Jak rozumieć Papieża Franciszka?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
-
A exodus wojenny AD 2022 do Polski można chyba tedy nazwać błogosławieństwem ("błogosławiona wina przez którą przyszło zbawienie"), pamiętając, że celem Kościoła jest zbawienie wieczne, a nie długie & szczęśliwe życie (ziemskie). Duża część domów w Polsce które przyjęły uchodźców to domy "dominicantesów", ( a młódź wypisana się z religii i uczęszczająca na strajki kobiet nie ma mieszkań).
za Radio Watykańskie: edit:
za tvp info, rmf fm: Ech, żeby Radio Watykan pl tak ocenzurowało papę...
A USA wydają 3,7 % PKB na wojsko!
Więc stawiam że papież naprawdę nie wie ile się wydaje na wojsko, a przykład Niemiec podał jako - negatywną - niewłaściwą odpowiedź państwa na stan zagrożenia wojną.
Ale, jednak, proszsz...
1) Zbrojny (zbrojenie chyba ponad 2 % PKB Drugiej RP?) opór (wojna!), zabijanie (!!!), a nawet świadome odebranie sobie życia (samobójstwo? bo wiadomym było, że zginą jeśli się nie poddadzą); w każdym razie bitwa w wojnie, na którą wcześniej trzeba było się uzbroić, stała się - pozytywnym!!! - przykładem dla papieża do pokazania jak trzeba żyć! I nie wolno przestać strzelać i "mordować", bo to dezercja.
2) ... zdecydowana była wola obrony Ojczyzny ... = trzeba się (było) (u)zbroić
Arcybiskup Paul R. Gallagher, Sekretarz Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej ds. stosunków z państwami
Przy czym zrobił to, zanim ona wybuchła, więc się nie liczy.
A odnośnie Katechizmu, to umknęło mi, że sprawa głodu jest powiązana ze zbrojeniami, co jest kłamliwym julkizmem czystej wody.
'I wcale bym się nie zdziwił', że tak zacytuję Błotosmętka.
Jednocześnie jednak jest zalecenie kupienia miecza gdy już Pana Jezusa nie będzie. Nie wiem czy miałby on służyć do zabijania ludzi czy też obrony - możliwe ale nie konieczne. Miecz do różnych rzeczy może służyć w sumie.
Co do fragmentu KKK to uwaga na początku, to jest modernizowany katechizm już i tam mogą być różne kwiatki. Ogólnie po SWII np w mamy fazę na powszechny pokój i brak wojen. Tak nie było w dawnym nauczaniu, to pewnie jakieś masońskie koncepcje som:
Był owszem jeden przypadek wybicia się na niepodległość za sprawą bliskiego mi Gandhiego. Tylko, że tutaj najeźdźcą był kraj chrześcijański i zachodni w najlepszym z możliwych wydaniu a w dodatku na końcu swojej imperialnej potęgi. Był stosowany bierny opór, czyli pacyfizm ale nie zgadzający się na narzucone warunki, które je zwalczał pokojowymi metodami: masowe marsze, posty, masowa niezależność gospodarcza ale też były masowe pałowania a zdarzały się nawet mordy ze strony okupanta przy pomocy wojska z bronią maszynową. Dodatkowo były masowe rozruchy społeczne między mahometanami a hindusami, które ustały (po stronie hindusów) dzięki postowi do całkowitego wycieńczenia Gandhiego. Kolejny warunek to musiał być taki przywódca, u nas np ks Jerzy to mógłby być ale tutaj po prostu go unieśmiertelniono a nie wiadomo czy znajdą się naśladowcy.
Być może jak się ma wrogów w formie mahometańskiej, pruskiej czy też post-mogolskiej hołoty to sukcesu ludzkiego się nie osiągnie nawet będąc ks. Jerzym. Dyskusja zaś dotyczy czy państwo, po ludzku ujmując może się zbrojnie bronić czy nie i mi raczej wychodzi, że może a w każdym razie nie jest to zakazane, nie licząc wspomnianego wyżej Katechizmu modernistycznego czy innych pism SWII.
Istotne jest to, że świat, ludzie, przynajmniej ci co chcą są uratowani i to nie dzięki ich zabiegom a dzięki Ofierze Pana Jezusa.
Jest też opis Armagedonu gdzie o ile dobrze pamiętam są dwie armie, wielka i mała i kto wie co to znaczy. Blok rusko-chińsko-indyjsko-mahometański vs kraje post-łacińskie może to też być, kto wie...
Który punkt KKK zakazuje się zbrojnie bronić (państwo/ kraj nie może się bronić)?
Które pismo SWII j.w.?
• Naprawdę według ciebie Kościołowi nie zależało na zapewnieniu narodom bezpieczeństwa, przestrzeganiu sprawiedliwości oraz poszanowaniu praw przed SWII?
Bo według mnie ten "kwiatek" w Gaudiun & Spes (którego współautorem był i abp Wojtyła) jest koszer, to znaczy orto.
Punkt KKK 2308 to chyba jest na podstawie GetS 82, cytowane wyżej. http://ptm.rel.pl/czytelnia/dokumenty/dokumenty-soborowe/soborwatykanski-ii/141-konstytucja-duszpasterska-o-kosciele-w-swiecie-wspolczesnym-gaudium-et-spes.html
W drugim pytaniu, to znów na podobnej zasadzie jak powyżej coś tam imputujesz - normą jest zapytanie o co komu chodzi a nie wtłaczanie mu jakiś poglądów - ale ja jedynie mam nadzieję że przed SWII Kościół nie miał zajawki na powszechną władzę, z odpowiednią siłą do spraw utrzymania światowego pokoju. Przecież to na kilometr jedzie władzą totalną a ja się przyzwyczaiłem do Kościoła który walczy z totalitaryzmem. Nie wiem czemu takie władza światowa była koszer i co to jest orto. To że abp Wojtyła się do tego przyczynił to owszem, zetknąłem się z tym gdzieś w jakimś filmie i to był jeden z wielu zgrzytów w jego nauczaniu i działalności. No niestety, nie jedyny.
...słabe to jakieś
Nie ma w nim nic - nic a nic! - o tym, że państwo nie może, lub może, się zbroić. No, dobrze. To o co ci chodzi?
O co ci chodzi pisząc, że wg ciebie piszą (w KKK) że nie można się zbroić?
Oto tekst z FB
https://www.facebook.com/100051704949197/posts/500216808378480/
Zdanie "Wojny i przemoc były stałymi elementami chrześcijaństwa." jest na tyle mało precyzyjne, że nie przybliża do wyciągnięcia jakiegoś wniosku.
Poza tym (zaznaczam - teolog ze mnie jak z koziej pupy kornet) NT mówi o indywidualnych wyborach ludzi. Nie ma tam nauki o państwie. Nie są to jednak jedyne dostępne nam wskazówki. Dla nasz liczy się całe nauczanie Kościoła, który, jak wierzymy, jest prowadzony i oświecany przez Ducha Świętego (czyli przez Pana Boga). Jeśli Kościół zezwala na zbrojenia (nie nadmierne i nie na wyścig zbrojeń), to zbrojenia są OK.
Wg mnie to jest wprost napisane. Nie ma w tym tekście rozróżnienia na kraje agresywne i defensywne. Agresor się zbroi a kraj zagrożony a posteriori nie może się zbroić do wojny sprawiedliwej żeby go odstraszyć. Nie może też się zbroić do wojny sprawiedliwej a priori czyli nie mając agresywnych zamiarów a jedynie obronne. Zbrojenia wg powyższego nie mogą być odstraszające. Tymczasem były, tak przebiegła cała zimna wojna, która bez działań zbrojnych została wygrana przez Zachód dając wolność okupowanym krajom - 135 mln ludzi, 2,7% świata. Ogólnie zresztą uzbrojony kraj działa odstraszająco. Jedynie z czym bym się zgodził w tym tekście, to że nie musi to być "najbardziej skuteczny ze środków". Może przedstaw swoją interpretację tego tekstu.
Ten punkt bazuje na encyklice z 65 roku, p. 53.:
https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pawel_vi/encykliki/populorum_progressio_26031967
Przy okazji jakoś tak bez użycia siły może jakoś uporządkuj kolegę trolla trepa.
Prawda?
Co ciekawe123 pojecie w/w panowania nie występuje w nauczaniu Cerkwii Patriarchatu Moskiewskiego, stąd też jej bezproblemowa koegzystencja z komunizmem i postkomunizmem.
Łk 3,14
"Pytali go [Jana Chrzciciela] też i żołnierze: «A my, co mamy czynić?» On im odpowiadał: «Nad nikim się nie znęcajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na swoim żołdzie»."
gdyby Jan Chrzciciel był pacyfistą toby powiedział: "porzućcie ten grzeszny fach" albo coś w tym stylu
Łk 7, 3-10
"Skoro setnik posłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i uzdrowił mu sługę. Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: «Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył - mówili - miłuje bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę». Jezus przeto wybrał się z nimi. A gdy był już niedaleko domu, setnik wysłał do Niego przyjaciół z prośbą: «Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: "Idź!" - a idzie; drugiemu: "Chodź!" - a przychodzi; a mojemu słudze: "Zrób to!" - a robi». Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i zwracając się do tłumu, który szedł za Nim, rzekł: «Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu». A gdy wysłani wrócili do domu zastali sługę zdrowego."
Gdyby Pan Jezus był pacyfistą... itd.
Czy wreszcie casus setnika Korneliusza z Dziejów Apostolskich
Dz 10,34-35
"Wtedy Piotr przemówił w dłuższym wywodzie: «Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie."
Gdyby św. Piotr był pacyfistą... itd.