Skip to content

Konfederacja i okolice, trza zacząć baczyć

1383940414244»

Komentarz

  • @Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):

    @ms.wygnaniec powiedział(a):
    na prawdę nie chodzi mi chodzenie na bosaka po knajpie i głośne śpiewanie 'I ty też możesz być heteroseksualny' ;)

    Ale po co te osobiste przysrywki, a?

    No to jak będzie @rozum.von.keikobad ? Tylko degustował, czy już konsumował nasz Krzysio?

  • @Szturmowiec.Rzplitej powiedział(a):

    @ms.wygnaniec powiedział(a):
    na prawdę nie chodzi mi chodzenie na bosaka po knajpie i głośne śpiewanie 'I ty też możesz być heteroseksualny' ;)

    Ale po co te osobiste przysrywki, a?

    Gdybym nie brał w tym aktywnego udziału, to bym się nie wrzucał ;) ale przynajmniej tanga razem nie tańczyliśmy, jak pewni prominentni politycy z korzeniami wszechpolskimi! i nie były to żadne tańce damsko-męskie wszeteczne i grzeszne. :D

  • Bravario! Apage satane! 👹🙈

  • @Eden

    Ale o spożywaniu to Ty pisałeś, nie ja. No i ja się z Kresem nie znam, jak Ty się znasz to pewnie wiesz lepiej.

    @ms.wygnaniec

    Jeśli serio Zbynio miałby w 2008 r. coś kombinować z Giertychem, to byłby nie tylko strasznym intrygantem, ale przede wszystkim kompletnym idiotą, z klawiatury to mogę na spokojnie rozpisać na liczbach.

  • Ja z obecności KRES-a na tych zlotach pamiętam tylko że było to w okresie gdy występował on w Tańcu z Gwiazdami. I forumkowe panny chciały żeby zademonstrował (z nimi) jak tańczy a on się od tego wykręcał. Moja Córka, która mi wtedy towarzyszyła, stwierdziła, że to naoczny dowód prawdziwości hasła "Telewizja kłamie!" i że on pewnie wcale nie umie tańczyć ;-)

  • @rozum.von.keikobad mam info ze środka, ale bez detali, bo 'to było 20 lat temu', czyli czy to był 2007 czy 2010, czy to był sam Zbyniu czy razem z Kamińskim, czy to było jakoś dogrywane czy tylko bardziej pogłębione rozmowy tego już nie wiem.
    Człowiek jest od 15 lat poza polityką, rozmowa na 'głębokim offie' . Mnie bardziej chodziło o zrozumienie postaw Bosaka i Winnickiego, bo swoją opinię o Zbyniu mam bardzo mocno ugruntowaną. Zbyniu był tylko wskazaniem kolejnego elementu, który wzbudził wściekłość na Giertycha i wypalanie żelazem jego wpływów.

    @Brzost 'Tak Krzysiu zatańczy, jak mu TVN zagra' ;)

  • edytowano 1 September

    @ms.wygnaniec powiedział(a):
    alium:

    • Zbyniu około 2008 końbinował z Giertychem 'nowe otwarcie' ale im nie wyszło, sporo w tym zasługi było Wszechpolaków w tym Winnickiego, co ładnie pokazuje, jak świetlaną postacią jest Zbyniu
    • plotki odnośnie nieortodoksyjnych zachowań Krzysia wróciły jako reminiscencje i pogłosy ale bardziej z lewackiej strony, dlatego pytam,
    • 'dziwni znajomi' to ludkowie w stylu syna Żakowskiego, a nie FF (nawet tych od Kumpello ;) ) i na prawdę nie chodzi mi chodzenie na bosaka po knajpie i głośne śpiewanie 'I ty też możesz być heteroseksualny' ;)

    Jaj widać każdy fuehler, rownież Romano Cavallo, potrzebuje swojego SA o:)

  • 2008 r.

    PiS rok wcześniej przegrał wybory, ale z relatywnie dobrym wynikiem. Ziobro dostał indywidualnie 164681 głosów - w jednym tylko okręgu (85,20% poparcia dla listy PiS, 29,33% poparcia ogólnego), bo nie można startować w więcej niż jednym.

    Giertych i jego ludzie wzięli udział w wyborach formalnie jako Liga Polskich Rodzin, medialnie funkcjonowało to jako Liga Prawicy Rzeczypospolitej i startowali tam ludzie z trzech środowisk / partii: LPR, UPR i od Marka Jurka.
    Ile razem dostali?
    209171 głosów (1,30%). We wszystkich okręgach razem.
    A były to trzy środowiska - jeśli założymy, że ich poparcie się sumowało, to średnio na jedno środowisko (w tym np. Giertycha) przypadało ok. 70000 głosów (0,43%). W całym kraju. Ponad dwa razy mniej niż Ziobro dostał w jednym okręgu.

    A może ich poparcie się "iloczynowało" - czyli że na tę listę głosowali tylko ci wyborcy, którym nie przeszkadzał żaden z pozostałych członów - np. ludzie zagłosowaliby na Jurka, ale Giertych i Mikke to za dużo, zagłosowaliby na Mikkego, ale Giertych i Jurek do za dużo itd. W takiej sytuacji potencjalnie Giertych mógł mieć większe poparcie niż 70000 głosów - ale przecież skoro zachodziło zjawisko "iloczynowania" to wejście w nim koalicję groziło obniżeniem własnego poparcia.

    W obu przypadkach szukanie jakichś korzyści z sojuszu z Giertychem nie miało żadnego sensu. Już pomijam, że to Ziobro był jedną z najbardziej medialnych twarzy sporu, który ostatecznie poróżnił koalicję PiS z LPR.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.