Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
to nie jest spółka skarbu państwa
Szef tej firmy która ze strony USA będzie budować te elektrownie zatrudnił Mosbacher, pewnie wychodząc z założenia że zna Polskę a Polską ją zna.
No dokładnie, tak to widzę. Przez te lata zbudowała sobie notesik z numerami telefonów i to jest jej wartość dodana.
Szukajcie wytłumaczeń, róbcie szpagaty, wszystko wskazuje na to, że to co napisałem tu , dwie linijki powyżej, to po prostu bzdura. Widzimy Donalda Trumpa dokładnie tak jak chciały go pokazać amerykańskie media. A teraz zacznijmy przyglądać się faktom, chociaż bardzo mało ich możemy wyłowić.
A oceniając na podstawie przesłanek można zastosować jedną. Jeżeli skurwiałe media dojeżdząją człowieka, to znaczy że musi być przyzwoity. I dla nich niebezpieczny. To działało ZAWSZE, dlaczego teraz ma być wyjątek ?
2. abramsów takoż.
3. mam sze powtarzacz?
4. hehe, cięgiem to samo.
5. trump też niewycofał?
To że ją nominował - cóż, nie wiem czy on miał tyle ludzi "swoich" nadających się na ambasadorów, żeby obsadzić wszystkie kraje - moim zdaniem raczej wybierał z tego co jest, słusznie sądząc, że ambasador, to nie jest ktoś kto będzie pod nim dołki kopał z daleka.
To zwykła republikanka, a wśród republikanów są zarówno pro jak i antytrumpowcy. Albo tacy, co czekają na rozwój sytuacji.
Inna sprawa - posłuchałem tego Kożuszka. Trochę on rozładowuje emocje wokół wyborów i tego co się stało po nich - kto wie czy nie słusznie.
+1
Trump był dla Polski konkretem. Czołgał Niemców i Ruskich, zakładając długofalowo, że tak czy inaczej nastąpi z nimi o ile nie konfrontacja to ochłodzenie stosunków (Niemcy). I miał rację. Natomiast krótkofalowo, doraźnie, polityka Bidena będzie dla Stanów dobra. Dla nas niekoniecznie. Ale nie sądzę, że taki układ się utrzyma.
Ale w perspektywie kilkudziesięciu lat, wg mnie (iluminacja) będzie tak. Stany będą prowadziły konfrontację z Chinami o przewodnictwo na świecie. Raz w lepszej, raz w gorszej atmosferze, ale tak czy siak będzie to szło w stronę konfliktu. Świat zachodni będzie lawirował, zgodnie z doktrynami, większe państwa będą próbowały ugrywać swoje interesy. Reszta świata w zależności komu Chiny zagrażają, a komu nie. Ostatecznie dojdzie do konfrontacji Świat Cywilizowany vs Chiny i nie wiem czy te lata zwłoki Zachodu nie będą kluczowe dla porażki.
Aczkolwiek nie było w nich nic o hamerykańskich, więc nie wiem jak wypadają na tym tle.
ucieklo mi
Z kolei Hamburgerowiec mówi: Ajm Fajn, a w sercu lisie zamiary...