Coronawirus

18687899192129

Komentarz

  • Gdyby nie narodowy lockdown Szumowskiego, mielibyśmy apokalipsę?
  • robert.gorgon napisal(a):
    Gdyby nie narodowy lockdown Szumowskiego, mielibyśmy apokalipsę?
    !!!
  • robert.gorgon napisal(a):
    Gdyby nie narodowy lockdown Szumowskiego, mielibyśmy apokalipsę?
    Tego się nigdy nie dowiemy!
  • Wszystkiego nie dowiemy się...

    Ale coś tam wiemy. Np. była grupa osób, które nie negując istnienia epidemii i tego, że na wiosnę Polska przeszła przez pandemię suchą stopą, mówiły, że to wcale nie dzięki lockdownowi. A czemu? A bo Polacy są odporni genetycznie, a przynajmniej dzięki szczepionkom na gruźlicę. Że nie mają takiego rodzinnego wielopokoleniowego stylu życia jak Hiszpanie czy Włosi. Że Polska to zadupie i nie ma lotów do Wuhan. Że to społeczeństwo samo trzyma dystans i jest odpowiedzialne itd. itp.
    Magicznie wszystkie te samoczynne, "niezależne od obostrzeń rządu" czynniki przestały działać na jesień, a wzrost zachorowań zatrzymał się dopiero jak znów wprowadzono obostrzenia.
  • romeck napisal(a):
    robert.gorgon napisal(a):
    Gdyby nie narodowy lockdown Szumowskiego, mielibyśmy apokalipsę?
    !!!
    Biorąc dodatkowo pod uwagę, że nasza tzw. "ochrona zdrowia" była (i w sumie częściowo pozostała) na poziomie znacznie niższym od takiej - dajmy na to - włoskiej (organizacyjnie, personalnie, sprzętowo, wydajnościowo itd.) - to tak.
    Gdyby Szumowski spóźnił się z decyzjami o jakieś 2-3 tygodnie, byłby armageddon.
    A później - jako społeczeństwo - uwierzyliśmy we własną zarąbistość, a naszego głównego dobroczyńcę sprowadziliśmy do poziomu krętaczy i złodziei.
  • Najbardziej w tym całym zamknięciu brakuje mi sauny.
  • krzychol66 napisal(a):
    romeck napisal(a):
    robert.gorgon napisal(a):
    Gdyby nie narodowy lockdown Szumowskiego, mielibyśmy apokalipsę?
    !!!
    Biorąc dodatkowo pod uwagę, że nasza tzw. "ochrona zdrowia" była (i w sumie częściowo pozostała) na poziomie znacznie niższym od takiej - dajmy na to - włoskiej (organizacyjnie, personalnie, sprzętowo, wydajnościowo itd.) - to tak.
    Gdyby Szumowski spóźnił się z decyzjami o jakieś 2-3 tygodnie, byłby armageddon.
    A później - jako społeczeństwo - uwierzyliśmy we własną zarąbistość, a naszego głównego dobroczyńcę sprowadziliśmy do poziomu krętaczy i złodziei.
    A jaki polski przywódca polityczny czy inny nie został przez rodaków opluty? Już od dłuższego czasu jest moda na charchanie na Piłsudskiego, a ostatnio dostąpił tego "zaszczytu" św. Jan Paweł II-gi
  • Pamiętajcie tylko, że szczepionkę produkuje firma Pfizer, o której rekordach ostatnio w tygodniku rybackim przypomnieli.
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Pamiętajcie tylko, że szczepionkę produkuje firma Pfizer, o której rekordach ostatnio w tygodniku rybackim przypomnieli.
    i niemiecka firma należąca do tureckiego małżeństwa BioNTec
  • A bracia Szumowscy szczepionki na Covid 19 jeszcze nie wyprodukowali?
  • Ty, Kwinto, kto to jest?
  • Nie wiem, Kramer, ale mam go na oku.
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Pamiętajcie tylko, że szczepionkę produkuje firma Pfizer, o której rekordach ostatnio w tygodniku rybackim przypomnieli.
    jakich rekordach?
  • qiz napisal(a):
    ms.wygnaniec napisal(a):
    Pamiętajcie tylko, że szczepionkę produkuje firma Pfizer, o której rekordach ostatnio w tygodniku rybackim przypomnieli.
    jakich rekordach?
    Kar, jakie musieli zapłacić za nieetyczne postępowanie, jawne oszustwa, a generalnie to kłamię, bo to była ugoda.

  • krzychol66 napisal(a):
    romeck napisal(a):
    robert.gorgon napisal(a):
    Gdyby nie narodowy lockdown Szumowskiego, mielibyśmy apokalipsę?
    !!!
    Biorąc dodatkowo pod uwagę, że nasza tzw. "ochrona zdrowia" była (i w sumie częściowo pozostała) na poziomie znacznie niższym od takiej - dajmy na to - włoskiej (organizacyjnie, personalnie, sprzętowo, wydajnościowo itd.) - to tak.
    Gdyby Szumowski spóźnił się z decyzjami o jakieś 2-3 tygodnie, byłby armageddon.
    A później - jako społeczeństwo - uwierzyliśmy we własną zarąbistość, a naszego głównego dobroczyńcę sprowadziliśmy do poziomu krętaczy i złodziei.
    Obecny wzrost liczby zgonów jest wynikiem kompletnego paraliżu opieki zdrowotnej. Umierają ludzie po wylewach, udarach, zawałach. No i oczywiście niezdiagnozowani z nowotworami.

    Kowid jest groźną chorobą. Taką bardzo groźną grypą, na którą ludzie z bonusami (miażdżyca, nadciśnienie, cukrzyca, upośledzenie odporności) mają duże ryzyko śmierci.

    Owe ryzyko jest radykalnie obniżone przy suplementacji dużymi dawkami D3 oraz cynkiem. Natomiast choroba jest wyleczalna kilkoma środkami, z których amantadyna wyróżnia się jako nie mająca żadnych efektów ubocznych.

    Ignorowanie powyższego, a szczególnie nie wprowadzenie ogólnokrajowej refundacji suplementów dla starców, a w zamian przepalanie pieniędzy na takie bzdury jak zakup respiratorów służących do mechanicznego rozrywania płuc chorym z covidem jest zbrodnią przeciwko narodowi. Również wszechobecna atmosfera zagrożenia, przewlekły stres obniża odporność. Władzuchna ma kluczową rolę w tym tworzeniu psychozy, nastroju grozy.

    Już nawet ordynatorzy oddziałów kowidowych zaczynają publicznie mówić prawdę (oczywiście nie dotyczy kurtyzan na tajnym etacie funkcyjnym typu Szymon).
  • qiz napisal(a):
    krzychol66 napisal(a):
    romeck napisal(a):
    robert.gorgon napisal(a):
    Gdyby nie narodowy lockdown Szumowskiego, mielibyśmy apokalipsę?
    !!!
    Biorąc dodatkowo pod uwagę, że nasza tzw. "ochrona zdrowia" była (i w sumie częściowo pozostała) na poziomie znacznie niższym od takiej - dajmy na to - włoskiej (organizacyjnie, personalnie, sprzętowo, wydajnościowo itd.) - to tak.
    Gdyby Szumowski spóźnił się z decyzjami o jakieś 2-3 tygodnie, byłby armageddon.
    A później - jako społeczeństwo - uwierzyliśmy we własną zarąbistość, a naszego głównego dobroczyńcę sprowadziliśmy do poziomu krętaczy i złodziei.
    Obecny wzrost liczby zgonów jest wynikiem kompletnego paraliżu opieki zdrowotnej. Umierają ludzie po wylewach, udarach, zawałach. No i oczywiście niezdiagnozowani z nowotworami.
    I zabijani przez kierowców którzy jeżdżą jak wariaci na pustych ulicach. A w rzeczywistości jest tak:

    https://www.nytimes.com/interactive/2020/04/21/world/coronavirus-missing-deaths.html

  • o, @Przemko, czyż masz wykupiony abonament ns NYTimes?
    no bo jak to przeczytać?
  • romeck napisal(a):

    o, @Przemko, czyż masz wykupiony abonament ns NYTimes?
    no bo jak to przeczytać?
    Ja przeczytałem( przejrzałem ) . Ileś za darmo można. Coś jak z Rzepą ( 5 artykułów w miesiącu ,ale jak się zna żałosną dziurę w zabezpieczeniu witryny to ile się chce;)).
  • romeck napisal(a):

    o, @Przemko, czyż masz wykupiony abonament ns NYTimes?
    no bo jak to przeczytać?
    U mnie jest wszystko ok, zrobiłem zrzut ekranu (gigantyczny plik uwaga) https://imgur.com/a/bJCsCUd
  • Profesorsko-lekarska duma już NIGDY nie pozwoli na jakiekolwiek testy amantadyny.
  • qiz napisal(a):
    Profesorsko-lekarska duma już NIGDY nie pozwoli na jakiekolwiek testy amantadyny.
    Okazuje się jednak, że badania dotyczące tego preparatu prowadzone są w Polsce od dłuższego czasu pod kierownictwem prof. Konrada Rejdaka, szefa kliniki neurologii SPSK4 w Lublinie.
    https://portal.abczdrowie.pl/amantadyna-co-to-za-lek-i-jak-dziala


  • qiz napisal(a):
    Profesorsko-lekarska duma już NIGDY nie pozwoli na jakiekolwiek testy amantadyny.
    Wiadomix, duch Ignaca Semmelweissa wiecznie żywy!
  • To byłoby bardzo dobrze ale na dziś to żywy jest raczej duch jego oprawców.
  • Teologia połcza, że duch wogle jest nieśmiertelny, więc i to mnie nie szokuje.
  • Tu słowo "duch" zostało użyte raczej w znaczeniu "postawa."
  • tvp info

    Czarny bez – pogromca wirusów i mistrz odporności
    MD, MNIE

    Czarny bez to bez dwóch zdań najlepiej sprzedający się obecnie owoc na Węgrzech. Przetwórcy ledwo nadążają z realizacją zamówień, a ceny wzrosły czterokrotnie. Czarny bez jest od dawna stosowany w naturalnym lecznictwie, ale nigdy nie zyskał takiej sławy jak w czasie pandemii.
    To istny pogromca wirusów i mistrz odporności.

    !!!
    (lubię; tata robił soki; za młodu z nim zbierałem)
  • A u moich znajomych furrore robi mleko wielbłądzie
  • christoph napisal(a):
    A u moich znajomych furrore robi mleko wielbłądzie
    W Mauretanii dostępne w spożywczaku w schłodzonych kartonikach!
  • choć zima , z Maurej Tanji troche daleko,
    jest farma niedaleko Trzebnicy i druga już za Odrą, pono w Czechaj eszcze jest, ale kordon, Panie, nie pozwala
  • Szturmowiec.Rzplitej napisal(a):
    christoph napisal(a):
    A u moich znajomych furrore robi mleko wielbłądzie
    W Mauretanii dostępne w spożywczaku w schłodzonych kartonikach!
    No winc tak- w niektórych przypadkach idzie tym wyleczyć cukrzycę. Nie wiadomo co i jak.

    Wiadomo natomiast, że wielbłądzie przeciwciała są super. Aż się dziwię, że nie robią leków z wielbłądów-ozdrowieńców.
  • Miesiące temu pisałem w emocjach o "kurwach z PiSu". Teraz, na chłodno, oceniając działania "epidemiczne", muszę się wycofać.

    Niedoszacowałem.

    Te działania są zbyt szkodliwe, zbyt niszczące, aby było to zwykła entropia nieudaczników.


    1. Restauracje- biznes poniekąd wirtualny. Lokal na ogół wynajmowany, liczy się "wsad". Upadną, ale przetrwają i zwiększą swój udział sieciówki z zagranicznym kapitałem, dominujące w segmencie dostaw

    2. Hotele i pensjonaty- to jest wymierna wartość. Nieruchomości w atrakcyjnych lokalizacjach. Wiele jest na kredyt, szczególnie te o wysokim standardzie, powstałe w ciągu ostatnich 5-6 lat (część wsparta unijnymi dotacjami). Nic, tylko wykupić za bezcen.

    3. Pozostali- pokoje, kwatery itd. Rok bez pracy i pieniędzy, nawet jeśli nie mają już kredytów, wykończy wielu. Jeśli nie finansowo, to psychicznie.

    4. Cyrk z cudowną szczepionką. Nie było do tej pory żadnej szczepionki opartej na mRNA, stosowanej na taką skalę. Polecam zapoznanie się interpelacją komuchów i oszołoma, każdy punkt jest sensowny https://naszapolska.pl/2020/11/30/pilne-poslowie-miazdza-ministra-zdrowia-pytaniami-o-szczepionke/

    5. Niektóre kraje (UK) nieśmiało zaczynają wprowadzać masową suplementację witaminami. U nas w tym czasie cały wysiłek idzie na całkowite UNIEMOŻLIWIENIE leczenia, a nawet jakichkolwiek badań nad skutecznością amantadyny.
  • qiz napisal(a):
    U nas w tym czasie cały wysiłek idzie na całkowite UNIEMOŻLIWIENIE leczenia, a nawet jakichkolwiek badań nad skutecznością amantadyny.
    Czy gdzieś na świecie robi się takie badania?
    (Bo chyba nie ma kraju niezainteresowanego przegonieniem Zarazy? Polska to kilka promili na mapie Zarazy.)
  • qiz napisal(a):
    (..) U nas w tym czasie cały wysiłek idzie na całkowite UNIEMOŻLIWIENIE leczenia, a nawet jakichkolwiek badań nad skutecznością amantadyny.
    Quizu, być precyzyjny, nie u nas, a wszędzie, bo nowa droga szczepionka to biznes zdecydowanie lepszy niż stary i tani lek, który może produkować każdy, bo ochrona patentowa wygasła.
    Poza tym nikt nie UNIEMOŻLIWIAŁ, bo takich działań nie było (jak była dostępna, to lekarze ją stosowali), natomiast wsparcia też nie było ani zaleceń.

    Co do niezgodności w statystykach oficjalnych i tego młodego chłopaka, to owa niezgodność, najprawdopodobniej, uchroniła nas od obligatoryjnego lockdown'u, który by naszej gospodarce pomógł tak średnio. Taka historia, powoduje, że na owe niezgodności zacząłem patrzeć z pewną nieśmiałością.
    Aby nie było (bo i tu się idioci trafiają) nie było zaleceń aby było mniej testów, bo o tym decydują indywidualnie lekarze, i na żadnej grupie twarzoksiążkowej o tym nikt nic o takich ograniczeniach nie napisał.

  • edytowano December 2020
    ms.wygnaniec napisal(a):
    (..) Aby nie było (bo i tu się idioci trafiają) nie było zaleceń aby było mniej testów, bo o tym decydują indywidualnie lekarze, i na żadnej grupie twarzoksiążkowej o tym nikt nic o takich ograniczeniach nie napisał.

    Ludzie niezatrudnieni w budzetowce ale z wlasnym malym biznesem, na samozatrudnienu, muszacy zarabiac na rodzinę i składki, jesli nawet maja "katarek, kaszelek, mała tmperaturkę", za cholere nie pojda sie przetestwac na koronę. O ile nie rozwinie sie to w wysoka goraczke i niewydolnosc oddechową. Dlatego w PL jest tak malo stwierdzonych zachorowan w stos. do zgonow na covid.
    Nie potrzeba nawet jakiejs szczegolnej kreatywnej księgowosci księgowego w MZ.

  • Jak nie mają obrotów, to akurat dzięki zwolnieniu / kwarantannie coś tam dostaną z ZUS, więc "to zależy".

    Ale pytanie jest lepsze - czy gdzie indziej jest inaczej? Tzn. czy małym, mikro przedsiębiorcom opłaca się zgłoszenie choroby? Obawiam się, że w niektórych krajach taki problem dotyczyć może nie tylko zresztą wymienionych, ale i ludzi na etacie. Więc trudno stwierdzić, by to jakoś akurat szczególnie w Polsce była zaniżana ta liczba.
  • rozum.von.keikobad napisal(a):
    Jak nie mają obrotów, to akurat dzięki zwolnieniu / kwarantannie coś tam dostaną z ZUS, więc "to zależy".

    Ale pytanie jest lepsze - czy gdzie indziej jest inaczej? Tzn. czy małym, mikro przedsiębiorcom opłaca się zgłoszenie choroby? Obawiam się, że w niektórych krajach taki problem dotyczyć może nie tylko zresztą wymienionych, ale i ludzi na etacie. Więc trudno stwierdzić, by to jakoś akurat szczególnie w Polsce była zaniżana ta liczba.
    W punkt - jakoś trudno sobie wyobrazić kraj, w którym mali przedsiębiorcy by ochoczo się zgłaszali na kwarantanny z początkowymi objawami koroniaka.

    Podejrzewam, że w wielu państwach nie dostaliby żadnego świadczenia.

    Ale oczywiście nie można odpuścić okazji, aby ponarzekać (i to na prawicowym forum) jak to "w PL" źle.

  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Na mój ogląd sprawy za duży szum medialny by zagrożenie było realne. Zastanawiam się co się maskuje tym jazgotem.
    Przypominam epidemie grypy ptasiej, świńskiej, bąblowicy i inwazję śmiercionośnych kleszczy.
    Jakże bliskie jest mi to myślenie, na piwie o tym rozmawialiśmy, ale bez konkluzji...


    Czy - po prawie dziesięciu miesiącach - ogląd & myślenie zmieniło się?
    Bo tak poza tym, to na tej nietypowej, wirusowej panwojnie ktoś wygra...

  • Ogląd i myślenie fluktuuje w obecnie w moim otoczeniu ludzie przechodza chorobę to łagodnie lub bezobjawowo.

    Natomiast ekonomiczne skutki zaczynają mnie trwożyć. Nie zdawałam sobie skali z ilości kredytów konsumpcyjnych, zwłaszcza tych na reprezentacyjne pojazdy, które teraz wykańczają ludzi, kosztowne AGD i sprzęt sportowy też okazały się złowrogie....
  • edytowano December 2020
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Ogląd i myślenie fluktuuje w obecnie w moim otoczeniu ludzie przechodza chorobę to łagodnie lub bezobjawowo.

    Natomiast ekonomiczne skutki zaczynają mnie trwożyć. Nie zdawałam sobie skali z ilości kredytów konsumpcyjnych, zwłaszcza tych na reprezentacyjne pojazdy, które teraz wykańczają ludzi, kosztowne AGD i sprzęt sportowy też okazały się złowrogie....
    Uważam, że inwestycja w sprzęt sportowy (jeśli oczywiście nie jest to ekwipunek skrajnie szpanerski), który jest naprawdę wykorzystywany do ćwiczeń, to w przypadku ludzi prowadzących siedzący tryb życia (pracownicy tzw. umysłowi) wręcz konieczność, a nie żadna fanaberia.

    Taki mamy Zeitgeist - nasi dziadowie pracowali głównie fizycznie ręcami i palcyma poruszając się tzw. per-pedesem, my - już raczej rzadko i okazjonalnie co działa szkodliwie na zdrowie fizyczne i psychiczne.
  • Chyba chodziło o sprzęt na kredyt, a nie że w ogóle. Nie pamiętam, ile myśmy dali za orbitreka, ale to nie był jakiś majątek, część ćwiczeń można robić też przy pomocy naprawdę taniego sprzętu albo i bez. Więc podsumowując, niekoniecznie trzeba się kredytować w celu robienia ćwiczeń.
  • Mialam na myśli np. rowery szosowe 20k PLN +. Ja myślałam, że takie gizma to się nabywa za gotówkę czyli jak człowieka na nie stać a nie dla tego, że można sobie kupić.
    No ale ja starej daty jestem i z Krakowa.
  • edytowano December 2020
    Koleżanka Małżonka nabyła drogą kupna orbitrek epileptyczny za ca 300 pln. W biedzie.
  • Ja sobie kupiłem latem rower. Myślałem że drogo ale do 20-tu koła co Koleezanka podaje jeszcze daleko. W tej kwocie to jeszcze bym skuterek zmieścił . No nie Vespe ale coś by sie znalazlo.
  • 20 koła a pedałować i tak trzeba
  • polmisiek napisal(a):
    20 koła a pedałować i tak trzeba
    Kup pan rower za 20 klocków co waży 2 kg, a potem woź na nim 10kilowy łańcuch coby nikt nie ukradł spod żabki jak po hotdoga się zatrzymasz...
  • .
    Sarmata1.2 napisal(a):
    polmisiek napisal(a):
    20 koła a pedałować i tak trzeba
    Kup pan rower za 20 klocków co waży 2 kg, a potem woź na nim 10kilowy łańcuch coby nikt nie ukradł spod żabki jak po hotdoga się zatrzymasz...
    szlifierka kątowa akumulatorowa i łancuch kaput
  • edytowano December 2020
    rozum.von.keikobad napisal(a):
    Jak nie mają obrotów, to akurat dzięki zwolnieniu / kwarantannie coś tam dostaną z ZUS, więc "to zależy
    Nikt nie żyje sam. Najczęsciej.
    Np. jesli nawet zona chetnie by uciekla na koronazwolnienie, to moze akurat mąz, dajmy na to, wzięty mechanik samochodowy (własny warsztat) niekoniecznie. Itp.
    Jesli przyjac zw smiertelnisc covid to 1%, to 600 zgonow dziennie wskazuje, ze dziennych zachorowan powinno byc gdzies około 60 000.
    Nigdy nie bylo takiej liczby w statystykach dziennych.


  • edytowano December 2020
    Peem tak, pojemnik z ciekłym azotem i młotek - wszystko idzie w drzazgi.
  • Kurna skąd tu tylu szpeni od kradzieży rowerów?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.