Skip to content

Dobre wieści spoza Agory na jesienne wieczory

1101112131416»

Komentarz

  • @Inż powiedział(a):
    W mainstreamowych mediach pokazał się ciekawy i dość głęboki (jak na miejsce publikacji) artykuł na temat spowiedzi.

    Ludzie przychodzą do konfesjonału nie dla spełnienia religijnego obowiązku, ale przychodzą po przebaczenie. Przychodzą do miłosiernego Boga, który się objawił w Chrystusie jako ten, który wyciąga człowieka z grzechu. To naprawdę piękna zmiana - zaznacza.

    https://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-nowa-kategoria-grzechow-w-konfesjonale-ksiadz-30-lat-temu-ni,nIdn,1014383

    Cała książka abp. Fultona Sheena "Pokój duszy" traktuje o tym, że psychoterapia nie poradzi sobie z pacjentem, jeśli nie uwzględni wiary a w szczególności sakramentu pojednania. Spora część psychiatrii też polegnie. Nie potrafię zweryfikować jego wiedzy, ale książka sprawia wrażenie bardzo fachowej.

    Niedawno trafiłem na taki cytat:

    Carl Jung, założyciel psychologii analitycznej i ojciec psychologii głębi, powiedział, że katolicy nie potrzebują terapii, lecz spowiedzi i komunii.

    Psycholog twierdził, że katolicy nie wymagają psychoterapii, ponieważ spowiedź sakramentalna i sakramenty Kościoła Katolickiego wypełniają tę funkcję.

    W swojej pracy „Praktyka psychoterapii” Jung jasno stwierdził:

    „W leczeniu katolików zawsze odsyłam ich do konfesjonału Kościoła i do jego środków łaski”.

    Zauważył, że w ciągu ponad 40 lat praktyki zawodowej miał tylko około 6 praktykujących katolików jako pacjentów. Według Junga, wynikało to z tego, że spowiedź pozwalała na skuteczne uwolnienie od poczucia winy i wewnętrznych konfliktów, co w większości przypadków eliminowało potrzebę analizy.

    Jung podkreślał również wartość psychologiczną Mszy i Eucharystii, opisując ją jako jedno z najbardziej kompletnych doświadczeń dla przemiany duszy.

    Gdy leczył katolików z problemami emocjonalnymi, Jung uważał za swój obowiązek skierowanie ich z powrotem do praktyki spowiedzi i życia sakramentalnego Kościoła, zamiast utrzymywać ich w długotrwałym leczeniu.

  • Dobrze, że w międzyczasie przerobili mszę tak, żeby zupełnie przestała te funkcje spełniać.

  • @Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):
    Dobrze, że w międzyczasie przerobili mszę tak, żeby zupełnie przestała te funkcje spełniać.

    Skąd taka opinia?
    Nowa forma Mszy, a przede wszystkim język narodowy, pozwala na jej bardziej świadome przeżycie. Dodatkowo ryt posoborowy zachęca do aktywnego uczestnictwa świeckich (np. Liturgia Słowa). To raczej zwiększa "kompletność doświadczeń dla przemiany duszy".

  • Nie zamierzając angażować się w neo-tradi wars podam swoje (viadomix, że nieprepretnatywne) świadectwo. Otóż, mnie niegdyś mikkiście podobały się wszelkie ruchy radykalne, a jak jeszcze były wbrew mainstreamowi, to już w ogóle. Poszłem więc na "pierwszą" Mszę trydencką w Łodzi do św. Józefa na Ogrodowej. Bardzo mi się tam "podobało", bo było inaczej. Nie wiedziałem tylko, o czym była Liturgia Słowa. Kazanie na szczęście było po polsku, ale w jaki sposób łączyło się z Ewangelią, z czytaniami, z psalmem, tego nie mogłem ocenić (oczywiście, mogłem przeczytać LS przed Mszą, ale wtedy jeszcze nie byłem na tym etapie). Pieśni też nie mogłem śpiewać, bo nie znałem melodyj a teksty były w nieznanym mi języku.

    Na szczęście ta Msza dla prawdziwych katolików była o godzinie 15 a ja uznawałem, że prawdziwy katolik mniej więcej o 15 pożywa obiad z rodziną, albo odbywa poobiednią niedzielną drzemkę, więc jakoś mnie to wszystko nie wciągnęło.

    Od tamtego czasu (słynne motu proprio B16), minęło czasu mało-wiela, jakiś tam rozwój duchowy był moim udziałem. W swojej nieobiektywnej ocenie jestem dzisiaj bliżej Pana Boga niż kiedykolwiek wcześniej za dorosłego życia. Wiedząc, jak tamta Msza wygląda, dzisiaj tej mojej na pewno bym na tamtą nie zamienił - tj. nie wybrałbym się na tamtą, musząc zrezygnować z tej, gdzie uczęszczam.

    Spośród forumkowiczów @marniok uczestniczył tam, gdzie ja chodzę codziennie i może się wypowiedzieć, czy uznał ją za godną i w ogóle podzielić się wrażeniami.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.