Modernizacja armii, zakupy uzbrojenia .
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Forum przyjaciół niegdysiejszego Forum Frondy. Tam się poznaliśmy!
Komentarze
A nie przepowiedział? Choć może przepowiednia to nieodpowiednie słowo - po prostu dodał dwa do dwóch i powiedział co z tego wychodzi. Dla ludzi myślących - zero zdziwień.
Wypięcie się nie groziło, ale tylko dlatego że rządzi PiS. Gdyby rządził Tusek, mielibyśmy konkursowe pokazanie im gołej dupy, na polecenie niemiec, albo i bez niego.
Nie wiem o co chodzi z pikachu, ale mniejsza. Ukraina zaczęła sie w 2014 roku i to co mówiłem najpóźniej w 2015 - kacapy podjęły się niestety najskuteczniejszego z możliwych podboju Ukrainy w dzisiejszych czasach, czyli po kawałku, nie podejmując spektakularnych kroków, przez co publika międzynarodowa prędko się tematem znudziła, a politycy (nie polscy) mogli udawać że nic się nie stało. Klimatu do szybkiej i gwałtownej rozbudowy armii też nie było - a niestety (podkreślam NIESTETY) PiS się musi z opinią publiczną w Polsce liczyć. Co nawiasem mówiąc spowodowało że nie wymieniono samolotów na normalne i remont Tupolewa w Samarze dał kacapom nieograniczone wręcz możliwości.
Armię rozbudowywano oczywiście ale nie w tempie alarmowym jaki mamy dziś. I trudno mieć o to pretensje.
Nie - aby skutecznie rozwijać armię przez lata, nie można odpuścić innych dziedzin życia, choćby dlatego, że się zaraz straci władzę. A jaki stosunek do armii mają platfusy, to my już doskonale wiemy.
A ja akurat uważam, że prawdopodobna jest - pytanie tylko w jakim horyzoncie czasowym. 3 lata? 5? 10? Wariant krytyczny czyli Ukraina się załamuje bo w USA wygrywa Trump lub inny izolacjonista (idiota po polsku) i chce sie dogadać z Rosją jest mało prawdopodobny, ale nadal możliwy. Na szczęście trumpiści wtopili w ostatnich wyborach i Republikanie mogę ograć demokratów właściwie kimkolwiek, ale innym...
Sądzę że ktokolwiek wygra, to raczej linia polityczna polegająca na długotrwałym wykrwawianiu kacapów się utrzyma - przynosi ona USA największe korzyści po prostu.
Wojna jest prawdopodobna w dłuższym horyzoncie czasowym, na pewno nie 3 lata, i przede wszystkim niekoniecznie z nami. Ukraina nie jest i nie będzie zwyciężona, nawet jak kacapia będzie miałą jakieś zdobycze terytorialne (oby nie). Bez pokonanej i zależnej Ukrainy napaść na kraj NATO nie ma żadnego sensu.
No to zaraz - politycy chcieli, nie jest to kwestia betonu - to czego w takim razie?
Nie o to chodzi - już nie pamiętam jaki był dil polityczny, za którego Tusk się zgodził kupić Caracale, do sprawdzenia. Te 80 baniek to była kara umowna za zerwanie kontraktu zdaje się - ale to i tak lepiej niż ładować kasę w politycznie niepewnego "sojusznika" i sprzęt, który niedługo później uziemiono z powodu awarii. Także teges - Caracale są dobre, tyle że na papierze. A mieliśmy ich mieć 50, czyli ponad 2x więcej niż sami Francuzi. Całkowita liczba wyprodukowanych egzemplarzy to 62 jak dotąd.
Na wuj nam HK? Jakby KMW sprzedawali ;-).
No ale nie sprzedają - a HK podobno chcieli.
Na wuj? A jakoś CZ kupująca Colta nie miała podobnych dylematów. I są obecnie w absolutnej czołówce fabryk produkujących uzbrojenie strzeleckie na świecie - i doskonale na tym zarabiają. I po to nam właśnie HK.
1. O klimacie już pisałem - i niestety nie jest to argument leminga, tylko antyleminga. To lemingi sprawiają że owego klimatu brak - Kolega sobie poczyta co nawijał Biedroń i wielu jemu podobnych w temacie zakupu F-35.
I druga sprawa - Kolega pisze tak, jakby zakupów przez lutym 2022 nie było. No, były i to spore, a że potem wszystko przyspieszyło, to oczywiste.
Ja jestem za obowiązkową służbą wojskową ale nie dlatego że to zwiększy jakoś szczególnie możliwości obronne, ale mogłoby być szansą (przy umiejętnym jej sprofilowaniu) na wychowanie społeczeństwa w pewnym stopniu, ale to długi temat. W każdym razie wielu żołnierzy jest przeciw - w tym np byli specjalsi z GROMU czy NILa, których znam. Kolega z NILa powiedział że po to on jest zawodowcem, żeby inni nie musieli być zmuszani do niczego - i takie podejście też rozumiem.
2. A po co mają o tym mówić, bo nie rozumiem? PR byłby bajeczny.. gdzie?
Polacy to już wiedzą, a reszta lubi branzlować się tym co sami robią, nawet jeśli nic nie robią, jak pokazuje przykład hitlerowców i franc.
Jeśli Kolega uważa osłabienie militarne z powodu przekazanych czołgów czy amunicji - ok rozumiem. Ja uważam że to duże wzmocnienie militarne, ponieważ desowietyzacja armii przyspieszyła, podobnie jak urealnienie wojska - np dziś wiadomo że ilość zgromadzonej amunicji musi być znacznie większa niż dotychczas sądzono, a poza tym musi być produkowana na miejscu, ile tylko się da.
A sprzęt uzupełnimy, spokojnie, i to znacznie lepszym niż mieliśmy dotąd.
- krótkoterminowo jesteśmy słabsi
- długoterminowo będziemy silniejsi
Co do zaś samych zbrojeń: w mojej ocenie z uwagi na błędy popełnione wcześniej (nie tylko od 2014) po prostu wydamy dużo więcej aby uzyskać to co niezbędne. A jeśli chodzi o to kto robił w Europie to dobrze to ponownie: Finlandia. Uczciwie zazdroszczę im bardzo rozsądnego podejścia do zbrojeń i armii. Oczywiście byli bogatsi i są, nie zaliczyli bankructwa komunizmu itd., ale jednak szli jak po sznurku. Jakbyśmy mieli armię taką jak oni (w proporcji do rozmiaru naszej gospodarki i liczby ludności) to byśmy naprawde mogli spać spokojnie już teraz. Ja spokojnie przysnę w sprawach wojskowych tak za 3-4 lat ;-)
Ordynarnie kłamiesz i oczekujesz przeprosin? Trolować trzeba umić!
A gen Różański to wyjątkowa kanalia odpowiedzialna za zwijanie możliwości Polskiej Armii, generał który chciał bronić stolicy pomiędzy Wisłą i Odrą, bo ta stolica nazywała się Berlin.
A co do manipulacji, to niby jak ma nas ruski zaatakować? ruski sprzęt jest właśnie masowo niszczony na Ukrainie, częściowo za pomocą naszego sprzętu, więc aby nas zaatakować musi ruski podbić Ukrainę, a tu jest jeszcze dość daleko.
Czyli nie osłabiamy naszej armii w stosunku do ruskich, tylko ją wzmacniamy (napiszę ponownie: w stosunku do ruskiej armii)
Coś jak nauczycielka, podczas odpowiedzi dziecka w szkole: tak, bardzo dobrze, dokładnie o to chodziło. Siadaj, trzy plus.
Gość poza tym zdaje się sugerować że pierwsze wersje Grota były niedopracowane. Bo słyszał że regulatory wypadają, kolby się łamią itp.. Tia..
Tyle że modyfikacje jakie wprowadzono to zmiana długości łoża (ok, trudniej zaczepić regulatorem o coś tam), nowe chwyty pistoletowe, i parę innych bajerów, natomiast kolba jaka była, taka jest, od pierwszej wersji. I słusznie, bo jest kurde, zajebista, i jak się zastanawiałem co kupić - Grota czy ARa (starając się by mnie patriotyzm nie poniósł, wypisałem sobie wszystkie "za" i "przeciw" - i stanęło na Grocie, gdyż:
- skok gwintu w cywilnym jest pod naboje 55gr a nie wojskowe 77gr bodajże - czyli żeby karabinek dobrze trafiał, nie trzeba przepłacać za ciężką amunicję, albo kupować tańszą ale machnąć ręką na pogorszenie celności. AR poza Smith&Wesson praktycznie zawsze występuje w gwincie wojskowym 1:7, natomiast wspomniany S&W ma 16 calową lufę i nie ma niczego krótszego w ofercie.
- kolba z baką - praktycznie żaden AR tego nie posiada (chyba że jakieś dużo droższe od Grota, ale nie pamiętam bym widzał coś takiego). A to cholernie ważne - trzaby dokupić, więc do ARa minimum 800 pln trzeba doliczyć.
- kolba składana - też są do dokupienia, Grot ma to w standardzie. Ze składanej "oczywiście" można strzelać w Grocie - wuja tam oczywiście, z ARa nie można ŻADNEGO strzelać ze złożoną kolbą (specyfika konstrukcji).
- ergonomia - praktycznie taka sama w obu karabinkach, ale Grot ma rewelacyjny zrzut zamka w kabłąku.
- celność - taka sama, ale przy dobranej amunicji, patrz wyżej
- Grot jako modułowy, ma możliwość przerobienia na bullpupa jak ktoś chce, czego AR po prostu nie ma (ograniczenia konstrukcji).
- Grot jest tłokowy, za tłokowego ARa trzeba zapłacić zdecydowanie więcej niż za Grota.
- Cena Grota wydawała się wysoka jak wchodził na rynek - obecnie ARy podrożały od 50% do 100%, więc Grot to dziś średnia półka cenowa po prostu.
Podsumowując - Zychowicz oczywiście o broni nie ma zielonego pojęcia, bo pytania które można było zadać gościowi aż krzyczą - ale ich nie zadano. No ale generalnie to kolejna pozytywna ocena Grota - obecnie w zasadzie z innymi się już nie spotykam (mowa o filmikach, posiadaczach piszących na forach, itp).
Nie umiesz manipulować, idź na jakieś douczki.
A tutaj informacja o umowie na 116 używanych Abramsów.
https://www.gov.pl/web/obrona-narodowa/podpisanie-umowy-na-dodatkowe-116-abramsow-dla-wojska-polskiego
Umiejący czytać i uczciwi sprawdzą kiedy mają być:
- używki (116 sztuk) do końca 2024
- nowe (250 sztuk) 2025-2026 - choć może parę sztuk uda się wcześniej.
Ekwiwalent ilu T72 to stanowi? A wcześniej dostarczone K2?
Napisałeś, że jesteśmy słabsi, bo przekazaliśmy czołgi i nic nie mamy w zamian. To jak się ma to do weryfikowalnej rzeczywistości?
A dwa, nie mogą brednie wisieć, bo ktoś może uznać, że to jest prawda.
Natomiast takie porównania są zawsze bardzo skomplikowane, bo PT91 jest lepszy niż T90 a nie jest lepszy od Leo2a4.
Mirosław "Mirek" Różański? Ten likwidator wojska polskiego, intelektualnie niezdolny do ogarnięcia nowoczesnej armii, skaczący potem wesoło jak pieprzony hipis na przystanku Owsiaka pogromca PiSu? Ekspert płaczliwego złodzieja z tvn Hołowni?