Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Interweniował przy strzale, piłka odbita od słupka i bramkarza - bywa. Przy strzale zachował się jak trzeba.
I nie rozumiem dlaczego mu zaliczyli samobója.
Czyli co, Krzynówek nie strzelił z Portugalią, tylko Ricardo bo piłka też po słupku odbiła się od niego? Paranoja jakaś.
Inna sprawa, że Szczęsny ma ewidentnie pecha - albo kartka, albo kontuzja, albo błędy.
Dla odmiany Fabiański nie zawalił chyba ani jednego meczu, natomiast ze Szwajcarią i Portugalią na Euro zagrał koncert.
Do tego gra w słabszych klubach, gdzie bramka jego jest bombardowana non stop, a on potrafi tam wyczyniać cuda.
Miała się gra poprawić, no to się poprawiła. Nie było ładnej gry (btw - czasem była), ale były wyniki. Teraz nie ma wyników, ale za to nie ma ładnej gry.
Ale kretyn, buc i megaloman Boniek na pewno nie będzie winił siebie i swojej idiotycznej decyzji , no bo jakżeby inaczej.
Jestem przekonany, że Brzęczek wygrałby ten mecz.
Natomiast ja jestem przeciwnikiem Szczęsnego z innych powodów - po prostu Fabiański w kadrze jest bezdyskusyjnie LEPSZY.
Daje spokój, nie zawala niczego, a czasem wyczynia cuda.
No ale gra w słabszym klubie.
Krychowiak gra w niezłym klubie - i podobnie jak w przypadku Szczęsnego, nikomu nie przeszkadza że w kadrze gra tak sobie, albo słabo - w każdym razie są lepsi.
To jest dla mnie niesamowita zagadka. Jak można nie widzieć absolutnych podstaw, jak można - mając pięć meczów do turnieju - tak rotować składem i jeszcze zmieniać ustawienie.
Ja też mogę wygrać z Igą Świątek w tenisa. Wystarczy że nie będę popełniał błędów.
Co prawda to niemożliwe, bo każdy popełnia błędy, i nie umiem grać w tenisa, ale zdanie jest prawdziwe.
@ Szczęsny / Fabiański - więc tak, Szczęsny "na papierze" jest lepszym bramkarzem, gra w lepszym klubie, jest lepiej wyceniany itd. Fabiański lepiej gra na przedpolu, tu oczywiście tego nie było widać, bo żadnej takiej sytuacji nie było - do Skriniara nawet Fabiański by nie wyszedł. Przy tej bramce można Szczęsnego trochę winić, bo bramkarz ma zabezpieczyć krótki róg, w ogóle nie powinien dopuścić, żeby piłka mu trafiła w słupek. Ale przede wszystkim - Bereszyńskiego i Jóźwiaka, taka akcja na tym poziomie nie powinna się wydarzyć.
Że niby przez Bońka?
To w takim razie to sabotażysta albo kompletny idiota.
Zmienić trenera który zrealizował WSZYSTKIE postawione przed nim jak dotąd cele po to, żeby najbliższy turniej spisać na straty, a celować w następny na który będzie duży problem by się w ogóle zakwalifkować?
No nie, aż tak głupim nie da się być.
Niemcy mieli fuksa, nie my. A mieli fuksa, bo z tak dysponowanym bramkarzem (i poświęcającą absolutnie wszystko co miała obroną) w zasadzie nie powinni w ogóle strzelić, a strzelili - przez pośliźnięcie się Wawrzyniaka na skrzydle co umożliwiło precyzyjne dośrodkowanie. A i to mogło nie wpaść.
Niestety Szczęsny ma pecha w reprezentacji na turniejach. Wszystkich w jakich grał, a grał w pięciu.
Ale kit z nim - czym sobie zasłużył Fabian na wieczną ławkę?
Bo w gorszym klubie gra? A czy kiedykolwiek zawalił mecz? Może bym się czepił pierwszej bramki z Niemcami, ale poza tym to nie zawalił chyba nawet żadnej bramki.
Swego czasu najlepszym polskim napastnikiem był Krzysztof Warzycha - najbardziej znany w Europie, absolutna legenda Panathinaikosu, który lał niedawnego zwycięzcę Ligi Mistrzów, czyli Ajax Amsterdam.
Tyle że w kadrze nie grał kompletnie nic, więc go w pewnym momencie nie powoływano.
No ale powiedzcie mi co jest ze mną nie tak. Ja się średnio znam na piłce, ale wiem że do kurwy nędzy zgrać ze sobą 11 chłopa nie jest tak prosto, a na pewno nie robi się tego ciągle rotując składem. I na pewno nie zmienia się ustawienia na chwilę przed turniejem. A już absolutnie na pewno nie robi się jednego i drugiego na raz.
Dlaczego Sousa (i nie tylko on) tego nie wie?
Oczywiście tylko w pojedynczym zdaniu, bo zaraz pisze: "Nie, nie będę teraz pisał, że zwolnienie Jerzego Brzęczka było błędem, bo nie było".
Wiecie dlaczego ciągle przegrywamy?
Bo się niczego, ale kompletnie niczego nie uczymy. Od dekad.
- Jari Litmanen i Finlandia
- Stefan Chapuisat i Szwajcaria
- Ryan Giggs i Walia
Czy odnosili sukcesy reprezentacyjne? Może po prostu drużyna jest słaba.
Jedziemy do domu.
Wpadasz w pułapkę mediów. To, że one zaczęły kasować Brzęczka, nie znaczy że trzeba teraz za wszelką cenę udowadniać, że Soausa jest słaby. Wyjdź z tego zaklętego kręgu, bo tańczysz dokładnie jak ci zagrają.