Pytanko o źródełka wiedzy

Niniejszym ogłaszam, że skończył się mój 5-letni okres abstynencji od internetu. Świat się trochę zmienił i również mój pogląd na rzeczywistość. Korzystałam z frondeczki i rebelki a także w którymś momencie z fejsika, aby zorientować się w sytuacji towarzysko-społeczno-politycznej, ale to było w zamierzchłych czasach 2006-14. Teraz mamy rok 2019 i tych źródełek nie ma, albo są w jakiejś rachitycznej formie.

Do towarzystwa mnie specjalnie nie ciągnie, wiec fejsiki, instagramy odpadają.

Gdzie mam się udać by słuchać, czytać i nasycać się wiedzą?

Odkopałam przed miesiącem Twittera, ale niespecjalnie umiem się w nim poruszać ( konto KachnaGrubachna) Chętnie korzystam z YouTube (konto KatarzynaPudlarz) i podcastów, bo wszelkiego rodzaju informacje przenoszone przez dźwięk są w mojej sytuacji bardzo wygodne. Czy mogę prosić o jakieś wskazówki?
Z góry serdecznie dziękuje

Komentarz

  • excathedra.pl
  • los napisal(a):
    excathedra.pl
    +1.
  • Polityczne i bieżączkowe:
    Na Twitterze warto zasubskrybować sobie Rafała Otokę-Frąckiewicza https://twitter.com/rafalhubert. Na YT gada w okienku wSensie.tv

    Społeczno-towarzyskie: a to nie wiem, bo też się staram przenosić do reala takie sprawy :D Z kiepskim skutkiem.
  • A dlaczego on jest "lewicowy" :D
  • Jeśli chodzi o nasycanie się wiedzą nt. wojny 30-letniej, to polecam swój wątek:

    https://excathedra.pl/index.php?p=/discussion/10993/z-przygod-wojny-trzydziestoletniej
  • edytowano August 2019
    .
  • Rafał napisal(a):
    Zglebianie wiedzy jest ekscytujące i dowartosciowujace. Excathedra i rzucane tu linki bardzo pomocne. Tyle że ile wiedzy da się posiąść? I co ma wspólnego z mądrością?/blockquote>

  • Na twitterze należy postępować następująco:
    1. Dodać do obserwowanych wszystkich z frądelki, rebelki, elektrociempowni, avki.
    2. Oni będą polubiwać albo retłiciś tłity innych użyszkodników. Któren się nam spodoba, dodawać do obserwowanych.
    3. Przez indukcję dodawać innych, a tych, spośród już obserwowanych, którzy zamieszczą fałszywe nuty, odobserwowywać.
    4. Komentarze czytywać z rzadka. To nie forum i nie ma tam zbyt wielu ciekawych treści. Zdarzają się, ale odsetek jest mały. Szkoda czasu.
    Jest to dobre źródło informancji.
  • Trep super, dziękuje!
    Odkrycie w ostatnim czasie wSensie, a zwłaszcza tego młodego, który wita się laudetur-em bardzo budujące. Ten stary tez ok, ale za dużo tandetnej szydery i teatralności w rozmowach z Ziemniakiem. Notto, dziękuje za linka
    Potrzebuje czegoś co gada mi do ucha ( a wiec słowo mówione, a nie napisane), bo czasu jest coraz mniej (niecałe 2 miesiące do wyborów). Nie ukrywam wpadłam w pułapkę własnej emocjonalności i te kilka lat spędziłam na odwyku od słowa napisanego, a zwłaszcza od dyskusji, które gimnastykują intelekt. Los, obiecuje excathedre zgłębiać!
    Ignac, poznawanie wiedzy ogólnej a zwłaszcza odkrywanie historii i wpływu jaki ma na współczesność jest priorytetem i przyklejam naklejkę „ważne” , „do uważnego zagłębienia”. Czytam książki, a w zasadzie jakieś 30 równocześnie, tylko to jest nieuporządkowane i byle jakie z uwagi na chroniczne braki czasowe.

    Nie ukrywam teraz pilnie potrzebuje wiedzy co np. myśleć o 447, dlaczego ruska onuca, czyli zagadnień z naklejką „pilne”, by w miarę szybko zorientować się w aktualnej sytuacji. Wszystkie sugestie bardzo miłe widziane.
  • Z kwestii pilnych: Putin putain, Trump ok. Kaczyński ok, ale gardzi ludźmi. Co do Mateuszka, zdania są podzielone. Chińczyki trzymają się mocno, ale straszne elektro-komuchi.
  • edytowano August 2019
    Ale po co ci wiedza ? Ona jest teraz zbędna, bo świat jest zerojedynkowy. Głosuj na PiS, to tyle co możesz. Oni wszystko zrobią, a jak nie zrobią to znaczy, że nikt nie zrobi, więc i tak pomijalne. Olej ten cały szum. Jest teraz dobrze, wykorzystaj to, wiedza taka o jaką pytasz nie jest do niczego potrzebna.
  • Jeszcze mamy Jaskinię Cyrusa.
    Skoro Cyrus tu się też zarejestrował, symetrycznie informuję.
    https://www.tapatalk.com/groups/pismejker/
    Tam są niektórzy stąd i nasi. Razem z ExC stanowimy jedno.
  • JORGE napisal(a):
    Ale po co ci wiedza ? Ona jest teraz zbędna, bo świat jest zerojedynkowy. Głosuj na PiS, to tyle co możesz. Oni wszystko zrobią, a jak nie zrobią to znaczy, że nikt nie zrobi, więc i tak pomijalne. Olej ten cały szum. Jest teraz dobrze, wykorzystaj to, wiedza taka o jaką pytasz nie jest do niczego potrzebna.
    Eee, wiedza potrzebna, żeby nawracać nienawróconych.
    Nawiasem mówiąc, założylibyście taki wątek "Elementarz polityczny".
    Musimy wiedzieć, jak informować i to dobrze informować np. współstaczki w sklepach czy targowiskach. Musimy znać celne riposty na typowe zarzuty totalniaków.
    Tego mi tutaj naprawdę brakuje.
    Samo "W TYLE WIZJI" nie wystarczy.
  • Ulubiony przez Szturmowca Yordan Peterson powiada ze mądrość to ciagle dążenie do poszerzania wiedzy. Tak wiec przy calym moim sceptycyzmie co do przydatnosci wiedzy popieram rozgladanie się.
  • edytowano August 2019
    Ale ja się z wami bym nawet zgodził. Problem jednak jest z rozeznaniem i ta wiedza często paraliżuje. Bo jest odpowiednio podana, a zwierz we mgle tumanieje. Czasami lepiej nie wiedzieć i działać tak jakby świat należał do mnie, nabiera się wtedy rozpędu. Szczególnie jeżeli na coś nie ma się wpływu.
  • cześć! :)
  • JORGE napisal(a):
    Czasami lepiej nie wiedzieć i działać tak jakby świat należał do mnie, nabiera się wtedy rozpędu. Szczególnie jeżeli na coś nie ma się wpływu.
    Ja zawsze wtedy upadam na głupi ryj, jak Jan Rodzeń w snach pewnego doktora nauk :(
  • KatarzynaPudlarz napisal(a):
    Potrzebuje czegoś co gada mi do ucha ( a wiec słowo mówione, a nie napisane), bo czasu jest coraz mniej (niecałe 2 miesiące do wyborów).
    Nualesz pocusz zaszumniać prużno gadanino manżowine uszno? Lepij jusz se posucheć Berga albosz Szyjnberga. Albosz inszych wesołych oberków.

    Cusz tu wiency analizać? Pszeca szyskie dziecka wiedzo isz głosiowamy na Pisa.

    Chibasz isz akuratno Mensjasz pszyndzie. Wtedysz zostawamy mało tszudko i głosiowamy na Pambuka.

    Tako zaposiadywam histeriozofie.
  • ...jak to zrobiłaś???
  • Tek, szyscy głosiowamy na Pisa, nawet ja, gdyż głoś na szyskich innych to głoś na pedałów i złodziei i niemców i ruskich. Przy czym wiemy, że głosiowanie na Pisa może nas nie ustrzec przed pedałami, gdyż pedałowie u wielgiego szejtana mogą pedzieć: dawajta dzieci pedałom, abo my wasz damy ruskim. No, ale nadzieję mamy, że tak nie byndzie.
  • Filioquist napisal(a):
    cześć! :)
    Cześć
  • No i na PiS głosujemy bo tylko jego wygrana daje szansę rozpedzenia partii kłamców, zlodziei i zdrajców oraz posadzenia części z nich do więzienia. Dopiero to da nam szansę budowy silnego i bogatego państwa które nas obroni przed Niemcami i Ruskimi. Jak się jeszcze wzmocni to nawet bez pomocy Ameryki i zgody organizacji żydowskich i Izraela.
  • trep napisal(a):
    Na twitterze należy postępować następująco:
    1. Dodać do obserwowanych wszystkich z frądelki, rebelki, elektrociempowni, avki.
    2. Oni będą polubiwać albo retłiciś tłity innych użyszkodników. Któren się nam spodoba, dodawać do obserwowanych.
    3. Przez indukcję dodawać innych, a tych, spośród już obserwowanych, którzy zamieszczą fałszywe nuty, odobserwowywać.
    4. Komentarze czytywać z rzadka. To nie forum i nie ma tam zbyt wielu ciekawych treści. Zdarzają się, ale odsetek jest mały. Szkoda czasu.
    Jest to dobre źródło informancji.
    Zeby jeszcze wszyscy wszędzie mieli te same nicki albo aviatory....
  • Polubić jednego znanego i zaraz inni zobaczą i sami zaczną obserwować.
  • Filioquist napisal(a):
    ...jak to zrobiłaś???
    Cześć!!!
    Ale co zrobiłam? Że się odkleiłam od internetu?
    Było bardzo trudno, próbowałam wszystkiego, łącznie z terapią 12 kroków ( tak, tak są grupy dla netoholikow ).
    Pomógł jak zwykle Najwyższy zsyłając większego kalibru kłopoty - chorobę i śmierć mamy, potężny kryzys małżeński, kryzys rodzicielski i na koniec jak zwykle w takich wypadkach bywa - zawodowy. Udało mi się z Bożą pomocą wyjść na prostą, uporządkowałam to co mogłam uporządkować, a resztę zostawiam Jemu. Z pokorną prośbą błagam Go codziennie o opiekę i pamiętam by nie zajmować się sprawami trzeciorzędowymi. Nie mam wiec złudzeń, że mój pobyt tutaj musi być limitowany - czeka mąż na kanapie na wspólny wieczór, tata na pogawędki online przez FaceTime, a dzieciaki nie czekają wcale ( bo mają wywalone i nie mieszkają już z nami). Jutro za to poniedziałek wiec pewnie wieczorem dopiero usiądę aby poczytać. Albo we wtorek, albo w środę
    Tak to się udało.
    Wzięłam odpowiedzialność
  • KatarzynaPudlarz napisal(a):
    Wzięłam odpowiedzialność
    +100

  • Szacon.
  • edytowano August 2019
    Książki.
    Eksperyment.
    Specjalista.
  • Jako propozycję do rozważenia dodałbym jeszcze hierarchię ważności działań. Z grubsza wygląda to tak:
    1) Życie rodzinne; Modlitwa/łaska uświęcająca - porządek - plan działania
    (coś jak codzienna systematyczna praca nad sobą - wypisanie/przemyślenie wszystkiego co się w życiu dzieje - określenie ważności poszczególnych zagadnień - wykonywanie w pierwszej kolejności tych najważniejszych - reszty, w tym szeroko rozumianego internetu, tylko jak starczy czasu)
    2) Życie rodzinne
    3) życie zawodowe
    4) życie społeczne

    Całość powinna być systematycznie np. tygodniowo/miesięcznie/kwartalnie/rocznie - analizowana pod kątem kontynuacji dobrych i eliminacji złych efektów działań.

    Ps. Wracają do internetu - to jest takie fajne powiedzenie - "Świat stoi w miejscu/cofa się w ogromnym tempie", więc nie ma co się przesadnie przejmować siecią. Może być przydatna, ale nie musi. Wstawiennictwo NMP w pierwszej kolejności jest dużo ważniejsze.
  • edytowano August 2019
    AnnaE napisal(a):
    Jeszcze mamy Jaskinię Cyrusa.
    Skoro Cyrus tu się też zarejestrował, symetrycznie informuję.
    https://www.tapatalk.com/groups/pismejker/
    Tam są niektórzy stąd i nasi. Razem z ExC stanowimy jedno.
    Cyrus jest na Twitterze jako
    @adVerecundiam1

    I ja, ja jestem! ;)
    @romeck_

  • KatarzynaPudlarz napisal(a):
    Wzięłam odpowiedzialność
    BRAWO TY!

    Zazdraszczam.




  • Kopę lat! :-) Gratuluję wyjścia na prostą i powrotu do starych znajomych z FF.
    Żródełka j.w. ale najbardziej godna polecenia jest oczywiście excathedra.
    Możesz mieć kłopocik z wyszukaniem tematów, bo niektóre wątki tak się rozrosły, że są w nich i czyste informacje i komentarze dot. tych info - jest tak i w Humerze i w Zdjęciu dnia i w Aktualnościach.
    Jeśli zaś chodzi o "gadanie do ucha", to nie ma nic lepszego niż wieczorne Rozmowy Niedokończone przy sprzątaniu kuchni, robieniu przetworów czy inszym pieczeniu ciasta.
    Na tt nie mam pojęcia kto jest z dawnego FF, bo nazwiska i nowe nicki niewiele mi mówią; mam jedynie kontakt z Ellą (jak mi tu jej brakuje!), Zubem, Cyrusem, Notto i oczywiście excathedrantami. Na Rybelyi porozchodziły się nasze drogi z wieloma Rybelyantami - ex FFrondowcami i dobrze się stało. Mój tt wygląda tak, że większość tweetów mam zablokowanych w ramach odśmiecania Strony Głównej z najgorszego sortu :-)
    Co do straszaka 447 - w ogóle o tym nie myślę.
  • Rafał napisal(a):
    Ulubiony przez Szturmowca Yordan Peterson powiada ze mądrość to ciagle dążenie do poszerzania wiedzy. Tak wiec przy calym moim sceptycyzmie co do przydatnosci wiedzy popieram rozgladanie się.
    Można być super specjalistą w jakiejś dziedzinie i zupełnym życiowym idiotą. Mądrość i wiedza to nie to samo.
  • Oczywiście. Przywołany Peterson pokazuje jaki mają związek- jeden z aspektów.
  • Rafał napisal(a):
    Oczywiście. Przywołany Peterson pokazuje jaki mają związek- jeden z aspektów.
    otuszto jeden z aspektów
  • JORGE napisal(a):
    Ale ja się z wami bym nawet zgodził. Problem jednak jest z rozeznaniem i ta wiedza często paraliżuje. Bo jest odpowiednio podana, a zwierz we mgle tumanieje. Czasami lepiej nie wiedzieć i działać tak jakby świat należał do mnie, nabiera się wtedy rozpędu. Szczególnie jeżeli na coś nie ma się wpływu.
    Jorge, to jest problem pokoleniowy. Nie wiem, gdzie się wychowałeś, wiem mniej więcej kiedy, ja jakieś kilka do dziesięciu lat później w północnym Krakowie. Za czasów naszej młodości netu nie było / był, ale my go nie mieliśmy / był i mieliśmy, ale taki g... nawet bez wiki i yt. Do czego to prowadziło? Że wiedza i jej źródła nie były łatwo dostępne i ogólnie były ograniczone. Zdolny i ciekawy świata dzieciak musiał chłonąć to, co jest, a jednocześnie było tego tylko tyle, że można było ogarnąć. Uczono nas, że warto sięgać po informacje, wiedzę i warto ją przyswajać. I że jest to w naszym zasięgu. Nie było żadnego górnego limitu, tak samo jak nikt ludziom, którzy żyją za dolara dziennie nie prawi komunałów o tym, że można się przejeść.

    Efekt jest taki, że jak wpadliśmy obecnie w czasy internetu dostępnego prawie za darmo, wszędzie, z nieograniczoną liczbą informacji na wiele tematów (bo nie wszystkie, spokojnie), to nie będąc nauczeni, że także informacjami można się przejeść, jemy aż do zwymiotowania, jak starożytni Rzymianie. I od nowa.

    Dlatego trzeba sobie postawić jakieś limity. Nie chodzi o to, żeby nic nie jeść i nie chodzi o to, żeby się przeżerać. Ale jakbym miał wybrać, która skrajność zagraża nam bardziej, to bez wahania w dzisiejszych czasach wskazuję przeżarcie informacją.
  • Schodząc na zupełnie neutralny "politycznie" temat, czyli piłkę. Ilekroć był mundial to ja żyłem tym mundialem, nic się wtedy nie działo, tylko meczyk, meczyk, meczyk (w fazie grupowej są 3 dziennie, czasem to i cztery), a potem komentarze, analizy itd. itp. W zeszłym roku w fazie pucharowej pojechaliśmy na urlop i to taki typu codziennie zwiedzanie a nie żadne tam plaże, Żona nie ogląda piłki, więc był w ogóle "sukces" jak wieczorem odpaliłem jakiś mecz, o żadnych analizach czy komentarzach nawet nie mówię. Niemniej jednak wyniki w typerze miałem całkiem niezłe, więc myślę, że do właściwego oceniania zjawisk i ich przewidywania to był optymalny poziom. Już zresztą o tym pisałem, zjawisko przeuczenia, także w kontekście olimpiad szkolnych czy zawodowych egzaminów.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Ale ja się z wami bym nawet zgodził. Problem jednak jest z rozeznaniem i ta wiedza często paraliżuje. Bo jest odpowiednio podana, a zwierz we mgle tumanieje. Czasami lepiej nie wiedzieć i działać tak jakby świat należał do mnie, nabiera się wtedy rozpędu. Szczególnie jeżeli na coś nie ma się wpływu.
    Jorge, to jest problem pokoleniowy. Nie wiem, gdzie się wychowałeś, wiem mniej więcej kiedy, ja jakieś kilka do dziesięciu lat później w północnym Krakowie. Za czasów naszej młodości netu nie było / był, ale my go nie mieliśmy / był i mieliśmy, ale taki g... nawet bez wiki i yt. Do czego to prowadziło? Że wiedza i jej źródła nie były łatwo dostępne i ogólnie były ograniczone. Zdolny i ciekawy świata dzieciak musiał chłonąć to, co jest, a jednocześnie było tego tylko tyle, że można było ogarnąć. Uczono nas, że warto sięgać po informacje, wiedzę i warto ją przyswajać. I że jest to w naszym zasięgu. Nie było żadnego górnego limitu, tak samo jak nikt ludziom, którzy żyją za dolara dziennie nie prawi komunałów o tym, że można się przejeść.

    Efekt jest taki, że jak wpadliśmy obecnie w czasy internetu dostępnego prawie za darmo, wszędzie, z nieograniczoną liczbą informacji na wiele tematów (bo nie wszystkie, spokojnie), to nie będąc nauczeni, że także informacjami można się przejeść, jemy aż do zwymiotowania, jak starożytni Rzymianie. I od nowa.

    Dlatego trzeba sobie postawić jakieś limity. Nie chodzi o to, żeby nic nie jeść i nie chodzi o to, żeby się przeżerać. Ale jakbym miał wybrać, która skrajność zagraża nam bardziej, to bez wahania w dzisiejszych czasach wskazuję przeżarcie informacją.
    Hugses & kisses
    W Punkt. W oczko
  • Przeżarcie. A do tego informacją gównianej jakości.
    Z informacji to teraz czytam książkę o wojnie 30-letniej i to w zasadzie wszystko. A, no i nowe kpc.
    Natomiast jeśli chodzi o info bieżące, to zakładam, że i tak do mnie dotrze, czy to via forumek czy to plotką.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):Natomiast jeśli chodzi o info bieżące, to zakładam, że i tak do mnie dotrze, czy to via forumek czy to plotką.
    Najlepsze plotki rosną na placu Twitter!

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.