No i co z tego? Nie będzie ta, to będzie inna, poseł jest osobą wymienialną w sposób doskonały. Jedynym czynnikiem (niewielkiej) rozwałki jest niezdolność pana Mateusza do życia ze świadomością, że nigdy już nie będzie premierem. Dziwne, mnie ta świadomość zupełnie nie przeszkadza.
I nikt by go premierem nie zrobił.
Ale nie jego, to kogo?
Poza Kaczyńskim i Dudą, może ewentualnie Szydło, żadna z postaci nie ma ani kompetencji, ani doświadczenia porównywalnego z Morawieckim. Nie mówię nawet o równym poziomie, mówię o porównywalnym. Jeśli więc ktoś z nich miałby zostać premierem, pojawi się nieuchronne pytanie, czemu nie Morawiecki? Najprościej dla tych osób będzie to wytłumaczyć "bo nie jest w PiS". Dlatego stowarzyszenia, które istniały wcześniej, stały się problemem dopiero gdy swoje założył Morawiecki.
@los powiedział(a):
W polityce nie ma opcji powrotu, udało się to tylko Tuskowi. Pan Mateusz powinien się cieszyć, że był premierem, i pogodzić z tym, że już nie będzie.
Nie zgadzam się. MM to typ hegemona.
Czy wystarczająco Krwawego?
O to bym się nie martwił. Znam osobę, która pracowała z MM w banku.
właśnie sobie przypomniałam, bo też znam osobę pracującą z MM w banku. No i MM wtedy deklarował ponadprzeciętne zainteresowanie losem sybiraków tzn tych zesłańców z czasów ostatniej wojny. Jakoś w czasach, gdy mógł a pewnie i powinien nic szczególnego ani dla Polaków w Kazachstanie, ani dla środowisk zesłańców nie zrobił. Takie tam zaniechanie, a przynajmniej do budowania relacji z Kazachstanem byłaby to dobra nić, zaproponowana ok 30 lat temu przez Nursułtana Nazarbajewa. Okazało się to ponad przeciętne zainteresowanie sposobem na budowanie swojego wizerunku.
Problem z MM jest taki - nie wiemy, gdzie nas zaprowadzi. Ma swoje cele, ma swoje środki, nie współodczuwa z wyborcami. Już Kaczyński, też tajniaczący ile wlezie, jest bardziej przewidywalny.
Ja zasię odnoszę wrażenie, że w istocie partii PiS jest doświadczenie pokoleniowe. Jezdo, mianowicie partia sierot po PRL-bis. Wszystkich, którzy nie bardzo wiedzieli, jak się radować okrągłym stołkiem, skoro nomen-omen klatura wszystko prichwatyzuje aż lecą wióry. Ci, co przeżyli sejmowy karnawał 1991-93 i straszliwą klęskę całej prawicy w 1993, kiedy wszystkie partie dostały po 4,5%, tylko ZChN 7,86%, ale on akurat się zarejestrował jako koalicja, więc przysługiwał mu próg 8%. Radość PC w nocy, że dostali 5,1%, ale do rana spadło do 4,5%. I tylko KPN robił w tym sejmasie za prawicę. Rząd Olszewskiego, potem manifa w rocznicę jego obalanka. Porażka Wałęsy do Kwacha, z tym że na Wałęsę i tak nie chcieliśmy głosiować. Potem "nasz" Maryan Krzaklewski na ciecim miejscu, dno den. Cztery Wielgie Reformy, z których zostały nam już tylko powiaty. No i znowu rządy PiS 2005-07, przerwane w połowie decyzją Wielkiego Manitou, a potem już tylko pełoska noc.
Dziwne to były czasy. Nie zrozumie słodyczy życia w tych czasach ktoś, kto nabierał świadomości wyborczej w pisoskim dniu.
Stąd i myślę, że tacy starcy jak tut. użyszkodnicy czują się jakoś takoś z PiS związani, bo wszystkie powyższe skróty myślowe znają na pamięć. Ale młodzież? Cóż młodzież. Podobnież wśród gimbazy PiS jest na czwartym czy piątym miejscu jak SPD w Bawarii. A młodzież pisoska? Z dyrektorem Moskalem i minister Moskwą na czele? Nie widzę tam specjalnych fajtrów, którzy porwaliby lud na barykady.
Także, tego. W chwyłynie obecnej podkładam nadzieję w Panu Prezydencie, bo fajter i nie jest głupi. Pożyjemy, zobaczymy, tak?
@rozum.von.keikobad powiedział(a):
I nikt by go premierem nie zrobił.
Ale nie jego, to kogo?
Poza Kaczyńskim i Dudą, może ewentualnie Szydło, żadna z postaci nie ma ani kompetencji, ani doświadczenia porównywalnego z Morawieckim.
A poza wszystkiem... Biologia ma swoje prawa, a Naczelnik premierem nie chce być. Model kierowania z tylnego siedzenia jest z gruntu szkodliwy & toksyczny. Premier powinien być szefem partii jako w UK zawsze bywa.
8 lat rządów PiS i model kierowania z tylnego fotela się sprawdzał. Z tym łatwo dyskutować, bo fizycznie premier nie może ogarniać partii i państwa.
Trochę to śmiesznie wychodzi, ale pod pewnym kątem patrząc starcie z potężnym MM jest wojną proxy, w rzeczywistości jest to starcie Kaczyńskiego z Terleckim. Terlecki, który nakazał po ostatnich wyborach Kaczyńskiemu odejść, w zamian sam został posunięty i teraz zagrzewa frakcję niepolityczną mającą o sobie wysokie mniemanie.
@Filioquist powiedział(a):
Bardzo wielu polityków tak się zachowuje jakby wykonywało polecenia - przykład pierwszy z brzegu to Tusk.
No nie, Tusk jest po prostu niemieckim funkcjonariuszem i z tym się nie kryje, wykouje po prostu swoją pracę. Ty piszesz o spisku - pozornie jest niezależny ale naprawdę ktoś nim kieruje. I nikt o tym nie wie.
Słabością zwolenników teorii spiskowych jest to, że nie widzą spisków.
...bardzo mało jest ludzi całkowicie niezależnych, zwłaszcza w polityce, chyba że są to ludzie bez znaczenia
@rozum.von.keikobad powiedział(a):
I nikt by go premierem nie zrobił.
Ale nie jego, to kogo?
Poza Kaczyńskim i Dudą, może ewentualnie Szydło, żadna z postaci nie ma ani kompetencji, ani doświadczenia porównywalnego z Morawieckim.
A Szydło co miała jak startowała z premierostwem?
Brak konkurencji.
Z byłych premierów był:
Olszewski - schorowany senior,
Kaczyński - mniej schorowany i trochę młodszy, ale nie chciał,
Marcinkiewicz - tu nie będzie tak prosto, sam / a kolega / żanka zgadnie, czemu nie został wybrany.
@Filioquist powiedział(a):
Bardzo wielu polityków tak się zachowuje jakby wykonywało polecenia - przykład pierwszy z brzegu to Tusk.
No nie, Tusk jest po prostu niemieckim funkcjonariuszem i z tym się nie kryje, wykouje po prostu swoją pracę. Ty piszesz o spisku - pozornie jest niezależny ale naprawdę ktoś nim kieruje. I nikt o tym nie wie.
Słabością zwolenników teorii spiskowych jest to, że nie widzą spisków.
...bardzo mało jest ludzi całkowicie niezależnych, zwłaszcza w polityce, chyba że są to ludzie bez znaczenia
Próba manipulacji. Między uwzględnianiem okoliczności a podporządkowaniem, w dodatku niejawnym, jest Wszechświat.
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Ja zasię odnoszę wrażenie, że w istocie partii PiS jest doświadczenie pokoleniowe. Jezdo, mianowicie partia sierot po PRL-bis. Wszystkich, którzy nie bardzo wiedzieli, jak się radować okrągłym stołkiem, skoro nomen-omen klatura wszystko prichwatyzuje aż lecą wióry. Ci, co przeżyli sejmowy karnawał 1991-93 i straszliwą klęskę całej prawicy w 1993, kiedy wszystkie partie dostały po 4,5%, tylko ZChN 7,86%, ale on akurat się zarejestrował jako koalicja, więc przysługiwał mu próg 8%. Radość PC w nocy, że dostali 5,1%, ale do rana spadło do 4,5%. I tylko KPN robił w tym sejmasie za prawicę. Rząd Olszewskiego, potem manifa w rocznicę jego obalanka. Porażka Wałęsy do Kwacha, z tym że na Wałęsę i tak nie chcieliśmy głosiować. Potem "nasz" Maryan Krzaklewski na ciecim miejscu, dno den. Cztery Wielgie Reformy, z których zostały nam już tylko powiaty. No i znowu rządy PiS 2005-07, przerwane w połowie decyzją Wielkiego Manitou, a potem już tylko pełoska noc.
Dziwne to były czasy. Nie zrozumie słodyczy życia w tych czasach ktoś, kto nabierał świadomości wyborczej w pisoskim dniu.
Stąd i myślę, że tacy starcy jak tut. użyszkodnicy czują się jakoś takoś z PiS związani, bo wszystkie powyższe skróty myślowe znają na pamięć. Ale młodzież? Cóż młodzież. Podobnież wśród gimbazy PiS jest na czwartym czy piątym miejscu jak SPD w Bawarii. A młodzież pisoska? Z dyrektorem Moskalem i minister Moskwą na czele? Nie widzę tam specjalnych fajtrów, którzy porwaliby lud na barykady.
Także, tego. W chwyłynie obecnej podkładam nadzieję w Panu Prezydencie, bo fajter i nie jest głupi. Pożyjemy, zobaczymy, tak?
Drogi Ignatzu, swym pięknym wpisem pokazałeś, że po Nawrockim powinieneś koniecznie startować na Prezydenta!
Natomiast biblijnie przypomnę, że zanim Żydzi weszli to wyszli i szli przez 2 pokolenia, a na dodatek że ludzie wychowani w cieniu Mordoru zawsze będą się bać jego cienia, nawet jak już dawno przeminął. A Ty pięknie wskazałeś do jakiego pokolenia przynależymy.
Wskazałeś też na istotny problem PiS, że geronci słabo konwiniują z młodymi.
Reasumując Twoje wpisy i Losa, czy dobrzę was zrozumiałem:
PiS jest partią wodzowską, z wodzem który popełnił masę błędów personalnych ale ma gigantyczną zdolność do zarządzania kryzysowego i umiejętność przetrwania, więc jak ocenimy czasy na dobre to Kaczyński jest słaby, a jak oceniamy jako ciężkie to jest idealny.
Morawiecki pomylił rolę kondotiera z wodzem, bo faktycznie jest pracowity, dobrze zorganizowany i umie zarządzać dużymi organizacjami, jego odejście w tym momencie jest mniej szkodliwe w obecnych horyzontach zdarzeń, niż fronda PJN z 2010 roku.
Biologia pokazuje miejsce w szeregu, co znakomicie rozumie Kaczyński.
Obecny prezydent jest potencjalnym jądrem kondensacji, bo potrafi rozwiązywać problematycznych ale bardzo zasłużonych takich jak (przykład) Cenckiewicz, więc powinien się skupić na budowaniem struktur, bo następce w Twojej osobie już ma.
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Ja zasię odnoszę wrażenie, że w istocie partii PiS jest doświadczenie pokoleniowe. Jezdo, mianowicie partia sierot po PRL-bis. Wszystkich, którzy nie bardzo wiedzieli, jak się radować okrągłym stołkiem, skoro nomen-omen klatura wszystko prichwatyzuje aż lecą wióry. Ci, co przeżyli sejmowy karnawał 1991-93 i straszliwą klęskę całej prawicy w 1993, kiedy wszystkie partie dostały po 4,5%, tylko ZChN 7,86%, ale on akurat się zarejestrował jako koalicja, więc przysługiwał mu próg 8%. Radość PC w nocy, że dostali 5,1%, ale do rana spadło do 4,5%. I tylko KPN robił w tym sejmasie za prawicę. Rząd Olszewskiego, potem manifa w rocznicę jego obalanka. Porażka Wałęsy do Kwacha, z tym że na Wałęsę i tak nie chcieliśmy głosiować. Potem "nasz" Maryan Krzaklewski na ciecim miejscu, dno den. Cztery Wielgie Reformy, z których zostały nam już tylko powiaty. No i znowu rządy PiS 2005-07, przerwane w połowie decyzją Wielkiego Manitou, a potem już tylko pełoska noc.
Dziwne to były czasy. Nie zrozumie słodyczy życia w tych czasach ktoś, kto nabierał świadomości wyborczej w pisoskim dniu.
Stąd i myślę, że tacy starcy jak tut. użyszkodnicy czują się jakoś takoś z PiS związani, bo wszystkie powyższe skróty myślowe znają na pamięć. Ale młodzież? Cóż młodzież. Podobnież wśród gimbazy PiS jest na czwartym czy piątym miejscu jak SPD w Bawarii. A młodzież pisoska? Z dyrektorem Moskalem i minister Moskwą na czele? Nie widzę tam specjalnych fajtrów, którzy porwaliby lud na barykady.
W złą stronę patrzysz. Przymioty PiS są zupełnie nieistotne, znaczenie mają tylko alternatywne opcje. Wymieniam je po kolei:
1. PO. Partia będąca własnością Donalda Tuska. Niektórzy nazywają PiS partią wodzowską. Żarty. Władza Donalda Tuska nad pozostałymi platfusami to władza gospodarza nawet nie nad inwentarzem a nad meblami. Władza absolutna i bezdyskusyjna. A kim jest sam Donald Tusk? Funkcjonariuszem BND niskiego szczebla, choć być może to jest inna agenda niemieckiego państwa. Czy można sobie wyobrazić większego pojeba niż Polaka, który dobrowolnie chce się oddać we władzę absolutną Niemców?
2. Lewica. Symbioza podstarzałych resztek po nomeklaturze PZPR z pojebanymi panienkami, co to kochają ptaszki i kwiatki ale nie kochają własnych dzieci, zwłaszcza w fazie płodowej. Też podstarzałymi.
3. Konfa pierwsza. Niemożliwe porozumienie oszalałych z egoizmu chłoptasiów, którym się wydaje, że zawsze będą piękni i młodzi, z sierotami po Giertychu pod wodzą Bosaka. Sam Krzysio Bosak próbuje tworzyć drugi PiS ale taki, który PiSem nie jest i PiSu nie lubi. Powodzenia.
4. Konfa druga. Cyniczny i nieszczery facet zbiera wszystkie kompleksy i obsesje Polaków, które narosły przez ostatnie dwa stulecia.
5. Razemki. Na razie tylko gadają, więc nic nie wiadomo. Jeśli są nieszczerzy, to są po prostu agenturą postkomuny, której celem jest ułowienie tych, którzy nie ufają Czarzastemu. Jeśli są szczerzy, to są uczciwymi socjalistami, którym uciekły ze świadomości ostatnie dwa stulecia. Ile trzeba wypić, by film się aż tak urwał?
6. Resztki po Hujowni. Na szczęście tego już nie ma.
7. PSL. Kilku koleżków, którzy zdaje się ciągle rządzą polską prowincją, nie wiadomo jeszcze jak długo. W polityce krajowej już ich nie ma.
I teraz pytanie: Co powinien zrobić PiS, by być choć w dziesiątej części tak szkodliwy, jak wyliczone organizacje? Zrównać Warszawę z ziemią przynajmniej.
Losie, to że PO jest partią autorytarną, nie oznacza, że PiS nie jest wodzowski!
Bosak i jego otoczenie to nie sierotki po Giertychu, jak w elektoracie to już nie wiem. Jak się tworzyła Konfa opisał Winnicki zadziwiająco szczerze.
PiS jest wodzowski, to jest bardzo niedobrze, ale nie jest choć w połowie tak wodzowski jak KO. Ta dominacja Donka jest aż metafizycza, człowiekowi ciarki chodzą po plecach.
Bosak i tzw. narodowcy to ewidentne sieroty po Giertychu, wystarczy zapoznać się z ich życiorysami. Dziś próbują tworzyć PiS bez PiSu. Zadanie to trudne, prawie że niemożliwe. A najzabawniejsze, że im kibuję, bo nie można wszystkiego uzależniać od osoby Jarosława Kaczyńskiego.
@Filioquist powiedział(a):
Bardzo wielu polityków tak się zachowuje jakby wykonywało polecenia - przykład pierwszy z brzegu to Tusk.
No nie, Tusk jest po prostu niemieckim funkcjonariuszem i z tym się nie kryje, wykouje po prostu swoją pracę. Ty piszesz o spisku - pozornie jest niezależny ale naprawdę ktoś nim kieruje. I nikt o tym nie wie.
Słabością zwolenników teorii spiskowych jest to, że nie widzą spisków.
...bardzo mało jest ludzi całkowicie niezależnych, zwłaszcza w polityce, chyba że są to ludzie bez znaczenia
Próba manipulacji. Między uwzględnianiem okoliczności a podporządkowaniem, w dodatku niejawnym, jest Wszechświat.
...pisząc "oficer prowadzący" chciałem nim objąć różne stopnie zależności, to się może zmieniać w czasie, proszę tego nie rozumieć tak literalnie
Nie wykluczam, że nie ma takowego i by mnie to nie zdziwiło, ale może są to inne rodzaje zależności powodujące, że nie podejmuje decyzji niezależnie. Zwłaszcza takich, które obserwatorzy mogą oceniać jako "odebrało mu rozum".
Mój argument sprowadza się do tego, że w świecie polityki "prowadzenie" znacznie częściej będzie tłumaczyło zachowania topowych polityków niż "utrata rozumu".
Ruch Narodowy był bardzo niejednorodny i Giertych był raczej ciałem obcym, które dzięki sprawności dokonał 'wrogiego przejęcia' ale to nie ma teraz znaczenia.
W PiS natomiast trwają przepychanki dalej
@ms.wygnaniec powiedział(a):
Ruch Narodowy był bardzo niejednorodny i Giertych był raczej ciałem obcym, które dzięki sprawności dokonał 'wrogiego przejęcia'
...za pomocą Młodzieży Wszechpolskiej, nad którą miał władzę absolutną, nawet mu ślubowali posłuszeństwo. Wszyscy czołowi narodowcy co do jednego są z Młodzieży Wszechpolskiej.
@Filioquist powiedział(a):
Bardzo wielu polityków tak się zachowuje jakby wykonywało polecenia - przykład pierwszy z brzegu to Tusk.
No nie, Tusk jest po prostu niemieckim funkcjonariuszem i z tym się nie kryje, wykouje po prostu swoją pracę. Ty piszesz o spisku - pozornie jest niezależny ale naprawdę ktoś nim kieruje. I nikt o tym nie wie.
Słabością zwolenników teorii spiskowych jest to, że nie widzą spisków.
...bardzo mało jest ludzi całkowicie niezależnych, zwłaszcza w polityce, chyba że są to ludzie bez znaczenia
Próba manipulacji. Między uwzględnianiem okoliczności a podporządkowaniem, w dodatku niejawnym, jest Wszechświat.
...pisząc "oficer prowadzący" chciałem nim objąć różne stopnie zależności, to się może zmieniać w czasie, proszę tego nie rozumieć tak literalnie
Nie da się oficera prowadzącego rozumieć nieliteralnie.
A tymczasem niejaki Michał Kobosko ponownie robi krecią robotę, zakładając nową partię z jakimiś resztkami po hujowni.
Przypomnijmy:
Michał Kobosko współtworzył Polskę 2050 i pełnił w niej funkcję I wiceprzewodniczącego. W lutym 2026 roku zrezygnował z członkostwa. Wcześniej rzutem na taśmę zdobył mandat europosła (do końca miałam nadzieję, że mu się to nie uda).
Trzeba przyznać, że Trzecia Droga była (z jego punktu widzenia) strzałem w dziesiątkę i pozbawiła PiS większości sejmowej zdolnej do rządzenia.
Ciekawe, jaką teraz nazwę wymyśli "nowa" partia pana Koboski...
@Maria powiedział(a):
A tymczasem niejaki Michał Kobosko ponownie robi krecią robotę, zakładając nową partię z jakimiś resztkami po hujowni.
Przypomnijmy:
Michał Kobosko współtworzył Polskę 2050 i pełnił w niej funkcję I wiceprzewodniczącego. W lutym 2026 roku zrezygnował z członkostwa. Wcześniej rzutem na taśmę zdobył mandat europosła (do końca miałam nadzieję, że mu się to nie uda).
Trzeba przyznać, że Trzecia Droga była (z jego punktu widzenia) strzałem w dziesiątkę i pozbawiła PiS większości sejmowej zdolnej do rządzenia.
Ciekawe, jaką teraz nazwę wymyśli "nowa" partia pana Koboski...
...słyszałem w radio, że coś z Centrum, Unia Centrum chyba LOL
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Hm, może, bo ja wiem... Partia Centrum? Albo Związek Centrum? Przymierze Centrum? Na pewno znajdzie się jakaś dobra nazwa z "Centrum" w nazwie.
@Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
Hm, może, bo ja wiem... Partia Centrum? Albo Związek Centrum? Przymierze Centrum? Na pewno znajdzie się jakaś dobra nazwa z "Centrum" w nazwie.
Komentarz
No i co z tego? Nie będzie ta, to będzie inna, poseł jest osobą wymienialną w sposób doskonały. Jedynym czynnikiem (niewielkiej) rozwałki jest niezdolność pana Mateusza do życia ze świadomością, że nigdy już nie będzie premierem. Dziwne, mnie ta świadomość zupełnie nie przeszkadza.
I nikt by go premierem nie zrobił.
Ale nie jego, to kogo?
Poza Kaczyńskim i Dudą, może ewentualnie Szydło, żadna z postaci nie ma ani kompetencji, ani doświadczenia porównywalnego z Morawieckim. Nie mówię nawet o równym poziomie, mówię o porównywalnym. Jeśli więc ktoś z nich miałby zostać premierem, pojawi się nieuchronne pytanie, czemu nie Morawiecki? Najprościej dla tych osób będzie to wytłumaczyć "bo nie jest w PiS". Dlatego stowarzyszenia, które istniały wcześniej, stały się problemem dopiero gdy swoje założył Morawiecki.
O to bym się nie martwił. Znam osobę, która pracowała z MM w banku.
właśnie sobie przypomniałam, bo też znam osobę pracującą z MM w banku. No i MM wtedy deklarował ponadprzeciętne zainteresowanie losem sybiraków tzn tych zesłańców z czasów ostatniej wojny. Jakoś w czasach, gdy mógł a pewnie i powinien nic szczególnego ani dla Polaków w Kazachstanie, ani dla środowisk zesłańców nie zrobił. Takie tam zaniechanie, a przynajmniej do budowania relacji z Kazachstanem byłaby to dobra nić, zaproponowana ok 30 lat temu przez Nursułtana Nazarbajewa. Okazało się to ponad przeciętne zainteresowanie sposobem na budowanie swojego wizerunku.
Problem z MM jest taki - nie wiemy, gdzie nas zaprowadzi. Ma swoje cele, ma swoje środki, nie współodczuwa z wyborcami. Już Kaczyński, też tajniaczący ile wlezie, jest bardziej przewidywalny.
Ja zasię odnoszę wrażenie, że w istocie partii PiS jest doświadczenie pokoleniowe. Jezdo, mianowicie partia sierot po PRL-bis. Wszystkich, którzy nie bardzo wiedzieli, jak się radować okrągłym stołkiem, skoro nomen-omen klatura wszystko prichwatyzuje aż lecą wióry. Ci, co przeżyli sejmowy karnawał 1991-93 i straszliwą klęskę całej prawicy w 1993, kiedy wszystkie partie dostały po 4,5%, tylko ZChN 7,86%, ale on akurat się zarejestrował jako koalicja, więc przysługiwał mu próg 8%. Radość PC w nocy, że dostali 5,1%, ale do rana spadło do 4,5%. I tylko KPN robił w tym sejmasie za prawicę. Rząd Olszewskiego, potem manifa w rocznicę jego obalanka. Porażka Wałęsy do Kwacha, z tym że na Wałęsę i tak nie chcieliśmy głosiować. Potem "nasz" Maryan Krzaklewski na ciecim miejscu, dno den. Cztery Wielgie Reformy, z których zostały nam już tylko powiaty. No i znowu rządy PiS 2005-07, przerwane w połowie decyzją Wielkiego Manitou, a potem już tylko pełoska noc.
Dziwne to były czasy. Nie zrozumie słodyczy życia w tych czasach ktoś, kto nabierał świadomości wyborczej w pisoskim dniu.
Stąd i myślę, że tacy starcy jak tut. użyszkodnicy czują się jakoś takoś z PiS związani, bo wszystkie powyższe skróty myślowe znają na pamięć. Ale młodzież? Cóż młodzież. Podobnież wśród gimbazy PiS jest na czwartym czy piątym miejscu jak SPD w Bawarii. A młodzież pisoska? Z dyrektorem Moskalem i minister Moskwą na czele? Nie widzę tam specjalnych fajtrów, którzy porwaliby lud na barykady.
Także, tego. W chwyłynie obecnej podkładam nadzieję w Panu Prezydencie, bo fajter i nie jest głupi. Pożyjemy, zobaczymy, tak?
A Szydło co miała jak startowała z premierostwem?
A poza wszystkiem... Biologia ma swoje prawa, a Naczelnik premierem nie chce być. Model kierowania z tylnego siedzenia jest z gruntu szkodliwy & toksyczny. Premier powinien być szefem partii jako w UK zawsze bywa.
8 lat rządów PiS i model kierowania z tylnego fotela się sprawdzał. Z tym łatwo dyskutować, bo fizycznie premier nie może ogarniać partii i państwa.
Trochę to śmiesznie wychodzi, ale pod pewnym kątem patrząc starcie z potężnym MM jest wojną proxy, w rzeczywistości jest to starcie Kaczyńskiego z Terleckim. Terlecki, który nakazał po ostatnich wyborach Kaczyńskiemu odejść, w zamian sam został posunięty i teraz zagrzewa frakcję niepolityczną mającą o sobie wysokie mniemanie.
...bardzo mało jest ludzi całkowicie niezależnych, zwłaszcza w polityce, chyba że są to ludzie bez znaczenia
Brak konkurencji.
Z byłych premierów był:
Bartel 5 razy był premierem.
Próba manipulacji. Między uwzględnianiem okoliczności a podporządkowaniem, w dodatku niejawnym, jest Wszechświat.
Drogi Ignatzu, swym pięknym wpisem pokazałeś, że po Nawrockim powinieneś koniecznie startować na Prezydenta!
Natomiast biblijnie przypomnę, że zanim Żydzi weszli to wyszli i szli przez 2 pokolenia, a na dodatek że ludzie wychowani w cieniu Mordoru zawsze będą się bać jego cienia, nawet jak już dawno przeminął. A Ty pięknie wskazałeś do jakiego pokolenia przynależymy.
Wskazałeś też na istotny problem PiS, że geronci słabo konwiniują z młodymi.
Reasumując Twoje wpisy i Losa, czy dobrzę was zrozumiałem:
Coś pokręciłem?
W złą stronę patrzysz. Przymioty PiS są zupełnie nieistotne, znaczenie mają tylko alternatywne opcje. Wymieniam je po kolei:
1. PO. Partia będąca własnością Donalda Tuska. Niektórzy nazywają PiS partią wodzowską. Żarty. Władza Donalda Tuska nad pozostałymi platfusami to władza gospodarza nawet nie nad inwentarzem a nad meblami. Władza absolutna i bezdyskusyjna. A kim jest sam Donald Tusk? Funkcjonariuszem BND niskiego szczebla, choć być może to jest inna agenda niemieckiego państwa. Czy można sobie wyobrazić większego pojeba niż Polaka, który dobrowolnie chce się oddać we władzę absolutną Niemców?
2. Lewica. Symbioza podstarzałych resztek po nomeklaturze PZPR z pojebanymi panienkami, co to kochają ptaszki i kwiatki ale nie kochają własnych dzieci, zwłaszcza w fazie płodowej. Też podstarzałymi.
3. Konfa pierwsza. Niemożliwe porozumienie oszalałych z egoizmu chłoptasiów, którym się wydaje, że zawsze będą piękni i młodzi, z sierotami po Giertychu pod wodzą Bosaka. Sam Krzysio Bosak próbuje tworzyć drugi PiS ale taki, który PiSem nie jest i PiSu nie lubi. Powodzenia.
4. Konfa druga. Cyniczny i nieszczery facet zbiera wszystkie kompleksy i obsesje Polaków, które narosły przez ostatnie dwa stulecia.
5. Razemki. Na razie tylko gadają, więc nic nie wiadomo. Jeśli są nieszczerzy, to są po prostu agenturą postkomuny, której celem jest ułowienie tych, którzy nie ufają Czarzastemu. Jeśli są szczerzy, to są uczciwymi socjalistami, którym uciekły ze świadomości ostatnie dwa stulecia. Ile trzeba wypić, by film się aż tak urwał?
6. Resztki po Hujowni. Na szczęście tego już nie ma.
7. PSL. Kilku koleżków, którzy zdaje się ciągle rządzą polską prowincją, nie wiadomo jeszcze jak długo. W polityce krajowej już ich nie ma.
I teraz pytanie: Co powinien zrobić PiS, by być choć w dziesiątej części tak szkodliwy, jak wyliczone organizacje? Zrównać Warszawę z ziemią przynajmniej.
Losie, to że PO jest partią autorytarną, nie oznacza, że PiS nie jest wodzowski!
Bosak i jego otoczenie to nie sierotki po Giertychu, jak w elektoracie to już nie wiem. Jak się tworzyła Konfa opisał Winnicki zadziwiająco szczerze.
PiS jest wodzowski, to jest bardzo niedobrze, ale nie jest choć w połowie tak wodzowski jak KO. Ta dominacja Donka jest aż metafizycza, człowiekowi ciarki chodzą po plecach.
Bosak i tzw. narodowcy to ewidentne sieroty po Giertychu, wystarczy zapoznać się z ich życiorysami. Dziś próbują tworzyć PiS bez PiSu. Zadanie to trudne, prawie że niemożliwe. A najzabawniejsze, że im kibuję, bo nie można wszystkiego uzależniać od osoby Jarosława Kaczyńskiego.
...pisząc "oficer prowadzący" chciałem nim objąć różne stopnie zależności, to się może zmieniać w czasie, proszę tego nie rozumieć tak literalnie
Nie wykluczam, że nie ma takowego i by mnie to nie zdziwiło, ale może są to inne rodzaje zależności powodujące, że nie podejmuje decyzji niezależnie. Zwłaszcza takich, które obserwatorzy mogą oceniać jako "odebrało mu rozum".
Mój argument sprowadza się do tego, że w świecie polityki "prowadzenie" znacznie częściej będzie tłumaczyło zachowania topowych polityków niż "utrata rozumu".
...uzupełnijmy, że Moskwa mogłaby być matką Moskala, i że oboje siebie warci
Ruch Narodowy był bardzo niejednorodny i Giertych był raczej ciałem obcym, które dzięki sprawności dokonał 'wrogiego przejęcia' ale to nie ma teraz znaczenia.
W PiS natomiast trwają przepychanki dalej
...za pomocą Młodzieży Wszechpolskiej, nad którą miał władzę absolutną, nawet mu ślubowali posłuszeństwo. Wszyscy czołowi narodowcy co do jednego są z Młodzieży Wszechpolskiej.
Nie da się oficera prowadzącego rozumieć nieliteralnie.
A tymczasem niejaki Michał Kobosko ponownie robi krecią robotę, zakładając nową partię z jakimiś resztkami po hujowni.
Przypomnijmy:
Michał Kobosko współtworzył Polskę 2050 i pełnił w niej funkcję I wiceprzewodniczącego. W lutym 2026 roku zrezygnował z członkostwa. Wcześniej rzutem na taśmę zdobył mandat europosła (do końca miałam nadzieję, że mu się to nie uda).
Trzeba przyznać, że Trzecia Droga była (z jego punktu widzenia) strzałem w dziesiątkę i pozbawiła PiS większości sejmowej zdolnej do rządzenia.
Ciekawe, jaką teraz nazwę wymyśli "nowa" partia pana Koboski...
...słyszałem w radio, że coś z Centrum, Unia Centrum chyba LOL
Ps. wybrzmiałoby to jak ironiczna klamra
Hm, może, bo ja wiem... Partia Centrum? Albo Związek Centrum? Przymierze Centrum? Na pewno znajdzie się jakaś dobra nazwa z "Centrum" w nazwie.
Nieporozumienie Centrum. Bo porozumienie już było.
Korfanty wybił się na powiedzeniu: "Precz z Centrum!", a raczej "Zentrum Raus!"
...już podali, że Unia Centrum
Też piękne. I Unia, i Centrum.