Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Rytualność listów protestacyjnych ma to do siebie, że niczego nie wnoszą poza dodatkiem do wizerunku ich sygnatariuszy. I tak jest również i teraz. Powstał kolejny "apolityczny i ponad podziałami" list Wrocławian (niektórzy z nich pisali nie tak dawno "w obronie" kard. Gulbinowicza)... tym razem "w obronie" ojca Macieja Zięby OP w kontekście raportu "Komisji eksperckiej dotyczącej działania Pawła M. oraz instytucji Prowincji w jego sprawie".
Cały protest - apel o umiar w ocenie o. Zięby, jest żałosnym i tragikomicznym wołaniem o... No właśnie o co? Bo jak można prosić o "umiar" jeśli w całym raporcie - KTÓRY PRZECZYTAŁEM OSTATECZNIE DZIŚ W NOCY - obok opisu sprawcy strasznych zbrodni seksualnych, perswazyjnych, psychicznych i fizycznych czyli ojca Pawła M. OP, współwinnym zaniechań, niemocy i relatywizacji przestępstw w stosunku do konkretnych osób jest ówczesny prowincjał dominikanów ojciec Zięba OP!
Raport jest zresztą opowieścią równoległą - o heretyku-bandycie w habicie gwałcącym kobiety i bijącym podopiecznych z duszpasterstwa pasem, ujawniającym i szargającym świętość sakramentu spowiedzi, i jego przełożonych - w tym przede wszystkim o. Ziębie - którzy nie tylko dali o. Pawłowi M. forum dla realizacji przestępczej i sekciarskiej działalności, ale kiedy sprawy zaczęły wychodzić na powiechrznię (ostatecznie w 2000 r.) zaczęli sprawę "zamiatać pod dywan", pozorować kary, przerzucać przestępcę w miejsca na miejsce, gdzie dopuszczał się kolejnych gwałtów...
O jaki zatem "umiar" chodzi szanowni sygnatariusze? Śmiem twierdzić, że oświadczenie podpisały osoby odmawiające wiedzy a na pewno nie znający raportu komisji pod przewodem Tomasz Terlikowski. Stąd zamiast milczenia lub pochylenia się nad niedolą ofiar o. Pawła, nad stanem duszpasterstwa i kondycji Zakonu Kaznodziejskiego (który ma na swym koncie inne publiczne grzechy, że wspomnę tylko "lajtowo" o sztabkach złota z Amber Gold w kościele św. Mikołaja w Gdańsku), mamy jakieś wynurzenia nie na temat - o działalności o. Zięby w "Solidarności" i jego odznaczeniach państwowych.
To dziś bez znaczenia, bo po lekturze raportu ocena o. Zięby może być tylko jednoznacznie surowa. Sposobem zarządzania sprawą o. Pawła M. stał się współwinnym jego działalności, jego strasznych zbrodni a potem relatywizacji cierpień ofiar:
"Zestawienie świadectw, do których dostęp miał o. Maciej Zięba OP i pozostali prowincjałowie, nawet bez podjęcia wstępnego dochodzenia kanonicznego i przesłuchania bezpośredniego osób skrzywdzonych przez Pawła M. zawiera szczegółowe opisy nadużyć seksualnych. Jak zostało ukazane powyżej, już na pierwszy rzut oka pierwsze z tych świadectw wskazuje na nadużycie sakramentu spowiedzi, które jest jednym z najcięższych przestępstw kanonicznych. Drugie zaś świadectwo wskazuje na wystąpienie przestępstwa przeciwko wolności seksualnej także w państwowym porządku prawnym – doprowadzenia przemocą, podstępem lub w wyniku zależności do obcowania płciowego lub poddania się innej czynności seksualnej" (Raport, s. 187).
Tych grzechów zaniechania nie zmienią zasługi polityczne o. Zięby, programy TVN24, miłe wspomnienia polityków PO i PiS, ani nawet ilość poduszek z orderami, które niesiono nie tak dawno na jego pogrzebie... Raport ukazał jego prawdziwą twarz. Oby takich twarzy w polskim kościele nikt już nigdy nie musiał oglądać.
https://wroclaw.tvp.pl/55994627/apelujemy-o-umiar-w-ocenie-postaci-dominikanina-ojca-macieja-zieby
Edit człowiek bobr to pewno ściema heh. Ale po zajobie po tamtej stronie to bym się nie zdziwił.
To jest i tak sporo czasu!
Jest jeszcze inna aktywnośc internetowa którą uskuteczniam ale to dotyczy bardziej technicznej strony niż czytania i komentowania.
Teraz sprawdziłem, ze ten bóbr to twitter. Odległa galaktyka.
Jak wynika z informacji zamieszczonych na stronie internetowej ruchu, jego założycielem jest Rafał Piech - prezydent Siemianowic Śląskich. Wśród założycieli wymieniono natomiast: posłankę PiS Annę Marię Siarkowską, Jana Łopuszańskiego, prawnika, byłego posła Ligi Polskich Rodzin, oraz dziennikarza Jana Pospieszalskiego.
partia jednego postulatu?
W przemówieniu Rafała Piecha nie zabrakło często używanych przez grupy antyszczepionkowe określeń, jak "segregacja sanitarna" lub "przymus szczepień". - Obserwując ostatnie kilkanaście miesięcy widzimy, jak małymi krokami - ale skutecznie - odbierana jest nasza wolność, jak odbierane są nasze prawa - stwierdził prezydent Siemianowic Śląskich.
- Taki jest, moi drodzy, cel. Aby podzielić nas na zaszczepionych i niezaszczepionych. Właśnie w ten sposób chcą nas podzielić. Taki jest cel, takie jest ich działanie. A my takiemu działaniu mówimy stanowcze "nie" - obwieścił Rafał Piech. - Ale jesteśmy tutaj przede wszystkim po to, aby walczyć z segregacją sanitarną. Mówimy segregacji sanitarnej, mówimy sanitaryzmowi stanowcze "nie" - dodawał.
Ten krakowski ksiądz profesor został niedawno skazany przez niemiecki sąd (zaocznie) za głoszenie w niemieckim czasopismie tradycyjnych, katolickich poglądów na sprawy obyczajowe. Uznano to bowiem za « podżeganie do nienawiści »!!! Ta absurdalna decyzja musi budzić niepokój (zwłaszcza wypowiadających się w podobnym duchu blogerów czy zabierających głos na jakimś publicznym forum itd). Jak można mylić, mieszać stosunek religii i wierzących do “grzechu” (tj stanowczy sprzeciw, odrzucenie) z podejsciem do “grzeszników”??? Czyżby znowu trzeba się bać niemieckich trybunałów??? Pomóżmy Niemcom zrozumieć jak wielki, skandaliczny błąd sądowo-polityczny popełnili i podpisujmy petycję:
https://bronmyksiedzaoko.pl/
(tam też I więcej szczeg.)
To WAżNE I PILNE, to leży w naszym własnym, żywotnym interesie bowiem nie jeden z nas też może być podobnie potraktowany…
Czy petycje (do niemieckiego sądu w Niemczech) mają wogóle sens?
Decyzja o przedłużeniu stanu wyjątkowego jeszcze nie zapadła, chociaż prezydent Andrzej Duda zapowiedział we wtorek wieczorem, że zwróci się w tej kwestii do Sejmu. Jak podkreślił jednak
gen. Waldemar Skrzypczak, w jego opinii
stan wyjątkowy przy granicy z Białorusią powinien zostać zakończony. - Znamiona tego, żeby ten stan był, się wyczerpały. Trzeba przejść do stałej ochrony granicy i przede wszystkim podjąć działania przeciwko propagandzie - zaznaczył w programie "Newsroom" WP były dowódca Wojsk Lądowych. Jak ocenił gen. Skrzypczak, nasza ochrona granicy z Białorusią "wydaje się być mało skuteczna". - Mamy dobrze wyszkoloną Straż Graniczną i żołnierzy, ale nie do zwalczania zorganizowanych grup przestępczych zajmujących się przerzutem ludzi - stwierdził wojskowy. - My tę wojnę przegrywamy też dlatego, że nie mamy właściwego przekazu medialnego (…). Ci, którzy wprowadzili restrykcje dla naszych mediów w strefie stanu wyjątkowego, popełnili błąd - dodał gen. Waldemar Skrzypczak
Kpiny, no chyba, że chodzi o media białoruskie
W grudniu 1970, Zdzisław Skrzypczak dostał rozkaz wyjazdu do Trójmiasta, gdzie rozpoczęły się robotnicze strajki. Kołobrzeski 32 Pułk Zmechanizowany, w którym służył, wziął udział w najczarniejszym epizodzie tych wydarzeń, który rozegrał się 17 grudnia rano, w pobliżu stacji Gdynia-Stocznia. Doszło wówczas do ostrzelania pracowników stoczni przez wojsko. Zginęło dziesięć osób, dwadzieścia trzy zostały ranne. Samego Zdzisława Skrzypczaka nie było w miejscu najkrwawszych wydarzeń – był na stanowisku dowodzenia pułku[5].
Pod koniec 1981 roku sytuacja w Polsce stała się napięta. Na przełomie września i października odbył się I Zjazd „Solidarności”[12]. W Zatoce Gdańskiej trwały wielkie manewry floty radzieckiej[13], a na Białorusi – lądowe ćwiczenia Armii Czerwonej pod kryptonimem Zachód '81[14].
W nocy 13 grudnia, na kilka godzin przed wprowadzeniem stanu wojennego część kadry oficerskiej pułku, w tym Skrzypczak, dostali rozkaz przeniesienia do miejscowości Dziewięć Włók na Żuławach Wiślanych[13].
16 grudnia po południu czołgi pułku miały wjechać do Gdańska, wprost przed bramę główną stoczni[13]. Stocznia była już spacyfikowana, brama zdruzgotana, poprzedniej nocy rozbiły ją czołgi. Robotnicy wznieśli jednak barykadę przed stoczniowym szpitalem i stawiali opór funkcjonariuszom ZOMO. Kilku protestujących zostało bestialsko pobitych. Stocznia oficjalnie była zamknięta, ale miasto było dalej niespokojne[13].
Zdesperowani ludzie zareagowali na pojawienie się kolumny pancernej gniewem. W stronę czołgów pofrunęły butelki z benzyną. Jeden z koktajli Mołotowa dosięgnął czołgu Skrzypczaka, wskutek czego maszyna zaczęła się palić. Sytuację uratował chorąży Kaczmarek, który rzucił brezent na płomienie i ugasił pożar[13].
poza wrażeniem, ze reagujemy na nową sytuację i w ten sposób poprawiamy włąsne samopoczucie zysku nie ma
co dalej ze stanem wyjątkowym? jak skutecznie chronić granicę bez takiego narzędzia?
nawet były czerwony może powiedzeć coś adekwatnego
trochę nawróconych jest i po stronie PiS
Tak że petycje dobrze robione, nie dla picu, mają sens, CitizenGo robi dobre petycje.
@tterlikowski
Służby państwowe są od tego, by nas chronić, a nie by nas straszyć. Budowanie lęków przed migrantami, których w Polsce wciąż przybywa też, jak się zdaje nie wchodzi w zakres ich działania. Ani to chrześcijańskie, ani konserwatywne, ani nie służące bezpieczeństwu.
4:36 PM · 28 wrz 2021·Twitter Web App
Paw!