Modernizacja armii, zakupy uzbrojenia .
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Nawiasem mówiąc wrzesień 1939 to papierek lakmusowy - jak rozpoznać leminga (najczęściej prawicowego, bo lewicowi niewiele w ogóle wiedzą).
A jeśli pamięta - to czy wie, co ta ekipa robiła z wojskiem?
Dla przypomnienia - zwijała go - kilka ważnych jednostek przestało istnieć, podobnie jak lotnisko wojskowe w rejonie Białej Podlaskiej, wszelkie programy przeciągały się niemożebnie, i w zasadzie jedynym rozwiązaniem na plus było kupno Caracali - to znaczy byłoby. Dogadane na zasadzie ubijania interesu "ty mi to, ja ci tamto" przez Tuska, kompletnie bez rozeznania, nawiasem mówiąc niedługo potem kilkadziesiąt francuskich Caracali zostało uziemionych na skutek jakiejś wady. Obawiam się że to nie były błędy, tylko działanie ze wszech miar celowe.
Amunicji to może, ale co do sprzętu to ktoś grubo pojechał. Chyba że chodzi o 40% czołgów - a to może, ale nie całego sprzętu wojsk lądowych. Bardzo możliwe, ale to pokazuje też cwaność hitlersynów. Pierwsze Leopardy dostaliśmy za symboliczne 1 Euro - tylko i wyłącznie po to żeby związać nasze wojska pancerne z nimi i potem nas doić. No bo kto nie weźmie iluś czołgów za 1 Euro - które będą najlepszymi w jego arsenale? A potem - same problemy, czy to z modernizacją, czy to z wyprodukowaniem kolejnych, czy to z samymi hitlersynami.
W ogóle dla mnie kupowanie czegokolwiek poza najprostszymi rzeczami (jeśli nie ma innego wyjścia) od Franców i Hitlersynów jest jakąś gigantyczną głupotą. Podobnie od Izraela zresztą.
Dlatego otwarcie nowego kierunku - Korei, jako alternatywnego wobec USA kierunku - niezmiernie mnie cieszy.
A tu jego odpowiedź w sprawie rzeczonego garnizonu z kwietnia 2001 (kiedy był już ministrem o.n.):
https://orka2.sejm.gov.pl/IZ3.nsf/main/3DA3969E
Sądzę że po przeczytaniu jest jasne kto podjął omawianą decyzję.
A serio to ani jedni (obecna opozycja) ani drudzy (rząd) nie traktowali tematu poważnie. Pierwsze konkretne (choć skromne) ruchy to 2018. Zakupy na pół gwizdka (Himars czy nawet Wisła) itd. Tłumaczenie, że wcześniej inni byli równie głupi jest trochę słabe - bo wojna na Ukrainie nie skończyła się w 2015 (walki tam cały czas trwały). W sytuacji gdy Niemcy kręciły przy NS2 nasze "wyluzowanie" jest szokujące. No, ale Sykulski i inni się kręcili wokół... Noi kasa szła na programy socjalne - 500 i emerytury. No to teraz jest panika... W tym biznesie nie ma nic za darmo. Amerykanie dają nam sprzęt za darmo? Albo Korea? A wtedy niemiecki przemysł (przy redukcjach BW) liczył, że "gdzieś' zarobią. Normalne. Kontrakt remontowy zaś zrobiliśmy po 'taniości' i wzieliśmy gorszą ofertę.
Błędem jest traktowanie Niemiec jako czegoś jednolitego. Na dobre czy złe to jest kraj- burdel pod pewnym względami. Niemiecki przemysł od początku wojny na Ukrainie chciał sprzedawać tam sprzęt (oczywiście ktoś zapłaci - no, ale tak ze wszystkim jest) tylko Scholz się "wzdraga"... Te 100 (?) Leopardów 1 byłoby dawno na Ukrainie jakby ktoś podjął decyzję...
Zresztą sprzęt i zakupy to jedno. Mnie przeraża reakcja części elektoratu na wizję 30 dni ćwiczeń. Co najśmieszniejsze - akurat elektorat lewicy zachowuje się prawidłowo za to "liberałowie' i "kuńfederaci" dostają białej gorączki. Ich egozim to jedno, ale to zachowanie jest po prostu idiotyczne... Czołgi, BWP i artyleria samobieżna. Do tego masa drobniejszych rzeczy. Poszły Osy i Newy - choć nie tyle. Te oczekiwania, że dowiozą do 2025 nie wzięły się znikąd. Gen. Andrzejczak w wywiadzie u Jankego powiedział wprost, że jeśli chodzi o sprzęt wojskowy to jesteśmy donatorem numer 2...
Po pierwsze - w 2014 roku na skutek pierwszej wojny na Ukrainie zaprzestano likwidacji wojska. To "zasługa" - w cudzysłowiu bo ciężko mi poważnie traktować coś takiego jako zasługę - poprzedniego rządu. Konkretnie - jednostki do dalszej likwidacji nie zostały zlikwidowane (np jednostka w Mrzeżynie, o czym dowiedziałem się od siostry oficera tamtejszej jednostki, właścicielki pensjonatu w którym mieszkałem).
W 2015 sytuacja nie była aż tak napięta, ale działania podejmowano - od najdrobniejszych (karabinki MSBS czyli Grot, pistolet VIS100 który zastąpił kompletną kompromitację polskiego wojska czyli WIST94, który był niczym innym jak zagrożeniem dla żołnierzy którzy go używali - do tego stopnia że do Iraku czy Afganistanu brano stareńkie P83 ze słabszym nabojem Makarowa, które miały jednakże tę zaletę że po prostu działały). Po znacznie większe kwestie, np utworzenie WOT - 1 stycznia 2017, czyli w niewiele ponad rok po objęciu władzy.
Przypominam że zakupy to znacznie wcześniej ogłoszone przetargi i mozolny (niestety) proces ustalania wymaganej specyfikacji produktu, składania ofert, wyboru, itp - więc ten 2018 to całkiem szybko. W każdym razie decyzje o modernizacji na dużą skalę podjęto ZNACZNIE wcześniej - i to zrobił jeszcze Macierewicz, a Błaszczak pociągnął temat.
Po pierwsze - absolutnie nie tłumaczę że inni byli równie głupi. Inni mieli przeciwne cele - osłabianie a nie wzmacnianie państwa, w tym armii. To nie oznacza głupoty, tylko kurestwo, zdradę itp - fundamentalna różnica.
Po drugie - jak wyżej, żadnego wyluzowania, znając tempo przebiegu procesów w armii rzekłbym że poszło bardzo szybko. Przykładowo jeszcze w 2016 pisaliśmy na forum broń, że MSBSa (czyli Grota) prawdopodobnie nigdy nie ujrzymy w wojsku - 8 lat pracują nie wiadomo nad czym, już w 2014 gotowiutki karabinek był w USA na shot-show, w armii nic kompletnie nie słychać by cokolwiek nawet testowali, a cywile to mogą sobie co najwyżej koszulki kupić z wizerunkiem MSBSa, z popularnym po Charlie Hebdo hasłem, wyrażającym naszą wściekłość i frustrację:
Ale do rzeczy - budżet MON tylko się ZWIĘKSZYŁ za PiS. Dobre podsumowanie na ten (m.in.) temat tutaj - a artykuł z 2019 roku, kiedy o wojnie na Ukrainie zapomniano wręcz, a o nowej nie ćwierkały żadne ptaszki:
https://defence24.pl/polityka-obronna/cztery-lata-pis-w-obronnosci-rozbudowa-armii-sojusznicy-i-modernizacja-z-przeszkodami-analiza
Wiec 500+ nie miało do budżetu armii ABSOLUTNIE NIC do rzeczy. Słowem - za poprzedników (każdych) kiedy socjalów nie było, armia dostawała mniej pieniędzy, i to w każdym możliwym ujęciu tego temu - mniej %PKB z budżetu (czyli nie tylko mniej pieniędzy bo mniejszy był PKB, ale nawet z tego mniejszego tortu ukrajano dla armii mniej - po prostu)
A ktoś tak twierdzi, bo nie rozumiem?
Korea tworząc (jakąś) alternatywę dla USA ustawia nas w lepszej pozycji negocjacyjnej - i bardzo dobrze. W czym problem? To że niemiecki przemysł chciał zarobić to normalne. Nienormalne jest to, że kompletnie nie można się na nich opierać ani pod względem politycznym (wiadomo), ani pod względem zdolności przemysłowych (to dziwi wielu) - bo oni co do produkcji czy modernizacji Leopardów mają po prostu bardzo ograniczone zdolności! Więc opieranie się na nich to powiedzieć idiotyzm to nic nie powiedzieć.
Ale że co - że się Kolega dziwi że konfederaci targowiccy, których przecież częścią są korwiniści, to idioci, a często zwykłe skurwysyny? No, złudzenia to można mieć było parę lat temu, ale dziś to chyba oczywiste?
Caracale zaś były ciężkim błędem (?) bo obecne zakupy mikroflot i tak są w proszku. No, ale trzeba było kogoś dopieścić. Obrażanie sie na Francuzów w tym aspekcie było bez sensu.
Zaś co do Niemców - oni we własnej głupocie orają swój potencjał wojskowy. Właściwie jedyny gdzie mają i warto się dogadać to flota (OP konkretnie). Nic po za tym dużego - oczywiście poza "drobnicą" typu silniki/przekładnie i innego "drobiazgi". Część to świadomi zdrajcy ("przecież z Rosją da się dogadać") a część to ludzie nieprawdopodobnie głupi w swym egoizmie. Przekonanie, że "ja' to jakby co to ucieknę... Ty może tak. Twoi rodzice, brat itd. też? I to nie chodzi o politykę- oni nie zamierzają walczyć ani za JK ani za DT... Na twitterze dobrze ktoś podsumował: Rosja popełniła błąd i trzeba było zaatakować Polskę najpierw...
Ja sferę śledzę, ale mam też znajomych insajderów więc się nie opieram tylko na artykułach z prasy. I już ok 2016 roku dostałem info, że w wojsku "coś ruszyło". Nie w zeszłym roku jak pisze Kolega - choć efekty były widoczne gołym okiem oczywiście znacznie później, no ale inaczej się nie da.
Oczywiście, tylko Kolega musi wiedzieć, że aby była kasa musi być też klimat polityczny. Zwłaszcza dla partii pod nieustannym ostrzałem medialnym ze wszystkich stron - bo jak straci władzę to nie będzie żadnej modernizacji, tylko demontaż armii. Albo jakieś pendolino, czy inny drimlajner, i niech się pospólstwo cieszy - ale opozycja delikatnie mówiąc nie jest zainteresowana silną polską armią .
Z tych samych powodów (niestety) nie zastąpiono tupolewów jakimiś cywilizowanymi samolotami, dopiero musiało dojść do Smoleńska i pojawił się klimat na to.
Teraz klimat polityczny jest - i PiS go bardzo dobrze wykorzystuje.
A że można lepiej i więcej? Zawsze można, ale - Kolega się nie obrazi - tak najczęściej gardłują ci, co siedzą i nic nie robią.
Natomiast to przypomina mi argumenty ze szklanej kuli - gdyby kto wiedział w 2017 roku o 24 lutego 2022 to wszystko by się inaczej potoczyło. Nie o to chodzi - ale hasło na zasadzie że budżet MONu pożarło 500+ jest permanentnie wałkowane (przy różnych okazjach) przez lemingów właśnie. Oczywiście do głowy im nie przyjdzie że jak nie było 500+ to kasa była mniejsza a nie większa, i że w ogóle to jest tworzenie fałszywych alternatyw, w rodzaju: wolisz samochód czerwony, czy diesel? Niekoniecznie co dają - ja uważam że obecna sytuacja jest bardzo dobra, gdyż po pierwsze - nie uważam wcale że realna wojna jest obecnie prawdopodobna. Przeciwnie - po sajgonie jaki sobie kacapy zafundowały na Ukrainie, po tym jak rzeczywistość powiedziała "sprawdzam" ich wyobrażeniom o własnej potędze, po gigantycznych stratach - oni marzą o wycofaniu się z twarzą, a nie o kolejnej napaści.
Do tego zachowanie Francy, Hitlersynów i Eskimosów daje czytelne, bez niedopowiedzeń sygnały, że na nich nie ma co polegać w żadnej materii, a kupowanie od ich uzbrojenia, to już kompletny idiotyzm (o ile ktoś poważnie myśli o wzmocnieniu armii a nie o sabotażu).
Jak napisałem - nie wszystko idzie idealnie, ludzie to ludzie, w armii jest jeszcze ciągle ciężki beton, który kruszy się bardzo wolno niestety. Ale kierunek obrano słuszny i się go konsekwentnie realizuje - pewnie z rozmaitymi przebojami, ale niestety żadna inna władza tego nie zrobi.
Owszem, problem się pojawił kiedy okazało się że nie ma dobrego pomysłu co kupić, ale to nie znaczy że Caracale nie były błędem. Były w zasadzie korupcją, ale mniejsza - problemy z nimi raczej nie podniosły zaufania do tych maszyn. Oczywiście orają i to jest kolejny powód nie traktowania ich jako poważnego partnera. A co do dogadania się - można jeszcze kupić Heckler und Koch, bo chcieli go zdaje się niedawno sprzedać
W pracy miałem identyczne dyskusje, tylko ze zwykłymi lemingami. Jedna - nawet ją lubię, no ale rozumu w temacie nie ma - jeszcze w 2014: "jak będzie wojna, to wsiadam w samolot i wyjeżdżam".
Ja na to - aha, bo oczywiście samoloty będą latać, więc bez problemu kupisz bilet, wsiądziesz i wyjedziesz:) A gdziekolwiek indziej przyjmą cię z otwartymi ramionami - bo przecież wcale nie będzie milionów innych podobnych, itp itd. Zatkało totalnie. Ale jak to??
Inna jak będzie wojna, kupi pole i będzie sadzić ziemniaki.. No, długo by gadać:) Gdyż?
Poświęciłem temu tematowi sporo uwagi na moim blogu np:
https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/1242462,na-czym-polega-niegodziwosc-kaczora
Przed 24 lutego 2022 roku możliwości Kaczora były ograniczone gdyż:
1. Darcie mordy po co nam czołgi?
2. Zapasy sprzętu porosyjskiego i amunicji. Które wyszły i nie ma. https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/1243252,modernizacja-sesja-odpowiedzi
Poza tym mamy tę spokojną pewność, że Europa poparłaby akcję przywracania praworządności w Tenkraju, także prowadzoną nieco surowymi środkami przez pana Włodzimierza.
Premier: zbudujemy armię, która poradzi sobie nawet sama
1. Nie ma paniki zakupowej, tylko wykorzystanie okna możliwości, gdzie zakupy uzbrojenia nie będą totalnie krytykowane argumentami z dupy (na lekarstwa nie ma, podwyżki dla nauczycieli, wstaw dowolne). To jest racjonalne działanie, a w dodatku ładnie gramy USA i Koreą (polecam poszukanie informacji). Czyli ta 'panika' to czysta manipulacja.
2. W jaki sposób jesteśmy 'militarnie osłabiona względem 23 lutego 2022' to jakieś kolejne bzdury. 3. Leopardy wypadają z uzbrojenia, bo Siły Pancerne będą oparte o dwa rodzaje czołgów: cięższy - Abrams, lżejszy - K2 (całe 125 mm robi wypad).
4. K2 właśnie przypłynęły.
5. Abramsy też już są w Polsce
więc kłamać i manipulować trzeba umieć, wiem że to pierwsze partie czołgów ale to już się dzieje. Kłamstwo w czystej postaci, zarówno Abramsy jak i K2 już docierają do Polski.
Kolejny ohydny wpis manipulatora, polemizuję aby przedstawić fakty, bo dyskusja z trolem mnie mało interesuje.
A, jeszcze jedno, po zaoraniu przez rząd Tuska ZM Wola 'produkcja własna' czołgów stała się praktycznie niewykonalna.
Tak ku przestrodze aby 'mądrali' z SLD i PO oraz ich epigonów pod żadnym pozorem nie słuchać.
A w środku opis, że obecnie dostarczany sprzęt ma inna charakterystykę niż docelowy, no tylko zapomnieli napisać, że to zgodne z zapisami w kontrakcie! Widzisz Rolka jak się manipuluje! Wszystko zgodnie z kontraktem, a da się zrobić tytuł z d..owolnych słów, byle przywalić w rząd. Trenuj trolu.
Oczywiście odradzam klikać, pokazuję tylko jak jest niszczona przestrzeń informacyjna i jakim atakom jesteśmy poddawani.
To było już po Gruzji...
2. Normalnie. Kolega się zastanowi dlaczego nasi się nie chwalą ile sprzętu i nie tylko poszło na Ukrainę (choć reszta świata tak robi - a PR byłby bajeczny). Dlaczego gen. Andrzejczak ostatnio coś tam zamruczał, że w dostawach na Ukrainę to mamy drugie miejsce. Dlaczego szacunki wskazują, że poszło 40 % ciężkiego sprzętu wojsk lądowych (czołgi, BWP, artyleria - podobno np. 64 Kraby). I tak, to jest osłabienie. I dlatego jest panika i wojsko bierze to co dostawcy mogą obiecać, że dowiozą w 3 lata. Dlatego ten 2025-26 jest horyzontem. Dlatego wychodzą różne kwiatki w rozmowach z Koreą jaka korzysta z możliwości nacisku na naszych. Przykładowo - oryginalnie 180 czołgów miało być z produkcji koreańskiej, reszta już u nas. Obecnie się okazuje, że jednak niekoniecznie. I tak dalej. No, ale trudno mieć do nich pretensje - mają lewar i korzystają. A na nowym sprzęcie się trzeba przeszkolić, stworzyć zaplecze itd, 3. Leopardy wypadną za 5-10 lat. Na razie nic nie wypada bo za chwilę w Polsce nie będzie ani jednego T-72 ani Twardego (poza tymi co je na remont z Ukrainy przywiozą).
4 i 5. Proponuję sprawdzić kiedy (w którym roku) będą dostawy większości wozów. Pokaż informację kiedy te dostawy będą i przestań krzyczeć - bo faktów nie zakrzyczysz. I podaj ile tych czołgów jest. Bo twierdzenie, że "są" bo mamy 28 pożyczonych na szkolenie to trochę takie peowskie...
Przeprosin nie oczekuję bo na pokazanie realiów wielu z Was (nie wszyscy) reagujecie agresją. W dużym skrócie: 1. jak rząd PiS coś robi to jest dobrze robione. 2 Jak nie jest dobrze robione (albo nie było dobrze...) to patrz punkt pierwszy.
I tak, trzeba wydawać i trzeba się zbroić. Niemniej jednak podziękujmy Bogu za Ukrainę i jej walkę bo bez nich tych opóźnień byśmy nie nadrobili.