Droga synodalna - poziom parafialny
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
lokalnie ze światową perspektywą. Już tylko nieliczni cytują kard Ratzingera / PP Bene Dicta 16
https://www.niedziela.pl/artykul/74566/Bp-Andrzej-Czaja-o-glownych-wyzwaniach
"Z tych naleciałości jakie narosły w ciągu wieków, a które wypaczają jego misję. Zaczęło się to po edykcie mediolańskim od postrzegania Kościoła jako „imitatio imperi” (na wzór imperium)."
To jest niesamowite jak łatwo można wyrzucić do kosza coś czegoś się nie budowało a odziedziczyło
"KAI: Stereotyp o sojuszu ołtarza z tronem ugruntował się m. in. dlatego, że Kościół milczał wobec kolejnych prób psucia polskiej demokracji przez PiS.
- Bezwzględnie tak. Ale milczenie to wynikało z tego, że nie było jednego głosu w Episkopacie. Niestety, my biskupi, w odniesieniu do życia społecznego, czy politycznego, jesteśmy bardzo zróżnicowani, żeby nie powiedzieć podzieleni"
No Ja Cię nie mogę...
A tomat jest ciekawy1 a nawet ciekawy2. Mnie na ten przykład obie skrajności się nie podobają, nie chcę ani Kościoła w katakumbach ani robiącego politykę i "zabezpieczającego kolejne odcinki" np. przez akceptację bluźnierstw, bo oba wydają mi się tchórzliwe. Tchórzliwa jest i ucieczka do katakumb i zgoda na wszystko.
Po prostu nie zgadzam się z pewnym opisem rzeczywistości tegoż biskupa.
To nie podpada pod "obsobaczanie" wysoki sądzie.
Raz że negowanie historii Kościoła - to co Duch Święty zaczął działać dopiero od Soboru Watykanskiego II? - a dwa, że jak wreszcie doczekaliśmy się ekipy która stara się prowadzić politykę z Ewangelią w ręku (tak to widzę), to nagle się okazuje że to zbliża ekipę i Kościół (no bo skoro Ewangelia łączy) i niektórym się to nie podoba i obrywa hierarchia. Mimo że nawet nie ma specjalnych konsultacji nawet na płaszczyźnie lokalnej o czym sam bp mówi.
No to zdaniem bp najlepiej krytykować ekipę. Takie podejście ostatnio jest tutaj omawiane (z wyłączeniem abp Gądeckiego bo jego komunikat jest bardzo konkretny).
To jakby ktoś uznał, że niespecjalnie racjonalny ultra proimigrancki przekaz był najlepszą metodą odcięcia się od ekipy.
Tylko to też jest polityka, szanowny bp. I to dosyć nieładna.
Zamiast mówić wprost co jest dobre a co złe, to mamy hierarchów odcinających się od ekipy bo nie potrafią wytłumaczyć, że gadka o sojuszu ołtarza z tronem to zwykłe kłamstwo. Że o mediach katolickich nie wspomnę - ale nie wiem jak to np Trwam opisuje.
A biskupów to wybierają już sami biskupi.
Ale rację może mieć @Wataha, by nie obsobaczać (wszystkich) biskupów, bo pewnie ton nadają tylko ordynariusze. Ja nawet nie kojarzę pomocniczych katowickich. Objeżdżają parafie, by bierzmować, odpustować, coś tam świętować. Ordynariusze, przewodniczący KEPu, prymas brylują w Świecie i wiodą światowe życie. I nadają ton.
Tylko że ten ton nie współbrzmi z... - uwaga! - z tym, w co chce się wsłuchać papież Franciszek, w sensus catholicus Ludu Bożego.
Więc przy okazji, jestem ciekawy, jak przemieli KEP głos Ludu z Nizin Bożego w Synodzie o Synodalności, bo czuję się przez papieża zaproszony do debaty, a przez swojego arcybiskupa już nie.
Skoro proboszcz mówił, że miał zajęte ręce tymi co zostali, to najprawdopodobniej potrzebowali go bardziej niż do tej pory.