Modernizacja armii, zakupy uzbrojenia .
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
Kręgi około-ziemkiewiczowskie powielają stare klisze typu "wymachiwanie szabelką", "wódz" "rekonstrukcja sanacji". "polityka emocjonalna", "kierowanie się moralnością, a nie interesem", "polskie chaotyczne działanie", "nikt nad niczym nie panuje i niczego nie liczy" - propagandyści z Łubianki zrobili dobrą robotę
Zachowujecie się jakby ta sanacja to było coś strasznego. Gorszego nawet niż Unia Demokratyczna.
To są otwarte pytania wymagające długich i skomplikowanych odpowiedzi - zadawane są więc na "ustawienie sobie przeciwnika", bo jak zauważył choćby Ziemkiewicz są tu dwie możliwości:
- nic nie odpowie (zatkało go, zgłupiał, celnie trafiony!)
- zacznie odpowiadać (tłumaczy się, a tłumaczą się winni)
Tusk potrafił wsadzić Starucha za niewinne "donald matole" - dziś totalnym uchodzi absolutnie wszystko bez nawet próby ich postraszenia.
A nawet cywilnym ochotnikiem ciężko być w tej materii, bo swoi się z nim okrutniej obejdą niż tamci. Także teges.
https://www.salon24.pl/u/smocze-opary/1247463,blaszczak-zamowil
W tej notce zadaję pytanie: Jak mogło to funkcjonować z takimi szpecami u steru?
Zanim przejdę do dzisiejszego tematu, czyli umowy na FA 50 i utworzenia 5 dywizji podlaskiej, kilka zdań o zastępowalności sprzętu:
I
Wiadomo było około roku 2000 (dwutysięcznego) ile mamy czołgów, samolotów, armat, bewupów, transporterów itp. Wiadomo było, że w końcu trzeba będzie je wymienić, pojawia się pytanie: w jakiej proporcji? Z pomocą przychodzą nam Niemcy którzy zostawili sobie około 300 czołgów Leopard i 80 armatohaubic Panzerhaubitze 2000 (PzH 2000). Niemcy tyle mają to po co nam więcej? Przecież Europie nie grozi wojna, Rosja jest naszym partnerem, Sikorski chciał ją przyjąć do NATO. Zapraszał Ławrowa na doroczne spotkanie ambasadorów z ministrem spraw zagranicznych. Działalność Sikorskiego była szkodliwa bardzo, demonstrował on pragnienie poddaństwa nie tylko wobec Rosji ale i Niemiec. Ale ja nie o tym.
W czołgach to 90 nowych fabrycznie Twardych i ok 250 używek Leopardów zapewniało odpowiednią ilość czołgów w perspektywie dekad. W dziedzinie artylerii dupochron nie zdecydował się na uwalenie Kraba, bo uwalenie tego projektu było zbyt ryzykowne i Krab jakoś przehibernował do momentu zamówienia 120 sztuk. Przy czym nasza artyleria w owym czasie opierała się na armatohaubicach 122mm Goździk. Było tego mnóstwo, można było redukować je przez dekady. Podobnie jak czołgi T-72 Goździki mogły być długo na stanie będąc już dawno niesprawnymi i zużytymi.
Wiadomo było natomiast że lotnictwo będzie zredukowane liczebnie do ok maksimum 100 sztuk zachodnich odrzutowców. Może 150. Nie będzie tu zastępowania jeden do jeden bo ile by kosztowało zastąpienie stu niesprawnych Su-22?
Jak już pisałem wprowadzili stosunkowo liczne kołowe BWPy Rosomak, które jednak miały rakiety przeciwpancerne w planach. Opancerzenie średnie (za słabe na Afganistan), za to wieżyczka z działkiem 30mm była. Produkcja wozów pomocniczych i wsparcia niezbędnych na szczeblu brygady była w planach. W sumie to były one zbędne z powodów o których wyżej. Totalne opowiadają że jakieś plany były modernizacji BWP-1, że nowy bewup miał być. Takie bajki nam serwują.
Pojawił się Anders który miał swoją wersję bojowego wozu piechoty i został uwalony. Kraba się nie odważyli a tego się odważyli. Czy on miał nowoczesny kadłub zapewniający wysoką odporność przy niskiej masie? Ciekawe zagadnienie.
W każdym bądź razie prawdopodobne było kurczenie się armii przy okazji wycofywania się porosyjskiego sprzętu.
II FA-50
Poszła umowa na nie i już są obsuwy w porównaniu. We wcześniejszych zapowiedziach pierwsze 12 sztuk miało przyjść w 2023 roku chyba a teraz miedzy 2023 i 20205 rokiem. Ciekawe ile ich przybędzie w 2023 roku? Czy np osiem czy dwa. Dodatkowo trzeba będzie dopłacić do możliwości przenoszenia najnowszych rakiet przeciwlotniczych AMRAAM. Z kolei my nie mamy starszych wersji. Hm. Wbrew opiniom co niektórych mniemam, że jak czegoś potrzebujemy to zamawiamy i płacimy. Przypuszczam też, że aby wsadzić pilota za stery F-35 musi on odbyć wcześniej kilka lotów naddźwiękowych z instruktorem i samodzielnie. A szkolne Bieliki są poddźwiękowe. I tu jest część tajemnicy zamówienia FA 50. Druga część to ilość. Po wyjściu MiGów 29 potrzebujemy odpowiedniej liczby maszyn żeby się wyrobić. A MiGi są na wykończeniu, być może na Ukrainie. Powinny już dawno tam być, przynajmniej połowa. Su 22 są chyba za cienkie na Ukrainę.
III 5 dywizja
O masz:
https://polskieradio24.pl/5/1222/artykul/3038099,5-dywizja-zmechanizowana-minister-blaszczak-wojsko-polskie-wraca-do-ostrody
Dywizja ma być powołana "jak najszybciej" czyli nie wiadomo, kiedy. Jak najszybciej to może i znaczyć za 10 lat. Albo 20. Jeśli szybciej się nie da? Mam nadzieję że pierwszym etapem będzie budowa koszar bo podobno te co były w czasach zasadniczej służby wojskowej się rozeszły. Nie tu jest problem:
Po 24 lutego (rozpoczęcie sowieckiej inwazji na Ukrainę) mnóstwo sprzętu zeszło nam ze stanu. I liczne jednostki zostały bez uzbrojenia. Jeśli masz coś na stanie to spoko: Goździk może być niesprawny, jeden może nie mieć lufy, drugi gąsienic, trzeci silnika, ale sztuka jest sztuka. Jeśli do tego dodamy konieczność tworzenia nowych oddziałów to może się zrobić taki bałagan, że stare jednostki utracą zdolność bojową a nowe nie zyskają i będzie kiszka.
Wolałbym żeby najpierw uzupełnili braki w jednostkach istniejących, co zajmie 5 lat minimum a nie rozcieńczali wszystkiego na 5 dywizji. Ale zobaczymy. Miejsce formowania jak najbardziej OK.
IV
I teraz wracam do naszych potrzeb: ile nowych czołgów potrzebujemy aby zastąpić T-72 i Twarde? Ile Krabów/Krabów2 aby zastąpić Goździki? Od odpowiedzi na te pytania powinna się rozpocząć debata. Odpowiedzi mogą być różne w zależności od opcji politycznej. Jest jeszcze opcja techniczna: zakładamy że 1 Krab zastąpi np. 3 czy 4 Goździki bo ma większą donośność i ciężki pocisk. Pytanie jest też takie: na ile nowy moździerz Rak zastępuje Goździka? I po stosownych obliczeniach mamy nasze potrzeby określone wg stanu na rok 200 czy też 2022.
Wikipedia uprzejmie donosi że mieliśmy maksymalnie 530 Goździków i 111 Dan. Proste obliczenia wskazują, że pisowcy chcą je zastąpić w stosunku 1:1. Ponieważ Krab ma możliwości o niebo większe niż Goździk przeto nasza siła ognia rośnie dramatycznie. Goździk zasięg 15 kilometrów i masa pocisku 22 kilogramy. Krab - 40 kilometrów i 43 kilogramy wagi. Klasyczny pocisk bez gazogeneratora to 32 kilosy zasięgu. Rozrysujcie sobie te zasięgi jako stosowne koło. Niebo a ziemia.
Dalej mamy rakiety: Mamy 75 zmodernizowanych wyrzutni Langusta i 90 niezmodernizowanych Gradów. Są to wyrzutnie rakiet niekierowanych. Ile tego było w roku 2000? Nie chce mi się nawet sprawdzać. Ile HIMARSów potrzebujemy aby to zastąpić?
Tutaj roztrząsam problem od strony zastępowalności ale istnieje drugi kierunek dywagacji: od strony potrzeb:
Jak już pisałem z poczynań totalnych wyłania się obraz nielicznej armii symbolicznej na wzór Niemiec.
Norwegia, Słowacja, Rumunia, Czechy i kraje bałtyckie patrzą na Koreę Południową, aby spełnić swoje wymagania obronne, ponieważ amerykańscy producenci broni pracują na pełnych obrotach, a producenci z UE nie są w stanie sprostać regionalnym wymaganiom.
Według południowokoreańskich urzędników Słowacja jest uważana za najbardziej aktywną wśród tych narodów. Słowacki minister obrony i jego 30-osobowa delegacja wezmą udział w zbliżającej się wystawie obronnej DX Korea 2022, która odbędzie się między 21 a 25 września. Dodatkowo planują odwiedzić różnych koreańskich producentów broni, tak jak zrobiła to polska delegacja na początku tego roku.
Słowacja wydaje się przyglądać różnym systemom uzbrojenia, w tym między innymi czołgom podstawowym K2 Black Panther, AT-1K Raybolt ATGM i FA-50 Fighting Eagle LCA.
Inne głośne wizyty w DX Korea 2022 obejmą delegacje z Rumunii, Arabii Saudyjskiej, Emiratów i Joradni."
tłumaczył google.
Warto brać to pod uwagę przy ocenie niewątpliwie ogromnego skoku cywilizacyjnego tego kraju.
Nam uratuje sytuację (na jakiś czas) przyjazd blisko 500 tys dzieci i młodzieży z Ukrainy, z których część zostanie
eee no pop jak pop, nie widzę tu nic specjalnie ryjącego banie, rodem z japońskiej telewizji. Jakby śpiewali po angielsku to bym się nawet nie zorientował że to niezachodnie jakieś.
A komuniści i tak mnie zaskoczyli, że klaskali - w sumie nie wiadomo czy to nie akt kolaboracji z kapitalistami, i na dodatek wszystko nagrane...