to jest wątek o Chinach i gospodarce
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
A dzień później że zapłacił jakieś grosze i jest uratowany:
"Tuż przed upływem okresu karencji Evergrande Group uregulowała zaległe zobowiązania wobec posiadaczy jednej serii swoich obligacji dolarowych - poinformował chiński "Securities Times".
W weekend miał minąć 30-dniowy okres karencji trwający od 23 września, gdy Evergrande nie wypłaciło obligatariuszom 83,5 mln dol. należnych odsetek. Jak podaje "Securities Times", w czwartek drugi największy deweloper w Państwie Środka przetransferował środki do powiernika - Citibanku - który przekaże je inwestorom przed upłynięciem terminu. Spółka nie wydała na razie oficjalnego komunikatu w tej sprawie.
W ten sposób Evergrande Group odsuwa widmo niewypłacalności. Choć nie na długo - kolejny deadline przypada już w przyszłym tygodniu. Spółka musi wtedy przekazać inwestorom ponad 45 mln dol. Z kolei w pierwszej połowie listopada powinna spłacić zaległości w wysokości blisko 150 mln dol. Większym wyzwaniem będzie wykup zapadających w marcu przyszłego roku obligacji za 2 mld dol."
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Evergrande-ucieka-spod-topora-Niespodziewana-splata-dolarowego-dlugu-8210274.html
https://www.telepolis.pl/wiadomosci/prawo-finanse-statystyki/huawei-wykluczenie-polska-bezpieczenstwo-decyzja
od Szwajcarów
Chiny szybko idą do przodu, niedługo nie będzie ich można dogonić, zaprzęgają do pracy na rzecz wojska i firmy cywilne
w tym tygodniu miał miejsce przelot atomowego wahadłowca kosmicznego nad połową globu , co zaskoczyło USA, podobnie jak kiedyś start radzieckiego sputnika.
około 150 razy naruszyły Chiny ostatnio przestrzeń powietrzną Taiwanu, a na targach lotniczych pokazały nowe samoloty z włąsnymi silnikami oraz drony (na zdjęciu)
tworzą armię nowego typu (chyba czytają Bartosiaka)
2. Odnośnie energii elektrycznej: Źródło z początku października.
3. A teraz taka publikacja: Całość tego materiału.
Coś dusi Chiny, tylko jeszcze nie wiem co...
https://www.wsj.com/articles/evergrande-reaches-information-sharing-fee-deal-with-creditors-11649085944
A zaś teraz przyszedł Omikron, który jak wiemy, tylko przez grzeczność WHO nie otrzymał literki Xi, który podobnież nie tak zjadliwy jest, ale zajebiaszczo zaraźliwy. I misiowi Uszatkowi zrobiło się smutno.
Tzn. inaczej. Na jesieni będą wyborki na nowego misia Uszatka i obecny miś chciałby je wygrać. Więc nie może stracić twarzy, cokolwiek to oznacza w kulturze dalekiego Kitaju.
https://en.wikipedia.org/wiki/Under_the_Dome_(film)
To się wiąże z perfekcjonistyczną mentalnością skutkującą tym, że należy dziecku zapewnić ekstremalnie elitarne, a co za tym idzie bardzo kosztowne wykształcenie. Bardzo niewielu ludzi na co stać przy większej ilości dzieci.
U nas też niestety daje się już zaobserwować podobne podejście. Słyszałem na własne uszy opinie pewnej kobiety że lepiej mieć jedynaka, któremu zapewni się tak zwany start życiowy niż większą ilość "niedoinwestowanych" dzieci.
A potem problemy w kontaktach społecznych owocujące potężnymi konsekwencjami niezwykle trudnymi do naprawienia. Pisał o tym ś.p. Stagonarius - zbyt wczesna socjalizacja dzieci prowadzi często do poważnych zaburzeń emocjonalnych.
Angielski to podstawa.
Ja, mając 12 lat całkiem dobrze gamzałem w lengłyczu. Sam się nauczyłem. W podstawówce starzy zapisali mnie na jakieś lekcje po lekcjach ale to była strata czasu dla mnie a hajsu dla zgredów bo musiałem obniżać swój poziom do innych, co dopiero angielski zaczynali. Dlatego często zrywałem się z lekcji bo wolałem bajerować dziewczyny i palić z nimi papierosy w krzakach. A na koniec i tak byłem wygrany. I dziewczyny przytuliłem i nagrode rzeczowe w postaci książki "Akademia Pana Kleksa" jako wyróżnienie za "szczególne zdolności w nauce języka obcego" tyż przytuliłem, hehe.
Po technikumie to już wogle z angielskim nie miałem żadnego problemu a nawet jeszcze troszkie nauczyłem się niemieckiego.
W wojsku, nie powiem, karierę mogłem zrobić. Pozwólcie, że przytoczę cycatę ze swoich opisanych młodzieńczych wspomnień:
"Jednostka była dywizją śląską WOPK. Trepy, te z dywizji, wyżsi stopniem miały dostęp do zachodniej prasy, skąd czerpali informacje do propagandy w wojsku lub dla siebie. Brali mnie do tłumaczenia artykułów, które potem przeinaczali i robili pogawędki propagandowe dla żołnierzy, tzw. szkolenie polityczne. Raz jak kacapy zestrzelili koreański samolot pasażerski kazali mi przetłumaczyć artykuł z New York Times i potem jakiś półkowniczyna na pogadance dla żołnierzy wszyskie argumenty amerykańskie poprzeinaczał i podważył "udowadniając", że to ruscy mieli rację. Przed wyjściem do cywila proponowali mi żebym został tłumaczem w wojsku ale ich olałem."
Po mojej ucieczce na Zachód jeszcze parę lat chodziłem do szkoły w Londynie.
Nie chcę się chwalić ale ingliszem posługuję się jak poliszem, o ile nie lepiej. Córkom, w Kanadzie urodzonym, jeszcze w high school poprawiałem błędy w wypracowaniach.
👣
🐾
🐾
To jest bardzo ciekawe123
Od tego czasu gatunek ludzki podlega zupełnie innym prawom niż to miało miejsce lat temu sto.