Coronawirus

1126127129131132136

Komentarz

  • loslos
    edytowano November 2021
    Sprzeciwiają się władzy. Programowo, każdej i zawsze, na forum też mamy takiego kolegę. To jest bunt przeciwko światu, który jest wrogi, okrutny i niezrozumiały. Każde dziecko ma okresy buntu, zostaje to też niektórym dorosłym.

    Należy tak w ogóle zauważyć, że w szczepionce jest coś magicznego - kłują nas w ramię i ma to niby zapobiec zachorowaniu. Nieoczywiste. A jaki odwieczny rytuał przypomina szczepienie? Piętnowanie czyli naznaczanie niewolnictwa. Nic dziwnego, że niektórzy się przeciw temu buntują.
  • edytowano November 2021
    Mordechlaj_Mashke napisal(a):
    Nie rozumię czego nie rozumią antyszczypionkowcy. Nie chcą powrotu do normalnego życia?
    Chcą.

    Tylko że kowid to jest "zwykła grypa", a "tak-zwana-pandemia" to tylko przykrywka do wprowadzenia na skalę globu Nowego Światowego Porządku. A prorokiem NŚP jest również papież Franciszek i jego słudzy biskupi-bergolianie. Rządy państw zmówiły się pod rozkaz WHO (ŚOZ) i ciemiężą, zniewalają ludzi.

    Jak przeciwstawić się temu globalnemu spiskowi? Tylko poprzez niezakładanie maseczki na nos-usta oraz na:
    "Koniec świata jest bliski. Kończy się czas Miłosierdzia."

    A także:
    ilość sprzecznych sobie informacji wysyłanych przez rządy wszystki państw od początku pandemii, różne sposoby radzenia sobie z kowidem, inaczej liczony przyczyny zgonów (→Niemcy) itp itd wraz z dowolnym pobieraniem tych dany aby je ze sobą na wszelkie sposoby zestawiać i porównywać, dają, że teorii spiskowych jest przynajmniej kilka głównych.

    Ta z papieżem to jedna z nich łącząca się ze "starym", innym spiskiem - o podmianie Kościoła czy z końcem Kościoła i końcem Czasu. Według mnie (to mój pomysł! wpadł mi właśnie pisząc ten post!) tak podobnie myśleli Świadkowie Jehowy w 1914 roku - "pandemia" wojny światowej, pierwszej tak straszliwej, była dowodem na początek panowania Antychrystusa. Dostrzegam analogię. Powszechność, globalność strachu, Nieznanego i ruchy, działania rządów i instytucji, które można przyłożyć i dopasować do proroctw i przepowiedni.



  • Powstał nawet termin "sanitaryści". Dlatego używamy odpowiednika "proepidemiści".
  • loslos
    edytowano November 2021
    Spisek to racjonalizacja, za którą stoi naturalny i zrozumiały odruch: niechęć do bycia napiętnowanym. Teorie spisku to rozpaczliwe próby wyjaśnienia niezrozumiałego świata.
  • los napisal(a):
    Teorie spisku to rozpaczliwe próby wyjaśnienia niezrozumiałego świata.
    Chyba to religie? (Te próby wyjaśniania niezrozumiałego.)


  • Różne bywają próby.
  • No to mamy nowy straszliwy wariant. Zabawa może trwać, a i media się pożywią ("Bryan Adams złapał Covida po raz drugi!")

  • Najgorszy wariant dla nas to byłby wariant polski. Bardziej zabójczy i zaraźliwy.
    Schengen zamkniętoby w trymiga a w kraju każdy patrzyłby wilkiem na kaszlącego sąsiada.
  • Szczeklik straszy nowym wariantem:

    image
  • edytowano November 2021
    wystarczy że opiera się szczepionce, wtedy od razu ma przewagę nad betą i deltą
  • Ponoć już nadali mu nazwę "omicron" a co do opierania szczepionce to nie wiadomo, bo tam w Afryce (prawie) nikt się nie szczepił.
  • kulawy_greg napisal(a):
    Ponoć już nadali mu nazwę "omicron" a co do opierania szczepionce to nie wiadomo, bo tam w Afryce (prawie) nikt się nie szczepił.</blockquote

    Kongo, Nigeria itp - racja, ale RPA 25%
  • „omikron”
    ~WHO sklasyfikowała go jako wysoce zakaźny wirus budzący niepokój
    ~wczesne dowody sugerują zwiększone ryzyko reinfekcji
    ~brak bezpośredniego wskazania, czy wariant powoduje cięższą chorobę
    ~Unia Europejska wprowadziła tymczasowy zakaz podróży lotniczych z południowej Afryki
    ~akcje spadły w Azji, Europie i Stanach Zjednoczonych
    ~cena ropy spadła o prawie 12 proc.
    ~Belgia jako pierwszy kraj Unii Europejskiej ogłosiła przypadek wariantu
    ~chociaż może być bardziej zakaźny i odporny na szczepionki niż inne warianty, „nie wiemy tego na pewno w tej chwili”.

    Powyższe przytoczone fragmenta wyrwane z artykułu beze mnie i przetłomaczone bez gugiel trans.
    Artykulik z soboty rano - do tej pory mogło się cuś zmienić.

    https://toronto.citynews.ca/2021/11/26/who-south-africa-covid-variant/
  • Z tego co czytam w necie, to dużo zakażonych w Holandii, Niemczech czy Australli to zaszczepieni po przylocie z RPA, ale objawy mają małe albo w ogóle. Czyli coś jak dotychczasowe odmiany.
  • Dziecko mnie pyta:
    -- Tatusiu, a co to jest ten omikron?
    -- To jest nowa odmiana tego tam wirusa.
    -- A czym ona się różni od poprzedniej?
    -- Nie wiem, chyba niczem.
  • Tak też być może, ale jak się okaże, że jest oporny na szczypionki to przegwizdane.
  • Jak Himilsbach z angielskim...
  • Sarmata1.2 napisal(a):
    Jak Himilsbach z angielskim...
    Los napisal(a):

    Czy jesteś przeciw największemu katolickiemu uczonemu w dziejach czy dyskwalifikujesz szczepionki tylko przeciw tej jednej chorobie? Jeśli to drugie, to na jakiej podstawie metodologicznej dokonujesz tej dyskryminacji?

    Odpowiedzi tylko z takim skupieniem i powagą, jakby zależała od tego twoja twarz.

    Kurde, myślałem, że w najlepszym razie na wiosnę coś się zacznie "wyjaśniać i prostować", a tu proszę- dwa tygodnie od takiego besztania mnie i oczywistość staje się oczywista.

    No, ale zbawienie nadchodzi, BioNTech zapowiada, że 6 tygodni i zrobią nowy wariant, 100 dni i preparat trafi do spragnionych przyjmujących.


    BTW- na podstawie bezpośrednich zwierzeń wiem, że wielu forumowiczów przyjęło zastrzyk domięśniowy produktów marki AstraZeneca oraz Johnson&Johnson. Obecnie, gdy nadchodzi czas dawki przypominającej *, wybór preparatu uległ znacznemu zawężeniu i można skusić się jedynie na produkty typu mRNA (prod. Pfizer i Moderna).
    Czy wytłumaczono Wam, dlaczego nie dostąpicie rozkoszy przyjęcia tychże samych preparatów po raz kolejny (n+1)?


    * (później będzie utrwalająca, następnie wzmacniająca, później stabilizująca, dalej korygująca, po niej zatwierdzająca, a później licznik się zeruje)
  • edytowano November 2021
    qiz napisal(a):
    BTW- na podstawie bezpośrednich zwierzeń wiem, że wielu forumowiczów przyjęło zastrzyk domięśniowy produktów marki AstraZeneca oraz Johnson&Johnson. Obecnie, gdy nadchodzi czas dawki przypominającej *, wybór preparatu uległ znacznemu zawężeniu i można skusić się jedynie na produkty typu mRNA (prod. Pfizer i Moderna).
    Czy wytłumaczono Wam, dlaczego nie dostąpicie rozkoszy przyjęcia tychże samych preparatów po raz kolejny (n+1)?
    To ja powiem dlaczego. Przyjąłem dwa razy AstręZenka. Do dziś wszędzie widzę Hefalumpy. I Wuzle. Hefalumpy i Wuzle widzę. Wszędzie.

  • @JORGE

    I jak, trzecią przyjmiesz Pfizer czy Moderna? A dlaczego nie Astra?

    A słasice oraz łonie widzisz?
  • Przecież szczepionka na grypę jest co roku nowa, @qiz. Ta z poprzedniego się nie liczy. Dlaczego przy kowidzie miałaby raz-na-życie?
    (Pomijalna jest tu nie- lub tak-obowiązkowość się zaszczepienia lub jedno-, dwu- czy trzy-dawkowość.)


    A dlaczego nie Astra lub J&J?
  • qizqiz
    edytowano November 2021
    romeck napisal(a):
    Przecież szczepionka na grypę jest co roku nowa, @qiz. Ta z poprzedniego się nie liczy. Dlaczego przy kowidzie miałaby raz-na-życie?
    <<br>
    Taka argumentacja sugeruje sezonowość i ciągłą mutację (wymykanie się szczepieniom) kowida.
    Sezonowa choroba, na którą chętni się zaszczepią, a niechętnym też się raczej nic nie stanie?

    Kowid jak grypa???? Samo pomyślenie jest zbrodnią!
    romeck napisal(a):

    A dlaczego nie Astra lub J&J?
    Bo
    1. JnJ był jednodawkowy (co za frajerzy!)
    2. czecio dawke dają już tylko mRNA. Fascynująca ta gorliwość, że każdy musi przyjąć jednak preparat mRNA...
  • qiz napisal(a):
    romeck napisal(a): dlaczego nie Astra lub J&J?
    Bo
    1. JnJ był jednodawkowy (co za frajerzy!)
    2. czecio dawke dają już tylko mRNA. Fascynująca ta gorliwość, że każdy musi przyjąć jednak preparat mRNA...
    Dlaczego "frajerzy"? Że nie wzięli się za mRNA?
    Ale co to nas, pacjentów obchodzi.

    Dlaczego 'musi', nie ma obowiązku na trzecią dawkę. W zasadzie, to nie ma i na pierwszą dawké. Wiem - poukrywane obowiązki (lekarze; firmy, wejściówki/bilety itp)

    Więc dochodzę ja sobie, że chodzi tobie o
    mRNA?
    A co złego w "czipowaniu" takim środkiem?
  • za FB: Kartografia Ekstremalna (blisko agory/ wyborczej)

    W ubiegłym roku, kiedy każdy kolejny tydzień jesieni przynosił nowy rekord nadmiarowych zgonów, korona sceptycy (a później i antyszczepionkowy) znaleźli wygodne dla nich wytłumaczenie: to nie wina koronawirusa, tylko zamknięcia systemu ochrony zdrowia! Chociaż z pewnością była w tym krzta prawdy, koronasceptycy nie byli w stanie odpowiedzieć na pytanie, dlaczego koronawirus zbiera takie same żniwa w krajach, których nie przeniesiono opieki zdrowotnej na teleporady, ani zauważyć, że przeciążenie systemem zdrowia jest spowodowane koronawirusem, a nie odpowiedzią na niego.

    W tym roku jednak możemy pokazać, jak fałszywa jest ta narracja. Odkąd powszechnie dostępne stały się szczepionki, zachód Polski - a szczególnie duże miasta - szybko się na nie zapisał i zaszczepił. Inaczej było w Polsce wschodniej - brak zaufania do szczepionek spowodował, że nawet wśród osób najstarszych wskaźnik wyszczepienia nie przekracza 60%, a są gminy, w których jest poniżej 50%. Polskę można więc potraktować jako eksperyment typu A/B efektywności szczepionek.

    Podobnie jak w ubiegłym roku w listopadzie, Polska doświadcza kolejnej fali koronawirusa. Jest ona nieznacznie wytłumiona w porównaniu z poprzednią, ale tylko na zachodzie kraju - nadrabia wschód kraju, gdzie liczba zakażeń jest wręcz wyższa niż rok temu. Kiedy koronawirus rozprzestrzeniał się we wschodnich województwach, mogliśmy usłyszeć od korona sceptyków i antyszczepionkowców, że to sezonowe (prawda) i szybko rozleje się na cały kraj. Koronawirus faktycznie rozlewa się z województw wschodnich na całą Polskę, ale znacznie wolniej niż rok temu. Na zachodzie liczba nadmiarowych zgonów jest o wyraźnie niższa niż rok temu - na wschodzie podobna, jeśli nie wyższa (jak np. w podregionach lubelskim i białostockim). Również wśród osób, które już są zakażone, mniej umiera na zachodzie niż na wschodzie.

    Oczywiście można dalej wymyślać różne powody, dlaczego to na wschodzie kraju mamy do czynienia z kolejnym masowym wymieraniem, a na zachodzie nie - ale można też po prostu spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać, że koronawirus jest zagrożeniem dla wielu osób, a szczepionki znacząco te zagrożenie obniżają.

    image


    dane brane z tąd (w komętach):

    → gov.pl szczepienia

    → stat.gov.pl zgony
  • Podobnie jak w ubiegłym roku w listopadzie, Polska doświadcza kolejnej fali koronawirusa. Jest ona nieznacznie wytłumiona w porównaniu z poprzednią, ale tylko na zachodzie kraju - nadrabia wschód kraju, gdzie liczba zakażeń jest wręcz wyższa niż rok temu. Kiedy koronawirus rozprzestrzeniał się we wschodnich województwach, mogliśmy usłyszeć od korona sceptyków i antyszczepionkowców, że to sezonowe (prawda) i szybko rozleje się na cały kraj. Koronawirus faktycznie rozlewa się z województw wschodnich na całą Polskę, ale znacznie wolniej niż rok temu.
    _____________________

    To nieznacznie czy znacznie?

    Gdyby to podali w liczbach, to nie mogli by ściemniać, a i pod tezę nie dałoby się pisać.
    Niski poziom wyszczepialności jest w podkarpackiem i wschodniej części małopolskiego - szybkiego "początku fali" tam nie widać, widać w podlaskiem i lubelskiem. Po rozlaniu się na resztę kraju czwartej fali wzrost też był wyraźny, tempo dziennego wzrostu nie odbiegało od okresu, który był na początku.
  • Do końca nie wiadomo dlaczego ściana wschodnia bardziej choruje, jest hipoteza że ma to związek z niższym poziomem przeciwciał ale nie wiadomo skąd ten niższy poziom.
  • Może stąd że się nie szczepią?
  • edytowano November 2021
    To nieznacznie czy znacznie?
    Nie znając liczb - poziom nieznacznie niższy, tempo znacznie wolniejsze.
  • Kuba_ napisal(a):
    To nieznacznie czy znacznie?
    Nie znając liczb - poziom nieznacznie niższy, tempo znacznie wolniejsze.
    Także tak zrozumiałem/ odczytałem.
  • Nie no jasne, możemy każde niejasne słowo (tu: "poziom fali", czyli w sumie... co?) tłumaczyć, żeby pasowało "pod tezę". Ja bym jednak wolał dostać gołe liczby, a nie tezy i opisy pod tezę. Jak koledzy się bardziej wczytają w ten profil (sam w sobie nawet ciekawy, kiedyś bez takiego przechyłu zanim autor nie dostał pracy w koncernie Agory), to piszą też, że ludzie na wschodzie chorują, bo chodzą do kościoła i jest podobno wyraźna korelacja, ciekawe1 czemu tego się z tej strony nie cytuje ;). Więc o ile dla forumowiczów można akceptować jakieś presupo, to dla nich - w żadnym wypadku.

    Btw. mam nadzieję, że Koledzy ogarniają, że jak fala zaczynała się na wschodzie, to w statystykach ogólnokrajowych ich wzrost nie był niczym równoważony... kiedy zaczął chorować zachód, to na wschodzie liczba przypadków już spadała, więc w ogólnokrajowych statystykach wzrost zachodni jest zbity spadkiem na wschodzie - i teoretycznie fala bardziej płaska, a w praktyce? Trzeba by dzień do dnia sprawdzać w określonych powiatach.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Może stąd że się nie szczepią?
    W podkarpackiem i wschodniej części małopolskiego też się nie szczepią ... i co? I właśnie nico.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Może stąd że się nie szczepią?
    W podkarpackiem i wschodniej części małopolskiego też się nie szczepią ... i co? I właśnie nico.
    Jakbyś tak podał liczby... Bo zaczynasz gadać jak Kartografia...
  • Właśnie jadąc samochodem slyszałem w Jedynce relację z wypowiedzi szefowej EMA, ktora twierdziła, że są gotowi w ciągu 3 m-cy zaakceptować nową wersję szczepionki, oczywiście jak Big Pharma się wyrobi. Po to żeby oczywiście walczyć z nowym mutantem wirusa, ale żeby skutecznie już teraz działać, trzeba wzmóc szczepienia, przecież starą wersją szczepionki. Szczepionki, której Omikron ma się wymykać. A tak w ogóle to nie wiadomo jak grożny jest Omikron. Lekarka z RPA twierdzi, że łagodny, Amerykanie, że w sumie nie wiedzą. Charles Michel też pewnie nie wie, ale chce szczytu europejskiego.
    Wina nieszczepionych, że 4 fala szczytuje, ale ciągle Warszawa od paru tygodni po kilka tysięcy zakażeń. Tam testują tych antyszczepów z mojego Podkarpacia?
  • Staszku, a uważasz, że w tej Warszawce to wszyscy szczepieni są?
    Nie wszyscy. A jest duże skupisko ludzi, DDM dawno poszedł w odstawkę to i zakażenia są.
  • W dużej mierze tak, ale mimo wszystko Podkarpacie to fenomen. wyszczepione pewnie najgorzej, a w tej fali rekordów nie bije. To dziwi jak się zestawi z Lubelskiem czy Podlasiem.
  • romeck napisal(a):
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Może stąd że się nie szczepią?
    W podkarpackiem i wschodniej części małopolskiego też się nie szczepią ... i co? I właśnie nico.
    Jakbyś tak podał liczby... Bo zaczynasz gadać jak Kartografia...
    https://wojewodztwa-rcb-gis.hub.arcgis.com/pages/dane-do-pobrania

    ... i sobie otwórz, zobacz ile było w podlaskiem i lubelskiem, a ile w podkarpackiem - druga połowa października, bo potem zaczynają się już zakażenia w całym kraju. To jest 15 plików, oczywiście mogę przekleić te dane tutaj, jeśli naprawdę kwestionujesz, że w podkarpackiem było mniej zakażeń niż w lubelskiem i podlaskiem.
  • Staszek2 napisal(a):
    Właśnie jadąc samochodem slyszałem w Jedynce relację z wypowiedzi szefowej EMA, ktora twierdziła, że są gotowi w ciągu 3 m-cy zaakceptować nową wersję szczepionki, oczywiście jak Big Pharma się wyrobi. Po to żeby oczywiście walczyć z nowym mutantem wirusa, ale żeby skutecznie już teraz działać, trzeba wzmóc szczepienia, przecież starą wersją szczepionki. Szczepionki, której Omikron ma się wymykać. A tak w ogóle to nie wiadomo jak grożny jest Omikron. Lekarka z RPA twierdzi, że łagodny, Amerykanie, że w sumie nie wiedzą. Charles Michel też pewnie nie wie, ale chce szczytu europejskiego.
    Wina nieszczepionych, że 4 fala szczytuje, ale ciągle Warszawa od paru tygodni po kilka tysięcy zakażeń. Tam testują tych antyszczepów z mojego Podkarpacia?
    Rządy znowu uznają, że muszą zrobić COŚ, bo tak wypada. Zawsze w takich chwilach przypominam sobie niemotę Kopacz i odmowę zakupu szczepionek na świńską grypę. O co wtedy tak naprawdę poszło?

  • .
    Staszek2 napisal(a):
    Właśnie jadąc samochodem slyszałem w Jedynce relację z wypowiedzi szefowej EMA, ktora twierdziła, że są gotowi w ciągu 3 m-cy zaakceptować nową wersję szczepionki, oczywiście jak Big Pharma się wyrobi. Po to żeby oczywiście walczyć z nowym mutantem wirusa, ale żeby skutecznie już teraz działać, trzeba wzmóc szczepienia, przecież starą wersją szczepionki. Szczepionki, której Omikron ma się wymykać. A tak w ogóle to nie wiadomo jak grożny jest Omikron. Lekarka z RPA twierdzi, że łagodny, Amerykanie, że w sumie nie wiedzą. Charles Michel też pewnie nie wie, ale chce szczytu europejskiego.
    Wina nieszczepionych, że 4 fala szczytuje, ale ciągle Warszawa od paru tygodni po kilka tysięcy zakażeń. Tam testują tych antyszczepów z mojego Podkarpacia?
    Niezabardzo wiem jak można byłoby dokonać sensownego porównania Podcarpaccio z miastem słonecznym.
    Pierwsze co, to odrzucenie liczb bezwzględnych.
    Drugie - nawet te przeliczenia "na 100 tys. mieszkańców" wymagałyby wypracowania jakiegoś współczynnika. Bo co to jest miasto słoneczne: mieszkańcy meldunkowi + mieszkańcy tymczasowi bez meldunku + paręset tys. codziennie pracujących + do tego codzienni ad hoc interesariusze różnych urzędów biznesów itp.

    Odnośnie tego ostatniego - skala międzyluckich interakcji jest nieporównywalna z innym miejscem w Polsce, a zgaduję że szczególnie różna jest w porównaniu do Podkarpacia.

    Dwa mało precyzyjne i mało odkrywcze wnioski mogą być takie, że (1) ludzka kotłowanina to wiodący czynnik transmisji zarazków oraz (2) szczepienie pomaga zostać na tym świecie i chorować lżej, ale do zduszenia zarazy to za mao. Niestety, dużo złej roboty robi mental "powrotu do normalności" (czyt. zwyczajowej, najczęściej bezsensownej ludzkiej kotłowaniny) zaszczepionych, rozumiany często jako ignorowanie antyzarazkowego elementarza.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Może stąd że się nie szczepią?
    W podkarpackiem i wschodniej części małopolskiego też się nie szczepią ... i co? I właśnie nico.
    Ten temat już był poruszany https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=210221357915908&id=102990628638982
  • Przemko napisal(a):
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Może stąd że się nie szczepią?
    W podkarpackiem i wschodniej części małopolskiego też się nie szczepią ... i co? I właśnie nico.
    Ten temat już był poruszany https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=210221357915908&id=102990628638982
    Wnisoek? Podkarpacie jest tak antysystemowe, że nawet szczepi się nielegalnie i nie ma tego w starystykach :)
  • edytowano December 2021
    No ja bym bardzo był ciekaw1 teorii, skąd podkarpackie wzięło ten poziom przeciwciał. Zaszczepili się w Warszawie / Krakowie, albo - o zgrozo - przechorowali podczas II i III fali (która istotnie była słabsza w lubelskiem i podlaskiem) i stąd mają? Tylko że zarówno II, jak i III fala były ponad 6 miesięcy temu, a według oficjalnej teorii po 6 miesiącach przeciwciał nie ma (np. wygasają uprawnienia do otrzymania paszportu ozdrowieńca - podstawy do otrzymania paszportu zaszczepieńca są na rok). Przykład podkarpackiego pokazuje raczej, że przechorowanie daje lepszą ochronę niż szczepionki, co też jest ciekawe1 w kontekście różnych strategii walki z covidem.
  • https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/572254-raport-ponad-19-tys-nowych-przypadkow-koronawirusa

    386 zmarłych bez szczepionki
    140 zmarłych ze szczepionką

    20,4 mln zaszczepionych
    17,6 mln niezaszczepionych.

    Ciągle wychodzi, że szczepionka jest w miarę skuteczna i szansa, że uchroni nas przed zgonem jest wyższa niż powikłań. Ale na pewno nie jest to propagandowy poziom 99-100% "na pewno nie umrzemy", tylko raczej kolejny element układanki, taki sam jak maseczki, dezynfekcja, dystanse, ograniczenie kontaktów itd.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Tylko że zarówno II, jak i III fala były ponad 6 miesięcy temu, a według oficjalnej teorii po 6 miesiącach przeciwciał nie ma (np. wygasają uprawnienia do otrzymania paszportu ozdrowieńca - podstawy do otrzymania paszportu zaszczepieńca są na rok).
    Wogle nie odgarniam, skąd te dyskusje o poziomie przeciwciał.

    Przecież kazde dziecko, które uważało na lekcjach biologii, wie, że przeciwciała odpala się w trakcie choroby, a potem stopniowo one wyginają, bo zdrowemu nie są do niczego potrzebne.

    Za odporność długotrwałą odpowiadają komórki pamięciowe, które żyją dziesiątki lat i ze spokojem czekają na sygnał do produkcji przeciwciał.
  • Skoro profesorowie wirusologii zajmują się jakimś tematem a nam on się wydaje oczywisty to istnieje cień możliwości że jednak czegoś nie wiemy? Tam jest napisane że przeciwciała u osób młodszych niż 20 lat, do tej pory takie osoby zasadniczo nie chorowały więc skąd u nich przeciwciała?
  • Przemko napisal(a):
    Skoro profesorowie wirusologii zajmują się jakimś tematem a nam on się wydaje oczywisty to istnieje cień możliwości że jednak czegoś nie wiemy?
    Tak zasadniczo rzecz biorąc, to na tym właśnie polega nauka.

    Istnieje oczywiście religia naukowa, której dogmatem jest to, że kapłani nauki oświeceni Rozumem wiedzą wszystko. Ale to dość groteskowa religia.

  • Przemko napisal(a):
    Skoro profesorowie wirusologii zajmują się jakimś tematem a nam on się wydaje oczywisty to istnieje cień możliwości że jednak czegoś nie wiemy? Tam jest napisane że przeciwciała u osób młodszych niż 20 lat, do tej pory takie osoby zasadniczo nie chorowały więc skąd u nich przeciwciała?
    No przecie napisałem, że tego nie odgarniam. Znaczy że słabo to rozumiem.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Za odporność długotrwałą odpowiadają komórki pamięciowe, które żyją dziesiątki lat i ze spokojem czekają na sygnał do produkcji przeciwciał.
    No wiec tego wlasnie nie łapię. Czemusz nagle przy kowidzie mają te komórki pamięciowe sklerozę i trzeba się czestować kolejną dawką? Za dużo masła? Jest tu jakiś spec od zakaźnych?
  • wojtek napisal(a):
    No wiec tego wlasnie nie łapię. Czemusz nagle przy kowidzie mają te komórki pamięciowe sklerozę i trzeba się czestować kolejną dawką? Za dużo masła? Jest tu jakiś spec od zakaźnych?
    (Najpierw ostrzeżenie: poniższe to tylko wyobrażenie laika)
    Szczelam, że trochę trwa, zanim te komórki pamięciowe naprodukują przeciwciał. Krócej, niż przy pierwszej infekcji gdy w ogóle ich nie ma, ale jednak więcej, niż 0. W tym czasie wirus może się namnażać i możemy zarażać innych. A gdy poziom przeciwciał jest wysoki, to od razu mogą one zjadać cząstki wirusa.

  • O ile znam format intelektualny wirusologów - nie jest dziwne, że mało wiedzą. Alfred Whitehead powiedział, że w XIX wieku geniusz wywędrował z filozofii do fizyki. Newton stworzył w fizyce pole dla geniuszu, stworzył możliwość śmiałych syntez, które będą wiele wyjaśniać. Biologia tego stopnia rozwoju nie osiągnęła, praca biologa to ciągle robota mało lotnego kancelisty.

    Być może zresztą syntezy takie jak w fizyce są w biologii po prost niemożliwe, nie ma tam przecież doskonałej powtarzalności z fizyki. Mówimy "koronawirusy, bakterie, organizmy" ale przecież każdy organizm jest niepowtarzalny, koronawirusy też się między sobą różnią i prawa mogą być co najwyżej statystyczne.
  • wojtek napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Za odporność długotrwałą odpowiadają komórki pamięciowe, które żyją dziesiątki lat i ze spokojem czekają na sygnał do produkcji przeciwciał.
    No wiec tego wlasnie nie łapię. Czemusz nagle przy kowidzie mają te komórki pamięciowe sklerozę i trzeba się czestować kolejną dawką? Za dużo masła? Jest tu jakiś spec od zakaźnych?
    Chodzi ci o naukowca z dwudziestoletnim stażem (doświadczeniem) i bogatym dorobkiem spisanym na laptopie?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.