Wielkie Chiny -- rozwój i upadek

1468910

Komentarz

  • trep napisal(a):
    Właśnie ponoć nie.
    W sensie do Murzyna nie ma Chińczyk startu?
    Ależ Panowie! >:)
  • tu chodziło i jakieś specyficzne zawody?
  • los napisal(a):
    Mandżurowie.
    A teraz jest dynastia Le-nin, znana z nachodzenia na inne kraje
  • los napisal(a):
    Mandżurowie.
    Nie wiem, czy ma sens tak rozróżniać. Z tego co doczytałem wynika, że cesarz Kangxi to cesarz jak najbardziej chiński i do tego uważany za jednego z najlepszych. W Muzeum Pałacowym w Pekinie jest jego portret. Dynastia Qing trwała prawie 300 lat. To chyba jest to jednak element chińskiej tradycji a nie jakieś chwilowe obce ciało.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kangxi
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dynastia_Qing
  • los napisal(a):
    Mandżurowie.
    Poza tym flota Zhengów nadal sobie pływa. Zniszczenie jej chyba przekracza obecne możliwości bojowe ChRL.
  • Tomek napisal(a):
    los napisal(a):
    Mandżurowie.
    Nie wiem, czy ma sens tak rozróżniać. Z tego co doczytałem wynika, że cesarz Kangxi to cesarz jak najbardziej chiński i do tego uważany za jednego z najlepszych. W Muzeum Pałacowym w Pekinie jest jego portret. Dynastia Qing trwała prawie 300 lat. To chyba jest to jednak element chińskiej tradycji a nie jakieś chwilowe obce ciało.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kangxi
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dynastia_Qing
    A nie mówili po mandżursku do końca życia?
  • Leading Manchus were already using Chinese institutions and mastering Confucian ideology, while maintaining Manchu culture among themselves.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Tomek napisal(a):
    los napisal(a):
    Mandżurowie.
    Nie wiem, czy ma sens tak rozróżniać. Z tego co doczytałem wynika, że cesarz Kangxi to cesarz jak najbardziej chiński i do tego uważany za jednego z najlepszych. W Muzeum Pałacowym w Pekinie jest jego portret. Dynastia Qing trwała prawie 300 lat. To chyba jest to jednak element chińskiej tradycji a nie jakieś chwilowe obce ciało.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kangxi
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dynastia_Qing
    A nie mówili po mandżursku do końca życia?
    "Lud ten od XVII wieku do 1911 roku władał Chinami. W tym czasie niemal zupełnie zasymilował się z Chińczykami, tracąc tym samym swą kulturową odrębność"
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Mandżurowie

    Ale ważniejsze chyba, że Chińczycy ten fragment historii zasymilowali jako swój. Nie wyobrażam sobie, by na Zamku królewskim u nas była galeria carów rosyjskich jako władców Polski. I jeszcze z boku jacyś Prusacy dorzuceni na deser.

    Czyli gdzieś tam mają w świadomości, że już raz Tajwan z buntownikami zakosili z marszu.
  • Różnie bywa. Różnych tam Litwinów, Szwedów, Sasów, nawet jednego Rusina w galerii tej znajdziemy.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Różnie bywa. Różnych tam Litwinów, Szwedów, Sasów, nawet jednego Rusina w galerii tej znajdziemy.
    Michał Korybut?
  • loslos
    edytowano August 5
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Tomek napisal(a):
    los napisal(a):
    Mandżurowie.
    Nie wiem, czy ma sens tak rozróżniać. Z tego co doczytałem wynika, że cesarz Kangxi to cesarz jak najbardziej chiński i do tego uważany za jednego z najlepszych. W Muzeum Pałacowym w Pekinie jest jego portret. Dynastia Qing trwała prawie 300 lat. To chyba jest to jednak element chińskiej tradycji a nie jakieś chwilowe obce ciało.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kangxi
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dynastia_Qing
    A nie mówili po mandżursku do końca życia?
    Na pewno mówili w chwili podboju a jest to język bardzo odległy od chińskiego, dużo bliższy tureckiemu. Co więcej - język mandżurski ma swoje pismo, które inaczej niż chińskie jest fonetyczne, mnie ono przypomina przekręcone (bo piszą od góry do dołu) pismo arabskie. Co więcej - aby się oddzielić od Kitajców kazali im zapuścić warkocze (tylko za tej dynastii Chińczyk nosił swój słynny warkocz) jako mandżurski znak niewolnictwa. Sami Mandżurowie warkoczy nie nosili. Dziś jest ich mało nawet w Mandżurii, mówi się, że się zasymilowali, ale ja podejrzewam, że podczas chińskiej rewolucji spotkało ich to co Awarów na ziemiach słowiańskich.
  • los napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Tomek napisal(a):
    los napisal(a):
    Mandżurowie.
    Nie wiem, czy ma sens tak rozróżniać. Z tego co doczytałem wynika, że cesarz Kangxi to cesarz jak najbardziej chiński i do tego uważany za jednego z najlepszych. W Muzeum Pałacowym w Pekinie jest jego portret. Dynastia Qing trwała prawie 300 lat. To chyba jest to jednak element chińskiej tradycji a nie jakieś chwilowe obce ciało.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Kangxi
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Dynastia_Qing
    A nie mówili po mandżursku do końca życia?
    Na pewno mówili w chwili podboju a jest to język bardzo odległy od chińskiego, dużo bliższy tureckiemu. Co więcej - język mandżurski ma swoje pismo, które inaczej niż chińskie jest fonetyczne, mnie ono przypomina przekręcone (bo piszą od góry do dołu) pismo arabskie. Co więcej - aby się oddzielić od Kitajców kazali im zapuścić warkocze (tylko za tej dynastii Chińczyk nosił swój słynny warkocz) jako mandżurski znak niewolnictwa. Sami Mandżurowie warkoczy nie nosili. Dziś jest ich mało nawet w Mandżurii, mówi się, że się zasymilowali, ale ja podejrzewam, że podczas chińskiej rewolucji spotkało ich to co Awarów na ziemiach słowiańskich.
    Ciekawe z tymi warkoczami. Nie znałem tego. Doczytałem, że jednak najpierw jako znak posłuszeństwa było ogolenie, a dopiero w drugim edykcie, jak już wyłapano nie chcących się ogolić buntowników, był nakaz zapuszczania warkocza. A z kolei po obaleniu dynastii mandżurskiej od razu pojawił się nakaz obcinania warkoczy i represjonowano tych z warkoczami. I znowu były bunty bo na prowincji ludzie już przywykli i uważali warkocz za tradycyjną chińską fryzurę.

  • Warkocz przypomina krawat tylko z drugiej strony głowy i ma tę samą praktyczną funkcję. Znak niewolnictwa jak nic.
  • Tak, mówili mi o tym Chińczycy - z niechęcią do władcy, który to rozpoczął.
  • Franek_Majeranek napisal(a):
    Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Różnie bywa. Różnych tam Litwinów, Szwedów, Sasów, nawet jednego Rusina w galerii tej znajdziemy.
    Michał Korybut?
    No przecież, że tenże!
  • Doczekali koroniarze Wiśniowieckich na swym tronie
  • los napisal(a):
    Warkocz przypomina krawat tylko z drugiej strony głowy i ma tę samą praktyczną funkcję. Znak niewolnictwa jak nic.
    !!!
  • Na moje okko Przewodniczący Xi obejrzał se podcast Wojczala z Arielem Drabińszczakiem, vide infra:



    I doszedł do tego samego wniosku, co Dawidek z 10 (?) lat temu. Mianowicie, że w Iranie jest ostatnie liczne pokolenie poborowych i jeśli teraz nie odbędą wojny, to już nie będą mogli nigdy.

    Chiny mają to samo. Ich siła robocza ma leje od 2016 r. A młodzież zamiast trudnić się tokarstwem czy ślusarstwem, studiuje socjologię i markieting.

    Tak więc z każdym rokiem ma Xi większych frajerszczaków do poboru, a to w mniejszym pogłowiu. Podobnież zamiast jak Wielki Budownik przykazał mieć 2 koma jeden pacholęta na Chinkę, wyrabiają tam zero koma dziewięć.

    I wie, że próba nafiukania Tajwanowi skończy się jak fiukanie Ukrainie. Chyba że kitajskie Biuro Polityczne jest tak samo oderwane od rzeczywistości jak moskiewskie. O to akurat nietrudno, bo każdy urzędas wie, jak należy sprawozdawać, żeby nadal pobierać pobory, jak również łapowe.

    Tak więc są Chiny na musiku. Otóż mają ostatnią chwilę do rozpętania efektownej wojny, a nie są do niej gotowi. I nie będą; będzie coraz gorzej, tj. lepiej.

    Może więc się Xi nerwowo odwinąć, gdyż zaraz będzie po makale.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    Mianowicie, że w Iranie jest ostatnie liczne pokolenie poborowych i jeśli teraz nie odbędą wojny, to już nie będą mogli nigdy.
    O co chodzi z tym Iranem?

  • O to, że za Chomeiniego zaliczyli największy w dziejach ludzkości spadek dzietności. Bodaj z 9 na dwa z minusem. I jeśli chcą zostać moczarstwem, to bodaj teraz jest ich ostatnia chwilą. Albo pięć lat temu.
  • Chińczycy zadłużają się u jakichś wyspiarzy!

    "The Solomon Islands government has secured a $66m (A$96m) loan from China to build 161 mobile communication towers, which will be built and supplied by Chinese telco giant Huawei."

    https://www.theguardian.com/world/2022/aug/19/solomon-islands-secures-100m-china-loan-to-build-huawei-mobile-towers-in-historic-step
  • .
    Przemko napisal(a):
    Chińczycy zadłużają się u jakichś wyspiarzy!
    Mój angielski nie jest wspaniały, ale chyba na odwrót
  • .
    Przemko napisal(a):
    Chińczycy zadłużają się u jakichś wyspiarzy!

    "The Solomon Islands government has secured a $66m (A$96m) loan from China to build 161 mobile communication towers, which will be built and supplied by Chinese telco giant Huawei."

    https://www.theguardian.com/world/2022/aug/19/solomon-islands-secures-100m-china-loan-to-build-huawei-mobile-towers-in-historic-step
    Rozdawanie bon-bonów w nagrodę za zrobienie wyłomu i wejście w sojusz. Wyspy niby nic specjalnego, ale jednak sporo zmieniło to w regionie.
  • edytowano August 19
    Nierząd salomoński siedzi w pekińskiej kieszeni, ale miejscowa ludożerka niespecjalnie lubi Kitaj. A maszty jak to maszty - lubią się ni z tego ni z owego wywrócić, spalić a nawet utonąć w błocie.
  • edytowano August 19
    Można powiedzieć, że to chińskie województwo salomońskie (0,65 mln mieszkańców). I to gdzie!

    image

    I co na to NATO? (na te chińskie maszty telekomu tuż pod ich nosem)
  • Maszty to pikuś, AUSCANNZUKUS dostał cykora, że Chinol baze wojskowe bedzie chciał uskutecznić na Salamonach.
  • Mordechlaj_Mashke napisal(a):
    Maszty to pikuś, AUSCANNZUKUS dostał cykora, że Chinol baze wojskowe bedzie chciał uskutecznić na Salamonach.
    Jak chinole fikną, to ich marynarka wojenna popłynie śladem Moskwy...

  • edytowano August 21
    ms.wygnaniec napisal(a):
    Mordechlaj_Mashke napisal(a):
    Maszty to pikuś, AUSCANNZUKUS dostał cykora, że Chinol baze wojskowe bedzie chciał uskutecznić na Salamonach.
    Jak chinole fikną, to ich marynarka wojenna popłynie śladem Moskwy...

    Wszystko na to wskazuje. Ogólnie, chyba można już stwierdzić, że na tym etapie rozwoju, USA nie mają z kim prowadzić wojny symetrycznej (tak to się chyba nazywa ?).
  • Wy naprawdę sobie wyobrażacie jakąś wojnę między Chinami a USA? Przypominam, że znaczny procent (specjaliści powiedzą ile) fajnych drobiazgów w Ameryce pochodzi z Chin. Ameryka niby sama też coś produkuje ale bez podzespołów z Chin to chyba tylko kukurydzę i bawełnę. To są partnerzy w biznesie, którzy się poprztykali o podział zysku, więc jeden z nich urabia gębę drugiemu. A wy to łykacie jak młode pelikany, ech...
  • już nie takie młode
  • loslos
    edytowano August 21
    Jest słowo jak. Pelikanem też nie jesteś.
  • Ameryka rzuciła się w żółte partnerstwo z czapką, teczką i butami za czasów Nixona.

    Czy ta więź jest już naprawdę tak silna, że nic nie może jej osłabić?
  • A może być silniejsza więź niż biznes? Przynajmniej dla Amerykanów.
  • Ja myślę że w obecnej sytuacji nie ma co marzyć o wojnie z USA, bo każdego, też Chiny, zmiecie z powierzchni ziemi. Co najwyżej z większymi czy mniejszymi stratami własnymi (raczej mniejszymi).

    Jeśli Chiny serio myślą o panowaniu nad światem, to ich jedyną szansą jest erozja społeczeństwa w USA, co już się dzieje, a jak lewactwo całkowicie zdominuje wszelkie przekaziory, w tym internet (a to nie takie niemożliwe), to społeczeństwo się faktycznie rozpieprzy, za nim gospodarka, a za nimi armia. I wtedy ewentualnie - ale pewnie też nie na ostro tylko po kawałku.

    Chiny mogą czekać. Pytanie czy się sami wcześniej nie wywrócą - wiele wskazuje że tak. Ale wojny między mocarstwami chyba faktycznie nie będzie, chyba że dojdzie do jakiegoś grubego incydentu i sprawy wymkną się spod kontroli - co nie jest takie niemożliwe.
  • Eroozja społeczna USA jest faktem, ale oni tę erozję mogą wypełniać imigrantami, a szczególnie talentami z innych państw. Nadal przyciągają specjalistów z różnych dziedzin, więc ta erozja społeczna jest uciążliwa, ale nie aż tak bardzo.

  • TecumSeh napisal(a):
    Chiny mogą czekać. Pytanie czy się sami wcześniej nie wywrócą - wiele wskazuje że tak.
    No więc właśnie nie mogą czekać, gdyż akurat się wywracają.

    W linku poniżej bezpośrednia transmisja z wywracania się Chin:

    https://9gag.com/gag/aE8Lb19
  • Czy o marzeniu Chin o panowaniu nad światem wiemy z tego samego źródła, które nam opowiedziało o broni chemicznej Saddama?
  • Znajomkowie, co w Chinach bywali, opowiadają, że nigdy nie widzieli takego odurzenia nacjololo, jak w ostatnich latach.
  • Sze rozumie, odurzenie nacjonalo jest i zawsze było, po coś się jest Han (człowiek) w Czang Kuo (państwo środka). Ale chińskie nacjolnalo jest różne od moskiewskiego, oni nie pragną nieść swego brudu, biedy i chamstwa między inne narody.
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    W linku poniżej bezpośrednia transmisja z wywracania się Chin:

    https://9gag.com/gag/aE8Lb19
    "Gruz betonowy w KAŻDEJ ilości sprzedam oddam."
  • los napisal(a):
    Sze rozumie, odurzenie nacjonalo jest i zawsze było, po coś się jest Han (człowiek) w Czang Kuo (państwo środka). Ale chińskie nacjolnalo jest różne od moskiewskiego, oni nie pragną nieść swego brudu, biedy i chamstwa między inne narody.
    No i więc tak było, tak było, ale przed nastaniem złotych czasów Przewodniczącego Xi, który owszem chce nieść, nawet na Wyspę Salamona ostatnio zanius.
  • Bartosiak- Chiny OK
    Wojczal- nie OK

    Głoś rozsądku:
    https://threadreaderapp.com/thread/1561303684801257472.html
  • Ja tam widzę dwa krańce szlaku jedwabnego. A jak powiem o tym Chińczykowi (a znam ich wielu) - jego pozbawiona emocji buźka rozjaśnia się. Nie dajmy się na mięso armatnie we wrogiej nam sprawie.
  • Się mie podoba dane sformułowanie:
    najlepszą strategią Państwa Środka jest “strategiczne nic”
    Tchnie ono bowiem świeżością a oryginalnością. Być to wręcz może, że jest prawdziwem!!!
  • Wszystkie bowiem scenariusze wojenne, od Korei, przez Tajwan (w różnych wersjach), przez Wietnam, przez Indie - jakikolwiek scenariusz wojenny nie rozwiązuje *żadnego* obiektywnego problemu jaki trapi Chiny obecnie
    O prosz, jaki mądry pan ałtor! Pewnie że tak. Jedno co Przewodniczący Xi może osiągnąć to szybka zwycięska wojenka na użytek propagandy wewnętrznej. Z pewnością już mu JE Prezydent Putin wysłał otkrytkę z informacją, wiele w tym radości.
  • Jeśli zwycięska to najlepiej przeciw temu, co już przegrywa. Są jacyś kandydaci?
  • Duphawdy, mój podziw dla mądhości pana Ałtora rus po każdym kolejnym akapicie, a już zupełnie wzrus przy ostatnim:
    Nie przewidzę wam przyszłości Państwo Środka, bo intelektualnie zdaję sobie sprawę, że to zbyt skomplikowany temat
  • Bardzo ciekawa rozmowa o Chinach.

  • loslos
    edytowano August 23
    "Chińczyk nie musi udowadniać, że jest najlepszy, bo jest najlepszy, skoro jest Chińczykiem." Dokładnie.

    Facet bardzo dobrze zna Chiny.
  • W połowie jest o chińskim Muzeum Nierownwaznych Traktatów, coś wspanialego. A potem o współpracy miedzy niemawidzacymi się narodami. Tak trzeba żyć a nie marudzi że nas Niemcy nie lubią.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.