Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Porównujemy potencjał kadrowy i ligowy, Braga jest słabsza od takiej Slavii, ale Braga może też rozklepać Legię 4:0, jasne. No ale Brzost się pytał o teoretycznie łatwiejsze scenariusze (tak należy rozumieć chyba to rzucone "ciężko będzie"). Leicester z kolei gra w najlepszej lidze świata i jest regularny w wynikach.
Wyczytałem właśnie, że Legła dostanie za awans do fazy grupowej drugej ligi europejskiej 5,5MEURO.
Dla porównania Grupa Azoty Kędzierzyn Koźle za triumf w całych rozgrywkach Ligi Mistrzów dostała 0,5M.
Najlepszy zawodnik świata, Wilfredo Leon, dostaje coś 1MEURO za sezon.
Kubańczycy byli zawsze świetni w siatę. Dziś również 4 kubańskie gwiazdy (Leon, Simon, Torena, Leal - byli wcześniej jeszcze Hernandez, Camejo, Marshall) stanowili o sile czołowych drużyn włoskich czy rosyjskich. Ale oni są bardzo utalentowani również w baseball a tam piniondze są duuuużo wyższe. Przeciętniak z ligi zawodowej dostaje więcej. Kubańskie źródełko wyschło.
Z drugiej strony Pucin cenił sobie najbardziej złoto olimpijskie z Lądka właśnie w siatkówce a kapitanowi drużyny - Tietiuchinowi (nb. rodzonemu w Kazachskej SSR) dał tytuł najlepszego sportowca roku.
Mówiąc o hejcie na polskich piłkarzy czy tam polskie kluby, Jorge, ustawiasz nieco rozmowę. Bo ja nikomu źle nie życzę ale ze zdziwieniem obserwowałem, jak pisałeś parę tygodni temu, że z tego może Legła łyknąć swobodnie, tamtego też, i zaraz będzie grała w LM.
WUT??!? pomyślałem se. I tak było. Dostali bęcki już od pierwszego z wymienionych (nie pamiętam kto to był). Nie pisałem, że tak się stanie, bo by wyszło, że "hejtuję".
Coś takego jest w polskich klubach, że kompletnie się nie liczą w Europie. Może to kwestia budżetu, ale nie postawiłbym na to, gdyż Zaksa wygrała ligę mistrzów z czwartym budżetem w Polsce a jakimś dziesiątym w Europie. Jednak organizacja klubu od czasu objęcia prezesury przez Świderskiego jest stawiana wszystkim za przykład i udziela się to wszystkim. Poziom zaangażowania trenerów i zawodników jest chyba najwyższy na świecie.
W piłeczce jest inaczej. A czemu, to nie wiem.
W siatkówce nowożytnej polskie kluby grały 3 razy w finale, z tego jeden raz wynikał z kupna turnieju finałowego i łatwego przeciwnika w 1/2.
Zresztą i tak było kiedyś łatwiej, bo CEV wprowadził zasadę, że dwa kluby z jednego kraju nie będą grać w finale, przez co np. 3 drużyny włoskie, z których każda mogła celować w tytuł, były upychane w jedną połówkę drabinki. Dopiero chyba od 2-3 sezonów to znieśli.
Nie jest tak, że leguralnie się gra w finale ale raz na 2-3 jakiś brąz wpadał - i było to traktowane jako sukces. Tegoroczny wyczyn był zdecydowanie ponad stan. Zaksa była underdogiem w każdym meczu/dwumeczu pucharowym.
Ale abstrahując od budżetu - kluczem do zrozumienia frustracji jest poczucie że jesteśmy znacznie poniżej poziomu, na którym powinniśmy być - w piłce i generalnie jako kraj i naród.
W sensie - jeśli budżet jest za mały, to jest to kolejny powód do frustracji a nie wytłumaczenie porażek.
Jego oficjalny życiorys jest taki, że był hot-szot lawyerem kupionym przez Kulczyka z jakiej dużej firmy i włączonym w struktury Kulczyk Holding. W luksemburskim KRS podawał nawet że mieszka u Kulczyka na strychu w St. Moritz.
Nie wiem czy na prawniczeniu i prezesowaniu dla miliardera można zostać milionerem, ale może i tak.
Dość, że włożył w Legiunię kilkadziesiąt baniek i próbuje na tym jechać, bez corocznego dokładania choćby symbolicznych stu baniek.
I to wystarczy na Ekstraklasę. A w Europie zaraz zderza się z zabawkami oligarchów i jest sztemp.
Odkopali w Polszcze jaki gaz, ropę albo inną czystą energię, żebyż piłka kopana weszła na wyżyny światowe!.
Norrrrmalnie Portugalia!
Fado futbol Fatima i naród trzyma się razem
Disco polo, futbol i Częstochowa / Licheń
Mnie chodziło o wyjaśnienie źródeł frustracji tylko. Frustracja nie myśli, nie analizuje, tylko się uzewnętrznia, i argumenty średnio rozumie - ale skądś się bierze. Chodziło mi o to by wyjaśnić skąd
A kiedy Legia odpadła w eliminacjach LM włączyła się do boju o LE i kogo pokonała ? Slavię Praga i tu też zakładałem wygraną. Ale akurat w tym przypadku Legia trafiła na najtrudniejszy zespół w całej swojej przygodzie eliminacyjnej 2021. Bo Slavia ma budżet gigantyczny na tle Legii, bo sprzedając grajków po 15-20 mln Euro inwestuje w zakupy po parę mln za zawodnika.
Raków ze śmiesznym budżetem i będąc kompletnym kopciuszkiem w pucharach pokonał po kolei (w eliminacjach do LK) zespoły z: Litwy i Rosji, padł na Belgii (w ostatniej rundzie eliminacyjnej), wygrywając pierwszy mecz.
Pogoń trafiła w pierwszej rundzie na bardzo dobry zespół chorwacki i odpadła o jedną akcję. Tak, śmiem twierdzić, że gdyby Pogoń była rozstawiona to by powalczyła parę rund. Ale że nie grała od dziesięcioleci w pucharach (a współczynnik naszej ligi jest jaki jest) to trafiła najgorzej. Trudno.
I na koniec Śląsk, pokonał drużyny z Estonii, Azerbejdżanu i padł na Izraelu, wygrywając pierwszy mecz zdecydowanie, pojechali na wycieczkę. I dostali łomot. Do nich mam największe pretensje, bo powinni wywalczyć grupę w LK.
Spójrz więc na to z kim grały nasze zespoły i dlaczego pisałem w kategorii dużej szansy na awans do następnej rundy. Bo te szanse były realne. I właściwie dopiero po awansie Legii zdałem sobie sprawę, że my tu pitu pitu a nasze zespoły w końcu ostro zawalczyły. Ranking nie oddaje potencjału ligi, chociaż jest tożsamy z nakładami finansowymi. I tu jest kluczowy problem postrzegania naszej ligi i sukcesów w pucharach. Pieniądze u nas są w miarę równo rozłożone po klubach.
Napoli 497 mln (na transfery wydali 20 mln)
Leicester 557 mln (na transfery wydali 65 mln)
Spartak Moskwa 141 mln (na transfery wydali 4 mln)
Legia 24 mln (na transfery wydali 2 mln)
Czy rozumiemy już o co chodzi ? Gdyby grały w sporcie tylko pieniądze to po pierwsze Legii wcale nie powinno być w grupie LE, a nawet to mecze powinna przegrywać po 10-0.
Ale ale. Nie jest tak, że zawodnik warty 20 mln Euro jest 10 raz lepszy od tego wartego 2 mln. Jakbyśmy wzięli pod uwagę z 10 kluczowych czynników określających piłkarza to gwiazda światowego formatu różniła by się od średniaka o 15-20%. Ale ta różnica jest właśnie warta kolosalne pieniądze. Bo przy wyżyłowaniu dzisiejszego sportu, stanowi różnicę czy zawodnik na 10 czterdziestometrowych przerzutów zrobi 10 celnych (gwiazda), czy 8, jak zawodnik z naszej ligi. To nie są jakieś przepaście w wyszkleniu, liczą się detale. Najlepsi obrońcy na świecie wcale nie są jakoś diametralnie lepsi w umiejętnościach czysto defensywnych od przeciętnych, ale np. potrafią rozgrywać piłkę jak środkowy pomocnik, co ma gigantyczne znaczenie przy tak agresywnym pressingu jaki dziś mamy. Itd., itp.
Ale umiejętności poszczególnych grajków to nie wszystko, bo jest jeszcze przygotowanie, taktyka, motywacja, atmosfera itp, dlatego nie ma tak w sporcie, że nie ma się szans. Natomiast, pomimo stałego rozwoju, naprawdę bardzo będzie nam ciężko regularnie dobrze grać w pucharach. Bo jednak ten aspekt finansowy ma końcowe znaczenie.
Zero zdziwień. "Nie wiem, o co chodzi, kochajmy się". Zawsze wyglądał mi na mydłka. Cała para w kult ciała. Niestety otwieranie paszczy przez takich osobników waży tak... nie chcę przesadzić, więc powiem ostrożnie, że z tysiąc razy więcej niż sążniste elaboraty różnych Legutków, Nowaków i innych.
A tak poważniej - niby się Lewy nie wstydził Jezusa i pięknie, z drugiej strony jakoś tak dziwnie wygodnie mu w bawarskim stroju, ale przypisałem moją niechęć wprost temu, że jestem złym człowiekiem i nie ma we mnie miłości.
Poza tym co ma jedno z drugim - no nie?
No i przykro, lecz nie jestem zaskoczony.