@los powiedział(a):
Daj spokój, wszyscy ingerują we wszystko. Z wyjątkiem Polaków oczywiście. A jeśli dla ciebie jest coś bardziej okrutnego niż zabijanie setek tysięcy ludzi, to proszę mnie wyłączyć z tej retorycznej zabawy.
Chodzi ci o wspomniane siły ekspedycyjne IRGC pod Allepo, to się bodaj Siły Ghods nazywa?
Bo o 'wyczynach' Izraela mamy stosowny wątek.
IRGC zabił w tym roku od kilku do kilkunastu tysięcy irańskich demonstrantów, i to takich nieuzbrojonych.
Napiszę ponownie:
nie jest mi żal bombardowanego Iranu, bo widać, że ich rządzący nie mają żadnych skrupułów i szykowali się do sporej rozpierduchy w regionie. Tak jak proponował wobec Hitlera Piłsudski wojnę prewencyjną, tak teraz to się dzieje. Dodatkowo, jako zakładników biorą ludność cywilną, coś jak carat ze szwedami podczas III Wojny Północnej toczonej na terenie neutralnej I Rzeczypospolitej.
wyczyny Izraela i jego premiera Netanyahu to osobny wątek na forum
Ajatollahowie rządzą pół wieku - bez kilku lat.
Przez ten czas przetoczyło się kilka wojen przez region, żadnej oni nie wywołali, a udział był albo defensywny, albo relatywnie ograniczony do wspierania mniejszościowych, szyickich organizacji terrorystycznych - ale żadnej z dwóch największych, czyli Al-Kaidy a potem Isis.
Przez cały XXI wiek co bardziej krewcy republikanie podczas debaty opowiadają, że jak nie zbombarduje się zaraz Iranu, to ten zaatakuje Izrael, a potem USA. Przegrywają wybory, oczywiście żadnego ataku nie ma - ani amerykańskiego na Iran (bo przegrali wybory albo priorytetowa była wojna gdzie indziej), jak - co za zdziwienie - irańskiego na USA. Oczywiście do lutego br.
Btw, proponowane warunki pokojowe są dla Iranu korzystniejsze niż stan sprzed wojny.
Co gorzej al-Qaida była organizacją antyirańską. Wojna iracko-irańska była typową wojną napastniczą i to Sadam był ewidentnym agresorem. Inspirowany przez USA, bo wtedy byli to przyjaciele. Iran jest najpoczciwszym państwem w rejonie. Nie ma startu nie tylko do Izraela ale nawet do Turcji.
ISIS to podobno twór iracki, w znaczeniu pochodzenia twórców.
To co napisałeś @rozum.von.keikobad nie zaprzecza temu co napisałem.
Z jednego powinniśmy zdać sobie sprawę, że IRGC to państwo w państwie, więc jak piszemy o Iranie to nie za bardzo wiadomo o czym.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
ISIS to podobno twór iracki, w znaczeniu pochodzenia twórców.
To co napisałeś @rozum.von.keikobad nie zaprzecza temu co napisałem.
Z jednego powinniśmy zdać sobie sprawę, że IRGC to państwo w państwie, więc jak piszemy o Iranie to nie za bardzo wiadomo o czym.
Napisałeś, że szykowali się do rozpierduchy.
Jasne, ktoś mógł przez 45 lat nie wywołać wojny i kiedyś jest ten pierwszy dzień... ale z czego to wynika? Że stłumili antyrządowe protesty? Wiele rządów tłumi protesty i nie napada sąsiadów. Wiele nie tłumi protestów i napada.
teza nienapadania przez Iran jest trudna do obronienia, bo Iran 1. ma w doktrynie zniszczenie Izraela 2. finansuje Palestyńczyków (a więc prowadzi proxi wojnę) 3. ma gotową broń i napadł na niemal wszystkich wokół w momencie zagrożenia. Napada bez przesuwania granic i wysyłania swoich wojsk lądowych. 4. są państwem programowo anty-USA, bardziej jawnie niż Chiny, Niemcy czy Francja.
UE też finansuje Palestynę, szczegółów nie poznamy, ale wątpię czy Iran jest największym sponsorem - zwłaszcza biorąc pod uwagę ile kasy mają oni, ile mają inni.
Polska należy do UE, czy jak zbombardują szkołę z dziećmi koleżanki będzie równie entuzjastyczna to już proszę samemu odpowiedzieć.
Ponieważ jak już wiecie wolę szczerość nad uprzejmości, mogę i chętnie przeczytam na forum różne punkty widzenia, różne opinie, w tym takie, z którymi się nie zgadzam. Ale czytanie kopiuj-wklej z najbardziej tandetnej propagandy to naprawdę nie ma sensu.
Jeszcze raz: pół wieku nikogo nie napadli, od 20 mówimy, że jutro kogoś napadną, dalej nie napadają, więc my ich zaatakujemy.
@rozum.von.keikobad powiedział(a):
UE też finansuje Palestynę, szczegółów nie poznamy, ale wątpię czy Iran jest największym sponsorem - zwłaszcza biorąc pod uwagę ile kasy mają oni, ile mają inni.
Polska należy do UE, czy jak zbombardują szkołę z dziećmi koleżanki będzie równie entuzjastyczna to już proszę samemu odpowiedzieć.
Ponieważ jak już wiecie wolę szczerość nad uprzejmości, mogę i chętnie przeczytam na forum różne punkty widzenia, różne opinie, w tym takie, z którymi się nie zgadzam. Ale czytanie kopiuj-wklej z najbardziej tandetnej propagandy to naprawdę nie ma sensu.
Jeszcze raz: pół wieku nikogo nie napadli, od 20 mówimy, że jutro kogoś napadną, dalej nie napadają, więc my ich zaatakujemy.
10 minut pisałam z niczego (czyli z głowy) by przeczytać, że tworzę kopiuj wklej. Nie było z czego kopiować, dla mnie to atak na szkołę (istniejącą w dawnych koszarach - tragiczny błąd) i milutkim niegroźnym kraju jest kopiuj-wklej bo to czytam wszędzie. Swoją drogą jeśli to propaganda kopiuj - wklej to proszę podać jakieś miejsca w necie, gdzie tę propagandę szanowny czyta. Może będzie mi na przyszłość łatwiej zarobić na pogardliwe słowa.
Więc jak serio koleżanka wierzy w taką neokońską papkę i jest ją w stanie generować z głowy to współczuję.
A w dawnych koszarach pracuję kilka razy w miesiącu. W Polsce jest wiele takich miejsc, gdzie w dawnych koszarach są biblioteki, szpitale, sądy, mieszkania itd.
Tak, Trump to... po prostu Trump. A jego "banda" nie jest stała. W czasie pierwszej kadencji kręcili się głównie paleokony, w drugiej do głosu doszło sporo neokonów, jak Rubio, Huckabee czy Hegseth. Tych dwóch ostatnich zresztą opowiada już tak skrajną wersję tych poglądów, podszytą jeszcze protestanckimi herezjami, że polecieliby nawet z drugiej ekipy drugiego Busha.
Ciekawe1 jest natomiast stanowisko J. D. Vance'a, bo ten opowiada różne rzeczy. Ale już nie tak ciekawe jak dwa miesiące temu, w tym czasie szanse na jego wybór na prezydenta znacząco spadły.
@Filioquist powiedział(a):
...wiadomo USA przegrywy i wariaci hare hare, Wielkie Chiny górą i Putin szachmaster 8D hare hare
Arcymciekaw, czy w istocie jest ktoś, kto gra w szachy gra więcej niż 1D, czy też jest jak pan Jan Karol Chodkiewicz (1560–1621) — hrabia na Szkłowie, Nowej Myszy i Bychowie, hetman wielki litewski — powiedział:
Interia przetłumaczyła duży artykuł The New York Times, z nieweryfikowalnym opisem jak Trump podjął decyzję o podjęciu ataku na Iran.
Generalnie opisano, że Izrael bardzo naciskał, otoczenie Trumpa było sceptycznie nastawione, a Trump po namyśle się zdecydował zaatakować. Cele operacji były rozmyte w semantyce od minimalnych, które są już praktycznie zrealizowane, po maksymalne, które sa nie do osiągnięcia (USA jest tego świadome).
System polityczny w USA jest bardzo słaby, demokracja w ogóle się nie nadaje, w Europie jako tako działa tylko i wyłącznie dzięki resztkom ducha monarchicznego. USA są bezbronne wobec silnych lobby, odkrył to Ignacy Jan Paderewski ale już niedługo później wykorzytywał Hitler (za pomocą Lindbergha) a po roku 1945 Stany należą do Żydów.
Natomiast sam opis, gdyby był prawdziwy, pokazuje bardzo racjonalne zachowania uczestników. Zaplecze Trumpa dobrze zidentyfikowało grę Izraela, Vance był przeciwny ale lojalnie zgodził się realizować decyzje Trumpa, wojskowi wskazywali co się da osiągnąć, a co nie. Trump podjął świadomie ryzykowną decyzję.
Tam nie było chaosu i emocji. No z tym, że tego opisu nie da się zweryfikować bez dostępów do stenogramów/nagrań. Traktuję bardziej jako ciekawostkę.
wygląda na to, że liczyli na procesy następujące po oderwaniu hydrze łba i nie wyszło. Bazowali na wywiadzie Izraela, bo, jak mniemam, własny w Iranie im nie działa. Teraz działają reagując na wydarzenia, (nie chcę tak myśleć, ale nie jest dobrze, nie tragicznie, ale lepiej by było, by mieli plan).
To generalnie ciekawa sprawa - dane, na których decydenci muszą operować, by podejmować decyzje. Covid jest pięknym przykładem. Te miesiące cytowania Dżumy Camusa i opowieści o konieczności mycia rąk świadczą od wytworzeniu atmosfery + braku danych. I jeszcze ciekawsze - miesiące, gdy decydenci (i lekarze) zaczynali orientować się w sytuacji, ale musieli działać tak, by odpowiedzieć na nastroje ludu.
Moje odpowiedzi bazują na założeniu, że artykuł z NYT jest wiarygodny
@KazioToJa powiedział(a):
wygląda na to, że liczyli na procesy następujące po oderwaniu hydrze łba i nie wyszło.
Nie liczyli na żadne takie zjawiska, mieli świadomość, jak bardzo władza IRGC jest osadzona w społeczeństwie i spetryfikowała struktury państwa.
Z opisu tych narad wynika, że nie ma żadnej życzeniowości, jest spór o to, co można uzyskać i jakie są ryzyka i zagrożenia.
Co się działo w głowie Trumpa nie zostało opisane, więc się do tego nie odnoszę.
Teraz działają reagując na wydarzenia, (nie chcę tak myśleć, ale nie jest dobrze, nie tragicznie, ale lepiej by było, by mieli plan).
Tak się zawsze działa, masz jakąś strategię, na niej jakieś początkowe plany wykonawcze, a później przychodzi weryfikacja. Coraz mocniej przebija teza, że USA planowały tą wojnę ale za kilka miesięcy.
Bazowali na wywiadzie Izraela, bo, jak mniemam, własny w Iranie im nie działa.
Z tekstu ewidentnie wynika, że USA miały całkiem realistyczny obraz sytuacji, a dane dostarczone przez Eskimosów traktowali jako agresywne marketingowe gówno. Decyzja nie bazowała na tych opowieściach.
To generalnie ciekawa sprawa - dane, na których decydenci muszą operować, by podejmować decyzje. Covid jest pięknym przykładem.
COVID był przykładem racjonalnego zachowania. W systemie pojawiła się niepewność (nieznany-nieznany czynnik), wszystko wskazuje że wirus jest wytworzony przez Chiny, więc patrzymy co oni robią, bo mają największą wiedzę o tym guanie. A Chiny wprowadzają drastyczne restrykcje. O zarządzaniu przestrzenią informacyjną i emocjami tłumu nie chcę tu dyskutować.
Kolejny raz media zachodnie stanowią tubę infekowania przestrzeni medialnej, tym razem nagłaśniają opinie wyjątkowej kanalii:
W przeciwieństwie do Amerykanów (...) jesteśmy w pełni przygotowani - powiedział o ewentualnym zerwaniu zawieszenia broni w wojnie z USA doradca najwyższego przywódcy Iranu. Mohsen Rezaei zagroził też zatopieniem amerykańskich statków, jeśli te będą próbowały pilnować cieśniny Ormuz.
Agencja AFP przypomniała, że Rezaei ma opinię bardzo konserwatywnego polityka nawet w strukturach IRGC, na czele którego stał w latach 1981-1997, m.in. podczas wojny Iranu z Irakiem (1980-1988).
Źródło omówienia.
To co sobie robi telewizja irańska mało mnie obchodzi, ale że AFP to nagłaśnia mnie już 'irytuje'! Polecam pomysły tej kreatury podczas wojny z Irakiem na oddziały złożone z dzieciaków używane do ataków na zaminowane i dobrze umocnione pozycje. To ta kreatura była źródłem powstania powiedzenia że Irak walczy siłą ognia oddziałów, a Iran licznością oddziałów. Wyjątkowa sfołocz, bo używał tych oddziałów do ataków!
Wypływają szczegóły, że to jednak Chiny stoją za satelitarnym rozpoznaniem Iranu:
(...) "Financial Times" wskazał, że Iran przeprowadził swoje działania szpiegowskie korzystając z satelity TEE-01B chińskiej firmy Earth Eye Co, który został nabyty w tajemnicy. Żadna ze stron nie ogłaszała takiej transakcji.
(...) Raport "Financial Times" podkreśla, że IRGC zyskało także dostęp do komercyjnych stacji naziemnych Emposat, zlokalizowanej w Pekinie firmy zajmującej się kontrolą satelitów i usługami transmisji danych, której sieć rozciąga się na Azję, Amerykę Łacińską i inne regiony.
Źródło omówienia.
To co najbardziej zabawne, to fakt że akurat Chiny są jednymi z bardziej poszkodowanych przez te działania wojenne w dziedzinie gospodarczej.
Wyszedł też jeszcze jeden smaczek. A mianowicie Dubaj, a nawet całe ZEA, był nielegalnym bankierem Iranu pomagającym omijać sankcje. No i teraz trwa mocne zastanawianie się w Dubaju, czy Iran to bandyta, więc go odcinamy od naszych usług, czy jednak korzystniej będzie wliczyć to w koszty współpracy, bo dlaczego dać zarabiać komuś innemu. Tak czy siak, jak Iran nie wynegocjuje dobrych warunków kapitulacji to mu drastycznie wzrosną koszty operacyjne.
Komentarz
Ajatollahowie rządzą pół wieku - bez kilku lat.
Przez ten czas przetoczyło się kilka wojen przez region, żadnej oni nie wywołali, a udział był albo defensywny, albo relatywnie ograniczony do wspierania mniejszościowych, szyickich organizacji terrorystycznych - ale żadnej z dwóch największych, czyli Al-Kaidy a potem Isis.
Przez cały XXI wiek co bardziej krewcy republikanie podczas debaty opowiadają, że jak nie zbombarduje się zaraz Iranu, to ten zaatakuje Izrael, a potem USA. Przegrywają wybory, oczywiście żadnego ataku nie ma - ani amerykańskiego na Iran (bo przegrali wybory albo priorytetowa była wojna gdzie indziej), jak - co za zdziwienie - irańskiego na USA. Oczywiście do lutego br.
Btw, proponowane warunki pokojowe są dla Iranu korzystniejsze niż stan sprzed wojny.
Co gorzej al-Qaida była organizacją antyirańską. Wojna iracko-irańska była typową wojną napastniczą i to Sadam był ewidentnym agresorem. Inspirowany przez USA, bo wtedy byli to przyjaciele. Iran jest najpoczciwszym państwem w rejonie. Nie ma startu nie tylko do Izraela ale nawet do Turcji.
ISIS to podobno twór iracki, w znaczeniu pochodzenia twórców.
To co napisałeś @rozum.von.keikobad nie zaprzecza temu co napisałem.
Z jednego powinniśmy zdać sobie sprawę, że IRGC to państwo w państwie, więc jak piszemy o Iranie to nie za bardzo wiadomo o czym.
Napisałeś, że szykowali się do rozpierduchy.
Jasne, ktoś mógł przez 45 lat nie wywołać wojny i kiedyś jest ten pierwszy dzień... ale z czego to wynika? Że stłumili antyrządowe protesty? Wiele rządów tłumi protesty i nie napada sąsiadów. Wiele nie tłumi protestów i napada.
teza nienapadania przez Iran jest trudna do obronienia, bo Iran 1. ma w doktrynie zniszczenie Izraela 2. finansuje Palestyńczyków (a więc prowadzi proxi wojnę) 3. ma gotową broń i napadł na niemal wszystkich wokół w momencie zagrożenia. Napada bez przesuwania granic i wysyłania swoich wojsk lądowych. 4. są państwem programowo anty-USA, bardziej jawnie niż Chiny, Niemcy czy Francja.
UE też finansuje Palestynę, szczegółów nie poznamy, ale wątpię czy Iran jest największym sponsorem - zwłaszcza biorąc pod uwagę ile kasy mają oni, ile mają inni.
Polska należy do UE, czy jak zbombardują szkołę z dziećmi koleżanki będzie równie entuzjastyczna to już proszę samemu odpowiedzieć.
Ponieważ jak już wiecie wolę szczerość nad uprzejmości, mogę i chętnie przeczytam na forum różne punkty widzenia, różne opinie, w tym takie, z którymi się nie zgadzam. Ale czytanie kopiuj-wklej z najbardziej tandetnej propagandy to naprawdę nie ma sensu.
Jeszcze raz: pół wieku nikogo nie napadli, od 20 mówimy, że jutro kogoś napadną, dalej nie napadają, więc my ich zaatakujemy.
USA też finansują Palestynę
10 minut pisałam z niczego (czyli z głowy) by przeczytać, że tworzę kopiuj wklej. Nie było z czego kopiować, dla mnie to atak na szkołę (istniejącą w dawnych koszarach - tragiczny błąd) i milutkim niegroźnym kraju jest kopiuj-wklej bo to czytam wszędzie. Swoją drogą jeśli to propaganda kopiuj - wklej to proszę podać jakieś miejsca w necie, gdzie tę propagandę szanowny czyta. Może będzie mi na przyszłość łatwiej zarobić na pogardliwe słowa.
Więc jak serio koleżanka wierzy w taką neokońską papkę i jest ją w stanie generować z głowy to współczuję.
A w dawnych koszarach pracuję kilka razy w miesiącu. W Polsce jest wiele takich miejsc, gdzie w dawnych koszarach są biblioteki, szpitale, sądy, mieszkania itd.
przyjmuję wyrazy współczucia, taka już głupia jestem, cóż począć. Ale z formalnego punktu widzenia - Trup i jego banda to nie neokony.
Tak, Trump to... po prostu Trump. A jego "banda" nie jest stała. W czasie pierwszej kadencji kręcili się głównie paleokony, w drugiej do głosu doszło sporo neokonów, jak Rubio, Huckabee czy Hegseth. Tych dwóch ostatnich zresztą opowiada już tak skrajną wersję tych poglądów, podszytą jeszcze protestanckimi herezjami, że polecieliby nawet z drugiej ekipy drugiego Busha.
Ciekawe1 jest natomiast stanowisko J. D. Vance'a, bo ten opowiada różne rzeczy. Ale już nie tak ciekawe jak dwa miesiące temu, w tym czasie szanse na jego wybór na prezydenta znacząco spadły.
...wiadomo USA przegrywy i wariaci hare hare, Wielkie Chiny górą i Putin szachmaster 8D hare hare
Jak nie Unia to Białoruś!
Ciekawy wpis Maćka Pietraszczyka:
https://zapiskiczynionepodrodze.blogspot.com/2026/04/dziennik-wojny-dni-czterdziesty-trzeci.html
Wszyscy won! Najpierw w bugodrzańskim bezmiarze niesprawiedliwości!
Arcymciekaw, czy w istocie jest ktoś, kto gra w szachy gra więcej niż 1D, czy też jest jak pan Jan Karol Chodkiewicz (1560–1621) — hrabia na Szkłowie, Nowej Myszy i Bychowie, hetman wielki litewski — powiedział:
Nikła mądrość rządzi światem.
Quantilla sapientia regitur mundus. (łac.)
...polski hrabia?
ps. to ten co przedawkował afrodyzjak? A nie to Koniecpolski
Tako rzecze Wikipedia; kimże ja.
A poza tym litewski.
...tak czy owak hrabia na Nowej Myszy - to brzmi
Hrabia na Szkłowie też niezły. Jak to ujął pan Stan, "hr. Czarnota-Szkłowski, primo voto Szwarcglas".
https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/opinie/artykuly/11231249,dlaczego-zachod-udaje-ze-iran-wygral-z-usa.html
Interia przetłumaczyła duży artykuł The New York Times, z nieweryfikowalnym opisem jak Trump podjął decyzję o podjęciu ataku na Iran.
Generalnie opisano, że Izrael bardzo naciskał, otoczenie Trumpa było sceptycznie nastawione, a Trump po namyśle się zdecydował zaatakować. Cele operacji były rozmyte w semantyce od minimalnych, które są już praktycznie zrealizowane, po maksymalne, które sa nie do osiągnięcia (USA jest tego świadome).
System polityczny w USA jest bardzo słaby, demokracja w ogóle się nie nadaje, w Europie jako tako działa tylko i wyłącznie dzięki resztkom ducha monarchicznego. USA są bezbronne wobec silnych lobby, odkrył to Ignacy Jan Paderewski ale już niedługo później wykorzytywał Hitler (za pomocą Lindbergha) a po roku 1945 Stany należą do Żydów.
Natomiast sam opis, gdyby był prawdziwy, pokazuje bardzo racjonalne zachowania uczestników. Zaplecze Trumpa dobrze zidentyfikowało grę Izraela, Vance był przeciwny ale lojalnie zgodził się realizować decyzje Trumpa, wojskowi wskazywali co się da osiągnąć, a co nie. Trump podjął świadomie ryzykowną decyzję.
Tam nie było chaosu i emocji. No z tym, że tego opisu nie da się zweryfikować bez dostępów do stenogramów/nagrań. Traktuję bardziej jako ciekawostkę.
wygląda na to, że liczyli na procesy następujące po oderwaniu hydrze łba i nie wyszło. Bazowali na wywiadzie Izraela, bo, jak mniemam, własny w Iranie im nie działa. Teraz działają reagując na wydarzenia, (nie chcę tak myśleć, ale nie jest dobrze, nie tragicznie, ale lepiej by było, by mieli plan).
To generalnie ciekawa sprawa - dane, na których decydenci muszą operować, by podejmować decyzje. Covid jest pięknym przykładem. Te miesiące cytowania Dżumy Camusa i opowieści o konieczności mycia rąk świadczą od wytworzeniu atmosfery + braku danych. I jeszcze ciekawsze - miesiące, gdy decydenci (i lekarze) zaczynali orientować się w sytuacji, ale musieli działać tak, by odpowiedzieć na nastroje ludu.
Moje odpowiedzi bazują na założeniu, że artykuł z NYT jest wiarygodny
COVID był przykładem racjonalnego zachowania. W systemie pojawiła się niepewność (nieznany-nieznany czynnik), wszystko wskazuje że wirus jest wytworzony przez Chiny, więc patrzymy co oni robią, bo mają największą wiedzę o tym guanie. A Chiny wprowadzają drastyczne restrykcje. O zarządzaniu przestrzenią informacyjną i emocjami tłumu nie chcę tu dyskutować.
Kolejny raz media zachodnie stanowią tubę infekowania przestrzeni medialnej, tym razem nagłaśniają opinie wyjątkowej kanalii:
Źródło omówienia.
To co sobie robi telewizja irańska mało mnie obchodzi, ale że AFP to nagłaśnia mnie już 'irytuje'! Polecam pomysły tej kreatury podczas wojny z Irakiem na oddziały złożone z dzieciaków używane do ataków na zaminowane i dobrze umocnione pozycje. To ta kreatura była źródłem powstania powiedzenia że Irak walczy siłą ognia oddziałów, a Iran licznością oddziałów. Wyjątkowa sfołocz, bo używał tych oddziałów do ataków!
Wypływają szczegóły, że to jednak Chiny stoją za satelitarnym rozpoznaniem Iranu:
Źródło omówienia.
To co najbardziej zabawne, to fakt że akurat Chiny są jednymi z bardziej poszkodowanych przez te działania wojenne w dziedzinie gospodarczej.
Wyszedł też jeszcze jeden smaczek. A mianowicie Dubaj, a nawet całe ZEA, był nielegalnym bankierem Iranu pomagającym omijać sankcje. No i teraz trwa mocne zastanawianie się w Dubaju, czy Iran to bandyta, więc go odcinamy od naszych usług, czy jednak korzystniej będzie wliczyć to w koszty współpracy, bo dlaczego dać zarabiać komuś innemu. Tak czy siak, jak Iran nie wynegocjuje dobrych warunków kapitulacji to mu drastycznie wzrosną koszty operacyjne.
to tłumaczyłoby słabą reakcję sąsiadów na ostrzał z Iranu.