Prezes Jarosław Kaczyński po sugestiach szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka zdecydował się wykreślić europosła PiS Michała Dworczyka z listy uczestników konwencji dotyczącej obronności - dowiaduje się Wirtualna Polska.
Dalej nie ma co cytować anonimowych, nie weryfikowalnych wrzutek.
Dlaczego to zamieszczam? Bo to klasyka gatunku walk frakcyjnych i utalentowanych solistów z PiS.
Szanuję kompetencję p. Dworczyka, szanuję jego umiejętność niuansowania opinii itp. Natomiast gdy mamy do czynienia z walką w okopach, a nie teoretycznych naradach sztabowych, to nie niuansujemy naszych wrogów, zastanawianie się czy załoga czołgu, który planujemy zniszczyć do bydlaki, czy osobiście szlachetni ludzie, którzy tylko znaleźli się po przeciwnej stronie jest idiotyczna. Wskazanie, że Poncyliusz był kiedyś w PiS (przypomnę, że Kwiatkowski w Łodzi zakładał młodzieżówkę PC) jest równie cenne, jak wskazywanie, że każda kurew za młodu była dziewicą.
Reasumując, po poniesieniu zwycięstwa w 2023 roku PiS nie zrobił rachunku sumienia, a wybrał przyszłość. Zabrakło żerowisk, więc walki frakcyjne się zaostrzyły (polecam zastanowienie się czego działacze oczekują od polityka, czyli czas i zasoby jako inwestycja), Tuskizm ich docisnął w skali nie notowanej od 2010 roku, a wiek spowodował, że sił do picia alko oraz aktywności terenowych brakuje.
Tak to się mi wydaje, czyli cała masa czynników spowodowała, że PiS bardzo słabuje, bo nie można zapominać, że taki Bosak jest znacznie lepszym politykiem niż 10-15 lat temu, społeczeństwo się zmieniło (Naród raczej nie), weszły do gry inne narzędzia itp.
Nie łapię, powinien walić w Poncyliusza jak cała partia? Dla zasady czy dlatego że jest w co walić?
Prezes Jarosław Kaczyński po sugestiach szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka zdecydował się wykreślić europosła PiS Michała Dworczyka z listy uczestników konwencji dotyczącej obronności - dowiaduje się Wirtualna Polska.
Dalej nie ma co cytować anonimowych, nie weryfikowalnych wrzutek.
Dlaczego to zamieszczam? Bo to klasyka gatunku walk frakcyjnych i utalentowanych solistów z PiS.
Szanuję kompetencję p. Dworczyka, szanuję jego umiejętność niuansowania opinii itp. Natomiast gdy mamy do czynienia z walką w okopach, a nie teoretycznych naradach sztabowych, to nie niuansujemy naszych wrogów, zastanawianie się czy załoga czołgu, który planujemy zniszczyć do bydlaki, czy osobiście szlachetni ludzie, którzy tylko znaleźli się po przeciwnej stronie jest idiotyczna. Wskazanie, że Poncyliusz był kiedyś w PiS (przypomnę, że Kwiatkowski w Łodzi zakładał młodzieżówkę PC) jest równie cenne, jak wskazywanie, że każda kurew za młodu była dziewicą.
Reasumując, po poniesieniu zwycięstwa w 2023 roku PiS nie zrobił rachunku sumienia, a wybrał przyszłość. Zabrakło żerowisk, więc walki frakcyjne się zaostrzyły (polecam zastanowienie się czego działacze oczekują od polityka, czyli czas i zasoby jako inwestycja), Tuskizm ich docisnął w skali nie notowanej od 2010 roku, a wiek spowodował, że sił do picia alko oraz aktywności terenowych brakuje.
Tak to się mi wydaje, czyli cała masa czynników spowodowała, że PiS bardzo słabuje, bo nie można zapominać, że taki Bosak jest znacznie lepszym politykiem niż 10-15 lat temu, społeczeństwo się zmieniło (Naród raczej nie), weszły do gry inne narzędzia itp.
Nie łapię, powinien walić w Poncyliusza jak cała partia? Dla zasady czy dlatego że jest w co walić?
Jest ponad 20 lat w polityce, na pewno umie w okrągłe zdania oraz asertywne słowotokowe braki odpowiedzi, co przy 'mailach Dworczyka' zaprezentował.
Możesz się nie zgadzać z linią partii ale możesz to opowiedzieć w sposób taki, że wszyscy uważają iż jest to aprobata. O Poncyliuszu nic nie musiał mówić.
A czy w Poncyliusza walić? Nie wiem, ale znając jego działalność w pewnej firmie, gdzie był za młodu zatrudniony, uważałem zawsze, że bardzo nie pasował do PiS, a za to bardzo do PO.
Zamysł Tuska jest jasny, napompować Brauna by stał się polskim Le Penem, niewybieralnym politykiem na prawo od reszty, a wszystko to kosztem PiSu. Najgorsze, że może mu się udać. Kurcze a myślałem, że po wyborze Nawrockiego idzie ku lepszemu.
Sporo się mówi o tym, że Morawiecki może założyć własną partię. I tak sobie myślę, że to nie musi być zły pomysł. Jeśli tylko byłby to rozpad kontrolowany, bez wzajemnej wojny na wyniszczenie, to PiS i ta nowa partia mogłyby po wyborach stworzyć rząd koalicyjny.
Prawdę mówiąc raczej byłam za tym, żeby odeszli ziobryści i przejęli ilu się da wyborców Konfy&Korony. Ale może być i w drugą stronę.
Stan gry: dwie Konfederacje już mamy, w tym w tej pierwotnej dwie różne frakcje (k.rwiny memcenowe i narodniki bosakowe). Republikanie również podzieleni na tych "wolnych" i tych "jakubiakowych". Zioberki grają swoją mrlodię z coraz większym przytupem. Teraz jeszcze niech dojdzie do tego rozłam w jądrze pisowskim. Coraz bliżej Konwentu św. Katarzyny. Kometo, przybywaj już 🙈
Teraz Eden już lepiej wiemy, że owe podziały były mocno inspirowane, tak mnie historycznie najszło.
Pan Dont jest bezwzględny i o ile w 2015 roku zadziałał dla PiS, to teraz może być tak, że 4x12% da mniej mandatów, niż 1x40%.
PiS przypomina rodzinę po przejściach, która w obliczu zagrożenia dalej rozgrzebuje urazy i krzywdy.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Teraz Eden już lepiej wiemy, że owe podziały były mocno inspirowane, tak mnie historycznie najszło.
Pan Dont jest bezwzględny i o ile w 2015 roku zadziałał dla PiS, to teraz może być tak, że 4x12% da mniej mandatów, niż 1x40%.
PiS przypomina rodzinę po przejściach, która w obliczu zagrożenia dalej rozgrzebuje urazy i krzywdy.
To prawda, ale pytanie, czy jakąkolwiek partia ma szansę zdobyć 40 proc.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Teraz Eden już lepiej wiemy, że owe podziały były mocno inspirowane, tak mnie historycznie najszło.
Pan Dont jest bezwzględny i o ile w 2015 roku zadziałał dla PiS, to teraz może być tak, że 4x12% da mniej mandatów, niż 1x40%.
PiS przypomina rodzinę po przejściach, która w obliczu zagrożenia dalej rozgrzebuje urazy i krzywdy.
To prawda, ale pytanie, czy jakąkolwiek partia ma szansę zdobyć 40 proc.
PO, ale kosztem sprowadzenia całej reszty koalicji pod próg / na własne listy.
Ale przypuszczam że PiS bliżej wyborów dostanie więcej niż teraz ma w sondażach.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Teraz Eden już lepiej wiemy, że owe podziały były mocno inspirowane, tak mnie historycznie najszło.
Pan Dont jest bezwzględny i o ile w 2015 roku zadziałał dla PiS, to teraz może być tak, że 4x12% da mniej mandatów, niż 1x40%.
PiS przypomina rodzinę po przejściach, która w obliczu zagrożenia dalej rozgrzebuje urazy i krzywdy.
To prawda, ale pytanie, czy jakąkolwiek partia ma szansę zdobyć 40 proc.
W 2015 PiS wystarczyło niecałe 38%, to raz. Aby to osiągnąć Tusk promuje Brauna, to dwa. @Rozum tylko pod próg, bo wciąganie na listy jest kontrskuteczne, elektoraty się nie sumują.
Ja odbieram te rozłamy, jako sprzeciw wobec potencjalnej wycinanki z list wyborczych 'aktywnych' przez 'zasłużonych gerontów'. To konsolidacja i liczenie szabel.
Mazurek twierdzi, że Bogucki nie zgodził się być 'kandydatem' na premiera. Czyli ośrodek Nawrockiego ma kontakt z rzeczywistością.
Jeżeli informacje była akcja z Boguckim ze strony Nowogrodzkiej, to dla mnie typowa korpogierka.
(:spekulacjaon)
Powoli krystalizuje się nowy ośrodek władzy, który uzyskuje niezależność, za bardzo nie ma jak z nim toczyć otwartej wojny bo to 'nasi', więc przystępujemy do jego rozmontowywania poprzez 'kopniaki w górę' na kompletnie nieistotne stanowiska (zwłaszcza że 'kandydat' to obecnie stanowisko fikcyjne).
(:spekulacjaoff)
Jeżeli moja spekulacja jest w minimalnym procencie prawdziwa....
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Powoli krystalizuje się nowy ośrodek władzy, który uzyskuje niezależność, za bardzo nie ma jak z nim toczyć otwartej wojny bo to 'nasi', więc przystępujemy do jego rozmontowywania poprzez 'kopniaki w górę' na kompletnie nieistotne stanowiska (zwłaszcza że 'kandydat' to obecnie stanowisko fikcyjne).
(:spekulacjaoff)
Jeżeli moja spekulacja jest w minimalnym procencie prawdziwa....
To samo pomyślałem, po co to robić Prezydentowi, a Wielgucki dopowiada że za półtora roku to z Boguckiego zostanie to samo co z projektu Premier Gliński.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Mazurek twierdzi, że Bogucki nie zgodził się być 'kandydatem' na premiera. Czyli ośrodek Nawrockiego ma kontakt z rzeczywistością.
Jeżeli informacje była akcja z Boguckim ze strony Nowogrodzkiej, to dla mnie typowa korpogierka.
(:spekulacjaon)
Powoli krystalizuje się nowy ośrodek władzy, który uzyskuje niezależność, za bardzo nie ma jak z nim toczyć otwartej wojny bo to 'nasi', więc przystępujemy do jego rozmontowywania poprzez 'kopniaki w górę' na kompletnie nieistotne stanowiska (zwłaszcza że 'kandydat' to obecnie stanowisko fikcyjne).
(:spekulacjaoff)
Jeżeli moja spekulacja jest w minimalnym procencie prawdziwa....
Jest jeszcze możliwa interpelacja optymistyczna, że to szum taki sam jak przed kampanią prezydencką. Wtedy też co tydzień wrzucano do mediów jakiś nowy pomysł na kandydata, żeby podtrzymać zainteresowanie tematem.
@los powiedział(a):
Ja się niestety obawiam tego, co się stanie, kiedy takie mądrale jak my zaczną naprawiać coś, co od nas niestety jest wiele większe.
Coś co było wielkie 20 lat temu obecnie mogło ulec piaskom czasu oraz Zasadzie Entropi, prawda?
Czas jest wyjątkowo okrutny dla struktur białkowych, a dodatkowo to nie jest liniowe.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Teraz Eden już lepiej wiemy, że owe podziały były mocno inspirowane, tak mnie historycznie najszło.
Pan Dont jest bezwzględny i o ile w 2015 roku zadziałał dla PiS, to teraz może być tak, że 4x12% da mniej mandatów, niż 1x40%.
PiS przypomina rodzinę po przejściach, która w obliczu zagrożenia dalej rozgrzebuje urazy i krzywdy.
To prawda, ale pytanie, czy jakąkolwiek partia ma szansę zdobyć 40 proc.
W 2015 PiS wystarczyło niecałe 38%, to raz. Aby to osiągnąć Tusk promuje Brauna, to dwa. @Rozum tylko pod próg, bo wciąganie na listy jest kontrskuteczne, elektoraty się nie sumują.
Ja odbieram te rozłamy, jako sprzeciw wobec potencjalnej wycinanki z list wyborczych 'aktywnych' przez 'zasłużonych gerontów'. To konsolidacja i liczenie szabel.
Ale PO 2 razy nie wystarczyło nawet więcej. PiS przy aktualnym rozkładzie okręgów ma lepszą przebitkę głosów na mandaty, więc PO na samodzielną większość musi uzbierać więcej - m. zd. więcej niż ich szklany sufit.
@los powiedział(a):
Ja się niestety obawiam tego, co się stanie, kiedy takie mądrale jak my zaczną naprawiać coś, co od nas niestety jest wiele większe.
Coś co było wielkie 20 lat temu obecnie mogło ulec piaskom czasu oraz Zasadzie Entropi, prawda?
Czas jest wyjątkowo okrutny dla struktur białkowych, a dodatkowo to nie jest liniowe.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Teraz Eden już lepiej wiemy, że owe podziały były mocno inspirowane, tak mnie historycznie najszło.
Pan Dont jest bezwzględny i o ile w 2015 roku zadziałał dla PiS, to teraz może być tak, że 4x12% da mniej mandatów, niż 1x40%.
PiS przypomina rodzinę po przejściach, która w obliczu zagrożenia dalej rozgrzebuje urazy i krzywdy.
To prawda, ale pytanie, czy jakąkolwiek partia ma szansę zdobyć 40 proc.
W 2015 PiS wystarczyło niecałe 38%, to raz. Aby to osiągnąć Tusk promuje Brauna, to dwa. @Rozum tylko pod próg, bo wciąganie na listy jest kontrskuteczne, elektoraty się nie sumują.
Ja odbieram te rozłamy, jako sprzeciw wobec potencjalnej wycinanki z list wyborczych 'aktywnych' przez 'zasłużonych gerontów'. To konsolidacja i liczenie szabel.
Ale PO 2 razy nie wystarczyło nawet więcej. PiS przy aktualnym rozkładzie okręgów ma lepszą przebitkę głosów na mandaty, więc PO na samodzielną większość musi uzbierać więcej - m. zd. więcej niż ich szklany sufit.
Po to jest Braun i ludkowie z jego otoczenia, czyli mobilizacja strachem.
Tyle że racjonalne głosowanie przeciwko Braunowi to głosowanie na PiS lub Konfę Bosaka-Mentzena, żeby miały większość bez Brauna. Ale wiem, ludzie nie głosują racjonalnie.
@rozum.von.keikobad powiedział(a):
Tyle że racjonalne głosowanie przeciwko Braunowi to głosowanie na PiS lub Konfę Bosaka-Mentzena, żeby miały większość bez Brauna. Ale wiem, ludzie nie głosują racjonalnie.
Pan Tusk znakomicie odczytuje emocje i potrafi w części nimi sterować.
Kaczyński nie wygra z Tuskiem na polu antybraunowości.
Ale jednak ilekroć Braun wystąpił jako samodzielny aktor, to PiS na tym zyskał - i w 2015 r., i w 2025 r. W konfrontacji intuicji z doświadczeniem ja wybieram to drugie.
Nie będę już tego któryś raz powtarzał, a teraz krótka rekapitulacja:
Braun do prawdziwych wyborów zjedzie na poziom 2/3 wyniku prezydenckiego,
nie da się jednoznacznie określić, czy Braun działa na korzyść, czy na niekorzyść obecnej koalicji i jej wyniku wyborczego, jest tu zbyt wiele zmiennych.
@los powiedział(a):
Ja się niestety obawiam tego, co się stanie, kiedy takie mądrale jak my zaczną naprawiać coś, co od nas niestety jest wiele większe.
W pełni zgadzam się z Kulegą Psorem. Również uważam, że wszyscy tutaj obecni powinni daleko trzymać się od praxis rządzenia w jakimkolwiek segmencie życia publicznego. Dla Waszego, prywatnego dobrostanu, uściślę tylko. A już Kulega @rozum.von.keikobad to od zarządzania bezmiarem niesprawiedliwości powinien trzymać się jak najdalej. I dlatego od dawna piszę, że jedyne czego tak naprawdę pragnę to żeby umożliwili mi na odejście jesienią 2027r. na godziwą emeryturę po 30 latach nierównej walki z materią bugodrzańskiego systemu oświaty. Godziwą emeryturę powtórzę po raz enty, a nie tę głodową zaproponowaną 3 lata temu przez Schwarziego.
Tak to prawda, a sen. Kwiatkowski zakładał w Łodzi młodzieżówkę PC oraz robił happeningi antyposkomusze w latach dziewięćdziesiątych. Co z tego obecnie wynika?
A tomacie Anusza, to zawsze mam w pamięci:
Andrzej Karol Anusz, ur. 27 VIII 1965 w Warszawie. Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, Wydz. Historyczny (1991; 1992 komisja rady wydz. uznała jego pracę magisterską za plagiat, pozbawiony tytułu zawodowego magistra) i Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierunek politologia (2000), doktorat (2004).
Komentarz
Nie da się. Nie przekroczą 3%. Przynajmniej się nie podzielili na frakcję Kosiniaka i frakcję Kamysza jak ci drudzy.
Nie łapię, powinien walić w Poncyliusza jak cała partia? Dla zasady czy dlatego że jest w co walić?
Ktoś ich może wziąć na listy. Mało pamiętany fakt, ale 20 lat temu zaproponował im to Jarosław Kaczyński
Jest ponad 20 lat w polityce, na pewno umie w okrągłe zdania oraz asertywne słowotokowe braki odpowiedzi, co przy 'mailach Dworczyka' zaprezentował.
Możesz się nie zgadzać z linią partii ale możesz to opowiedzieć w sposób taki, że wszyscy uważają iż jest to aprobata. O Poncyliuszu nic nie musiał mówić.
A czy w Poncyliusza walić? Nie wiem, ale znając jego działalność w pewnej firmie, gdzie był za młodu zatrudniony, uważałem zawsze, że bardzo nie pasował do PiS, a za to bardzo do PO.
Zamysł Tuska jest jasny, napompować Brauna by stał się polskim Le Penem, niewybieralnym politykiem na prawo od reszty, a wszystko to kosztem PiSu. Najgorsze, że może mu się udać. Kurcze a myślałem, że po wyborze Nawrockiego idzie ku lepszemu.
a ja ciągle uważam za klasykiem z sumiastym wąsem, że "naród wspaniały, ale ludzie kurwy". I stąd ta cała bida z nędzą na terytorium Bugodrza
Sporo się mówi o tym, że Morawiecki może założyć własną partię. I tak sobie myślę, że to nie musi być zły pomysł. Jeśli tylko byłby to rozpad kontrolowany, bez wzajemnej wojny na wyniszczenie, to PiS i ta nowa partia mogłyby po wyborach stworzyć rząd koalicyjny.
Prawdę mówiąc raczej byłam za tym, żeby odeszli ziobryści i przejęli ilu się da wyborców Konfy&Korony. Ale może być i w drugą stronę.
Stan gry: dwie Konfederacje już mamy, w tym w tej pierwotnej dwie różne frakcje (k.rwiny memcenowe i narodniki bosakowe). Republikanie również podzieleni na tych "wolnych" i tych "jakubiakowych". Zioberki grają swoją mrlodię z coraz większym przytupem. Teraz jeszcze niech dojdzie do tego rozłam w jądrze pisowskim. Coraz bliżej Konwentu św. Katarzyny. Kometo, przybywaj już 🙈
Teraz Eden już lepiej wiemy, że owe podziały były mocno inspirowane, tak mnie historycznie najszło.
Pan Dont jest bezwzględny i o ile w 2015 roku zadziałał dla PiS, to teraz może być tak, że 4x12% da mniej mandatów, niż 1x40%.
PiS przypomina rodzinę po przejściach, która w obliczu zagrożenia dalej rozgrzebuje urazy i krzywdy.
To prawda, ale pytanie, czy jakąkolwiek partia ma szansę zdobyć 40 proc.
PO, ale kosztem sprowadzenia całej reszty koalicji pod próg / na własne listy.
Ale przypuszczam że PiS bliżej wyborów dostanie więcej niż teraz ma w sondażach.
Morawiecki niech podbiera maślakowaty element PO, PSL, tak jak KKP podbiera skrajny PiSu.
W 2015 PiS wystarczyło niecałe 38%, to raz. Aby to osiągnąć Tusk promuje Brauna, to dwa.
@Rozum tylko pod próg, bo wciąganie na listy jest kontrskuteczne, elektoraty się nie sumują.
Ja odbieram te rozłamy, jako sprzeciw wobec potencjalnej wycinanki z list wyborczych 'aktywnych' przez 'zasłużonych gerontów'. To konsolidacja i liczenie szabel.
Mazurek twierdzi, że Bogucki nie zgodził się być 'kandydatem' na premiera. Czyli ośrodek Nawrockiego ma kontakt z rzeczywistością.
Jeżeli informacje była akcja z Boguckim ze strony Nowogrodzkiej, to dla mnie typowa korpogierka.
(:spekulacjaon)
Powoli krystalizuje się nowy ośrodek władzy, który uzyskuje niezależność, za bardzo nie ma jak z nim toczyć otwartej wojny bo to 'nasi', więc przystępujemy do jego rozmontowywania poprzez 'kopniaki w górę' na kompletnie nieistotne stanowiska (zwłaszcza że 'kandydat' to obecnie stanowisko fikcyjne).
(:spekulacjaoff)
Jeżeli moja spekulacja jest w minimalnym procencie prawdziwa....
To samo pomyślałem, po co to robić Prezydentowi, a Wielgucki dopowiada że za półtora roku to z Boguckiego zostanie to samo co z projektu Premier Gliński.
Ja się niestety obawiam tego, co się stanie, kiedy takie mądrale jak my zaczną naprawiać coś, co od nas niestety jest wiele większe.
Jest jeszcze możliwa interpelacja optymistyczna, że to szum taki sam jak przed kampanią prezydencką. Wtedy też co tydzień wrzucano do mediów jakiś nowy pomysł na kandydata, żeby podtrzymać zainteresowanie tematem.
Coś co było wielkie 20 lat temu obecnie mogło ulec piaskom czasu oraz Zasadzie Entropi, prawda?
Czas jest wyjątkowo okrutny dla struktur białkowych, a dodatkowo to nie jest liniowe.
Ale PO 2 razy nie wystarczyło nawet więcej. PiS przy aktualnym rozkładzie okręgów ma lepszą przebitkę głosów na mandaty, więc PO na samodzielną większość musi uzbierać więcej - m. zd. więcej niż ich szklany sufit.
Zgadza się. Ale my ciągle jesteśmy niżsi.
Po to jest Braun i ludkowie z jego otoczenia, czyli mobilizacja strachem.
Tyle że racjonalne głosowanie przeciwko Braunowi to głosowanie na PiS lub Konfę Bosaka-Mentzena, żeby miały większość bez Brauna. Ale wiem, ludzie nie głosują racjonalnie.
Pan Tusk znakomicie odczytuje emocje i potrafi w części nimi sterować.
Kaczyński nie wygra z Tuskiem na polu antybraunowości.
Ale jednak ilekroć Braun wystąpił jako samodzielny aktor, to PiS na tym zyskał - i w 2015 r., i w 2025 r. W konfrontacji intuicji z doświadczeniem ja wybieram to drugie.
Nie będę już tego któryś raz powtarzał, a teraz krótka rekapitulacja:
W pełni zgadzam się z Kulegą Psorem. Również uważam, że wszyscy tutaj obecni powinni daleko trzymać się od praxis rządzenia w jakimkolwiek segmencie życia publicznego. Dla Waszego, prywatnego dobrostanu, uściślę tylko. A już Kulega @rozum.von.keikobad to od zarządzania bezmiarem niesprawiedliwości powinien trzymać się jak najdalej. I dlatego od dawna piszę, że jedyne czego tak naprawdę pragnę to żeby umożliwili mi na odejście jesienią 2027r. na godziwą emeryturę po 30 latach nierównej walki z materią bugodrzańskiego systemu oświaty. Godziwą emeryturę powtórzę po raz enty, a nie tę głodową zaproponowaną 3 lata temu przez Schwarziego.
To prawda że Anusz zakładał Porozumienie Centrum? Anusz o problemach PiS.
https://wiadomosci.wp.pl/skorpion-zaba-i-krokodyl-byly-wspolpracownik-kaczynskiego-o-traumie-prezesa-pis-7256711688743296a
A co Palikot i Niesiołowski mówią? Bosz, wycierajmy buty!
Tak to prawda, a sen. Kwiatkowski zakładał w Łodzi młodzieżówkę PC oraz robił happeningi antyposkomusze w latach dziewięćdziesiątych. Co z tego obecnie wynika?
A tomacie Anusza, to zawsze mam w pamięci:
Był też jednym z rozwalających PC.
Wychodzi na to, że najtwardszym jądrem Antypisu jest frakcja plagiatorów z dawnych okolic PC/PiS.