profesjonalizm PIS w ogrywaniu lokalnych przeciwników politycznych - to jest coś czemu nie można zaprzeczyć.
Zaś miernikiem (jeśli kogoś to oczywiście interesuje) jest konkret. Co konkretnego w komunikacji z USA osiągamy odwiedzając Erdogana? Pojawi sie w Polsce ambsador? A może wrócą sankcje na NS2?
Otóż zauważyły wywiady w całej Europie, że Ruscy wspomagają - na różne sposoby, finansami, radami, trollami w internetach itp - wszelkie skrajne ruchy w Europie.
Zarówno lewactwo (tu akurat już niewiele muszą robić) jak i ruchy nacjonalistyczne, faszystowskie, a także, szczególnie w Polsce - zaangażowanych katolików.
Jak to mówił dawno temu Dugin - każda wersja każdego kraju Europy jest spoko, byle by była antyamerykańska. Może być nawet nacjonalistyczna, jeśli jest przy okazji prorosyjska, to świetnie, ale jak się nie da, wystarczy by była antyamerykańska. Poza tym co się nie da, jak się da na pewno.
Co obserwuję w środowiskach katolickich w Polsce - otóż postępującą szurię.
To się zaczyna niby powoli - ale nabiera rozpędu. Czyli: obecny Kościół (w tym Papież) - zdrajca Chrystusa. Zachód - najgorsze zło, które niesie nam lgbt, czipy, wynarodowienie, ateizm. I gdzieś tam sugestia w tle: ale w Rosji, to pedałów goniom! A to w zasadzie słowianie, nie żadni germanie czy anglosasi, którzy nas zawsze zdradzali!
Niestety, ale Ruscy są znacznie lepsi w propagandzie niż Zachód, ze szczególnym uwzględnieniem USA, którzy w zasadzie przegrali wojnę propagandową nawet na własnym terenie.
Około 1650 była taka sprawa, że w Warszawie ktoś wydrukował broszurę, w której wywodził że car wuj. Jico? Ji przyjechali natentychmiast posłowie z Moskwy i zażądali spalenia całości nakładu. Senatorowie klarowali im, że musi to na Rusi, a w Polsce to jak ktoś pisze mądrze, to się od niego uczą, a jak głupio to się z niego śmieją i w ogóle jak kto chce.
Pół roku siedzieli i mendzili aż w końcu książka została oficjalnie spalona.
https://forum.historia.org.pl/topic/5957-poselstwo-jurija-puszkina-1650-r/
O tej mendzie Wolterze i jego antypolskiej propagandzie za pieniądze KGB to wszyscy wiedzą. Ale co z tego, że wiedzą, jak na Zachodzie stało się to trwałym elementem skarbnicy tamtejszej mądrości, i oni akurat nie wiedzą.
jak teraz i niedłogo po teraz będzie się rozwijać przyjażń Rusko-turecka?
"Turcja zmusiła sojuszników z NATO do złagodzenia oburzenia w sprawie białoruskiego samolotu, twierdzą dyplomaci."
A za kogo koledzy mnie uważają - ich wolna wola. Każdy rozważa fakty samodzielnie.
- To było dobre i owocne spotkanie - podkreślił Biden, który jeszcze niedawno, podczas kampanii przed wyborami prezydenckimi w USA, publicznie nazywał Erdogana autokratą.
Prezydent USA dodał, że szczegółowo omówił z tureckim przywódcą szereg tematów. - Nasze zespoły będą kontynuować te rozmowy i jestem przekonany, że osiągniemy istotne postępy - stwierdził.
Joe Biden nie podał jednak żadnych bliższych informacji. Wiadomo jednak, że jedną z głównych przyczyn napięć w relacjach amerykańsko-tureckich jest zakup przez Ankarę rosyjskiego systemu obrony powietrznej S-400, mimo zdecydowanego sprzeciwu ze strony USA i NATO.
Recep Tayyip Erdogan ocenił swoje pierwsze spotkanie z prezydentem Bidenem jako "bardzo konstruktywne i szczere". Zapewnił, że żaden problem w relacjach między Turcją a USA "nie jest nie do pokonania". Jednocześnie Erdogan powtórzył, że Ankara oczekuje od partnerów z NATO większego wsparcia w walce z terroryzmem.
Turcja krytykuje Stany Zjednoczone za wspieranie kurdyjskich milicji w Syrii - Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG), które Ankara uważa za syryjskie skrzydło separatystycznej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK), ugrupowania znajdującego się m. in. w Turcji, USA i Unii Europejskiej na liście organizacji terrorystycznych.
Erdogan mówił w telewizyjnym przemówieniu, że Europa nie powinna odcinać się od problemu uchodźców zamykając swoje granice. Podkreślił, że tureckie społeczeństwo również obawia się nowej fali przybyszów po objęciu władzy w Kabulu przez talibów. W celu jej powstrzymania - jak przypomniał - na granicy turecko-irańskiej powstaje mur.
- Nasze państwo jest przede wszystkim odpowiedzialne za bezpieczeństwo i dobrobyt 84 mln obywateli. Z drugiej strony nie jesteśmy społeczeństwem, które nie ma charakteru, myśli tylko o sobie i odwraca się plecami do tych, którzy przychodzą do naszych drzwi - mówił Erdogan.
Prezydent podkreślił, że w Turcji schronienie znalazło 5 milionów obcokrajowców, z czego 3,6 miliona stanowią uchodźcy z Syrii, a 300 tys. z Afganistanu. Dodał, że około pół miliona Syryjczyków powróciło do swojej ojczyzny, gdy sytuacja tam trochę się ustabilizowała.
Erdogan oświadczył ponadto, że jest gotów podjąć dialog z nowym rządem w Kabulu. Podkreślił, że strona turecka chciałaby omówić z talibami "wspólne programy".
dzięki trepku
Zaś miernikiem (jeśli kogoś to oczywiście interesuje) jest konkret. Co konkretnego w komunikacji z USA osiągamy odwiedzając Erdogana? Pojawi sie w Polsce ambsador? A może wrócą sankcje na NS2?
Atanazy, z tego co pamiętam, nie popierał Prawa i Sprawiedliwości nigdy, a więc nie popierał też w latach 2010-2016. Za to dobrze pamiętam jego zachowanie po 10.04.2010. Ktoś taki nie zasłguuje na to, żeby czytali go szanujący się Polacy.
Kłamstwa, kłamstwa, kłamstwa.