Aktualności, newsy, krótkie wiadomości tekstowe
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Postulat aby zlikwidować niepotrzebne cierpienia zwierząt jest z gruntu katolicki, natomiast uczłowieczanie zwierząt lub ich bambibnizacja to wzmiankowane 'popierdolenie' z dobrobytu.
Znam to z przekazów* o św. Franciszku. Jest słynny obraz Giotta na którym święty wygłasza kazanie do ptaków. Franciszek znany jest nie tylko z cudów, ale i z tego, że zwierzęta, a nawet żywioły nazywał braćmi. Brat wilk, brat wiatr.
Zgoda, że dorośli nie powinni bambinizować zwierząt domowych, bo to dziecinada i nieznajomość natury naszych braci mniejszych.
*Przekazy o św. Franciszku zostawili nam święci m.in św. Bonawentura, bł. Tomaso de Celano.
Kazanie do ptaków
" Pochwalony bądź Panie mój, przez brata wiatr i przez powietrze i chmury, i przejrzystość nieba i wszelką pogodę, przez które Twoim stworzeniom dajesz utrzymanie. Pochwalony bądź Panie mój przez siostrę wodę, która jest bardzo pożyteczna i pokorna, i cenna, i czysta." - św. Franciszek
Chodziłem z diabłem na wielokilometrowe spacery – a raczej byłem przez niego ciągnięty (jedyna rzecz, którą wolał bardziej od podgryzania) – i raz prawie sprowadził na nas zgubę, bo przyszło nam dość niespodziewanie mijać byka i krowy. Nie było między nami żadnego odgrodzenia, raptem parę metrów, a byk wyraźnie palił się do tego, żeby pokazać, kto tu rządzi. Wszystko działo się szybko, zdążyłem jeszcze zobaczyć, jak pies się zjeżył niesamowicie i zasadził, gotów rzucić się bydlęciu do gardła, po czym poczułem nieprzystojny luz w zwieraczach i przysiągłbym, że już mi się zaczęły przesuwać obrazy z całego życia przed oczyma, ale z opresji uratował nas chłop, który wyprowadzał gdzieś to towarzystwo. Udało mu się odciągnąć byka. Zachowaliśmy życie, a spodni nie trzeba było jeszcze prać. Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Z tym życiem, znaczy się, nie spodniami.
Bóg zlitował się nad dziadkami i któregoś dnia diablisko czmychnęło przez bramę, której dziadek nie domknął przez nieuwagę, i zginęło pod kołami nadjeżdżającego samochodu. Nie widziałem tego, bo mnie wtedy tam nie było, ale świadkowie potwierdzają, że w oczach dziadka można było dojrzeć tego dnia łzy. A raczej nie zdarzały mu się takie wmożenia.
---
Ja, żeby nie zgłupieć, trzymam mrówki w formikarium.
Nie, zwierzęta nie znają się na ludziach, to jest czysty behawioryzm. Którego nie rozumiemy bo porozumiewamy się mową, mimo że to kanał którym płynie niecałe 10% przekazu (reszta to mowa ciała) tyle nam wystarczy.
Nasz Pucek (york) był psem, który nie lubił szczekać, ale ilekroć przychodził listonosz, ujadał jak potępiony, nie cierpiał tego faceta. Listonosz ów znany był w naszej miejscowości jako brutal; znęcał się nad żoną i dziećmi, poza tym był esbekiem :-)
Na koniec dwa cytaty o zwierzętach, nie z forum.
Zwierzęta są stworzeniami Bożymi. Bóg otacza je swoją opatrznościową troską. Przez samo swoje istnienie błogosławią Go i oddają Mu chwałę. Także ludzie są zobowiązani do życzliwości wobec nich. Warto przypomnieć, z jaką delikatnością traktowali zwierzęta tacy święci, jak św. Franciszek z Asyżu czy św. Filip Nereusz.
Sprzeczne z godnością ludzką jest niepotrzebne zadawanie cierpień zwierzętom lub ich zabijanie. Równie niegodziwe jest wydawanie na nie pieniędzy, które mogłyby w pierwszej kolejności ulżyć ludzkiej biedzie. Można kochać zwierzęta; nie powinny one jednak być przedmiotem uczuć należnych jedynie osobom.
Zgadzacie się? Jak nie, to polecam wygóglać sobie skąd te cytaty i sobie przemyśleć. Dla własnego dobra.
Jorge, to jest forum dyskusyjne. Wymieniamy się tu swoimi poglądami, na różne tematy. Ja staram się tu pisać szczerze, inaczej nie ma sensu. Podkreślam, nie ma żadnego sensu potakiwanie komuś, jeśli się nie zgadzamy, na zasadzie "żeby było miło". Jeśli każdy do tego tak będzie podchodził, to może się zdarzyć, że niektóre poglądy na ten czy inny temat będą rozbieżne.
Inny pogląd to nie jest atak, to nie jest "wirtualne danie po mordzie", jak niektórzy zdają się głosić.
Mniej więcej z tym mi się to kojarzy i to też nie jest żaden atak, wrzucam raczej dla celów humorystycznych.
Na poważnie: jeśli babeczka ma problem z "kocimi oczami", to może mieć też poważny problem z ... ludzkimi. Otóż co odróżnia oczy kota od oczu fretki, psa, ptaka, ryby? Są bardzo duże, w rozmiarze bezwzględnym prawie takie jak ludzkie (!) i są osadzone (tak jak ludzkie, a nie jak u większości zwierząt) tak, by patrzeć na wprost, a nie w bok. Kocia mordka jest słodziusia, bo przypomina twarz dziecka.
Co do charakteru kotów i rzekomej "perfidii" czy "diabelskości", wchodząc w interakcję z kotem trzeba pamiętać o dwóch rzeczach, których większość czy może spora część ludzi kompletnie nie rozumie. Koty są drapieżne i co do zasady nie są stadne (dla porównania pies jest wszystkożerny i jest stadny, człowiek w sumie też). Te dwie informacje tłumaczą większość ich zachowań w zupełnie racjonalny sposób, bez widzenia złośliwości, opętania itp.
Jestem za 5 dla zwierząt cały czas i uważam, że Kaczyński powinien ją wprowadzić niezależnie od sytuacji politycznej. Nie jestem w stanie zaakceptować przemysłowego chowu zwierząt, każdy krok w stronę wyeliminowania zjawiska jest dobry, wg mnie.
Jestem wychowany w domu pełnym zwierząt. Były okresy że w domu u nas była kotka i suka i każda z nich miała po 5-6 młodych. Na raz ! Nie wyobrażacie sobie co tam się działo, pieski przegrały, koty to czorty były niemiłosierne, nie do opanowania. Właściwie to nie wiadomo skąd jakieś zwierzę wylezie. A że właściwie co rok się rodziło coś ...
Nigdy nie zabijam ot tak. Nie zabijam zwierząt, owadów itp. Jak nie muszę, bo komary itd. to tak.
Itp., itd. Ale z drugiej strony ... Naprawdę mam wymieniać ?
O co my kopie kruszymy ? Opisałem parę postów wyżej patologię, gdzie się nie zgadzamy ?
Przytoczone przez Ciebie cytaty nijak się mają do krytykowanej sprawy, ba, zaprzeczają jej. Czy wydawanie pieniędzy na nagrobki dla zwierząt jest godziwe, kiedy pieniędzmi tymi można byłoby się lepiej przysłużyć ludziom? A i uwaga o tym, że zwierzęta nie powinny być przedmiotem uczuć należnych tylko człowiekowi odpowiada sytuacji pośmiertnego uczczenia i pochówku.
Czy nagrobki dają się wybronić w ramach nauki KK? No to zależy. Nagrobek to przedmiot, ważne jest co tak naprawdę wyraża. Jeśli wyraża traktowanie zwierzęcia jak człowieka, to nie jest do obrony, jeśli jednak nie wyraża - a tylko stanowi jakąś formę przeznaczenia terenu na ciała zwierząt (bo przecież coś się z nimi robi czy robiło zanim wprowadzono obowiązek utylizacji, prawda?), to problemu nie ma.
O już Motes wcześniej to zauważył.
Morawiecki powiedział też w wywiadzie, że jakikolwiek ruch w kierunku redukcji funduszy spójności spotka się z mocnym odwetem. - Co się stanie, jeśli Komisja Europejska rozpocznie trzecią wojnę światową? Jeśli do tego dojdzie, będziemy bronić naszych praw wszelką bronią, która jest w naszej dyspozycji - odparł premier zapytany, czy Polska mogłaby zawetować kluczowe unijne decyzje, takie jak pakiet klimatyczny.
Premier Belgii Alexander De Croo w swoim przemówieniu przed Kolegium Europejskim w Brugii nawiązał do wywiadu Mateusza Morawieckiego. Jego atak ocenił jako "nie do przyjęcia". – Tym, którzy podżegają w wywiadach i sądzą, że trzeba wypowiadać na łamach "Financial Times" nową wojnę światową, chcę powiedzieć: Gracie w niebezpieczną grę. Igracie z ogniem – ostrzegał.
– Zdecydowana większość państw członkowskich zgadza się, że nasza Unia jest unią wartości, nie bankomatem – tłumaczył, podkreślając, że Polska jest największym beneficjentem unijnych dotacji. W jego ocenie "nie można brać do kieszeni pieniędzy, ale odrzucać wartości".
https://wpolityce.pl/kultura/571977-mkidn-dba-o-polskie-cmentarze-na-calym-swiecie
Ponieważ "nikt nie szuka inicjałów cieśli, gdy cieśle dom postawią", nadmienię tylko gwoli sprawiedliwości, że wszystko, co jest robione w kwestii upamiętnień na Ukrainie, Białorusi i Litwie przechodzi przez pracowite rączki mojej Piękniejszej Połówki. Księgi katyńskie takoż, wespół z Koleżanką.