Legia v. Ktoś tam skądś - JORGE proszony o komentarz
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Polska, Czechy, Albania, Wyspy Owcze, Mołdawia
Oczywiście format jest taki, że ostatnio top 32 zespoły z LN (Polska była, przypomnijmy, na 11. miejscu - czyli mowa o zespołach niżej notowanych aż od 21 miejsc) wszystkie bez wyjątku miały baraże. Jasne, baraże trzeba wygrać.
Jak to mówił pan Wolf w Pulp Fiction: "jeszcze nie pora....."
Do Ligi Konfedery pójdą zaś Legła i Zdech.
https://przegladsportowy.onet.pl/pilka-nozna/igor-sypniewski-nie-zyje-byly-reprezentant-polski-mial-47-lat/jc87mg7
Na nowego fana wyrosła Lechia Zielona Góra, o którym to zepsole nigdym w cześniej nie słyszał, a który była łaskaw w 1/32 obić 2:1 pierwszoligowe Podbeskidzie, a w 1/6 złomotać Jagę 3:1. Dodajmy że LZG to zespół z ligi trzeciej, czyli czwartej. Bijąc Jagę bił więc w drużynę o trzy ligi wyższą.
Równie ładnie kotłuje KKS Kalisz. To jest top ligi drugiej (czyli trzeciej) i w nowym sezonie prawie na pewno wyląduje w lidze pierwszej. W 1/32 puknął 5:5 (karne) łódzki Widzew, który chwilowo jest w topie Extraklapy, a więc niby nie byle co. W 1/16 skopał Olimpię Elbląg, ale to z kolei też drugoligowiec. Z kolei w 1/8 zdążył już puknąć Górnika Zabrze (3:3, karne), czyli znowu Ekstraklapę. No nie jest to zły wynik, już jesteśmy w ćwierćfinale.
Dziś w 1/8 zobaczymy jeszcze Motor Lublin (druga połowa drugiej ligi) w starciu z Wisełką (1 liga), Sandecję (ostatni zespół pierwszej ligi) ze Szląskiem Wrocław. Jutro Zielona Góra zmoże się z Radomiakiem (ma szanse?). Do tego Pogoń Siedlce (2 liga) z Reską (dół 1 ligi).
Na etapie 1/8 PP było 16 drużyn, z czego 8 z Extraklasy. Z tych ośmiu trzy już odpadły, a jedna odpaść musi. Czyli w ćwierćfinale znów tylko połowa będzie z ligi najwyższej.
czy Lewego wywalili z boiska za pocieranie ócz jak Ala' Lichocka?
Jak atakował piłkę, to ją pomylił z głową przeciwnika. Choć może nie, bo piłki nie atakuje się łokciem.
W każdym razie piłka była w dość wyraźnym oddaleniu od rzeczonej.
Ale to pikuś, bo ponoć gestykularnie spostponował sędziego za co grozi mu zawieszenie na ileś tam meczów.
Sędzia oczywiście to gwizdnął, a Lewy wielce zdumiony i oburzony: "ale jak to? o co chodzi?".
Dobrze że nie jestem sędzią, bo mało co mnie irytuje jak taka bezczelność właśnie - wywaliłbym z boiska jak nic.
Co obstawiacie?