Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Wszystko na tym świecie ma swoje miejsce i rolę. Zwierzęta trzeba szanować dlatego, że są stworzeniami Bożymi. I za nic innego. Kochać zwierzę ? To chyba tylko zamiast ludzi, prawda ? Kolejne złamanie porządku.
Pies zdycha.
Psa się przygarnia.
Pies jest wierny.
A jak to będzie w dzisiejszej nowomowie ?
W nowomowie:
Umiera, coraz częściej odchodzi.
Oczywista adoptuje.
Dunno.
Ma na imię.
A pamiętacie wątek o koniu na mistrzostwach? To jest komplet poglądów, zwierzęcia nie można uderzyć, ryb nie można łowić, potem jest że zwierzętom nie można sprawiać jakiegokolwiek dyskomfortu a więc jeździć konno też nie wolno. Jeść to już w ogóle. Zostaje trzymanie psa i kota w domu, co oczywiście jest dla niech dyskomfortem ale nie o logikę tu chodzi.
I ostatnie pomysły by móc rozsypywać prochy ludzkie, pies dostanie pomniczek a człowiek nic. Satanizm.
Dojechałem kiedyś moją dobrą znajomą która jest psiarą, ale ogólnie lubi zwierzaki, konie, kotki itp. W końcu powiedziała - odpierdol się, mam deficyt uczuć wobec ludzi, psy mi go wypełniają. Jest świadoma (w wielu sprawach).
Bardzo ciekawą rzecz mi powiedziała o kotach. To nie jest osoba praktykująca, ale też i po Kościele nie jedzie. Stwierdziła tak - koty mają "duszę" diabła, demona, nie można im nigdy ufać. Skrajnie egoistyczne, dzikie stworzenia, nieprawdopodobnie złośliwe i perfidne. Ze złymi oczami.
Jak ciężko chorował siedział niemal cały czas w kuchni. Kiedyś do niego zaszedłem i mu mówię;
"Całymi dniami tu siedzisz, przyszedłbyś raz do mnie".
Następnego dnia przesiedział u mnie cały dzień. Potem wrócił do przesiadywania w kuchni i tydzień później mi zdechł.
Dokładnie wiem gdzie go zakopałem. Lubiłem tego zwierzaka i było mi przykro jak padł. Jednak groby dla zwierząt, zlituja się. Pomieszanie z poplątaniem.
👣
🐾
🐾
Postulat aby zlikwidować niepotrzebne cierpienia zwierząt jest z gruntu katolicki, natomiast uczłowieczanie zwierząt lub ich bambibnizacja to wzmiankowane 'popierdolenie' z dobrobytu.
Mocno poruszyła mnie wiadomość o cudzie eucharystycznym w Nepalu, w którym kluczową rolę odegrały psy.
A z rodzinnych historii mam w pamięci "psa-antykomunistę" ;-) Puszka, niezapomnianego towarzysza zabaw mojej Mamy z dzieciństwa. Gdy moją Babcię (i jej przyjaciółkę, która się u niej ukrywała) zabrało UB, urządzili w tym domu kocioł i zaanektowali część mieszkania jako swoje biuro, pewnego dnia obudziły domowników krzyki i przekleństwa ubeków. Okazało się, że jeden z nich wdepnął w psie gówno, pozostawione na ich wycieraczce przez Puszka. A był to wyjątkowo dobrze wychowany i ułożony pies, który nigdy wcześniej i nigdy później nie miał takich wpadek. Musiało być to więc działanie z premedytacją :-) Nigdy też nie skusił się na kiełbasę, którą próbowali go obłaskawić, wolał jeść suchy chleb, który dawała mu ciocia i babcia mojej Mamy.
na pytanie o to, czy zwierzęta widzą dusze, odpowiedziała, że psy - tak! Może raczej odczuwają jakoś obecność, niekoniecznie WIDZĄ. Lecz zna i wie o takich przypadkach, oraz że diabeł za to psów nienawidzi.
No i popularny obraz Matki Bożej Gromnicznej z wilkami.
To jest coś, czego wielkomiejskie towarzystwo ze zrujnowaną hierarchią nie przyzna głośno. Uczłowieczanie zwierząt i relacji z nimi zawsze idzie w parze z deficytami w relacjach z ludźmi. Nie w sensie, że problem dotyczy odludków, a bardziej sytuacji, gdy nawet mimo bogatego życia towarzyskiego nie ma w relacjach nawet grama miłości. Często jako wypadkowa idzie to w parze z brakiem pełnej rodziny.
Nie tak dawno temu Los zarzucił:
"Kto [nadmiernie] kocha zwierzęta ten [zazwyczaj] nienawidzi ludzi."
Jakby co, to piszę z pamięci.