Przemo Wipler proponuje wprowadzenie podatku cyfrowego na amerykańskie korporacje, by dać odpór za podłe ataki zza Wielkiej Wody na towarzysza marszała Czarzastego.
@peterman powiedział(a):
Przemo Wipler proponuje wprowadzenie podatku cyfrowego na amerykańskie korporacje, by dać odpór za podłe ataki zza Wielkiej Wody na towarzysza marszała Czarzastego.
@peterman powiedział(a):
Przemo Wipler proponuje wprowadzenie podatku cyfrowego na amerykańskie korporacje, by dać odpór za podłe ataki zza Wielkiej Wody na towarzysza marszała Czarzastego.
"Ustawa o KRS nie może prowadzić do odtworzenia systemu oligarchicznego w środowisku sędziowskim, w którym wąska grupa „trzyma klucze” do awansu sędziów i faktycznie zarządza wymiarem sprawiedliwości poza demokratyczną kontrolą."
Ależ właśnie o to w tej ustawie chodzi i Bosak to wie, pytanie dlaczego koledzy się wstrzymali od głosu?
To, co "piebiakowo-królikowsko-strączyńska" część Iustitii przed 2015 r. i Ziobro jeszcze do 2016 r., czyli że wśród sędziów jest "pałacowa" grupa, która jest w stanie ustawić głosowanie i w praktyce bardzo niewielka część sędziów decyduje o obsadzie wszystkich sędziowskich miejsc w KRS.
To, co Ziobro (i w konsekwencji PiS) od 2017 r., czyli że w ogóle wszyscy sędziowie z istoty rzeczy to oligarchia.
Więc jeśli 2, to istotnie, ale jeśli 1, to ta ustawa oczywiście w detalach się różni, ale w założeniach jest zbieżna z tym, co proponował Ziobro jeszcze w 2016 r., czyli KRS wybierana przez wszystkich sędziów, bezpośrednio, na zasadzie 1 sędzia - 1 głos.
@rozum.von.keikobad powiedział(a):
Pytanie, co rozumiemy przez system oligarchiczny.
To, co "piebiakowo-królikowsko-strączyńska" część Iustitii przed 2015 r. i Ziobro jeszcze do 2016 r., czyli że wśród sędziów jest "pałacowa" grupa, która jest w stanie ustawić głosowanie i w praktyce bardzo niewielka część sędziów decyduje o obsadzie wszystkich sędziowskich miejsc w KRS.
To, co Ziobro (i w konsekwencji PiS) od 2017 r., czyli że w ogóle wszyscy sędziowie z istoty rzeczy to oligarchia.
Więc jeśli 2, to istotnie, ale jeśli 1, to ta ustawa oczywiście w detalach się różni, ale w założeniach jest zbieżna z tym, co proponował Ziobro jeszcze w 2016 r., czyli KRS wybierana przez wszystkich sędziów, bezpośrednio, na zasadzie 1 sędzia - 1 głos.
Było już tłumaczone, ale jeszcze raz: aktualnie po tym co od ponad dwóch lat wyczynia koalicja 13 grudnia stoimy mocno na pozycjach takich, jakie otwartym tekstem przedstawia np. poseł Kowalski w TVRepublika: czyli po odbiciu władzy z rąk tuskowców i żurkowców opcja atomowa w ministerstwie i bezmiarze niesprawiedliwości. A więc natychmiast po odbiciu tej władzy wyrzucenie na zbity pysk jakichś 40-50 najbardziej upolitycznionych i skompromitowanych prokuratorów oraz jakichś 500 swędziów powiązanych z tymi wszystkimi Iustitiami. To terapia wstrząsowa na dzień dobry. A później inne, systemowe działania i czyszczenie tej stajni Augiasza do spodu
@rozum.von.keikobad powiedział(a):
Pytanie, co rozumiemy przez system oligarchiczny.
To, co "piebiakowo-królikowsko-strączyńska" część Iustitii przed 2015 r. i Ziobro jeszcze do 2016 r., czyli że wśród sędziów jest "pałacowa" grupa, która jest w stanie ustawić głosowanie i w praktyce bardzo niewielka część sędziów decyduje o obsadzie wszystkich sędziowskich miejsc w KRS.
To, co Ziobro (i w konsekwencji PiS) od 2017 r., czyli że w ogóle wszyscy sędziowie z istoty rzeczy to oligarchia.
Więc jeśli 2, to istotnie, ale jeśli 1, to ta ustawa oczywiście w detalach się różni, ale w założeniach jest zbieżna z tym, co proponował Ziobro jeszcze w 2016 r., czyli KRS wybierana przez wszystkich sędziów, bezpośrednio, na zasadzie 1 sędzia - 1 głos.
Było już tłumaczone, ale jeszcze raz: aktualnie po tym co od ponad dwóch lat wyczynia koalicja 13 grudnia stoimy mocno na pozycjach takich, jakie otwartym tekstem przedstawia np. poseł Kowalski w TVRepublika: czyli po odbiciu władzy z rąk tuskowców i żurkowców opcja atomowa w ministerstwie i bezmiarze niesprawiedliwości. A więc natychmiast po odbiciu tej władzy wyrzucenie na zbity pysk jakichś 40-50 najbardziej upolitycznionych i skompromitowanych prokuratorów oraz jakichś 500 swędziów powiązanych z tymi wszystkimi Iustitiami. To terapia wstrząsowa na dzień dobry. A później inne, systemowe działania i czyszczenie tej stajni Augiasza do spodu
Jest podobny projekt w sejmie złożony przez ministerstwo, oczywiście kryterium doboru sędziów do wyrzucenia inne, ale pomysł na uzdrowienie przez wyrzucenie taki sam.
@rozum.von.keikobad powiedział(a):
Pytanie, co rozumiemy przez system oligarchiczny.
To, co "piebiakowo-królikowsko-strączyńska" część Iustitii przed 2015 r. i Ziobro jeszcze do 2016 r., czyli że wśród sędziów jest "pałacowa" grupa, która jest w stanie ustawić głosowanie i w praktyce bardzo niewielka część sędziów decyduje o obsadzie wszystkich sędziowskich miejsc w KRS.
To, co Ziobro (i w konsekwencji PiS) od 2017 r., czyli że w ogóle wszyscy sędziowie z istoty rzeczy to oligarchia.
Więc jeśli 2, to istotnie, ale jeśli 1, to ta ustawa oczywiście w detalach się różni, ale w założeniach jest zbieżna z tym, co proponował Ziobro jeszcze w 2016 r., czyli KRS wybierana przez wszystkich sędziów, bezpośrednio, na zasadzie 1 sędzia - 1 głos.
Było już tłumaczone, ale jeszcze raz: aktualnie po tym co od ponad dwóch lat wyczynia koalicja 13 grudnia stoimy mocno na pozycjach takich, jakie otwartym tekstem przedstawia np. poseł Kowalski w TVRepublika: czyli po odbiciu władzy z rąk tuskowców i żurkowców opcja atomowa w ministerstwie i bezmiarze niesprawiedliwości. A więc natychmiast po odbiciu tej władzy wyrzucenie na zbity pysk jakichś 40-50 najbardziej upolitycznionych i skompromitowanych prokuratorów oraz jakichś 500 swędziów powiązanych z tymi wszystkimi Iustitiami. To terapia wstrząsowa na dzień dobry. A później inne, systemowe działania i czyszczenie tej stajni Augiasza do spodu
Jest podobny projekt w sejmie złożony przez ministerstwo, oczywiście kryterium doboru sędziów do wyrzucenia inne, ale pomysł na uzdrowienie przez wyrzucenie taki sam.
Jeżeli ktoś nie jest w stanie rozróżnić pomiędzy reformowaniem zgniłego i zepsutego systemu od kilkudziesięciu lat, a jego definitywną destrukcją i celową anarchizacją życia społecznego oraz państwa, to wtedy rzeczywiście takich analogii może się doszukiwać
Najlepsze, że druga strona mówi dokładnie to samo, że PiS to destrukcja, a oni to chcą uzdrowić i zreformować, nawet język jest ten sam.
I powiem coś, co być może będzie zaskoczeniem, a może i nie - w obu przypadkach to częściowo będą wykonywać ci sami (nie tacy sami - ci sami) bezideowi pracownicy ministerstwa, w tym delegowani sędziowie.
@rozum.von.keikobad powiedział(a):
Najlepsze, że druga strona mówi dokładnie to samo, że PiS to destrukcja, a oni to chcą uzdrowić i zreformować, nawet język jest ten sam.
Znana procedura "łapaj złodzieja!"
Gdy dwóch mówi to samo, niekoniecznie jestto to samo, tak? Kolega taki mądry, mógłby się bardziej przyłożyć do analizy tekstu źródłowego w kontekście zastanej rzeczywistości.
@rozum.von.keikobad powiedział(a):
Najlepsze, że druga strona mówi dokładnie to samo, że PiS to destrukcja, a oni to chcą uzdrowić i zreformować, nawet język jest ten sam.
Znana procedura "łapaj złodzieja!"
Gdy dwóch mówi to samo, niekoniecznie jestto to samo, tak? Kolega taki mądry, mógłby się bardziej przyłożyć do analizy tekstu źródłowego w kontekście zastanej rzeczywistości.
W dużym skrócie - pomysły na "uzdrowienie przez wyrzucenie" kilkuset sędziów to pomysły fatalne, nawet jeżeli w obu potencjalnych grupach jest kilka cz kilkanaście osób, które sędziami nie powinny nigdy zostać.
Jeżeli władza wykonawcza chce po uważaniu wyrzucać poszczególnych sędziów, to sądy w ogóle nie mają sensu, taniej i prościej jest zastąpić je urzędnikami.
@los powiedział(a):
W ogóle co to za argument 'a ten to powiedział'? Mówienie to czynność najprostsza i najbardziej bezkarna. Zwracajmy uwagę na poważniejsze rzeczy.
Na razie w pomysłach wyrzucania sędziów nikt nie wyszedł poza fazę mówienia, więc oceniam to, co się stało.
@los powiedział(a):
W ogóle co to za argument 'a ten to powiedział'? Mówienie to czynność najprostsza i najbardziej bezkarna. Zwracajmy uwagę na poważniejsze rzeczy.
Na razie w pomysłach wyrzucania sędziów nikt nie wyszedł poza fazę mówienia, więc oceniam to, co się stało.
Tak, PiS przez 8 lat dużo kłapał jęzorem, ale bardzo mało robił w tomacie bezmiar niesprawiedliwości i jego nadzwyczajna kasta. Tutaj się z tobą jak najbardziej zgodzę. I podpowiem ci jeszcze, że jeżeli po hipotetycznym powrocie do władzy tej partii dalej będzie tak to wyglądało (daję tym wszystkim maślarzom i harcerzem trzy miesiące, taki właśnie czasookres na terapię wstrząsową sam publicznie w TVRepublika określił wspomniany poseł Kowalski), to całkowicie stracę resztki szacunku do tej partii
@Wielen powiedział(a):
UE wstrzyma fundusze SAFE z powodu niepraworządności i wyrzucanie na pysk skończy się zanim się jeszcze zacznie. Jak było z KPO?
Tym razem nie wstrzyma, bo te pieniądze mają pójść w głównej mierze na zamówienia w Niemczech i Francji.
@rozum.von.keikobad powiedział(a):
Najlepsze, że druga strona mówi dokładnie to samo, że PiS to destrukcja, a oni to chcą uzdrowić i zreformować, nawet język jest ten sam.
Znana procedura "łapaj złodzieja!"
Gdy dwóch mówi to samo, niekoniecznie jestto to samo, tak? Kolega taki mądry, mógłby się bardziej przyłożyć do analizy tekstu źródłowego w kontekście zastanej rzeczywistości.
W dużym skrócie - pomysły na "uzdrowienie przez wyrzucenie" kilkuset sędziów to pomysły fatalne, nawet jeżeli w obu potencjalnych grupach jest kilka cz kilkanaście osób, które sędziami nie powinny nigdy zostać.
Jeżeli władza wykonawcza chce po uważaniu wyrzucać poszczególnych sędziów, to sądy w ogóle nie mają sensu, taniej i prościej jest zastąpić je urzędnikami.
...właściwie to już się stało, są szczególną kastą urzędniczą
Pytanie co rozumiesz przez urzędnika. Klasycznie urzędnik to pracownik urzędu, a urząd to biurowa struktura obsługująca organ administracji i mu wewnętrznie podporządkowana.
Więc sędziowie nie spełniają praktycznie żadnego elementu, ale czemu to o tej porze nie chce mi się tłumaczyć.
... chyba że przez urzędnika rozumiesz kogoś opłacanego przez państwo, to wtedy tak, ale taka definicja obejmuje też nauczycieli, posłów, sprzątaczki, tak różne grupy że poza opłacaniem przez państwo nic ich łączy.
Czyli prawdopodobnie kolega nic nie wie o sądach. Albo o urzędach. Bardzo możliwe, że o jednych i drugich. I jak już pisałem, tłumaczyć mi się nie chce.
@rozum.von.keikobad powiedział(a):
Czyli prawdopodobnie kolega nic nie wie o sądach. Albo o urzędach. Bardzo możliwe, że o jednych i drugich. I jak już pisałem, tłumaczyć mi się nie chce.
...a mi się może nawet by chciało, ale nie chcę Kolegi wytrącać z błogości
@rozum.von.keikobad powiedział(a):
Jeżeli władza wykonawcza chce po uważaniu wyrzucać poszczególnych sędziów, to sądy w ogóle nie mają sensu, taniej i prościej jest zastąpić je urzędnikami.
Skoro już przy wyrzucaniu sędziów jesteśmy, to ja bym z miejsca wyrzucił wszystkich sędziów z wydziałów wieczystoksięgowych i KRS, jak również innych rejestrów (rejestr czasopism, partii potylicznych, fundacji rodzinnych). Cóż to za sędziowskie dzieło, wymagające niezawisłości i powołania przez Pana Prezydenta?
Nawet, powiedzmy sobie, uzgodnienie treści KW z rzeczywistością, nie odbywa się w wydziale KW tylko w normalnym, cywilnym.
Albo taka Bułgaria. Jest tam Агенцията по вписванията, czyli The Agencja po the Wpisywanie, która wpisuje wszystko co się da -- i jakoś żyją. Nadto, numerro BULSTAT, czyli odpowiednik REGON wystarcza półdzikim Bułgarom do życia. Nie potrzebują ani KRS, ani NIP. Nie wiem nawet czy PESEL jest im do czegoś potrzebny, no ale nie wiem.
Wyszło, że nie chodzi o wywalanie po uważaniu poszczególnych sędziów. Ale też, po prawdzie, nie przypominam sobie, żeby w PiS ktoś takie tezy głosił, tak? Głównym postulatem było głównie rozhartowanie procedury nominacyjnej i wywalenie staruchów komuchów z SN. Nie wiem jak teraz, ale jeszcze niedawno sędzia namaszczony przez Radę Państwa uważał się za powołanego do ochrony demokracji przed sędziami z nominacją od prezydenta Dudy.
...niektórzy koledzy praktykujący z niewielką przesadą twierdzą, że jednak wszystkich trzeba wypierdolić.
Po latach dumania też jestem zwolennikiem opcji zerowej, gruntowna reforma i rekrutacja od zera, spośród aktualnych sędziów. A kto się nie załapie - w stan spoczynku nawet z zachowaniem 100% uposażenia. Oczywiście to będzie jakiś koszt, ale z wielką korzyścią dla społeczeństwa i gospodarki. Nieproporcjonalnie ogromną. Dużo większą niż cepeka czy atom nad Bałtykiem.
Sędziowie w KRS i KW jeśli jeszcze się jacyś ostali, to pojedynczy w skali kraju.
Co do wywalania, to proszę sobie zobaczyć cytat z tego wątku:
stoimy mocno na pozycjach takich, jakie otwartym tekstem przedstawia np. poseł Kowalski w TVRepublika: czyli po odbiciu władzy z rąk tuskowców i żurkowców opcja atomowa w ministerstwie i bezmiarze niesprawiedliwości. A więc natychmiast po odbiciu tej władzy wyrzucenie na zbity pysk jakichś 40-50 najbardziej upolitycznionych i skompromitowanych prokuratorów oraz jakichś 500 swędziów powiązanych z tymi wszystkimi Iustitiami. To terapia wstrząsowa na dzień dobry.
Prawdę powiedziawszy, nie wiem, czy ów jegomość poseł naprawdę to powiedział. PiS istotnie oficjalnie (czyli w projektach ustaw - łącznie z tym najbardziej radykalnym z lipca 2017 r.) takich pomysłów nie zgłaszał, cytowany Forumowicz zgłosił to wprost w tym wątku i do tego się odniosłem.
W SN większość i to zdecydowaną stanowią sędziowie powołani od 2018 r., sędziowie powołani przez Radę Państwa (ale nie przez Radę Państwa do SN, tylko kiedyś tam do rejonu) stanowią już tylko kilkanaście procent, nie sprawdzałem, kiedy ostatni odejdzie w stan spoczynku, z istoty rzeczy będzie to nie później niż za kilka lat.
Komentarz
Klika się w ikonkę z prawej i wpisuje adres zdjęcia w okno adresowe. Banał.
Ostatnio Możdżonek oznajmił że Ziobro, jesli jest niewinny to powinien stawić się przed sądem w Polsce.
Na pełnej dążą do koalicji z KO.
Przemo Wipler proponuje wprowadzenie podatku cyfrowego na amerykańskie korporacje, by dać odpór za podłe ataki zza Wielkiej Wody na towarzysza marszała Czarzastego.
Wszystkie macki na pokład.
...a to nie anna-maria "dojedziemy was"?
Czemu to nie jest para prezydencka?
Krzysztof Bosak o Żurkowej ustawie w sprawie KRS:
"Ustawa o KRS nie może prowadzić do odtworzenia systemu oligarchicznego w środowisku sędziowskim, w którym wąska grupa „trzyma klucze” do awansu sędziów i faktycznie zarządza wymiarem sprawiedliwości poza demokratyczną kontrolą."
Ależ właśnie o to w tej ustawie chodzi i Bosak to wie, pytanie dlaczego koledzy się wstrzymali od głosu?
https://www.sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/GlosowaniaImienne.xsp?posiedzenie=50&glosowanie=104&klub=Konfederacja&vote=ABSTAIN
Pytanie, co rozumiemy przez system oligarchiczny.
Więc jeśli 2, to istotnie, ale jeśli 1, to ta ustawa oczywiście w detalach się różni, ale w założeniach jest zbieżna z tym, co proponował Ziobro jeszcze w 2016 r., czyli KRS wybierana przez wszystkich sędziów, bezpośrednio, na zasadzie 1 sędzia - 1 głos.
Było już tłumaczone, ale jeszcze raz: aktualnie po tym co od ponad dwóch lat wyczynia koalicja 13 grudnia stoimy mocno na pozycjach takich, jakie otwartym tekstem przedstawia np. poseł Kowalski w TVRepublika: czyli po odbiciu władzy z rąk tuskowców i żurkowców opcja atomowa w ministerstwie i bezmiarze niesprawiedliwości. A więc natychmiast po odbiciu tej władzy wyrzucenie na zbity pysk jakichś 40-50 najbardziej upolitycznionych i skompromitowanych prokuratorów oraz jakichś 500 swędziów powiązanych z tymi wszystkimi Iustitiami. To terapia wstrząsowa na dzień dobry. A później inne, systemowe działania i czyszczenie tej stajni Augiasza do spodu
UE wstrzyma fundusze SAFE z powodu niepraworządności i wyrzucanie na pysk skończy się zanim się jeszcze zacznie. Jak było z KPO?
Jest podobny projekt w sejmie złożony przez ministerstwo, oczywiście kryterium doboru sędziów do wyrzucenia inne, ale pomysł na uzdrowienie przez wyrzucenie taki sam.
Jeżeli ktoś nie jest w stanie rozróżnić pomiędzy reformowaniem zgniłego i zepsutego systemu od kilkudziesięciu lat, a jego definitywną destrukcją i celową anarchizacją życia społecznego oraz państwa, to wtedy rzeczywiście takich analogii może się doszukiwać
Najlepsze, że druga strona mówi dokładnie to samo, że PiS to destrukcja, a oni to chcą uzdrowić i zreformować, nawet język jest ten sam.
I powiem coś, co być może będzie zaskoczeniem, a może i nie - w obu przypadkach to częściowo będą wykonywać ci sami (nie tacy sami - ci sami) bezideowi pracownicy ministerstwa, w tym delegowani sędziowie.
Znana procedura "łapaj złodzieja!"
Gdy dwóch mówi to samo, niekoniecznie jestto to samo, tak? Kolega taki mądry, mógłby się bardziej przyłożyć do analizy tekstu źródłowego w kontekście zastanej rzeczywistości.
Tak jest, PiS mówią, że PO to ruska onuca a PO mówi, że PiS to ruskie onuce. Ale my wiemy jak jest.
W ogóle co to za argument 'a ten to powiedział'? Mówienie to czynność najprostsza i najbardziej bezkarna. Zwracajmy uwagę na poważniejsze rzeczy.
W dużym skrócie - pomysły na "uzdrowienie przez wyrzucenie" kilkuset sędziów to pomysły fatalne, nawet jeżeli w obu potencjalnych grupach jest kilka cz kilkanaście osób, które sędziami nie powinny nigdy zostać.
Jeżeli władza wykonawcza chce po uważaniu wyrzucać poszczególnych sędziów, to sądy w ogóle nie mają sensu, taniej i prościej jest zastąpić je urzędnikami.
Na razie w pomysłach wyrzucania sędziów nikt nie wyszedł poza fazę mówienia, więc oceniam to, co się stało.
Tak, PiS przez 8 lat dużo kłapał jęzorem, ale bardzo mało robił w tomacie bezmiar niesprawiedliwości i jego nadzwyczajna kasta. Tutaj się z tobą jak najbardziej zgodzę. I podpowiem ci jeszcze, że jeżeli po hipotetycznym powrocie do władzy tej partii dalej będzie tak to wyglądało (daję tym wszystkim maślarzom i harcerzem trzy miesiące, taki właśnie czasookres na terapię wstrząsową sam publicznie w TVRepublika określił wspomniany poseł Kowalski), to całkowicie stracę resztki szacunku do tej partii
Tym razem nie wstrzyma, bo te pieniądze mają pójść w głównej mierze na zamówienia w Niemczech i Francji.
...właściwie to już się stało, są szczególną kastą urzędniczą
Pytanie co rozumiesz przez urzędnika. Klasycznie urzędnik to pracownik urzędu, a urząd to biurowa struktura obsługująca organ administracji i mu wewnętrznie podporządkowana.
Więc sędziowie nie spełniają praktycznie żadnego elementu, ale czemu to o tej porze nie chce mi się tłumaczyć.
... chyba że przez urzędnika rozumiesz kogoś opłacanego przez państwo, to wtedy tak, ale taka definicja obejmuje też nauczycieli, posłów, sprzątaczki, tak różne grupy że poza opłacaniem przez państwo nic ich łączy.
...mentalność, modus operandi, różnice są ilościowe, nie jakościowe
Właściwie jedyne różnice różnice to immunitety i stan spoczynku.
Daleko do "organów trzeciej władzy"
Ps. no i piniondz. To na tyle duża różnica ilościowa, że może przechodzi w jakość
Chociaż sędziowie i tak zazdroszczą rodzeństwu, małżonkom i powinowatym, którzy poszli w medycynę.
Kolejna patologia zresztą.
Czyli prawdopodobnie kolega nic nie wie o sądach. Albo o urzędach. Bardzo możliwe, że o jednych i drugich. I jak już pisałem, tłumaczyć mi się nie chce.
...a mi się może nawet by chciało, ale nie chcę Kolegi wytrącać z błogości
Skoro już przy wyrzucaniu sędziów jesteśmy, to ja bym z miejsca wyrzucił wszystkich sędziów z wydziałów wieczystoksięgowych i KRS, jak również innych rejestrów (rejestr czasopism, partii potylicznych, fundacji rodzinnych). Cóż to za sędziowskie dzieło, wymagające niezawisłości i powołania przez Pana Prezydenta?
Nawet, powiedzmy sobie, uzgodnienie treści KW z rzeczywistością, nie odbywa się w wydziale KW tylko w normalnym, cywilnym.
Albo taka Bułgaria. Jest tam Агенцията по вписванията, czyli The Agencja po the Wpisywanie, która wpisuje wszystko co się da -- i jakoś żyją. Nadto, numerro BULSTAT, czyli odpowiednik REGON wystarcza półdzikim Bułgarom do życia. Nie potrzebują ani KRS, ani NIP. Nie wiem nawet czy PESEL jest im do czegoś potrzebny, no ale nie wiem.
Wyszło, że nie chodzi o wywalanie po uważaniu poszczególnych sędziów. Ale też, po prawdzie, nie przypominam sobie, żeby w PiS ktoś takie tezy głosił, tak? Głównym postulatem było głównie rozhartowanie procedury nominacyjnej i wywalenie staruchów komuchów z SN. Nie wiem jak teraz, ale jeszcze niedawno sędzia namaszczony przez Radę Państwa uważał się za powołanego do ochrony demokracji przed sędziami z nominacją od prezydenta Dudy.
To są rzeczy, które w uczciwej rozmowie przyjmowane są za pewnik, ewetualna dyskusja dotyczy spraw mniej podstawowych.
...niektórzy koledzy praktykujący z niewielką przesadą twierdzą, że jednak wszystkich trzeba wypierdolić.
Po latach dumania też jestem zwolennikiem opcji zerowej, gruntowna reforma i rekrutacja od zera, spośród aktualnych sędziów. A kto się nie załapie - w stan spoczynku nawet z zachowaniem 100% uposażenia. Oczywiście to będzie jakiś koszt, ale z wielką korzyścią dla społeczeństwa i gospodarki. Nieproporcjonalnie ogromną. Dużo większą niż cepeka czy atom nad Bałtykiem.
Takwienc uprzejmnie prosimy wypierdalać
@Ignac
stoimy mocno na pozycjach takich, jakie otwartym tekstem przedstawia np. poseł Kowalski w TVRepublika: czyli po odbiciu władzy z rąk tuskowców i żurkowców opcja atomowa w ministerstwie i bezmiarze niesprawiedliwości. A więc natychmiast po odbiciu tej władzy wyrzucenie na zbity pysk jakichś 40-50 najbardziej upolitycznionych i skompromitowanych prokuratorów oraz jakichś 500 swędziów powiązanych z tymi wszystkimi Iustitiami. To terapia wstrząsowa na dzień dobry.
Prawdę powiedziawszy, nie wiem, czy ów jegomość poseł naprawdę to powiedział. PiS istotnie oficjalnie (czyli w projektach ustaw - łącznie z tym najbardziej radykalnym z lipca 2017 r.) takich pomysłów nie zgłaszał, cytowany Forumowicz zgłosił to wprost w tym wątku i do tego się odniosłem.