@ms.wygnaniec powiedział(a):
Pomogę, że z 'zatrzymywaniem energii w atmosferze przez gazy cieplarniane' wyszło równie komicznie, bo klimatolodzy maja 'swoją' fizykę.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Pomogę, że z 'zatrzymywaniem energii w atmosferze przez gazy cieplarniane' wyszło równie komicznie, bo klimatolodzy maja 'swoją' fizykę.
Daesz!
zbyt hermetycznie wyszło, generalnie to mamy wiarygodne pomiary za 15 max 20 lat, a i to nie do końca bezpośrednie ale wnioski to już mega konkret.
Może dam radę przybliżyć, ale tam jest przesunięcie widma, tłumienia itp.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Pomogę, że z 'zatrzymywaniem energii w atmosferze przez gazy cieplarniane' wyszło równie komicznie, bo klimatolodzy maja 'swoją' fizykę.
Daesz!
zbyt hermetycznie wyszło, generalnie to mamy wiarygodne pomiary za 15 max 20 lat, a i to nie do końca bezpośrednie ale wnioski to już mega konkret.
Może dam radę przybliżyć, ale tam jest przesunięcie widma, tłumienia itp.
Była inba z artykułem naukawców ze Stalinogrodu, którzy udowodnili, że CO2 ma stężenie krytyczne, powyżej którego nie cieplarniuje. I to stężenieśmy dwakroć przekroczyli. Artykuł opublikowano w prestiżowym żurnalu. Następnie żurnał wycofał ten artykuł z powodu naruszenia standardów społeczności, ale nie wiadomo dokładnie których.
WYCOFANE: Konsekwencje klimatyczne procesu nasycenia absorpcji promieniowania w gazach
Jan Kubicki, Krzysztof Kopczyński, Jarosław Młyńczak
Instytut Optoelektroniki, Politechnika Wojskowa, ul. Kaliskiego 2, Warszawa, 00-908, Polska
A tukej ktoś twierdzi, że wie czym panowie z WAT zbłądzili, tak?
Tak samo było z badaniami, które wskazywały że faktycznie istnieje związek pomiędzy wzrostem temperatury a stężeniem CO2, no z tym, że w ujęciu miesięcznym to temperatura przodem, a więc wzrost CO2 jest skutkiem, a nie przyczyną.
Ja natomiast przytoczyłem, że owe mityczne modele to rodzaj ściemy, więc jaja są coraz większe.
WYCOFANE: Konsekwencje klimatyczne procesu nasycenia absorpcji promieniowania w gazach
Jan Kubicki, Krzysztof Kopczyński, Jarosław Młyńczak
Instytut Optoelektroniki, Politechnika Wojskowa, ul. Kaliskiego 2, Warszawa, 00-908, Polska
A tukej ktoś twierdzi, że wie czym panowie z WAT zbłądzili, tak?
Tyle że niestety prof. Malinowski skupia się na udowodnieniu, że panowie z WAT bluźnią, a nie że racji nie mają. Także tak.
Analogia jako metoda dowodzenia? No grubo, a równań nie pokażę bo za trudne i macie mi wierzyć gdyż jestem profesorem. Dyskredytacja miejsca publikacji oraz czasu trwania recenzji, czyli insynuacja, to też znana metoda naukowa.
Już zapomniałem jak ten pseudonaukowy portalik działa.
WYCOFANE: Konsekwencje klimatyczne procesu nasycenia absorpcji promieniowania w gazach
Jan Kubicki, Krzysztof Kopczyński, Jarosław Młyńczak
Instytut Optoelektroniki, Politechnika Wojskowa, ul. Kaliskiego 2, Warszawa, 00-908, Polska
A tukej ktoś twierdzi, że wie czym panowie z WAT zbłądzili, tak?
WYCOFANE: Konsekwencje klimatyczne procesu nasycenia absorpcji promieniowania w gazach
Jan Kubicki, Krzysztof Kopczyński, Jarosław Młyńczak
Instytut Optoelektroniki, Politechnika Wojskowa, ul. Kaliskiego 2, Warszawa, 00-908, Polska
A tukej ktoś twierdzi, że wie czym panowie z WAT zbłądzili, tak?
Ignatz, ty łobuzie!!! wlazłem na ten portal o klimatystach i znalazłem jak to oni się rozprawiają z mitem, że Met Office fałszował dane. No więc oni jawnie kłamią, bo zarzut brzmiał, że podawali dane 'wyliczone' jako pomiarowe oraz owo wyliczenie było znacząco różniące się od danych surowych. Natomiast oni piszą, że było tysiące stacji (Met Office miał ich 160), Interpolacja to normalne postępowanie (tak ale walidowana, a tu tego nie było) i tak się robi zawsze (tak, ale podaje się co pochodzi z danych a co jest wyliczone, zwłaszcza gdy dane wyliczone różnią się od surowych o 40-70%).
Jakie to guano!!
Takie same krętactwa odnośnie 'homogenizacji' danych z Holandii, czyli kolejnej manipulacji aby się trendy zgadzały.
Dla mniej zainteresowanych:
zarzut wobec Met Office dotyczył prezentacji danych wyliczonych, jako danych pochodzących z pomiaru, braku wskazania że dane wyliczone znacząco odbiegają od danych z pomiarów, braku weryfikacji/walidacji wyliczonych danych, nie umieszczenia informacji, że niektóre stacje pomiarowe znacząco zmieniły swoje charakterystyki (z Heathrow jako klasycznym przykładem) oraz brakiem opisu sposobu przeprowadzania homogenizacji danych. Wzmiankowany portalik wykoślawił zarzut (w ujęciu statystycznym oni na prawdę fabrykowali dane, choć formalnie nie), aby go 'obalać' ale nie wprost, tylko poprzez opis, że Met Office stosował znana z nauki metodę. No stosował znaną metodę, tylko tak, jak się jej stosować nie powinno. W długim wpisie to poprzednio opisałem.
@Brzost powiedział(a):
Poziom mórz miał być tak wysoki, że Bałtyk zalewał 1/3 Polski i sięgał do Gdańska. Właśnie mija połowa tego prognozowanego okresu.
A to teraz nie sięga? Jak ostatnio tam byłem, to sięgał, musiał wyschnąć przez to globalne ocipienie.
WYCOFANE: Konsekwencje klimatyczne procesu nasycenia absorpcji promieniowania w gazach
Jan Kubicki, Krzysztof Kopczyński, Jarosław Młyńczak
Instytut Optoelektroniki, Politechnika Wojskowa, ul. Kaliskiego 2, Warszawa, 00-908, Polska
A tukej ktoś twierdzi, że wie czym panowie z WAT zbłądzili, tak?
@Brzost powiedział(a):
Poziom mórz miał być tak wysoki, że Bałtyk zalewał 1/3 Polski i sięgał do Gdańska. Właśnie mija połowa tego prognozowanego okresu.
Takie Malediwy miały być zatopione przez Ocean już w 2018 roku, tak lokalsi twierdzili, łapkę po fundusze na walkę z tym skutecznie wyciągając, nawet raport o tem w 1988 sprokurowali.
W roku 2001 (IPCC): Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu przewidywał wzrost poziomu mórz o 9–85 cm do 2100 roku, co oznacza, że w pesymistycznych scenariuszach już w 2050 roku znaczna część wysp ma się stać wyspami podwodnymi. Zwracam tylko uwagę, że zgodnie z takim podejściem Radom leży w odległości 10 km albo 100 km od Warszawy.
W 2014 roku pojawiła się data 2034 roku jako kres suchości Malediwów.
Ponieważ realne pomiary nie potwierdzają nic takiego, to trwa obecnie zastanawianie się, czy może złośliwe koralowce wyspy nadbudowują, czy jednak może modele...
Zespół kierowany przez Weiqinga Hana szacuje, że obszar słonych wód w tym regionie skurczył się o ok. 30 proc. w ciągu 60 lat
(...) Autorzy połączyli dane obserwacyjne i symulacje komputerowe.
To merytorycznie:
jakiekolwiek realne dane zbiera się od kilkunastu lat (system ARGO ruszył około 2005 roku), więc nie ma czego z czym porównać
system ARGO zakłada gęstość boi pomiarowych na około 300 km odległości pomiędzy nimi (wizualizacja złośliwa, to jedna boja w Krakowie, a następna w Budapeszcie)
system ARGO mierzy cokolwiek do głębokości 2000 m, a średnia głębokość oceanu światowego to ponad 3700 m, a takiego Pacyfiku to już 4200, a Indyjskiego to prawie 3900 m, czyli nic nie wiemy o warstwach głębszych, a jedynie coś wnioskujemy/zgadujemy/wymyślamy
system ARGO to boje pływające, więc nie mamy pomiarów z konkretnego punktu, a serię migawek z 'obszaru' bo się punkt pomiarowy przemieszcza (od Krakowa do Budapesztu)
boje pływające, czyli gęstość boi na danym obszarze jest modyfikowana przez prądy, pływy i wiatry
A co do tego tłumaczenia maszynowego, to przypomniał mi się dowcip, że sowieccy naukowcy wynaleźli wodę w proszku i teraz trwają poszukiwania w czym to rozpuścić.
Komentarz
Daesz!
zbyt hermetycznie wyszło, generalnie to mamy wiarygodne pomiary za 15 max 20 lat, a i to nie do końca bezpośrednie ale wnioski to już mega konkret.
Może dam radę przybliżyć, ale tam jest przesunięcie widma, tłumienia itp.
Była inba z artykułem naukawców ze Stalinogrodu, którzy udowodnili, że CO2 ma stężenie krytyczne, powyżej którego nie cieplarniuje. I to stężenieśmy dwakroć przekroczyli. Artykuł opublikowano w prestiżowym żurnalu. Następnie żurnał wycofał ten artykuł z powodu naruszenia standardów społeczności, ale nie wiadomo dokładnie których.
Strzelam: wartości ojropejskich.
https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S2666496823000456
A tukej ktoś twierdzi, że wie czym panowie z WAT zbłądzili, tak?
https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/o-pseudowysyceniu-efektu-cieplarnianego-pseudonauce-i-pseudodebacie
Tyle że niestety prof. Malinowski skupia się na udowodnieniu, że panowie z WAT bluźnią, a nie że racji nie mają. Także tak.
Tak samo było z badaniami, które wskazywały że faktycznie istnieje związek pomiędzy wzrostem temperatury a stężeniem CO2, no z tym, że w ujęciu miesięcznym to temperatura przodem, a więc wzrost CO2 jest skutkiem, a nie przyczyną.
Ja natomiast przytoczyłem, że owe mityczne modele to rodzaj ściemy, więc jaja są coraz większe.
Analogia jako metoda dowodzenia? No grubo, a równań nie pokażę bo za trudne i macie mi wierzyć gdyż jestem profesorem. Dyskredytacja miejsca publikacji oraz czasu trwania recenzji, czyli insynuacja, to też znana metoda naukowa.
Już zapomniałem jak ten pseudonaukowy portalik działa.
A widział kolega dwa wpisy Zbiga Szczęsnego w temacie, ostatnio?
Nie, poproszę o wklejenie lub linka
Dziś przy drugim śniadaniu kliknąłem w link https://www.msn.com/pl-pl/styl-zycia/moda-i-uroda/niepokojąca-sytuacja-na-bałtyku-czegoś-takiego-nie-było-od-140-lat/ar-AA1WBGA7?ocid=msedgntp&pc=DCTS&cvid=6996c4f8d1364a4b95339079c3f04704&ei=12
i przypomniało mi się wystąpienie jednego naszego (dziś już emerytowanego) profesora, który 25 lat temu pokazywał nam wizję apokalipsy jaka nastąpi jeśli wszystkimi siłami nie powstrzymamy globcia. Była to mapa Polski około 2050 roku, na której Poznań leżał nad Bałtykiem. Jeden z kolegów odwrócił się do mnie i mruknął: "Ciekawe czy on naprawdę w to wierzy?"
A co, Poznaniacy przeprowadzili się do Gdańska?
Poziom mórz miał być tak wysoki, że Bałtyk zalewał 1/3 Polski i sięgał do Gdańska. Właśnie mija połowa tego prognozowanego okresu.
Ignatz, ty łobuzie!!! wlazłem na ten portal o klimatystach i znalazłem jak to oni się rozprawiają z mitem, że Met Office fałszował dane. No więc oni jawnie kłamią, bo zarzut brzmiał, że podawali dane 'wyliczone' jako pomiarowe oraz owo wyliczenie było znacząco różniące się od danych surowych. Natomiast oni piszą, że było tysiące stacji (Met Office miał ich 160), Interpolacja to normalne postępowanie (tak ale walidowana, a tu tego nie było) i tak się robi zawsze (tak, ale podaje się co pochodzi z danych a co jest wyliczone, zwłaszcza gdy dane wyliczone różnią się od surowych o 40-70%).
Jakie to guano!!
Takie same krętactwa odnośnie 'homogenizacji' danych z Holandii, czyli kolejnej manipulacji aby się trendy zgadzały.
Dla mniej zainteresowanych:
A to teraz nie sięga? Jak ostatnio tam byłem, to sięgał, musiał wyschnąć przez to globalne ocipienie.
Kurczę, naprawdę napisałem "do Gdańska"? Chodziło mi o Poznań oczywiście.
Zdaje się Wielkopolska doświadcza od co najmniej kilku lat zalewania represywnego poprzez wysuszanie
https://www.facebook.com/zszczesny/posts/pfbid0GkwCALjVkpc86WVfacSpBZu6zy4LLMUfUHaQ5a8jeubDgzy3zn6eFS2avShhfuoWl
https://www.facebook.com/zszczesny/posts/pfbid0Der7v9B8sew8kZ1zYAc5rvynN1gfgoeYwGEyh6w3FYc9fyc2ARR9UkZmCycJRoGDl
Takie Malediwy miały być zatopione przez Ocean już w 2018 roku, tak lokalsi twierdzili, łapkę po fundusze na walkę z tym skutecznie wyciągając, nawet raport o tem w 1988 sprokurowali.
W roku 2001 (IPCC): Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu przewidywał wzrost poziomu mórz o 9–85 cm do 2100 roku, co oznacza, że w pesymistycznych scenariuszach już w 2050 roku znaczna część wysp ma się stać wyspami podwodnymi. Zwracam tylko uwagę, że zgodnie z takim podejściem Radom leży w odległości 10 km albo 100 km od Warszawy.
W 2014 roku pojawiła się data 2034 roku jako kres suchości Malediwów.
Ponieważ realne pomiary nie potwierdzają nic takiego, to trwa obecnie zastanawianie się, czy może złośliwe koralowce wyspy nadbudowują, czy jednak może modele...
Z cyklu, co ja piszę o klimacie za pomocą tłumaczeń maszynowych:
Źródło tego epokowego odkrycia.
Ale tam jest więcej pierdół:
To merytorycznie:
A co do tego tłumaczenia maszynowego, to przypomniał mi się dowcip, że sowieccy naukowcy wynaleźli wodę w proszku i teraz trwają poszukiwania w czym to rozpuścić.
Cóż, jak mówią słowa starej pieśni, "Sucha woda brzegi rwie, w jaki sposób -- któż to wie?"