Skip to content

Jakiej szkoły chcemy

1235»

Komentarz

  • ciekawe jak definiujecie opcję zerową. Jeśli wszyscy won, to rzeczywiści PRL nie miał opcji zerowej. Ale jeśli oznacza to stworzenie nowych struktur z nowymi ludźmi na stanowiskach wszystkich, od sprzątaczki poczynając z dobieraniem ludzi z potrzebnymi kompetencjami na niezarządcze stanowiska to była to opcja zerowa. Mądrzejszy Kazio pochodzi z rodziny przedwojennej nauczycielko-urzędniczej - no ci, którzy przeżyli wojnę, musieli kluczyć. Dopiero po1956 nieco zelżało, ale bez przesady.

  • @KazioToJa powiedział(a):
    ciekawe jak definiujecie opcję zerową. Jeśli wszyscy won, to rzeczywiści PRL nie miał opcji zerowej. Ale jeśli oznacza to stworzenie nowych struktur z nowymi ludźmi na stanowiskach wszystkich, od sprzątaczki poczynając z dobieraniem ludzi z potrzebnymi kompetencjami na niezarządcze stanowiska to była to opcja zerowa. Mądrzejszy Kazio pochodzi z rodziny przedwojennej nauczycielko-urzędniczej - no ci, którzy przeżyli wojnę, musieli kluczyć. Dopiero po1956 nieco zelżało, ale bez przesady.

    Weryfikacja kadr, dokładnie tak jak zrobili to komuniści w stanie wojennym. Gdyż albowiem ponieważ kadry decydują o wszystkim, jak słusznie zauważył klasyk z bródką już 100 lat temu. Mogę zasiadać w komisji weryfikacyjnej w swojej parafii, jak mnie miejscowa grupa trzymająca władzę w PiS obdarzy zaufaniem

  • Czyli takie klasyczne forumowe zero, znaczy kilkadziesiąt procent.

  • @rozum.von.keikobad powiedział(a):
    Czyli takie klasyczne forumowe zero, znaczy kilkadziesiąt procent.

    Tak z circa 30% kadry trzeba by wyrzucić na zbity pysk, natychmiast. Tych wszystkich zabetonowanych, broniarzowych czynowników na odcinku oświatowym jeszcze z czasów PRL oraz tęczowo-genderowych, klimatystycznych i ekologistycznych aktywiszcze nowego już zaciągu. Ale w bugodrzańskim bezmiarze niesprawiedliwości wcale nie wygląda to lepiej i żelazna miotła w postaci komisji weryfikacyjnych konieczna jest na wczoraj!

  • I skąd weźmiesz następców na te wyrzucone 30%?
    Przecież jedną z zalet zawodu nauczyciela, przynajmniej w publicznych placówkach, jest względna stabilność zatrudnienia. Nie wylatujecie po każdej zmianie władzy jak kierownictwa ministerstw czy zarządy SSP. A jak wywalisz 30% ludzi to ta stabilność pryśnie - i kto tam przyjdzie, dziunie z młodzieżówek partyjnych?

  • No przecież pisałem już, że na otwartym spotkaniu na mojej parafii 3 tygodnie temu Sasin kłapał dziobem, że w ramach wymiany kadry w oświacie trzeba uruchomić pisowskie duraczówki..., znaczy się szkoły wyższe nowego, konserwatywno-patriotycznego sznytu. W celu wyprodukowania tych nowych kadry

  • no bo prawda jest taka że wywalać jak leci to jest gupota!

    wystarczy wyłapać (a każdy z nas na przykład zna ich ze swoich środowisk) liderów - bo reszta, za przeproszeniem, to stado baranów. Wystarczy im podac na tacy nowego lidera i będą tak samo intensywnie tylko w odwrotnym kierunku się realizowac.

    no jakby to nie zabrzmiało podle to nam cza takiej "piatej kolumny" - tylko w wymiarze śmierci zawodowo-społecznej nie fizycznej

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.