Dziś akurat przypada wspomnienie Matki Bożej Różańcowej. Gdy odmawiamy Różaniec Święty po każdej dziesiątce większość z nas dodaje:
O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.
Jest to modlitwa dana nam przez Matkę Boga w Fatimie i zatwierdzona przez Kościół. Nie mamy obowiązku wierzyć w objawienia prywatne, niemniej objawienia fatimskie są przez większość tutaj uznawane za prawdziwe. Skoro Matka Boga każe nam modlić się w ten sposób, każe nam mieć takie pragnienie, to być może jest ono możliwe do spełnienia.
W gronie świętych byli i tacy, którzy głosili apokatastazę. Grok podaje św. Grzegorza z Nyssy, św. Izaaka z Niniwy. Orygenes.
Wikipedia cytuje innego świętego.
JP2 powiedział:
Potępienie wieczne jest z pewnością zapowiedziane w Ewangelii. O ile jest ono jednak realizowane w życiu pozagrobowym? To ostatecznie wielka tajemnica. Nie da się jednak zapomnieć, że Bóg „pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy [1Tym 2:4]”
W jednej z homilii nasz święty papież powiedział:
Chrystus jest dobrym pasterzem, bo zna człowieka: każdego i wszystkich. Zna ich przez swoją jedyną wiedzę paschalną. Zna nas, ponieważ nas odkupił. Zna nas, ponieważ „zapłacił za nas”: jesteśmy zakupieni za ogromną cenę. Zna nas znajomością i wiedzą bardziej „wewnętrzną”, z tą samą wiedzą, którą on, Syn, zna i obejmuje Ojca i w Ojcu obejmuje nieskończoną prawdę i miłość. I przez udział w tej prawdzie i miłości, czyni nowych nas, w sobie takich samych, synów Jego przedwiecznego Ojca; uzyskuje raz na zawsze zbawienie człowieka: każdego człowieka i wszystkiego, tych, których nikt nie wyrwie z jego ręki. Rzeczywiście, kto mógłby mu ich odebrać? /.../ Kościół ogłasza nam dziś paschalną pewność odkupienia. Pewność zbawienia.
W Pierwszym Liście do Koryntian św. Paweł pisze:
21Skoro śmierć przyszła przez człowieka, to przez Człowieka przyjdzie także zmartwychwstanie.
22Jak bowiem przez jedność z Adamem wszyscy umierają, tak też przez jedność z Chrystusem wszyscy będą przywróceni do życia.
23Każdy we właściwej kolejności: najpierw Chrystus, potem ci, którzy będą należeć do Chrystusa, gdy On przyjdzie.
24Na końcu, gdy zniszczy wszelkie zwierzchności i wszelką władzę, i moc, przekaże Królestwo Bogu i Ojcu.
25Potrzeba, aby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy.
26Ostatnim wrogiem, jaki zostanie pokonany, będzie śmierć,
27wszystko bowiem rzucił pod Jego stopy. Kiedy mówi, że zostało poddane wszystko, to oczywiście, oprócz Tego, który Mu wszystko podporządkował.
28Kiedy już wszystko zostanie Mu poddane, wówczas i Syn zostanie poddany Temu, który poddał Mu wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.
Aby pozostać w temacie wątku - Św. Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza (doktor Kościoła) pisała:
Jeśli popełnię dziś wszystkie możliwe zbrodnie zachowam ufność mą, zwątpieniem niezachwianą, ponieważ dobrze wiem, że ten bezmiar przewinienia zaledwie kroplą jest w morzu Twojego miłosierdzia.
Dziś akurat przypada wspomnienie Matki Bożej Różańcowej. Gdy odmawiamy Różaniec Święty po każdej dziesiątce większość z nas dodaje:
O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.
Jest to modlitwa dana nam przez Matkę Boga w Fatimie i zatwierdzona przez Kościół. Nie mamy obowiązku wierzyć w objawienia prywatne, niemniej objawienia fatimskie są przez większość tutaj uznawane za prawdziwe. Skoro Matka Boga każe nam modlić się w ten sposób, każe nam mieć takie pragnienie, to być może jest ono możliwe do spełnienia.
W gronie świętych byli i tacy, którzy głosili apokatastazę. Grok podaje św. Grzegorza z Nyssy, św. Izaaka z Niniwy. Orygenes.
Wikipedia cytuje innego świętego.
JP2 powiedział:
Potępienie wieczne jest z pewnością zapowiedziane w Ewangelii. O ile jest ono jednak realizowane w życiu pozagrobowym? To ostatecznie wielka tajemnica. Nie da się jednak zapomnieć, że Bóg „pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy [1Tym 2:4]”
W jednej z homilii nasz święty papież powiedział:
Chrystus jest dobrym pasterzem, bo zna człowieka: każdego i wszystkich. Zna ich przez swoją jedyną wiedzę paschalną. Zna nas, ponieważ nas odkupił. Zna nas, ponieważ „zapłacił za nas”: jesteśmy zakupieni za ogromną cenę. Zna nas znajomością i wiedzą bardziej „wewnętrzną”, z tą samą wiedzą, którą on, Syn, zna i obejmuje Ojca i w Ojcu obejmuje nieskończoną prawdę i miłość. I przez udział w tej prawdzie i miłości, czyni nowych nas, w sobie takich samych, synów Jego przedwiecznego Ojca; uzyskuje raz na zawsze zbawienie człowieka: każdego człowieka i wszystkiego, tych, których nikt nie wyrwie z jego ręki. Rzeczywiście, kto mógłby mu ich odebrać? /.../ Kościół ogłasza nam dziś paschalną pewność odkupienia. Pewność zbawienia.
W Pierwszym Liście do Koryntian św. Paweł pisze:
21Skoro śmierć przyszła przez człowieka, to przez Człowieka przyjdzie także zmartwychwstanie.
22Jak bowiem przez jedność z Adamem wszyscy umierają, tak też przez jedność z Chrystusem wszyscy będą przywróceni do życia.
23Każdy we właściwej kolejności: najpierw Chrystus, potem ci, którzy będą należeć do Chrystusa, gdy On przyjdzie.
24Na końcu, gdy zniszczy wszelkie zwierzchności i wszelką władzę, i moc, przekaże Królestwo Bogu i Ojcu.
25Potrzeba, aby królował, aż położy wszystkich nieprzyjaciół pod swoje stopy.
26Ostatnim wrogiem, jaki zostanie pokonany, będzie śmierć,
27wszystko bowiem rzucił pod Jego stopy. Kiedy mówi, że zostało poddane wszystko, to oczywiście, oprócz Tego, który Mu wszystko podporządkował.
28Kiedy już wszystko zostanie Mu poddane, wówczas i Syn zostanie poddany Temu, który poddał Mu wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkich.
Aby pozostać w temacie wątku - Św. Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza (doktor Kościoła) pisała:
Jeśli popełnię dziś wszystkie możliwe zbrodnie zachowam ufność mą, zwątpieniem niezachwianą, ponieważ dobrze wiem, że ten bezmiar przewinienia zaledwie kroplą jest w morzu Twojego miłosierdzia.
No, do wątku pasuje też anegdota ze św. Proboszczem z Ars i samobójcą skaczącym z mostu.
Mnie ta koncepcja się bardzo podoba, bo oznacza, że będę zbawiony. A jak będzie? Zobaczymy. Oby!
... z tego co mi w głowie zostało wynika, że potępienie koncepcji apokatastazy nie jest równoznaczne z potępieniem idei powszechnego zbawienia, apokatastaza jest potępiona jako wizja zbawienia jako pewnego procesu kosmicznego, nieuchronnego w typie mechanistyczno-automatycznym w duchu "Bóg tak ma" - jakby był automatem a nie komunią Osób
Mi bardzo odpowiada Juliana i wszystkim polecam. To coś zupełnie innego. Mistycy swoje wiedzą i to jest całkiem inna perspektywa.
Jako pospolici zjadacze chleba i grzesznicy my tymczasem skupmy się na tym, co bez nie ulega wątpliwości:
Kto człowiek sieje, to i żąć będzie. (Ga 6,8)
Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd (Hbr 9, 27)
Kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę. Kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne. (Ga 6,8)
Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je. (Łk 17,33)
Dążność bowiem ciała prowadzi do śmierci. (Rz 8,6)
Kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie. Kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co mu się wydaje, że ma. (Mt 13,12; Mt 25,29; Łk 8,18; Łk 19,26; Mk 4,25)
Zapytali ci, którzy to słyszeli: «Któż więc może być zbawiony?» Jezus odpowiedział: «Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga». U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe. (Mk 10,23; Łk 18,24; Mt 19,23; Łk 18,25-27; Mt 19,26)
Ten, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień. (1 Kor 3,15)
Cóż ci mogę uczynić, Efraimie,
co pocznę z tobą Judo? Miłość wasza podobna do chmur na świtaniu
albo do rosy, która prędko znika.
Dlatego ciosałem ich przez proroków,
słowami ust mych zabijałem,
a Prawo moje zabłysło jak światło.
Miłości pragnę, nie krwawej ofiary,
poznania Boga bardziej niż całopaleń. (Oz 6, 4-6)
...skoro słabo nam idzie miłowanie i żadni z nas mistycy, powinniśmy się skupić przynajmniej na tym, by nie płonąć, bo to nie jest przyjemny proces a nieuchronny, bez względu czy ma koniec czy nie
Chlubą matki są jej święte dzieci. Często właśnie dzięki wybitnym dzieciom zostawali wydobyci z ukrycia ich rodzice i przedstawiani w historii ludzkości jako ci, którzy dali początek takiej czy innej znanej powszechnie osobie. Jednym z wielu takich przykładów są błogosławieni Zelia i Ludwik Martin, których piękne życie i heroiczność poznano dzięki ich świętej córce – Teresie od Dzieciątka Jezus.
„Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś” – zapewne i nasze matki chciałyby usłyszeć taką pochwałę. Dla uszu Jezusa jest to pieszczota szczególnie czuła, budząca tak pełne słodyczy i kojące wspomnienia Jego pierwszych chwil na ziemi jako Wcielonego Boga. Jednak, mimo Jego miłości i czci do Niepokalanej Matki, nie chce, by wielbiono Ją tylko z tego tytułu, że cieleśnie zrodziła i wykarmiła Zbawiciela. To jest zaledwie niewielka cząstka cudownej chwały; Jezus uzupełnia błogosławieństwo nieznanej kobiety: „również błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je”. Jakby chciał powiedzieć: wszyscy możecie być też błogosławieni, jak moja Matka. Nie możecie zrodzić cieleśnie Zbawiciela, ale możecie nosić z miłością w zasłuchanym sercu Boże Słowo, zachowywać je i wydawać jego owoce naśladując postawę Najświętszej Dziewicy, czuwającej, by nie uronić nic z tego, co pragnie powiedzieć Jej Bóg i by niczego Mu nie odmówić.
Komentarz
Św. Terenia MOCNO o Bożym Miłosierdziu. POSŁUCHAJ JAK!
https://voca.ro/1er7CBB6cOxh
Z kolei koncepcja "piekła na ziemi" zaowocowała przekonaniem że tego piekła nie ma albo jest puste....więc nie wiem....
Żaden ze mnie teolog, toteż nie można brać na poważnie tego, co napiszę, ale:
https://pl.aleteia.org/2026/05/13/modlitwy-fatimskie-nie-tylko-o-moj-jezu/
Dziś akurat przypada wspomnienie Matki Bożej Różańcowej. Gdy odmawiamy Różaniec Święty po każdej dziesiątce większość z nas dodaje:
O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia.
Jest to modlitwa dana nam przez Matkę Boga w Fatimie i zatwierdzona przez Kościół. Nie mamy obowiązku wierzyć w objawienia prywatne, niemniej objawienia fatimskie są przez większość tutaj uznawane za prawdziwe. Skoro Matka Boga każe nam modlić się w ten sposób, każe nam mieć takie pragnienie, to być może jest ono możliwe do spełnienia.
W gronie świętych byli i tacy, którzy głosili apokatastazę. Grok podaje św. Grzegorza z Nyssy, św. Izaaka z Niniwy. Orygenes.
Wikipedia cytuje innego świętego.
JP2 powiedział:
W jednej z homilii nasz święty papież powiedział:
W Pierwszym Liście do Koryntian św. Paweł pisze:
Aby pozostać w temacie wątku - Św. Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza (doktor Kościoła) pisała:
https://voca.ro/1nOz7bWj3mgT
No, do wątku pasuje też anegdota ze św. Proboszczem z Ars i samobójcą skaczącym z mostu.
Mnie ta koncepcja się bardzo podoba, bo oznacza, że będę zbawiony. A jak będzie? Zobaczymy. Oby!
... z tego co mi w głowie zostało wynika, że potępienie koncepcji apokatastazy nie jest równoznaczne z potępieniem idei powszechnego zbawienia, apokatastaza jest potępiona jako wizja zbawienia jako pewnego procesu kosmicznego, nieuchronnego w typie mechanistyczno-automatycznym w duchu "Bóg tak ma" - jakby był automatem a nie komunią Osób
Mi bardzo odpowiada Juliana i wszystkim polecam. To coś zupełnie innego. Mistycy swoje wiedzą i to jest całkiem inna perspektywa.
Jako pospolici zjadacze chleba i grzesznicy my tymczasem skupmy się na tym, co bez nie ulega wątpliwości:
Kto człowiek sieje, to i żąć będzie. (Ga 6,8)
Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd (Hbr 9, 27)
Kto sieje w ciele swoim, jako plon ciała zbierze zagładę. Kto sieje w duchu, jako plon ducha zbierze życie wieczne. (Ga 6,8)
Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je. (Łk 17,33)
Dążność bowiem ciała prowadzi do śmierci. (Rz 8,6)
Kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie. Kto zaś nie ma, temu zabiorą również to, co mu się wydaje, że ma. (Mt 13,12; Mt 25,29; Łk 8,18; Łk 19,26; Mk 4,25)
Zapytali ci, którzy to słyszeli: «Któż więc może być zbawiony?» Jezus odpowiedział: «Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga». U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe. (Mk 10,23; Łk 18,24; Mt 19,23; Łk 18,25-27; Mt 19,26)
Ten, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę: sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień. (1 Kor 3,15)
Cóż ci mogę uczynić, Efraimie,
co pocznę z tobą Judo?
Miłość wasza podobna do chmur na świtaniu
albo do rosy, która prędko znika.
Dlatego ciosałem ich przez proroków,
słowami ust mych zabijałem,
a Prawo moje zabłysło jak światło.
Miłości pragnę, nie krwawej ofiary,
poznania Boga bardziej niż całopaleń. (Oz 6, 4-6)
...skoro słabo nam idzie miłowanie i żadni z nas mistycy, powinniśmy się skupić przynajmniej na tym, by nie płonąć, bo to nie jest przyjemny proces a nieuchronny, bez względu czy ma koniec czy nie
Chlubą matki są jej święte dzieci. Często właśnie dzięki wybitnym dzieciom zostawali wydobyci z ukrycia ich rodzice i przedstawiani w historii ludzkości jako ci, którzy dali początek takiej czy innej znanej powszechnie osobie. Jednym z wielu takich przykładów są błogosławieni Zelia i Ludwik Martin, których piękne życie i heroiczność poznano dzięki ich świętej córce – Teresie od Dzieciątka Jezus.
„Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś” – zapewne i nasze matki chciałyby usłyszeć taką pochwałę. Dla uszu Jezusa jest to pieszczota szczególnie czuła, budząca tak pełne słodyczy i kojące wspomnienia Jego pierwszych chwil na ziemi jako Wcielonego Boga. Jednak, mimo Jego miłości i czci do Niepokalanej Matki, nie chce, by wielbiono Ją tylko z tego tytułu, że cieleśnie zrodziła i wykarmiła Zbawiciela. To jest zaledwie niewielka cząstka cudownej chwały; Jezus uzupełnia błogosławieństwo nieznanej kobiety: „również błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je”. Jakby chciał powiedzieć: wszyscy możecie być też błogosławieni, jak moja Matka. Nie możecie zrodzić cieleśnie Zbawiciela, ale możecie nosić z miłością w zasłuchanym sercu Boże Słowo, zachowywać je i wydawać jego owoce naśladując postawę Najświętszej Dziewicy, czuwającej, by nie uronić nic z tego, co pragnie powiedzieć Jej Bóg i by niczego Mu nie odmówić.