Wybory samorządowe - 21.10.2018
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
słodkie do wina?
to tak jak kiszony ogórek do ośmiorniczki
Tylko tego Czaskowskiego, cholera ...
Jeszcze różne wyniki mogą się przecież zmienić.
widać charakterystyczne dla wyborów samorządowych przepływy elektoratu miedzy PiS-PSL. Dodam , że PSL jest najlepiej zorganizowaną marketingowo i personalnie partią w terenie do rad i sejmików
Co ciekawe identyczny wzajemny poziom przepływu między PO a PiS:
Na forum pisuje - pisuje, a niekoniecznie pisze codziennie - nawet do kilkudziesięciu użytkowników. A w konkretnym temacie, takim czy innym, wypowiada się często najwyżej kilku. Oczywiście nie wiemy do końca co myśli reszta, ale brak polemiki to też jakiś sygnał.
Choć z drugiej strony... ja muszę przyznać, że jak zacząłem na postforumowych grupkach robić ankiety to w paru tematach wynik odbiegał od dominującego nurtu wypowiedzi.
Dokładnie. Krotka ławka, brak lokalnych spoleczników jt na życzenie. To pisowska (kaczynska) polityka kadrowa.
Elektorat negatywny żyje i ma się dobrze. Właściwie to postanowił się uaktywnić i skonsolidować widząc nowe porządki. Wygrane dotychczasowych włodarzy większości dużych miast dowodzą, że niewiele się zmieniło. To nie jest kwestia złej kampanii pojedynczych kandydatów (rzekomo Jaki taką miał) tylko wielokrotna systemowa historia oparta o betonowy elektorat miejski, do którego PiS nie ma szans dotrzeć w sposób przewidziany demokratycznymi regułami, ani dziś ani przez następne lata. Uporczywe otwieranie się na tych ludzi kosztem innych jest wielbłądem. Wybory w miastach korelują z wrażeniami z prywatnych i zawodowych kontaktów z rodakami w tychże metropoliach. Owe wrażenia to łajdactwo, bezpardonowe rozpychanie się łokciami, cynizm, zakłamanie, i serwilizm.
Sejmiki z większością PiS, nie będą w większości do wzięcia, bo reszta ma z czego zawiązywać koalicje i to zrobi. Coś podobnego stało się już w 2014, a dziś czeka nas powtórka.
Po raz któryś z rzędu widać, że wygrana z 2015 pozwalająca rządzić samodzielnie była w dużej mierze sprawą przypadku (lub niezasłużonym darem niebios), a obecne wybory pokazują, ze niewiele się zmieniło i powtórka jesienią za rok wcale nie wygląda tak różowo jak chce propaganda. Publikowanie taśm z Sowy platfusom już nie szkodzi. Kto miał przejrzeć na oczy, dawno to zrobił. Reszta tubylców jest całkowicie odporna na wiedzę i przyzwoitość, czci obce bogi i chętnie podrzynałaby gardła oponentom, gdyby potrafiła przezwyciężyć wrodzone plemienne tchórzostwo. Ponieważ nie potrafi, więc tyko wrzeszczy, pluje i głosuje.
2. Brak odniemczenia mediów pozwala mu się dalej gnieździć w wielu głowach.
3. Mogłaby pomoc terapia szokowa w postaci przymknięcia kilku pełowskich prominentów - ale to musiałyby być osoby ze świecznika (np. HGW).
Zarówno PiS jak i Totalna ma bardzo do bry wynik i nie zdziwi mnie jak za rok PiS będzie miało powyżej 40% a PO+N powyżej 30%
Teraz szkodzi PiSowi.
Sze zobaczi.
Widzę w tym jakieś wyjaśnienie wyniku zielonych, nie wykluczając gmerania przy karteczkach.
EDIT: Jaki jest troche melancholijny, a buzia RT tryska zdrowiem
i tak jeszcze powiem: suweren prawdopodobnie nie chce cierpiec i umierac tylko konsumowac i oglondac a jak juz sie naje to chce byc fajny a wtedy zwraca sie do arbitra fajnosci
- wiem jacy sponsorzy stoją za tzw. bezpartyjnymi.
W Warszawie liczy się deweloperka i tyle.
ps. Nie było by wykrycia afery reprywatyzacyjnej gdyby spółki grupy Feniks i im podobni we weszli ostro w inny interes i to wcale nie PiSowski. a Spiewak mógłby sobie tylko podskakiwać...
W Warszawie były wszystkie ręce na pokład i co? Kicha. Jaki próbował zbliżyć się do elektoratu miejskiego, czego przykładem Guział i inne różowe wstawki w kampanii. Konserwatywna Bełatka, matka księdza i wiejska dziewucha zostałaby zjedzona bez popitki w Wawie. Nawet by się HGW nie odbiło.