Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
- No! Prawdziwe emocje!
Setki milionów złotych, gigantyczne nakłady na szkolenie i cały czas bardzo słabo. Będziemy zawsze upośledzeni i zakompleksieni (w aspekcie sport) jeżeli nasze drużyny nie zaczną osiągać sukcesów w pucharach.
Inna sprawa że serwisy sportowe pochłonięte siatką i Igą Świątek jakby zapomniały o tym - dziś patrzyłem i nic mi się w oczy nie rzuciło.
No ale pono dobry mecz był i wynik wskazuje że niewiele brakło. Acz faktycznie poziom się jakby osuwa - 10 lat temu wygrywaliśmy z Manchesterem City, remisowaliśmy dwa razy z Juventusem, Legia w LM remisowała nawet z Realem u siebie - dziś nawet takich incydentów brak.
Paradoksalnie co roku robimy konsekwentne postępy. Jest coraz lepiej, praktyczne w każdym aspekcie. Ale zawsze pojawia się problem, coś nowego, co niweluje roczną pracę. Zwracam uwagę, że w tym roku nasze eksportowe zespoły wcale się nie osłabiły ! Praktycznie nikt nie odszedł ! I co ? Lech gra dalej, Raków odpadł na własne życzenie (w pierwszym meczu powinno być pozamiatane), Pogoń trafiła na zbyt dobrego przeciwnika (zdarza się), ale Lechia była po prostu słaba.
Ok, Raków w pucharach to wciąż świeżynka (jestem i tak pod wrażeniem tego klubu i trenera), no ale tak się nie gra jak się chce osiągać sukcesy. Ja rozumiem respekt przed utytułowanym rywalem, ale nie kiedy przeciwnik aż się prosi by mu dokopać.
Ale. Mimo wszystko. Wyniki naszych zespołów są poniżej możliwości, nakładów, a przede wszystkim organizacji - zarówno tej klubowej, infrastrukturalnej, ale i boiskowej. Kurdens, profesjonalizmem wciągamy nosem wiele krajów z tej teoretycznej strony potęg piłkarskich.
Próbuje zrozumieć ten, że tak powiem negatywny fenomen (wydaje mnie się, że Ignac też to widzi) i nie potrafię logicznie sobie tego poukładać. W każdym razie, walka polskich klubów o zaistnienie w Europie jest fascynująca, jedno z nielicznych zagadnień sportowych, które mnie jeszcze kręcą.
Sądzę że ani Włochy ani Słowenia nie będą mocniejsze od USA i Brazylii. Jak tylko się nie zatniemy i nie przegramy sami ze sobą, to będzie trzecie złoto. Maryja Królowa Polski pomaga:)
Włochy 3 : 1 Polska.
Szkoda straszna, ale uczciwie - to oni wygrali a nie tak, że to myśmy przegrali. Absolutnie fantastyczna drużyna, z trenerem, któremu jako jedynemu w ostatnich 15 latach gdy prowadził Polskę, nic nie wyszło.
Jeszcze jakieś Virtuti Spotituti za bojową postawę!
I tak ma wiele krajów. Pytanie - dlaczego ?