@marniok powiedział(a):
Rozmawiałem z osobą która uczęszcza na msze tradycyjne i korzysta z sakramentów udzielanych przez księży FSSPX. Temat decyzji LXIV w ogóle jej nie interesuje gdyż:
"to nie jest papież" bo np. uznaje sakramenty w kościołach które wyświęca kobiety na biskupów (anglikański) a tych "lefebrowskich" jakoś nie chce - a czemu? co mu taką zadrą siedzą ci księża, którzy chronią depozyt wiary i nie uznają akukmenizmu, równoważności wiar monoteistycznych i przemycania do KK elementów kultu przyrody (paczamama, bryły lodu, ekologizm).
to był potok zarzutów począwszy od SV2, przez JP2, F1 po L14
Jak się ma rzecz przestawia poniższą tabela oraz fakt że z "anglikańskich sakramentów" KK uznaje jedynie chrzest.
Sprawa
Aktualny status
Status FSSPX
w schizmie
Konsekracje biskupie bez mandatu papieskiego
skutkują ekskomuniką
Msza FSSPX
niegodziwa
Spowiedź
nieważna
Małżeństwo
nieważne
Sakramenty ogólnie
sprawowane niegodziwie
Sakramentu małżeństwa udzielają sobie małżonkowie, nie ksiądz.
czyli jak sobie ślubują w klubie/w lesie/na basenie/gdziekolwiek jest ok?
A ja gupi zabiegałem o Mszę i księdza.....
@Inż powiedział(a):
Właśnie słucham ostatniego Rymanowskiego. Bardzo dobrze dobrani rozmówcy: jeden ksiądz katolicki, który odprawia Mszę Trydencką za zgodą biskupa, drugi medialny Lefebrysta - ks. Bańka.
Warto posłuchać, a konkluzja jest taka że oni twierdzą że są w jedności z Rzymem, ale z takim jaki siedzi w ich głowach. Nie z tym, który istnieje faktycznie.
@MarianoX powiedział(a):
Jakby nie kombinować owoce Soboru Watykańskiego Drugiego nie napawają optymizmem, a ilość dominicantes comunicantes i powołań kapłańskich zalicza silny wzrost o charakterze ujemnym.
Wśród tradycjonalistów - nie tylko tzw. refebrystów - wyżej wymienione wskaźniki silnie rosną, co może stanowić pewną zadrę i kłuć niektórych w oczy.
Sobory są narzędziem Ducha Świętego. Również SV2.
Duch prowadzi swój Kościół kędy chce, nie nam oceniać z ludzkiej (czyli ułomnej) perspektywy w jaką stronę go prowadzić aby ostatecznie przygotować na powtórne przyjście Chrystusa.
Statystyki nie są naszym bogiem.
@MarianoX powiedział(a):
Jakby nie kombinować owoce Soboru Watykańskiego Drugiego nie napawają optymizmem, a ilość dominicantes comunicantes i powołań kapłańskich zalicza silny wzrost o charakterze ujemnym.
Wśród tradycjonalistów - nie tylko tzw. refebrystów - wyżej wymienione wskaźniki silnie rosną, co może stanowić pewną zadrę i kłuć niektórych w oczy.
tak, po SWII spadła ilość wiernych, ale nie wiemy czy w wyniku soboru, czy to przypadkowa korelacja zjawisk.
Raczej wiemy, można porównać z wyznaniami, w których nie było SVII.
i jak to porównanie wychodzi?
W sumienia nigdy do końca nie zaglądniemy. Ale to, co wiemy, czyli np. statystyki niedzielnych nabożeństw i ogólnej aktywności religijnej wypadają co najmniej nie gorzej dla katolików.
Zobaczcie, że wiara w "tradycyjnych", istniejących od kilkuset lat wspólnotach protestanckich praktycznie zanikła. Prężne są tylko nowe, włączając zielonoświątkowców. Ja myślę, że do czasu, luteranie i kalwini też kiedyś byli aktywni.
A teraz porównajcie prawosławnych. To będzie zależeć od kraju, ale nigdzie uczestnictwo w niedzielnych mszach nie osiąga poziomu takiego jak był powiedzmy sto lat temu, w najlepszym razie zbliża się do polskich poziomów. I uprzedzając, nie każdy prawosławny kraj przeszedł przez państwowy ateizm.
Dlatego mnie się wydaje, że jeśli ostatni sobór oceniać negatywnie, to bardziej dlatego, że nie spełnił pokładanych w nim nadziei, a nie że zepsuł coś, co dziś świetnie by funkcjonowało.
Sakramentu małżeństwa udzielają sobie małżonkowie, nie ksiądz.
czyli jak sobie ślubują w klubie/w lesie/na basenie/gdziekolwiek jest ok?
A ja gupi zabiegałem o Mszę i księdza.....
Serio…? Chyba nie muszę tłumaczyć, że jest różnica pomiędzy ważnością a byciem „ok”.
Doczytałem, że KPK wymaga do ważności obecności księdza, z pewnymi wyjątkami. Niemniej jest to prawo kościelne, które może być zmienione. Co ciekawe, można zawrzeć małżeństwo przez pełnomocnika. Czy to jest ok zdaniem Kolegi?
Katechizm:
1623 Według tradycji łacińskiej sami małżonkowie jako szafarze łaski Chrystusa udzielają sobie nawzajem sakramentu małżeństwa, wypowiadając wobec Kościoła swoją zgodę. W tradycjach Kościołów wschodnich kapłani lub biskupi, którzy przewodniczą ceremonii, są świadkami wzajemnej zgody małżonków, ale ich błogosławieństwo jest konieczne także dla ważności sakramentu.
Komentarz
czyli jak sobie ślubują w klubie/w lesie/na basenie/gdziekolwiek jest ok?
A ja gupi zabiegałem o Mszę i księdza.....
A czy za Credo należy dziękować Arianom?
Sobory są narzędziem Ducha Świętego. Również SV2.
Duch prowadzi swój Kościół kędy chce, nie nam oceniać z ludzkiej (czyli ułomnej) perspektywy w jaką stronę go prowadzić aby ostatecznie przygotować na powtórne przyjście Chrystusa.
Statystyki nie są naszym bogiem.
W sumienia nigdy do końca nie zaglądniemy. Ale to, co wiemy, czyli np. statystyki niedzielnych nabożeństw i ogólnej aktywności religijnej wypadają co najmniej nie gorzej dla katolików.
Zobaczcie, że wiara w "tradycyjnych", istniejących od kilkuset lat wspólnotach protestanckich praktycznie zanikła. Prężne są tylko nowe, włączając zielonoświątkowców. Ja myślę, że do czasu, luteranie i kalwini też kiedyś byli aktywni.
A teraz porównajcie prawosławnych. To będzie zależeć od kraju, ale nigdzie uczestnictwo w niedzielnych mszach nie osiąga poziomu takiego jak był powiedzmy sto lat temu, w najlepszym razie zbliża się do polskich poziomów. I uprzedzając, nie każdy prawosławny kraj przeszedł przez państwowy ateizm.
Dlatego mnie się wydaje, że jeśli ostatni sobór oceniać negatywnie, to bardziej dlatego, że nie spełnił pokładanych w nim nadziei, a nie że zepsuł coś, co dziś świetnie by funkcjonowało.
Serio…? Chyba nie muszę tłumaczyć, że jest różnica pomiędzy ważnością a byciem „ok”.
Doczytałem, że KPK wymaga do ważności obecności księdza, z pewnymi wyjątkami. Niemniej jest to prawo kościelne, które może być zmienione. Co ciekawe, można zawrzeć małżeństwo przez pełnomocnika. Czy to jest ok zdaniem Kolegi?
Katechizm:
1623 Według tradycji łacińskiej sami małżonkowie jako szafarze łaski Chrystusa udzielają sobie nawzajem sakramentu małżeństwa, wypowiadając wobec Kościoła swoją zgodę. W tradycjach Kościołów wschodnich kapłani lub biskupi, którzy przewodniczą ceremonii, są świadkami wzajemnej zgody małżonków, ale ich błogosławieństwo jest konieczne także dla ważności sakramentu.