Dziś pitanko, dziś odpowiedź, najlepiey:)
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
gmina GDAKA albo ktos taki
Ale ja bym spróbował od wytarcia tego benzyną ekstrakcyjną, powinno zejść.
Benzyną to tylko kłopot, bo muszę tam zawieźć jakąś drabinkę. Będzie zbiegowisko. Jeszcze ktoś powie, że coś niszczę.
A ścieżką oficjalną, to będą mieli sygnał, że ludzie na to patrzą.
Aceton może zniszczyć znak, a benzyna na pewno niczego nie uszkodzi, na początek spróbować tak.
"Dzień dobry.
W dopowiedzi na Pana wiadomość informuję, że w dniu wczorajszym wymieniono znak stopu na skrzyżowaniu ulic Południowej i Nowy Rynek.
Jednocześnie dziękuję za przesłane zgłoszenie"
jednak co czytam, to gdzieś w sieci bez adresu mi ulatuje...
i nie wiem, czy intelektualna lektura przebija realne cierpienie...
Tu nieco:
http://www.hospicjumwagrowiec.pl/cierpienie-w-nauczaniu-slugi-bozego-ojca-swietego-jana-pawla-ii/
W RM też jest sporo (w archiwum).
*
"Podstawą tronu Bożego są sprawiedliwość i prawo; przed Nim kroczą łaska i wierność."
Księga Psalmów 89:15 / Biblia Tysiąclecia
audiobook (skrin z YT):
w jedenastu częściach, tu link do cz.10 "Odkupiające cierpienie"
Ale w ogóle nie o to. O to, żeby przestał mieć pretensje - potrzebne są lektury. Chłopak jest fajny. Jestem przekonany, że to Pomorze.
Dam znać jak coś mi się przypomni.
1 Jam człowiek, co zaznał boleści
pod rózgą Jego gniewu;
2 On mnie prowadził, iść kazał
w ciemnościach, a nie w świetle,
3 przeciwko mnie jednemu
cały dzień zwracał swą rękę.
4 Zniszczył me ciało i skórę,
połamał moje kości,
5 osaczył mnie i nagromadził wokół
jadu i goryczy;
6 ciemność mi dał na mieszkanie,
tak jak umarłym na wieki.
7 Opasał mnie murem, nie wyjdę,
obciążył moje kajdany.
8 Nawet gdy krzyczę i wołam,
On tłumi moje błaganie;
9 głazami zagrodził mi drogi,
a ścieżki moje poplątał.
10 On dla mnie niedźwiedziem na czatach
i lwem w kryjówce;
11 sprowadził mnie z drogi i zmiażdżył,
porzucił mnie w nędzy;
12 łuk swój napiął i uczynił ze mnie
cel dla swej strzały.
13 Sprawił, że tkwią w moich nerkach
strzały Jego kołczanu;
14 drwią ze mnie wszystkie narody:
jam stale treścią ich pieśni,
15 On mnie nasycił goryczą,
piołunem napoił.
16 Starł mi zęby na żwirze,
pogrążył mnie w popiół.
17 Pozbawiłeś mą duszę spokoju,
zapomniałem o szczęściu.
18 I rzekłem: Przepadła moc moja
i ufność moja do Pana.
Jeszcze jest nadzieja
19 Wspomnienie udręki i nędzy -
to piołun i trucizna;
20 stale je wspomina, rozważa
we mnie dusza.
21 Biorę to sobie do serca,
dlatego też ufam:
22 Nie wyczerpała się litość Pana,
miłość nie zgasła.
23 Odnawia się ona co rano:
ogromna Twa wierność.
24 Działem mym Pan - mówi moja dusza,
dlatego czekam na Niego.
Polegać na Bogu
25 Dobry jest Pan dla ufnych,
dla duszy, która Go szuka.
26 Dobrze jest czekać w milczeniu
ratunku od Pana.
27 Dobrze dla męża, gdy dźwiga
jarzmo w swojej młodości.
28 Niech siedzi samotny w milczeniu,
gdy On na niego je włożył.
29 Niech usta pogrąży w prochu!
A może jest jeszcze nadzieja?
30 Bijącemu niech nadstawi policzek,
niechaj nasyci się hańbą!
31 Bo nie jest zamiarem Pana
odtrącić na wieki.
32 Gdyż jeśli uniży, ma litość
w dobroci swej niezmiernej;
33 niechętnie przecież poniża
i uciska synów ludzkich.
34 Gdy pod nogami się depcze
wszystkich jeńców kraju -
35 gdy prawa ludzkie się łamie
w obliczu Najwyższego,
36 gdy gnębi się w sądzie człowieka -
czyż Pan tego nie dostrzega?
37 Któż rzekł i stało się,
gdy Pan tego nie nakazał?
38 Czyż nie pochodzi z ust Najwyższego
i niedola, i szczęście?
39 Czemu się skarży człowiek żyjący?
Mąż - na [karę za] grzechy?