Wg banksterów Międzymorze już istnieje
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Natomiast co do nadprzepaściowości dalekiego Kitaju - nie wiem nic i chętnie bym posłuchał mądrzejszych, niestety na tut. Forum nie ma na to szansy, a zaś ekspierdzi dzielą się na dwie grubki: Jedni uważają że Cathay właśnie wszedł na ścieżkę zrównoważonego a godnego rozwoju, a drudzy że spofodu nagła y niespodziewana zapaść ekonomiczna należy spodziewać się rewolucji komunistycznej tamże.
EDITH: A, no i wojna. Wojna zawsze rozgrzewa emocje, więc media chętnie i wojną postraszą.
Naprawdę, 2 cyfrowy wzrost gospodarczy rozciągnięty na dziesięciolecia skutkuje poprawą bytowania jednostek tak namacalnie oczywistą, że każden jeden wie, że ma wielokrotnie lepiej, niż dajmy na to 20 lat temu nazad. I naprawdę, mogą sobie stawiać pomniki Wielkiego Brata na każdym placu, ale do rewolucyjnej biedy z obecnego dobrobytu nie zechcą się cofnąć za nic.
- problem "podwójnej lojalności". Chińska tradycja jest taka, że poddany ma być bezwzględnie poddany jednemu i tylko jednemu władcy. Czy to cesarzowi, czy przewodniczącemu kompartii. A katolik jest jeszcze poddany jakiemuś tam papieżowi z jakiegoś tam Watykanu. I kto go tam wie, za kim się opowie w chwili próby. Lepiej zdusić w zarodku zdrajcę potencjalnego... lepiej się nie narażać na posądzenie o zdradę...
- Chińczycy mają bardzo silny "kompleks Zachodu". Ale ten "Zachód", który przyjmują, jest już tym postchrześcijańskim, laickim społeczeństwem konsumpcyjnym. I oni te laickie wzorce wprowadzają. Z całkowitym pominięciem chrześcijańskiego podglebia. No i z silnym poczuciem, że skoro ten ich uwielbiany z dobrobytu Zachód chrześcijaństwo odrzucił, to nie ma sensu sobie głowy zaprzątać...
- mają własną duchowość - mieszankę buddyzmu, konfucjanizmu, taoizmu itd. Wzorce chrześcijańskie są im obce. Nie ma dobrego sposobu na misje.
- te nieliczne wspólnoty chrześcijańskie, które są, składają się z ludzi biednych. Daleko poniżej przeciętnej. No, a człowiek aspiruje "w górę", a nie "w dół".
Tyle, że Bóg jest ponad przesłankami racjonalnymi. I jak zechce, to wzbudzi chrześcijaństwo nawet w Chinach.
Co prawda Chester twierdził, że problemem chrześcijaństwa jest to, że nigdy go dobrze nie wprowadzono, więc trudno się upierać, że nie wyszło, no ale jest coś na rzeczy, skoro najstarsza córa ma wszystko w dupie, to czemu by się miał Kitaj nad problemem pochylać. Wszyscy za to podniecają się dolarem i Santa Klausem, więc logiczne że skośny człowiek zainteresuje się tymi oto aspektami.
Co do Offa to pytanie brzmi czy chodzi o asymptotyczne oszacowanie klasy problemu czy konkretne rowiązanie oraz dla jakiego zakresu wartości, bo to czasem ma kluczowe znaczenie.
http://www.kresy.pl/publicystyka,analizy?zobacz/ukraina-lapie-chinski-wiatr-kosztem-polski
Hub to jednak coś zupełnie innego. Sens jego istnienia warunkuje brak kontroli celnych na kolejnych granicach dla milionów przesyłek wyodrębnionych z uprzednio zaplombowanych kontenerów/wagonów . Dlatego Ukraina może sobie propozycje składać ale Champs wielkich nie ma.
Której kopalni diamentów?
Dwa, będą chcieli za chwilę więcej...