@los powiedział(a):
Uczmy się od Ameryki, rzeczy praktyczne rozwiązują oni najlepiej. W Ameryce w centrum miasta się nie mieszka tylko pracuje, ewentualnie bywa.
Czyli Norblin czy Elektrownia Powiśle jako połączenie postindustrialnego skansenu miejskiego z elementami usług gastronomicznych?
Ważne pytanie, to czy potrzebujemy 'centrum' w dawnym stylu dla dużych organizmów miejskich?
Dokładnie. Rondo Daszyńskiego wyrasta na nowe centrum Warszawy a nawet na coś więcej - wzorcowe nowe centrum dużego miasta. Trzy elementy są kluczowe:
Szklano-aluminiowe centrum biurowe czyli miejsce, gdzie się pracuje.
Norblin, Browary, ulica Przyokopowa czyli miejsce rozrywkowo-gastronomiczne.
Metro, WKD, linia średnicowa, tramwaje, autobusy - jednym słowem dobry transport publiczny z inych rejonów miasta.
Dodatkowo nie popełniono błędu La Défense, gdzie nie mieszka nikt, ludzie są potrzebni, by miejsce nie wymarło w weekend. Brakuje tylko czegoś zielonego.
Komentarz
Czyli Norblin czy Elektrownia Powiśle jako połączenie postindustrialnego skansenu miejskiego z elementami usług gastronomicznych?
Ważne pytanie, to czy potrzebujemy 'centrum' w dawnym stylu dla dużych organizmów miejskich?
Dokładnie. Rondo Daszyńskiego wyrasta na nowe centrum Warszawy a nawet na coś więcej - wzorcowe nowe centrum dużego miasta. Trzy elementy są kluczowe:
Dodatkowo nie popełniono błędu La Défense, gdzie nie mieszka nikt, ludzie są potrzebni, by miejsce nie wymarło w weekend. Brakuje tylko czegoś zielonego.