Blaski i nędze Unii Europejskiej
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Koniec końców dał mi rozgrzeszenie, a za pokutę kazał się zastanowić nad niepotrzebnym zawracaniem dupy księżom pierdołami.
I teraz smaczek - nie poszedłem do Komunii po czymś takim, bo naprawdę, ekhm, nie czułem się rozgrzeszony mówiąc delikatnie. Dwa dni później poszedłem do spowiedzi do mojego jeśli nie stałego to dobrze mi znanego spowiednika (daleko mieliśmy do siebie, dziś to on w ogóle poza zasięgiem) - i on na TE SAME grzechy (kropka w kropkę to samo) powiedział że to są poważne sprawy których lekceważyć nie można i program naprawczy subito.
Dodam że zawsze miałem jakąś naukę, ale nigdy (od tego księdza) tak surowej.
Natomiast to co się stało w konfesjonale parafialnym dwa dni wcześniej, to ja nawet nie wiem jak skomentować.
U nas z księżmi jak z lekarzami - wszędzie są, beznadziejnych łatwo znaleźć, w zasadzie każdy ich spotkał. Ale jak chcesz pójść do dobrego i włożysz w to MINIMUM wysiłku, popytasz, poguglujesz - zawsze znajdziesz. I to nie w promieniu stu kilometrów, tylko parunastu co najwyżej.
To sytuacja w porównaniu z resztą świata absolutnie komfortowa.
Naprawdę, mało kto o tym myśli, ale żyjemy bodaj w najlepszym kraju na świecie. Głodu nie ma, bidy większej niż gdzie indziej - też nie, przestępczość bardzo niewielka, robota jest, kościół (czynny) na każdym rogu i w każdej wsi, księdza znaleźć nietrudno, w tym sensownego.
Ok, wszystko mogłoby być lepsze, można się żalić na mnóstwo rzeczy - ale jest gdziekolwiek lepiej biorąc pod uwagę wszystkie te aspekty? I jeśli - ile takich krajów?
Dla chrzescijanina nie ma dzisiaj lepszego kraju, bo względnie dobra sytuacja gospodarcza, sakramenty dostępne i jeszcze puki co po katakumbach nie trzeba się chować
Ewentualnie może Słowacja, Chorwacja, Włochy, Filipiny.
W takiej Bawarii to teraz jak za piekłoszczyka Lutra w Saksonii - spowiadać się nie ma gdzie.
Natomiast przy założeniu że Kościół tamże jest przynajmniej nie gorszy od naszego - to owszem, chyba jedyny kandydat do walki o pierwsze miejsce (z tych co mi przychodzą do głowy).
Chorwacja - nie. Tam jednak trochę bida jest, gorąco jak wuj, "morze i nic poza tym" jak powiedział, pewien znajomy Chorwat, może ciut przesadzając, no ale. A kościół chorwacki taki spoko? Nic o nim nie wiem też.
Włochy - oj, już dawno nie. I tu mam pewne informacje z pierwszej ręki - znajoma z pracy, od niedawna emerytka, ale utrzymujemy kontakt, jest kościołem włoskim załamana. Inny znajomy Włoch, własnie się sprowadził do Polski a nasi synowie grają w jednym klubie w nogę (stąd się znamy). Claudio wprost mówi - Kościół włoski to po prostu religijne ramię polityki światowej - gadają o uchodźcach (jak to było modne), o covidzie (teraz jest), itp - pełna poprawność polityczna, i do tego szantaż emocjonalny, że jak jesteś przeciw toś nie jest dobry chrześcijanin.
Filipiny - znowu niewieleż wiem o samym Kościele ale owszem - naród bardzo religijny. Tyle że tam panie bida z nędzą aż uszami wyłazi. Byłem, widziałem.
https://www.vaticannews.va/en/church/news/2020-01/south-korea-cathoic-population-statistics.html
A tam nie bardzo - i o tym mowa. Na pewno. Youtuberzy prawią, że tam się spokojnie utrzymasz w dostatku za polską emeryturę.
Ale wie Kolega - spacerowałem sobie po Manili. Prócz wieżowców i tylu samochodów gdzie nie idzie szpilki wcisnąć, som też dzielnice absolutnej nędzy, jakiej w Europie nie widziałem nigdzie (w takiej skali, ani nawet przybliżonej).
A to stolica jest. A naprawdę to było niedaleko lotniska
Bo np wg World Banku tośmy w grupie V4 zawsze (podkreślam - zawsze, czyli od 1990) na szarym końcu byli:
https://data.worldbank.org/indicator/NY.GDP.PCAP.CD?locations=PL-SK-HU-CZ
Tak mnie się jakoś.. ekhm. No nie wydaje mi się.
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_sovereign_states_in_Europe_by_GDP_(PPP)_per_capita
https://www.orlenlietuva.lt/LT/Puslapiai/default.aspx
pierwsze skojarzenie - połączenie wschodu i zachodu - Konstantynopol!
Stambuł
Marmaray – tunel kolejowy pod cieśniną Bosfor oraz projekt łączący dwa odrębne systemy kolejowe: w europejskiej i azjatyckiej części Turcji w jedną całość. Tunel został otwarty 29 listopada 2013 roku[2]. Cała trasa ma 76,3 km i łączy Halkali (Europa) z azjatyckim Gebze[1]. Nazwa Marmaray (Marmara Rail) pochodzi od połączenia nazwy Morza Marmara z tureckim słowem ray (kolej)[1]. Pierwsi pasażerowie pojadą w roku 2015[1].
Tunel zbudowany jest pod dnem cieśniny Bosfor na głębokości 56 metrów[1]. Jest to najgłębszy tunel na świecie[1]. Budowla ma przyczynić się do znacznej poprawy komunikacji wewnątrz Stambułu, którego populacja sięga prawie 14 milionów mieszkańców.
Oprócz budowy tunelu przebudowano też około 60 kilometrów istniejących podmiejskich linii kolejowych w celu stworzenia trasy o wysokiej przepustowości[1].
Na całej trasie (włącznie z częścią podziemną) ma obowiązywać prędkość maksymalna pociągów 100 km/h, a długość peronów wynosić 225 m. Cała inwestycja jest szacowana na 2,5 miliarda euro[3].
The Eurasia Tunnel (Turkish: Avrasya Tüneli) is a road tunnel in Istanbul, Turkey, crossing underneath the Bosphorus strait. The tunnel was officially opened on 20 December 2016[4][5][6] and opened to traffic on 22 December 2016.
The 5.4 km (3.4 mi) double-deck tunnel connects Kumkapı on the European part and Koşuyolu, Kadıköy, on the Asian part of Istanbul[7] with a 14.6 km (9.1 mi) route including the tunnel approach roads.[8] It crosses the Bosphorus beneath the seabed at a maximum depth of −106 m (348 ft).[9][10][11] It is about 1 km (0.62 mi) south of the undersea railway tunnel Marmaray, which was opened on 29 October 2013.[12] The journey between the two continents takes about 5 minutes.[4][8][10][13] Toll is collected in both directions; since February 2020, ₺36.40 (about $4 US) for cars and ₺54.70 ($6 US) for minibuses.[14] In February 2021 the toll increased by 26% to ₺46 (approx. $6.20) and ₺69 (~$9.30) respectively.[1]