@ms.wygnaniec powiedział(a):
Takie dane nic nie mówią, jak to wyglądało w ostatnich 10 latach?
W miarę przyzwoicie, jakby nie zaraza, to budżet w roku 2020 by się zbilansował. Nie wiem, czy zdajecie sobie sprawę z powagi sytuacji - państwo wydaje DWA RAZY TYLE pieniędzy ile otrzymuje. To katastrofa. Mnie interesuje tylko jedno - czy taki był zamiar czy tylko tak wyszło.
Może jedni mieli zamiar, a inni korzystali, więc tak wyszło.
Taka analogia:
lekarze negocjują gigantyczne kontrakty, przez co szpital popada w zadłużenie i jest likwidowany/prywatyzowany/cokolwiek, no lekarze korzystali, a dyrekcja podpisując wiedziała co czyni.
Sam pisałeś, wystarczy poluzować lokalnym pijawkom aby się pozwijało, nie potrzeba wielkiego planu.
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Ciekawe1 jest, dlaczego rządząca klika aż tak się zesrała na wieść o wecie Pana Prezydenta.
Czy to wynika z ich normalnej postawy, czyli że rzygać i charchać na wszystko, z Panem Prezydentem na czele? Czy może serio im na czymś zależało. Pytanie, na czym.
Mnie bardziej dziwi kolegów jezyk.
Mamy sytuację niesamowicie korzystną dla naszego przetrwania, w której dwa glowne obozy polityczne kłócą się o to skąd będzie kupowana bron.
Nie ma tu mowy o dyskusji o rozbrojeniu, nie ma o metodach ograniczenia arsenału. Dwie główne siły rozmawiają o tym na jakiej zasadzie się zbroić.
To że istnieją sprzeczne grupy interesów i dwie główne siły reprezentują je, to dla nas pozytyw, i warto się z tego cieszyć, że znaleźliśmy się w sytuacji realnych dyskusji w sprawach obronnych.
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Ciekawe1 jest, dlaczego rządząca klika aż tak się zesrała na wieść o wecie Pana Prezydenta.
Czy to wynika z ich normalnej postawy, czyli że rzygać i charchać na wszystko, z Panem Prezydentem na czele? Czy może serio im na czymś zależało. Pytanie, na czym.
Mnie bardziej dziwi kolegów jezyk.
Mamy sytuację niesamowicie korzystną dla naszego przetrwania, w której dwa glowne obozy polityczne kłócą się o to skąd będzie kupowana bron.
Nie ma tu mowy o dyskusji o rozbrojeniu, nie ma o metodach ograniczenia arsenału. Dwie główne siły rozmawiają o tym na jakiej zasadzie się zbroić.
To że istnieją sprzeczne grupy interesów i dwie główne siły reprezentują je, to dla nas pozytyw, i warto się z tego cieszyć, że znaleźliśmy się w sytuacji realnych dyskusji w sprawach obronnych.
Gdyby przyjąć Kolegi obtykę, to postawa strony rządowej staje się jeszcze bardziej niezrozumiałą.
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Ciekawe1 jest, dlaczego rządząca klika aż tak się zesrała na wieść o wecie Pana Prezydenta.
Czy to wynika z ich normalnej postawy, czyli że rzygać i charchać na wszystko, z Panem Prezydentem na czele? Czy może serio im na czymś zależało. Pytanie, na czym.
Mnie bardziej dziwi kolegów jezyk.
Mamy sytuację niesamowicie korzystną dla naszego przetrwania, w której dwa glowne obozy polityczne kłócą się o to skąd będzie kupowana bron.
Nie ma tu mowy o dyskusji o rozbrojeniu, nie ma o metodach ograniczenia arsenału. Dwie główne siły rozmawiają o tym na jakiej zasadzie się zbroić.
To że istnieją sprzeczne grupy interesów i dwie główne siły reprezentują je, to dla nas pozytyw, i warto się z tego cieszyć, że znaleźliśmy się w sytuacji realnych dyskusji w sprawach obronnych.
No nie, jedna strona mówi o tym, aby pod jakimś duperelnym pozorem zaciągnąć kolejny kredyt, a druga martwi się dlaczego brakuje kasy na uzbrojenie.
To jednak sytuacja dość dramatyczna.
Pomagam, rządzący ani razu nie określili co za ów kredyt chcą zakupić, więc nie to nam komunikują
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Ciekawe1 jest, dlaczego rządząca klika aż tak się zesrała na wieść o wecie Pana Prezydenta.
Czy to wynika z ich normalnej postawy, czyli że rzygać i charchać na wszystko, z Panem Prezydentem na czele? Czy może serio im na czymś zależało. Pytanie, na czym.
Mnie bardziej dziwi kolegów jezyk.
Mamy sytuację niesamowicie korzystną dla naszego przetrwania, w której dwa glowne obozy polityczne kłócą się o to skąd będzie kupowana bron.
Nie ma tu mowy o dyskusji o rozbrojeniu, nie ma o metodach ograniczenia arsenału. Dwie główne siły rozmawiają o tym na jakiej zasadzie się zbroić.
To że istnieją sprzeczne grupy interesów i dwie główne siły reprezentują je, to dla nas pozytyw, i warto się z tego cieszyć, że znaleźliśmy się w sytuacji realnych dyskusji w sprawach obronnych.
No nie, jedna strona mówi o tym, aby pod jakimś duperelnym pozorem zaciągnąć kolejny kredyt, a druga martwi się dlaczego brakuje kasy na uzbrojenie.
To jednak sytuacja dość dramatyczna.
Pomagam, rządzący ani razu nie określili co za ów kredyt chcą zakupić, więc nie to nam komunikują
Za to powiedzieli, że to tajemnicą państwowa, te zakupy.
Komentarz
Może jedni mieli zamiar, a inni korzystali, więc tak wyszło.
Taka analogia:
Sam pisałeś, wystarczy poluzować lokalnym pijawkom aby się pozwijało, nie potrzeba wielkiego planu.
Zaświadczenie od kardiologa należy też przedstawić.
Mnie bardziej dziwi kolegów jezyk.
Mamy sytuację niesamowicie korzystną dla naszego przetrwania, w której dwa glowne obozy polityczne kłócą się o to skąd będzie kupowana bron.
Nie ma tu mowy o dyskusji o rozbrojeniu, nie ma o metodach ograniczenia arsenału. Dwie główne siły rozmawiają o tym na jakiej zasadzie się zbroić.
To że istnieją sprzeczne grupy interesów i dwie główne siły reprezentują je, to dla nas pozytyw, i warto się z tego cieszyć, że znaleźliśmy się w sytuacji realnych dyskusji w sprawach obronnych.
Ale oni się kłócą czy kupić Pershinga czy bejsbola i kupke kamieni.
Gdyby przyjąć Kolegi obtykę, to postawa strony rządowej staje się jeszcze bardziej niezrozumiałą.
No nie, jedna strona mówi o tym, aby pod jakimś duperelnym pozorem zaciągnąć kolejny kredyt, a druga martwi się dlaczego brakuje kasy na uzbrojenie.
To jednak sytuacja dość dramatyczna.
Pomagam, rządzący ani razu nie określili co za ów kredyt chcą zakupić, więc nie to nam komunikują
Za to powiedzieli, że to tajemnicą państwowa, te zakupy.