Ucho Prezesa<br />political drama by gOOrsky
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Za pewien czas nauczą się być w mniejszości i zaakceptują to. Zaakceptują też, ze mniejszość, jakkolwiek dobre zdanie miałaby o sobie, nie może narzucać swoich poglądów i rozwiązań większości. Wtedy, być może, zaświta im w głowie pomysł na dogadanie się z większością.
Pragnę zauważyć, że nie ma nijakiej możliwości "dogadania się" z tymi ... i nie dlatego że oni nie chcą, tylko że między nami przepaść bez dna. Jest ścieżka, która znają chrześcijanie (zal, pokuta ...) ale to jakby coś diametralnie innego niż kolegowe "dogadanie się".
U mnie to samo - a że mam naprawdę spory przegląd lemingów na codzień (znacznie większy niżbym chciał), potwierdzam: o uchu prezesa cisza. O PiSie takoż - to już z dobry miesiąc będzie albo lepiej.
Ucho Prezesa ma jedną niezaprzeczalną zaletę - najwytrwalszym znudzi się zanim nadejdą wybory. Mało tego - podczas wyborów nikt o tym nie będzie pamiętał.
A ponieważ odniosło początkowo sukces - nikt w Polsce już nie sparodiuje PiSu na podobną skalę. Oczywiście zostanie niesmaczna szydera w jakiś durnych kabaretach dla półmózgów, ale to nie ta skala.
Być może któraś z prób była całkiem poważna i z widokami na powodzenie.
Poważnie - nie oglądam Ucha Prezesa. Czytam inne wątki, a tam "adrian", "adrian" wtf? Z kontekstu zrozumiałem o kogo w ogóle chodzi.
To jest coś, czego nie mogę zaakceptować, ale chyba muszę - prawica, ba, pisowcy, i to ci co powinni być "solą tej ziemi" - wchodzą w lewacką narrację.
To że jak wyguglałem GW, Natemat, i inne szmatławce podchwyciły "adriana" - to rozumiem. Ale tego że Wy tutaj, na forum - to już niestety nie rozumiem. I abstrahując od oceny postępowania Prezydenta - nie zrozumiem w ogóle.
Przejąć pejoratywne pojęcia i je rozbroić.