Reagana zapytano kiedyś (w początkach prezydentury, zanim zaczął spotykać się z Gorbim) czy był kiedykolwiek w jakimś kraju komunistycznym. W pierwszej chwili odpowiedział że nie, ale potem poprawił się: "O, przepraszam. Byłem kiedyś w Massachusetts."
W tej Hameryce to rząd federalny (czytaj: Biały Dom) ma w ogóle jakieś uprawnienia dotyczące ochrony życia ludzkiego? Czy każda biurwa stanowa, demokratyczna wściekła macica i komunista decyduje co tam jej w tej czarnej duszy piszczy u siebie w terenie?
Projektanci łączącego Irlandię i Wielką Brytanię węzła energetycznego musieli zmienić plany z powodu wielbicieli Zgredka, domowego skrzata z cyklu powieści o Harrym Potterze tak, by omijał grób tej fikcyjnej postaci, znajdujący się na walijskiej plaży Freshwater West - przekazał portal Independent.
Źródło
Czyli realny projekt energetyczny zostaje zmieniony z powodu wymyślonego grobu, wymyślonej postaci, który został fizycznie materializowany przez.... debili?
Nie wiem czy da się głupiej.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
To albo tu albo do psychiatryka:
Projektanci łączącego Irlandię i Wielką Brytanię węzła energetycznego musieli zmienić plany z powodu wielbicieli Zgredka, domowego skrzata z cyklu powieści o Harrym Potterze tak, by omijał grób tej fikcyjnej postaci, znajdujący się na walijskiej plaży Freshwater West - przekazał portal Independent.
Źródło
Czyli realny projekt energetyczny zostaje zmieniony z powodu wymyślonego grobu, wymyślonej postaci, który został fizycznie materializowany przez.... debili?
Nie wiem czy da się głupiej.
@ms.wygnaniec powiedział(a):
To albo tu albo do psychiatryka:
Projektanci łączącego Irlandię i Wielką Brytanię węzła energetycznego musieli zmienić plany z powodu wielbicieli Zgredka, domowego skrzata z cyklu powieści o Harrym Potterze tak, by omijał grób tej fikcyjnej postaci, znajdujący się na walijskiej plaży Freshwater West - przekazał portal Independent.
Źródło
Czyli realny projekt energetyczny zostaje zmieniony z powodu wymyślonego grobu, wymyślonej postaci, który został fizycznie materializowany przez.... debili?
Nie wiem czy da się głupiej.
A tymczasem postemp postempem ale jak wchodzi realna kasa w grę:
Hinduistyczna grupa religijna odwiedzająca wieżę Eiffla zażądała, aby kobiety pracujące tam zostały odsunięte, co kierownictwo Société d'exploitation de la tour Eiffel zaakceptowało.
Komentarz
Reagana zapytano kiedyś (w początkach prezydentury, zanim zaczął spotykać się z Gorbim) czy był kiedykolwiek w jakimś kraju komunistycznym. W pierwszej chwili odpowiedział że nie, ale potem poprawił się: "O, przepraszam. Byłem kiedyś w Massachusetts."
To już podobno 10ty stan z takim prawem. Niewesoło...
Zobaczcie na te uśmiechnięte kobiety na zdjęciu poniżej:
https://tysol.pl/wiadomosci/aborcja-nawet-w-9-miesiacu-ciazy-gubernator-podpisala-ustawe,194809
Podobnie szczere, wypływające z głębi serca, uśmiechy musieli mieć obozowi strażnicy, kiedy organizowali tańce wśród więźniów.
W tej Hameryce to rząd federalny (czytaj: Biały Dom) ma w ogóle jakieś uprawnienia dotyczące ochrony życia ludzkiego? Czy każda biurwa stanowa, demokratyczna wściekła macica i komunista decyduje co tam jej w tej czarnej duszy piszczy u siebie w terenie?
Kobiety, również polskie, są taranem antychrześcijańskiej agendy lewackiej.
Z tego wynika zdecydowana większość problemów społecznych z jakimi mamy do czynienia.
To albo tu albo do psychiatryka:
Źródło
Czyli realny projekt energetyczny zostaje zmieniony z powodu wymyślonego grobu, wymyślonej postaci, który został fizycznie materializowany przez.... debili?
Nie wiem czy da się głupiej.
Cudne! Zdecydowanie psychiatryk.
Twórcze rozwinięcie "ochrony troli" znanej z państw skandynawskich
Kurza dupa, cofamy się przed Homera.
A tymczasem postemp postempem ale jak wchodzi realna kasa w grę:
Źródło omówienia.
Jakie to jest piękne!
Ateizm cofa się pod naporem każdej poważniejszej religii.
Pod naporem chrześcijaństwa też się cofa (i to jak!), jeśli chrześcijanie są wierzący.
No właśnie. Czyli ateizm zwyciężył chrześcijaństwo długo zanim to zauważono.
W sumie - ciężko mi sobie wyobrazić, by można było wierzyć w bzdurki Henryka VIII i Elżuni.