Coronawirus

18283858788117

Komentarz

  • edytowano October 2020
    Bardzo ważne jest też to, że to jest praca w grupie i zorganizowana. Jest rozgrzewka (bardzo ważna sprawa) podczas której są też przerabiane ćwiczenia, które będą w treningu. Za każdym razem, dlatego technika (a to jest bardzo ważne) jest stale monitorowana przez trenera. A na koniec rozciąganie (też bardzo ważne). Trening trwa godzinę, 15 min rozgrzewki, 25-30 min treningu właściwego i rozciąganie. Trening właściwy jest bardzo intensywny, interwałowy. Ale ilość powtórzeń, obciążenia, ewentualnie czas na interwał każdy może ustawić pod siebie.
  • Cukier jest jak alkohol.

    W sezonie jesienno zimowym dużo biegam po górach raczej na lekko (w odzieniu zapweniającym komfort cieplny tylko jak intensywnie się ruszam) w warunkach takich sobie. Odkąd sezonowo słonina zagościła w mojej lodówce nie przeziębiam się wcale i o dziwo nie przybieram na wadze bo tłuste posiłki są bardziej sycące.
  • Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Cukier jest jak alkohol.

    W sezonie jesienno zimowym dużo biegam po górach raczej na lekko (w odzieniu zapweniającym komfort cieplny tylko jak intensywnie się ruszam) w warunkach takich sobie. Odkąd sezonowo słonina zagościła w mojej lodówce nie przeziębiam się wcale i o dziwo nie przybieram na wadze bo tłuste posiłki są bardziej sycące.
    Jak sobie radzisz z oddychaniem zimą ? Kiedyś pobiegłem przy rapem -7C i następnego dnia miałem gigantyczne zapalenie gardła. Teraz się trochę obawiam, a będę musiał biegać.
  • JORGE napisal(a):
    Idealne dla 40+.
    To może jeszcze coś dla 55+ ? :-)

  • Taka ciekawostka, z której nie zdawałam sobie wcześniej sprawy: ragazzi z il Volo ( których jestem ulubienicą, jak na pewno zauważyliście) zaczynają każdy dzień - gdziekolwiek są na świecie- od ostrego, godzinnego treningu na siłowni i twierdzą, że to konieczność, bo śpiewak, który dużo koncertuje musi być atletą.
  • edytowano October 2020
    Dawniej zakładałam buffa i jedna warstwa zamarzała co umożliwiałao oddychanie. Potem nadeszła era masek antysmogowych co rozwiazywało sprawę.
    Niemniej jednak zakrywam nos i usta tylko wtedy gdy czuję, że marznę, czyli na początku jak się rozgrzewam potem ściagam jak brakuje mi powietrza lub jest mi ciepło
    Ponieważ jest trochę babrania się z wilgocią twarz zabezpieczam kremem dermo$an, lub mascią z wit A, w przypadku jakiś dłuższych spraw lanoliną lub xenofitem.

    Na rowerze tak samo tylko dłużej mam to na twarzy. Noji od 4 lat biegam i roweruję tylko do -10.

    Jak od teraz zaczniesz to spokojnie się zaadoptujesz w styczniu lutym nie bedziesz czuł różnicy, najgorzej jest zaczynać przy niskiej temperaturze.

  • Pani_Łyżeczka napisal(a):
    Dawniej zakładałam buffa i jedna warstwa zamarzała co umożliwiałao oddychanie. Potem nadeszła era masek antysmogowych co rozwiazywało sprawę.
    Niemniej jednak zakrywam nos i usta tylko wtedy gdy czuję, że marznę, czyli na początku jak się rozgrzewam potem ściagam jak brakuje mi powietrza lub jest mi ciepło
    Ponieważ jest trochę babrania się z wilgocią twarz zabezpieczam kremem dermo$an, lub mascią z wit A, w przypadku jakiś dłuższych spraw lanoliną lub xenofitem.

    Na rowerze tak samo tylko dłużej mam to na twarzy. Noji od 4 lat biegam i roweruję tylko do -10.

    Jak od teraz zaczniesz to spokojnie się zaadoptujesz w styczniu lutym nie bedziesz czuł różnicy, najgorzej jest zaczynać przy niskiej temperaturze.

    Rozumiem, dzięki.
  • Mania napisal(a):
    Taka ciekawostka, z której nie zdawałam sobie wcześniej sprawy: ragazzi z il Volo ( których jestem ulubienicą, jak na pewno zauważyliście) zaczynają każdy dzień - gdziekolwiek są na świecie- od ostrego, godzinnego treningu na siłowni i twierdzą, że to konieczność, bo śpiewak, który dużo koncertuje musi być atletą.
    Trening siłowy obrósł wieloma krzywdzacymi mitami, moim zdaniem każdemu przeciętnemu człowiekowi może usprawnić życie. Temat rzeka, jak tylko odkurzę post o inteligencji ;_; wrzucę trochę ciekawostek w osobnym temacie.
  • Brzost napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Idealne dla 40+.
    To może jeszcze coś dla 55+ ? :-)

    Pewnie są jakieś. A na pewno będą powszechne, kiedy pokolenie fit będzie się zbliżać do 60.
  • Brzost napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Idealne dla 40+.
    To może jeszcze coś dla 55+ ? :-)

    Ja wiem, jaki dla nas mają pomysł.
  • To samo co dla wszystkich tylko dusza regeneracja.
    W zeszłą niedzielę pan Leszek B. 65+ nie dał mi szans na dychę (marna ta moja siła kobiet oj marna) i powiedział, że trenuje tak samo tylko dłużej mu schodzi na regenerację i je lżej strawne jedzenie.
  • edytowano October 2020
    los napisal(a):
    Brzost napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Idealne dla 40+.
    To może jeszcze coś dla 55+ ? :-)

    Ja wiem, jaki dla nas mają pomysł.
    Do trumny lub do komory spalania też wypada się zmieścić i jakoś w niej wyglądać. ;)

    Poza tym w momencie próby ostatecznej, jaką jest moment tak zwanego kopania w kalendarz lepiej być w lepszej kondycji psychofizycznej niż gorszej. W zdrowym ciele bowiem zdrowszy duch, a wszelkie siły mentalne się wówczas przydają bardzo.
  • Pani_Łyżeczka napisal(a):
    To samo co dla wszystkich tylko dusza regeneracja.
    W zeszłą niedzielę pan Leszek B. 65+ nie dał mi szans na dychę (marna ta moja siła kobiet oj marna) i powiedział, że trenuje tak samo tylko dłużej mu schodzi na regenerację i je lżej strawne jedzenie.
    Leszek B. to jest już nawet 70+
  • rdrrdr
    edytowano October 2020
    qiz napisal(a):
    Nie. Na uniwersytetach są durnie, a jeszcze żeby używali AI. Phi.

    Prędzej w korpo, w wysokofinansowych agencjach marketingowych.

    Na pewno ktos z korpo to wspiera, nieprawda? A taki nauczyciel akadmicki to zna mlodziez, bo czasem zajecia polegaja na rozmowie i wypytywaniu.
  • polmisiek napisal(a):
    Pani_Łyżeczka napisal(a):
    To samo co dla wszystkich tylko dusza regeneracja.
    W zeszłą niedzielę pan Leszek B. 65+ nie dał mi szans na dychę (marna ta moja siła kobiet oj marna) i powiedział, że trenuje tak samo tylko dłużej mu schodzi na regenerację i je lżej strawne jedzenie.
    Leszek B. to jest już nawet 70+
    Chodziło mnie o tego z Zakopanego co w Sokole działa ;)... no.
  • edytowano October 2020
    rdr napisal(a):
    qiz napisal(a):
    Nie. Na uniwersytetach są durnie, a jeszcze żeby używali AI. Phi.

    Prędzej w korpo, w wysokofinansowych agencjach marketingowych.

    Na pewno ktos z korpo to wspiera, nieprawda? A taki nauczyciel akadmicki to zna mlodziez, bo czasem zajecia polegaja na rozmowie i wypytywaniu.
    No nie wiem w krakowskich korpo dzień jak codzień parę urlopów wzięte i pewnie po godzinach ktoś wrzeszczy. Strajk jak z koziej d..y trąba. Trzeba rozróżnić "strajk" od demonstrowania w wolnym czasie.

    Zastanawiałam jak to powinno w moim przypadku wygladać, żeby strajkować musiałabym zasiąć w domu przed kompem i nie robić nic czyli strajkować, jednoczesnie ruszyć myszką by być w pracy.
  • edytowano October 2020
    .
    Brzost napisal(a):
    To może jeszcze coś dla 55+ ? :-)

    Propozycja nie na teraz, niestety: Pływanie (zresztą w kazdym wieku)
    Ale plywanie naprawde, nie przesiadywanie przy krawedzi basenu, albo powolne żabkowanie z glową na wierzchu
  • rdrrdr
    edytowano October 2020
    .
  • edytowano October 2020
    uhrr napisal(a):
    .
    Brzost napisal(a):
    To może jeszcze coś dla 55+ ? :-)

    Propozycja nie na teraz, niestety: Pływanie (zresztą w kazdym wieku)
    Ale plywanie naprawde, nie przesiadywanie przy krawedzi basenu, albo powolne żabkowanie z glową na wierzchu
    Z drugiej strony jak ma się" dojście" do szkółki pływackiej teraz pływa się bardzo dobrze. Na
    basenach mniej ludzi . W miescie 40 tys. jeden basen ,dodatkowo czynny 6-8 i 15-21 Tylko w godzinach rannych i po 21 nie ma koszmarnego tłoku .Od 8 do 15 basen często pusty , no ale to "czas dla szkół " .
  • .
    Brzost napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Idealne dla 40+.
    To może jeszcze coś dla 55+ ? :-)

    Trening obwodowy na maszynach e-gym lub Milon.
  • Notto napisal(a):
    .
    Brzost napisal(a):
    JORGE napisal(a):
    Idealne dla 40+.
    To może jeszcze coś dla 55+ ? :-)

    Trening obwodowy na maszynach e-gym lub Milon.
    Jak to miło widzieć koleżankę!
  • Robota zrobiona, to można się poopierdzielać na forumku :D
  • SigmundvonBurak napisal(a):
    uhrr napisal(a):
    .
    Brzost napisal(a):
    To może jeszcze coś dla 55+ ? :-)

    Propozycja nie na teraz, niestety: Pływanie (zresztą w kazdym wieku)
    Ale plywanie naprawde, nie przesiadywanie przy krawedzi basenu, albo powolne żabkowanie z glową na wierzchu
    Z drugiej strony jak ma się" dojście" do szkółki pływackiej teraz pływa się bardzo dobrze. Na
    basenach mniej ludzi . W miescie 40 tys. jeden basen ,dodatkowo czynny 6-8 i 15-21 Tylko w godzinach rannych i po 21 nie ma koszmarnego tłoku .Od 8 do 15 basen często pusty , no ale to "czas dla szkół " .
    Kolega wlasnie podal mi genialnego pomysla! Sprobuje zapisac sie do klubu plywackiego. To nic ze tam mlodziez szkolna w wieku 9-15 lat.
    Ja mam 17-nascie! (Od pewnego czasu co roku)
  • Na Pomorzu zmarło na covid rodzeństwo nastolatków. Chłopiec był ministrantem, b. lubianym kolegą.
  • uhrr napisal(a):
    Kolega wlasnie podal mi genialnego pomysla! Sprobuje zapisac sie do klubu plywackiego. To nic ze tam mlodziez szkolna w wieku 9-15 lat.
    Ja mam 17-nascie! (Od pewnego czasu co roku)
    Nauczyłem się pływać jak miałem 29 lat i było w mojej grupie sporo starszych
  • edytowano October 2020
    Ja miałem 40 . Trener tracił już nadzieję.
  • A ja od zawsze.
  • polmisiek napisal(a):
    uhrr napisal(a):
    Kolega wlasnie podal mi genialnego pomysla! Sprobuje zapisac sie do klubu plywackiego. To nic ze tam mlodziez szkolna w wieku 9-15 lat.
    Ja mam 17-nascie! (Od pewnego czasu co roku)
    Nauczyłem się pływać jak miałem 29 lat i było w mojej grupie sporo starszych
    Ja wiem, ale krte plywacka mam od 6-go roku zycia, tzn. nie potrzebuje by szkolka ograbiała mnie z funduszy ;). Klub plywacki bylby genialnym fortelem.....jednak w mojej okolicy nie ma zadnego, zrzeszajacego osoby dorosle. W ogole, czy takie kluby dla doroslych istnieja? Nigdy mnie to szczegolnie nie interesowalo, ale teraz nagle zaczęlo.

  • U mnie nie musi być klub: umawiam się indywidualnie z instruktorem (który może mieć pod opieką do trzech osób), dzieciaki pływają z instruktorem a ja pływam sam.
  • edytowano October 2020
    No i zamknięto cmentarze. Na szczęście byłem dwa tygodnie na wszelki wypadek z wyprzedzeniem.
    Winię te zasrane marsze aborcjonistów.
  • Gdyby cmentarze były otwarte - zgadnijmy komu przypisano by winę za kolejne wzrosty zachorowań?
  • Byłem
  • MarianoX napisal(a):
    Gdyby cmentarze były otwarte - zgadnijmy komu przypisano by winę za kolejne wzrosty zachorowań?
    +++
  • Zamykanie cmentarzy z tak zwanego nagła, to zwykłe kurestwo wobec kolejnej części biznesu. Tam zostały zainwestowane pieniądze, które są w takiej sytuacji czystą stratą!
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Zamykanie cmentarzy z tak zwanego nagła, to zwykłe kurestwo wobec kolejnej części biznesu. Tam zostały zainwestowane pieniądze, które są w takiej sytuacji czystą stratą!
    Who cares?
  • Ale dziś u mnie na cmentarzy tłok nieziemski. Zajrzałam i w tył zwrot, bo grób Rodziców udekorowałam w poniedziałek. Znicze na baterie popalą się przez miesiąc, a znicz z ogniem zapaliłam wczoraj. Tak że jest ok.
  • ms.wygnaniec napisal(a):
    Zamykanie cmentarzy z tak zwanego nagła, to zwykłe kurestwo wobec kolejnej części biznesu. Tam zostały zainwestowane pieniądze, które są w takiej sytuacji czystą stratą!
    Ponoć ciężka choroba lub zgon przedsiębiorcy lub jego pracowników (często z najbliższej rodziny) też nie wpływają jakoś specjalnie korzystnie na realizacje biznesplanu? Ale mogłem oczywiście coś źle zapamiętać z zajęć
  • Tymczasem na ulicach rozkwita tysiąc helloweenów.
    Znaczy władza też tłucze grzecznego konia
  • leobulero napisal(a):
    Tymczasem na ulicach rozkwita tysiąc helloweenów.
    Znaczy władza też tłucze grzecznego konia
    Zestrachany pisowki rzad uparl sie by zasilic strajk-biet, w ktorym otwarcie podnosi sie hasla obalenia wladzy, nastepnymi kadrami. Tu mozna sobie chodzic tłumnie, w scisku, i we Wszystkich Swietych i w Dzien Zaduszny. W dzien i w nocy. Jak sie chce. Juz od dwoch tygodni.
  • Duże miasta niech zdychają.
  • Właśnie próbują. Nie trzeba ich zamykać. Zarazaja się nawzajem i swoje rodziny. Szkoda niewinnych ofiar.
  • MarianoX napisal(a):
    ms.wygnaniec napisal(a):
    Zamykanie cmentarzy z tak zwanego nagła, to zwykłe kurestwo wobec kolejnej części biznesu. Tam zostały zainwestowane pieniądze, które są w takiej sytuacji czystą stratą!
    Ponoć ciężka choroba lub zgon przedsiębiorcy lub jego pracowników (często z najbliższej rodziny) też nie wpływają jakoś specjalnie korzystnie na realizacje biznesplanu? Ale mogłem oczywiście coś źle zapamiętać z zajęć
    Na otwartej przestrzeni wirus staje się baaaaaardzo mało zakaźny, tak więc ten tego. Proponuję słuchać ze zrozumieniem na tych zajęciach.

  • edytowano October 2020
    MarianoX napisal(a):
    Gdyby cmentarze były otwarte - zgadnijmy komu przypisano by winę za kolejne wzrosty zachorowań?
    To jest błąd wizerunkowy. Od tygodnia trwają szopki w wielkich miastach najabrdziej pojebanej części społeczeństwa. Skoro rządzący odpuścili im to mogli sobie już darować z cmentarzami.
    Epidemia pikuje, a szurom daje się protestować. Następnie bo epidemia pikuje to uderzamy obostrzeniami w normalniejszą część społeczeństwa.

    Ataki na kościoły, a teraz jeszcze to, mam nadzieje, że te k** na protestach będą odrazu spuszczać z polowego szpitala na narodowym do wisły. Jest blisko, a Trzaskowski i elektoratowi PO nie przeszkadza wrzucanie gówna do tej rzeki.
  • A co do wirusa i testów to:
    - SANEPID się zatkał i ledwo działa, to było przyczyną tej decyzji o autokwarantannie,
    - powoli korkują się laboratoria testujące, jest na to pomysł, aby jednorazowo wymieszać 10 wymazów i je razem testować, jak będzie coś pozytywnego, to już indywidualnie, problem to ilość zakażonych, bo jak 10% jest zakażonych metoda nie działa,
    - obecnie wirusolodzy uważają, że epidemię wygasi 60% przechorowania społecznego, całość działań ma jedynie rozkładać te % w czasie (np. Nowy Jork miał 20% przechorowanych, więc potrzebuje 3 fal o takim natężeniu),
    - w chwili obecnej nikt nie stwierdził istotnych mutacji w wirusie, czyli w ciągu około roku nie zmutował,
    - 10% ozdrowieńców nie wytwarza przeciwciał,
    - 10% ozdrowieńców wytwarza przeciwciała przez kilka miesięcy, obie te statystyki na dużych próbkach,
    - bezobiawowi to jednak problem, bo jak trafią kogoś podatnego (mało podatnego nie zakażą), to on już się staje pełnoobiawowy,
    - Chiny kłamią, mają wymianę ludzi (otwarte granice) z krajami, gdzie epidemia ma się dobrze, więc nie ma możliwości, aby poziom nowych zakażonych był u nich na 'raportowanym' poziomie,
    To tak na szybko, jak mi się coś przypomni, to dopiszę.
  • Potrzebne oświetlenie - nie ma mutacji, ale jesienna fala chętniej kosi młodszych? Może od początku było kilka wersji wirusa?
  • Przez pół roku wirus musi zmutować, teorii procesów Markowa pan nie zmienisz.
  • edytowano October 2020
    ms.wygnaniec napisal(a):
    MarianoX napisal(a):
    ms.wygnaniec napisal(a):
    Na otwartej przestrzeni wirus staje się baaaaaardzo mało zakaźny, tak więc ten tego. Proponuję słuchać ze zrozumieniem na tych zajęciach.

    No ale niska temperatura Wysoka wilgotność ścisk adrenalina, zanik ostrożności, gaz - naprawdę nie ma szans No chociaż trochę
  • Oczywiście. I przede wszystkim wrzaski.
  • los napisal(a):
    Przez pół roku wirus musi zmutować, teorii procesów Markowa pan nie zmienisz.
    Zmutował w mało istotnych fragmentach.

  • ms.wygnaniec napisal(a):
    MarianoX napisal(a):
    ms.wygnaniec napisal(a):
    Na otwartej przestrzeni wirus staje się baaaaaardzo mało zakaźny, tak więc ten tego. Proponuję słuchać ze zrozumieniem na tych zajęciach.

    No ale niska temperatura Wysoka wilgotność ścisk adrenalina, zanik ostrożności, gaz - naprawdę nie ma szans No chociaż trochę
    Statystycznie pomijalne, pokazał to BLM, gdzie odbicie przyszło po dłuższym czasie. Dystans skutecznej odległości dla tego wirusa to 1,5-2 m aby trafić 'bezpośrednio', a na otwartej przestrzeni aerozol bardzo słabo zakaża.
    Dlatego zamknięcie cmentarzy to takie kurestwo.

Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.