Teologiczna Ogólna Teoria Wszystkiego
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Nie od dziś o. Hryniewicz OMI biega za herezjarchę. Ale mam nadzieję, że to jakaś błędna interpretacja jego koncepcji.
Hryniewicz to zaś puste piekło kombinował, to nie za bardzo logiczne ani z Pismem zgodne, ani z Magisterium ani z Tradycją.
Za rachunki za gaz do podtrzymywania energetycznego tej organizacji jak z fratrum Ignacum mówiliśmy:
a) płaci Bóg bo dał wolną wolę a że jest raczej odpowiedzialny, więc ponosi konsekwencje też finansowe swojej decyzji, a że teraz dodatkowo pieniądz fiduracyjny od łac. fides cyfilizacja zarzuciła to w czem problem,
b) i tak mu pewnie taniej wychodzi a liczyć na pewno umie, bo Niebo też pewnie kosztuje ale przynajmniej koszty emocjonalne z użeraniem się z koziołkami matołkami Mu i innym biesiadnikom odchodzą,
c) biorąc pod uwagę, że trójkąt daje stabilność (bo tak chciał Bóg) to może oni tam mają jakieś trójkąty co same z siebie podtrzymują ten system, np. subtraktywny model barw.
W wypadku Księgi Rodzaju zaś to ja rozumiem, że nie klei się do końca chronologicznie stworzenie świata, jednocześnie w porównaniu np. z buddyjską koncepcją kosmologiczną jakby jesteśmy bardzo blisko choćby Wielkiego Wybuchu. W sumie jedynie dzień czwarty jest nie w naukowym miejscu opisu stworzenia, reszta jest ok. Dodatkowy problem jest taki, że odrywanie się od odpisu historycznego i robienie ze wszystkiego przenośni, robi z Pisma przenośnię, która służy do wszystkiego i niczego i zależy głównie interpretacji. Zakaz zaś interpretacji historyczno-dosłownej, który zdaje się rozpanoszył we współczesnej teologii to już w ogóle jest gruba przesada.
Czas zaś choćby przy Wielkim Wybuchu płynie zupełnie nieliniowo i tak się dużo dzieje im bliżej umownej chwili 0, że może tam nie istnieć równie dobrze, tym bardziej chronologia w wypadku powstawania Św. Trójcy nie jest szczególnym problem.
Dlaczego błędna? Weźmy od tyłu: skoro Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna to zanim powstał była Dwójca. Tak czy nie?
Gdyż to nie jest rozwój herstoryczny, tylko wieczno-ciągłe rodzenio-stawanie się.
Dobre, co?
Jednak piszę o utożsamianiu!
* wygrałem batalię z zielonoświątkowcami, co chodzili po szkole/ internacie i nawracali na "prawdziwą biblijną wiarę" ( ... bo ten fałszywy kościół katolicki ...)
(Szkoda czasu...)
To dla pytających o 2 opisy stworzenia.
Dla pozostałych u Wujka Rdz 2:6 Ale zdrój wynikał z ziemie, oblewający wszystek wiérzch ziemie. Zatem opis nie jest sprzeczny, po reszcie może w nim chodzić o rodzaj roślin ludzką rękom sadzony.
Opis historyczno-dosłowny był i dalej jest w pełni stosowalny o ile nie napotyka się na jakieś miejsca, że tak być nie może albo nie ma sensu, jak np z tym wyłupywaniem oka albo odcinaniem ręki ze względu na grzech. Modernizm by bardzo chciał i robi sobie zrobić własną teologię i rozbełtać wszystko w paci przenośni i przerzutni.
Teoria o. Hryniewicza pięknie to wszystko tłumaczy i argument, że "mówi się o nim", że to heretyk, do mnie w tym konkretnym wypadku nie trafia. Po vlepieniu bez Filio tego dowodu coś tam pogóglałem, gdyż wcześniej o gościu nie słyszałem, i tam były same pochlebne texty.
Tak więc, kto mówi, że to heretyk i dlaczego?
Kto mówi, że to się cały czas kotłuje?
Nie jest moim zamiarem polemika - sam za mało o tym wiem, by kogokolwiek przekonywać, zwłaszcza tych, co czytali więcej ode mnie. Ale na wiarę nic od forumkowiczów ws. interpretacji nie przyjmuję i już.
kolorowy druk to już tysiąc lat temu Centrum Świejtana...