Nikogo ani niczego nie krytykując, nie stając po stronie Owsika itd. jakoś dziwny wydaje mi się cel tej zbiórki. Rozumiałbym na odzież, komputery, żywnoś, chemię itd., ale akurat chorymi na raka dziećmi, wszystkimi, niezależnie od stopnia zamożności, zajmuje się państwo. Jak to ma działać? Oni sypną te pieniądze do budżetu? Czytałem kiedyś (nie wiem czy to prawda), że w budżecie zasadniczo nie można sobie zagwarantować, że pieniądze pójdą na jakiś cel - one mogą być sobie przesuwane.
ZTCW nie ma problemu z jakimś sprzętem - jeśli już to z personelem medycznym wyższego i niższego stopnia, więc kupno sprzętu też tu wiele nie załatwi. Oczywiście rak fajnie brzmi (pamiętamy inbę o 2 duże bańki na TVPis) zwłaszcza w połączeniu z dziećmi, ale wciąż - wydaje mi się, że we współczesnej Polsce nie na tym powinna polegać dobroczynnoś.
@trep; co chwila jakaś rodzina prosi o finansową pomoc dla chorych dzieci, bo możliwości leczenia w Polsce się wyczerpały.
Jak ma działać ta pomoc? Poczekajmy chwilę - dowiemy się. To się dopiero zaczyna dziać.
A tak a propos dobra; pomyślałam o czymś i ktoś dziś zamieścił na X taki obrazek- Duch tchnie kędy chce.
Ludzie proszę o pomoc finansową od wielu lat. Prosili również za rządów PiS, gdzie była ścieżka DILO i każdy (kto chciał się leczyć, bo tu nie było jednomyślności) miał pełną obsługę ze strony NFZ.
Te zrzutki to zawsze jest dymanie frajerów i tyle.
Biedne zwierzątka, chore dzieci na raka, ratujmy lasy etc...
Zawsze mówię, że daję tylko na Kościół i nikogo nie wspomagam.
Jedynie jak ktoś potrzebujący mnie wprost zagadnie na ulicy i przedstawi jakąś w miarę sensowną historię to zazwyczaj daje.
A ten śmieszek co to uzbierał mantruje, że tu nie ma miejsca na politykę, a po chwili dodaje "no chyba, że Donald Tusk i Karol Nawrocki przyszliby i podali sobie rękę, to by ich zaprosił". Ha, ha, bo to już wcale nie jest polityka.
Lepiej niech uważa na Donalda Tuska i jego kolegów, ktoś może uznać, że taką kasą wypadałoby się podzielić.
Edit: Mozę jeszcze dopowiem, że zostałem nie raz nabity w butelkę i swoją lekcję wyciągnąłem.
@trep powiedział(a):
Onkologia w Polsce jest na wysokim poziomie.
Owszem, ale nie ma na nią piniędzy. I nie będzie ☝️
A zatem ja ponownie zadaję swoje pytanie: jak to ma działać? Komu te pieniądze zostaną przekazane i na co? To jest trochę tak, jak pisze Posix. Wiesz, że ktoś potrzebuje i nie przepije - dajesz kasę. Podejrzewasz, że przepije - kupujesz co potrzebuje i nie będzie mógł przepić. Ufasz, że proboszcz dobrze rozporządzi, bo zna swoich parafian - dajesz proboszczowi. Komu tutaj dajemy pieniądze i na co?
@trep powiedział(a):
Onkologia w Polsce jest na wysokim poziomie.
Owszem, ale nie ma na nią piniędzy. I nie będzie ☝️
A zatem ja ponownie zadaję swoje pytanie: jak to ma działać? Komu te pieniądze zostaną przekazane i na co? To jest trochę tak, jak pisze Posix. Wiesz, że ktoś potrzebuje i nie przepije - dajesz kasę. Podejrzewasz, że przepije - kupujesz co potrzebuje i nie będzie mógł przepić. Ufasz, że proboszcz dobrze rozporządzi, bo zna swoich parafian - dajesz proboszczowi. Komu tutaj dajemy pieniądze i na co?
nie wiemy na co pójdą te pieniądze. Tylko sami możemy świadczyć dobroczynność tak, jak byśmy sobie to wyobrażali, gdy oddajemy środki na dobroczynność możemy tylko zaufać, że organizacja zrobi to dostatecznie dobrze. My nie daliśmy, chociaż fundacja jest solidna i można sprawdzić jej finanse, i struktura tych finansów wygląda tak sobie. Tradycyjnie Caritas rulez, choć też wiemy, że nie jest idealnie.
W tym przypadku coś innego niż pieniądze jest ciekawe.
Ciekawe jest co się stało, jak się stało, co ujawniło.
Co się stało
chory raper zrobił piosenkę, która, no, jest mocna. Wiedząc czego się spodziewać, mówiąc szczerze, popłakałam się.
wrażliwy (co widać) chłopaczek zrobił wyzwanie - będę wciąż puszczać tę piosenkę na tym streamie, spróbuję pomóc zbierając jakieś pieniądze (pierwszy cel zbiórki to było 500 tys.)
odzew wiemy - przekroczył wszystkie oczekiwania.
Jak to się stało
influencer - chłopaczek sprzedający swoje pomysły na gwiazdorzenie na twitterze (chyba tylko, ale nie wiem)
twitter się wywiązał - udźwignął technicznie i za darmo organizację nawet o tym nie wiedząc. Chwała Muskowi.
Trump sam się chwalił, że w ostatnich wyborach wykorzystał internetowych influencerów. Widać - jest nowy sposób komunikowania się, dochodzenia do ludzi, są nowe gwiazdy, nowy język, nowe formy.
Co się ujawniło
nowe formy, nowe środki stare cele (pomoc cierpiącym i słabym). Na staruszków by tyle nie zebrali.
bezradność takiej Moniki Olejnik wobec zjawiska - kobieta dyktujące milionom co mają myśleć nie dała rady się wstrzelić.
lud ma swoją agorę i swoje środki przekazu. I korzysta z nich. Wytworzyła się nowa kultura ludowa - czas na kolbergów.
lud chcący uderzać w patos mówi o miłości ojczyzny, dumy z bycia Polakiem, śpiewa Barkę, deklaruje wiarę katolicką i powołuje się na JPII. Tyle lat propagitki i wszystko na darmo.
dlaczego tych dzieciaków nie ma w kościołach? Bo zapomnieliśmy, że w kościołach jest też miejsce dla grzeszników. "Jesteś grzesznikiem? Ale czcić Pana Boga możesz i możesz to robić porządnie. I rób to z szacunku do siebie."
to już nie chodzi o to by być necie. Widać, że trzeba być w twitterze, widać, że trzeba nie tylko chadzać do redaktorów, ale też do influencerów. Pytanie, jak taki Patryk Jaki ma rozmawiać z Piotrem Łatwogang Garkowskim by go nie przestraszyć?
Komentarz
złośliwy staruch w kapturze? Toż to Palpatin jak malowanie. Intrygant i okrutnik, a finalnie przegryw.
to też "Zwiastowanie":
https://i0.wp.com/perlyswietlne.net/wp-content/uploads/2017/08/antonelli_1_opt.jpg
...ooo gdybym miał wybrać jedno
Dzisiaj się dowiedziałem, że holiłódzki aktor Kevin James jest katolikiem i nawet służy do Mszy.
Dzisiej u nasz:
.
.
.
.
.
.
Według mnie najładniejszy Google doodle w 28-letniej historii.
👣
🐾
🐾
Wnoszę, że wymóg to niewysoki.
Jak nie wysoki, jak wysoki? Często ponad 2 m. przeca Asan. A jak Waść był młody to też był Muzina i miał takie kocie ruchy, ha?
Może nie wysoki ale do tej pory zapodawali taki chłam, że nie ma porównania:
https://www.google.com/search?sca_esv=23368486d762886d&rlz=1C1VDKB_enCA1195CA1197&udm=2&fbs=ADc_l-aN0CWEZBOHjofHoaMMDiKpaEWjvZ2Py1XXV8d8KvlI3sbM0Xv-BZKE_VrZb6-djVhOtEikQxVPaqfTMUjZRiWt4931dHEwW3umzBHW_mm1_JFXwEfMRANXodDmPRrmB8mQF8h5o4bbJvBVQ0eds6UoZ4u-E3CL0L24MvwKcVdalCyAmKFzdMjzVkgufu9eYSJN2kvQt1XtOqeXyfroCWbt82Wmvw&q=Google+doodle&sa=X&ved=2ahUKEwjL3LChzv2TAxVkIkAKHSTRJhwQtKgLegQIExAB&biw=1280&bih=585&dpr=1.5
Albo tu, polski koszmarek:
https://www.google.com/search?q=google+doodle+-+polish&sca_esv=35f533f402643216&rlz=1C1VDKB_enCA1195CA1197&udm=2&biw=1280&bih=585&ei=3rzmaam6A53aruEPrZL5iAM&ved=0ahUKEwipoY270P2TAxUdrSsGHS1JHjEQ4dUDCBI&oq=google+doodle+-+polish&gs_lp=Egtnd3Mtd2l6LWltZyIWZ29vZ2xlIGRvb2RsZSAtIHBvbGlzaEiiSlDrC1i8MnABeACQAQCYAT2gAdUCqgEBNrgBDMgBAPgBAZgCBaAClgLCAgQQABgewgIGEAAYCBgemAMAiAYBkgcBNaAHtgmyBwE0uAeQAsIHBTItNC4xyAcfgAgA&sclient=gws-wiz-img
.
.
.
👣
🐾
🐾
Artemis:
To nie żadna Artemis tylko moja Tereska, hehe
👣
🐾
🐾
Ja tam lecę z twoją starą
Podobno zdjęcie roku. Owsiak na to patrzy i zgrzyta zębami :-)
Na zdjęciu Piotr Garkowski, młody patriota, który zebrał 250 000 000 na leczenie chorych na raka dzieci.
Nikogo ani niczego nie krytykując, nie stając po stronie Owsika itd. jakoś dziwny wydaje mi się cel tej zbiórki. Rozumiałbym na odzież, komputery, żywnoś, chemię itd., ale akurat chorymi na raka dziećmi, wszystkimi, niezależnie od stopnia zamożności, zajmuje się państwo. Jak to ma działać? Oni sypną te pieniądze do budżetu? Czytałem kiedyś (nie wiem czy to prawda), że w budżecie zasadniczo nie można sobie zagwarantować, że pieniądze pójdą na jakiś cel - one mogą być sobie przesuwane.
ZTCW nie ma problemu z jakimś sprzętem - jeśli już to z personelem medycznym wyższego i niższego stopnia, więc kupno sprzętu też tu wiele nie załatwi. Oczywiście rak fajnie brzmi (pamiętamy inbę o 2 duże bańki na TVPis) zwłaszcza w połączeniu z dziećmi, ale wciąż - wydaje mi się, że we współczesnej Polsce nie na tym powinna polegać dobroczynnoś.
@trep; co chwila jakaś rodzina prosi o finansową pomoc dla chorych dzieci, bo możliwości leczenia w Polsce się wyczerpały.
Jak ma działać ta pomoc? Poczekajmy chwilę - dowiemy się. To się dopiero zaczyna dziać.
A tak a propos dobra; pomyślałam o czymś i ktoś dziś zamieścił na X taki obrazek- Duch tchnie kędy chce.
Ludzie proszę o pomoc finansową od wielu lat. Prosili również za rządów PiS, gdzie była ścieżka DILO i każdy (kto chciał się leczyć, bo tu nie było jednomyślności) miał pełną obsługę ze strony NFZ.
Wiele jest próśb o datki na leczenie za granicą; nie wiadomo kiedy to ma sens medyczny a kiedy jest tylko kosztowną iluzją.
Onkologia w Polsce jest na wysokim poziomie.
Te zrzutki to zawsze jest dymanie frajerów i tyle.
Biedne zwierzątka, chore dzieci na raka, ratujmy lasy etc...
Zawsze mówię, że daję tylko na Kościół i nikogo nie wspomagam.
Jedynie jak ktoś potrzebujący mnie wprost zagadnie na ulicy i przedstawi jakąś w miarę sensowną historię to zazwyczaj daje.
A ten śmieszek co to uzbierał mantruje, że tu nie ma miejsca na politykę, a po chwili dodaje "no chyba, że Donald Tusk i Karol Nawrocki przyszliby i podali sobie rękę, to by ich zaprosił". Ha, ha, bo to już wcale nie jest polityka.
Lepiej niech uważa na Donalda Tuska i jego kolegów, ktoś może uznać, że taką kasą wypadałoby się podzielić.
Edit: Mozę jeszcze dopowiem, że zostałem nie raz nabity w butelkę i swoją lekcję wyciągnąłem.
Owszem, ale nie ma na nią piniędzy. I nie będzie ☝️
A zatem ja ponownie zadaję swoje pytanie: jak to ma działać? Komu te pieniądze zostaną przekazane i na co? To jest trochę tak, jak pisze Posix. Wiesz, że ktoś potrzebuje i nie przepije - dajesz kasę. Podejrzewasz, że przepije - kupujesz co potrzebuje i nie będzie mógł przepić. Ufasz, że proboszcz dobrze rozporządzi, bo zna swoich parafian - dajesz proboszczowi. Komu tutaj dajemy pieniądze i na co?
Z reguły przy leczeniu dzieci przynajmniej jeden rodzic jest wyłączony z życia zawodowego i to z reguły są sensowne koszty do pokrycia.
Czy jest jakieś info, że to ma iść dla rodziców?
nie wiemy na co pójdą te pieniądze. Tylko sami możemy świadczyć dobroczynność tak, jak byśmy sobie to wyobrażali, gdy oddajemy środki na dobroczynność możemy tylko zaufać, że organizacja zrobi to dostatecznie dobrze. My nie daliśmy, chociaż fundacja jest solidna i można sprawdzić jej finanse, i struktura tych finansów wygląda tak sobie. Tradycyjnie Caritas rulez, choć też wiemy, że nie jest idealnie.
W tym przypadku coś innego niż pieniądze jest ciekawe.
Ciekawe jest co się stało, jak się stało, co ujawniło.
Co się stało
Jak to się stało
Co się ujawniło
"dlaczego tych dzieciaków nie ma w kościołach? Bo zapomnieliśmy, że w kościołach jest też miejsce dla grzeszników."
My czy oni?