Jak rozumieć Papieża Franciszka?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Tylko wielowiekowe doświadczenie Kościoła może być jakąś wskazówką.
Natomiast problemem nie jest wyłącznie Moskwa - Zachód nie jest przecież miłującym pokój i dobro rycerzem bez skazy.
Wysłanie Rosji na out nie powstrzyma ich zapędów do dzielenia świata.
Reasumując, nie mogę po prostu przyjąć do wiadomości sugestii, że dziesiątki czy setki tysięcy martwych Rosjan rozwiązuje cokolwiek
Niech nie umknie naszej uwadze, że w tej samej wypowiedzi pan papież skrytykował również nakładanie na ruskich sankcji. Trudno przyjąć tę prawdę, ale trzeba: według obecnego papieża ewangelijnym obowiązkiem jest dać się zamordować agresorowi.
Relatywizowanie, fałszywa koncepcja miłosierdzia, sianie defetyzmu i impopsybilizmu wobec zła, argumentacja typu "a na Zachodzie biją Murzynów" itp.
Jak ktoś chce zabijać, proszę bardzo droga wolna. Nie wiem tylko czy warto powoływać się na Boga w tej kwestii
Ale JP2 by w takim momencie nie krytykował sankcji na Rosję i zwiększania wydatków na obronność.
Idę już spać, więc pogógla sobie Kolega sam, co św. JP2 mówił o zbrojeniach, o murze w Izraelu, o drugiej wojnie w Iraku itd.
Idę już spać, więc pogógla sobie Kolega sam, co św. JP2 mówił o zbrojeniach, o murze w Izraelu, o drugiej wojnie w Iraku itd.
JP2 mówił, że Irak nie powinien się bronić przeć Amerykanami? Albo że Palenstyńczycy nie powinni muru psuć?
Nie da się w kilku zdaniach streścić całość filozoficznego i teologicznego nauczania świętego papieża o pokoju, bo jego poznawanie należaloby zacząć od przestudiowania rozumienia osoby ludzkiej, czyli rozprawy " Osoba i czyn'', a następnie niezliczone teksty z całego pontyfikatu. W kilku punktach:
Pokój nie polega na tym, że nikt się nie bije, nie ma wojny, a armie są zlikwidowane.
To nie broń zabija, nie miecz czy rakieta, tylko człowiek o zdeprawowanym sumieniu.
Pokój jest darem Boga i sprowadza się do poszanowania godności osoby ludzkiej i jej niezbywalnych praw - jako dziecka Bożego - przede wszystkim prawa do życia, do wolności i do prawdy, do sprawiedliwosci.
Pokój polega więc nie na braku możliwości walki, ale na decyzji sumienia, aby drugiego człowieka szanować ze względu na jego osobową godność.
Warunkiem pokoju jest więc nie rozbrojenie, tylko nawrócenie serca - które musi dotyczyć całej społeczności ludzkiej, wraz z elitami władzy.
Droga do tego jest modlitwa i słuchanie głosu sumienia, które jest głosem Boga.
Tyle w telegraficznym skrócie, wyłącznie z głowy. Zachęcam do sięgnięcia po pisma Świętego Papieza, a nie po Wikipedie, z której nb.
rosjanie ponoć masowo ściągają teraz treści, bo się boją, że będą odcięci...
Co do drugiej wojny irackiej, to sprzeciw wobec niej wynikał z przekonania, że nie spełniała ona postulatów wojny sprawiedliwej, a konkretnie że po zakończeniu działań wojennych sytuacja trwale się pogorszy, co się stało.
Odnośnie przykładu z Koreą Pn, to jest on wyjątkowo idiotyczny, gdyż ta izolacja jest utrzymywana dzięki znakomitemu uzbrojeniu armii Korei Południowej oraz wsparciu VII floty.
Czyli nie mamy prawa oczekiwać polityki zgodnej z Ewangelią? Bo państwa nie muszą się nią przejmować?
Co to znaczy polityka zgodna z Ewangelią? Ewangelie są kronikami a nie książkami kucharskimi. Nie znajdujemy na stronie szóstej przepisu na jaja sadzone. By uczynić cokolwiek zgodnie z Ewangelią, trzeba najpierw zrozumieć ją jako całość, a do tego nie wystarczy głowa twoja lub moja, Luter nie miał racji. A jak wygląda polityka zgodna z Ewangelią Włodkowic całkiem dobrze opisał. Zachęcam.
PS. Chrześcijanie też mają swoją książkę kucharska, nawet dla niektórych kościołów jest ona w kanonie. Też zachęcam do lektury, zwie się ona Didache. Kościół jednak w swej mądrości Didache w kanonie nie umieszcza.